-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by panbazyl
-
ja swoje też jakos tak niezbyt często piorę, bo jak ostatnio uprałam, to mi się cholery wytarzały w ziemi, piachu i błocie.... uch. Kupiłam przed chwilą w Piaskach dla piesów golonki indycze. są p 2.80 niestety.... ale z dużą ilością chrząstek i mięsa :) Będą miały dziś wyżerkę, a ja mam pod nosem fajne miejsce z jedzeniem - nie muszę jechac po to do Lblna.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
ale u nas ciepło i ślicznie :) Kizianki dla łapki Torci :) -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
panbazyl replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
odwiedzam Borysa - pewnie jest na długim weekendzie -
żydowski w Lublinie (ten na Czwartku) też jest ładny - tylko ja tam nigdy NORMALNIE przez bramke nie weszłam, zawsze przez mur - po słupie elektrycznym (bo przez taki zrujnowany dom bałam się z powodu zawsze obecnych tam narkomanów). Ale najbardziej "odlotowy" cmentarz na jakim byłam to na Ukrainie - jakie tam były nagrobki, po prostu rewelacja! (łażenie po starych cmentarzach to moja pasja). Każdy inny, no cudeńko - a wszystko na małej wsi zabitej dechami...
-
to trzymamy kciuki :)
-
[quote name='ajeczka']Noszę podzielone żwacze suszone. Zamykam w woreczku, a i tak wszystkie psy wdzięczą się do saszetki ;-)[/QUOTE] no ten zapaszek - nie ma się co dziwić ;)
-
[quote name='andegawenka']nie smiałam zapytać o link do bloga:roll: tez jestem miłośniczką tego cmentarza, tym bardziej że połowa rodziny tu lezy i baaaaardzo dawno temu chodziłam alejkami grzecznie za raczkę z moim narzeczonym... Właśnie zburzyli kino Kosmos, kiedyś miejsce pracy mojej teściowej...:mad: Interes prywatny niszczy Lublin!!!![/QUOTE] bloog rewelka :) Znam firmę co burzyła to kino.... niestety.... ech. I szkoda mi budynku, miejsca i kawałka historii - przeciez to byl już zabytek. Ech. I ile ludzkich historii z nim związanych. Ale łatwo zburzyć. Dlatego też wyjechałam z Lblna - teraz jak jestem "w mieście" to raczej szukam fajnych stron i zaczynam się nimi cieszyć jak dziecko. Robię sobie sesje fotograficzne, mini plenery, szukam niezwykłości - odkrywam na nowo mój Lublin. Ale kina szkoda, zwłaszcza tego kina.
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']Pocieszę Cię zapewne , ale zapowiadają koszmarnie upalne lato.[/QUOTE] ja kocham upały, ale takie hiszpański, suche i gorące - to mój klimat. Mogę wtedy żyć. Ale w Pl jak jest gorąco to zazwyczaj i wilgotno, no i koszmar się zaczyna - mieszkanie w prysznicu, miliony komarów, meszki. ze 2 lata temu byłam sobie w Toledo jakoś w sierpniu - podobno było to najbardziej gorące lato ostatnimi czasy - Hiszpanie siedzieli jak borsuki albo w pracy, albo w domach albo w galeriach handlowych - tam gdzie jest klimatyzacja - a ja miałam praktycznie całe miasto "dla siebie" bo niewiele osób łaziło w taki upał. Co porobiłam zdjęć bez dzikich turystów to moje :) No odpowiada mi taki klimat (tak samo jak okolice Morza Martwego i okoliczne pustynie - oj tam mi się podoba - tylko jakby ktoś wywiózł skorpiony jeszcze to byłby raj). -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='daguerrotype']W sumie dobrze jest się zintegrować z miejscowym elementem ;) U nas dziś chrabąszcze się pojawiły..[/QUOTE] u nas też wczoraj się zaczął nalot chrabąszczy. Psy miały ubaw po pachy, my też, Zwłaszcza że zrobiliśmy sobie wieczorem ognisko na podwórku z pieczeniem kiełbasek. A co do integracji z miejscowym elementem, to wczoraj poszliśmy nad źródła a po drodze do domu pod sklep na lody (dzieci) a my na piwo (psy nic nie dostały). No i oczywiście pod sklepem jak w Ranczu - ławeczka-żuleczka. No i integracja - a jaka to rasa, a kiedy będą szczeniaki (?????), ale fajne, no ja też kocham psy..... oj. A moje psy kochaja piwo - nie wiem czemu, ale lubia sobie polizać i jak się jednemu panu ciut ulało z butelczyny to Pirania oczywiście pierwsza do próbowania - no i panowie jednak zmienili zdanie, bo to mało ekonomicznie jeszcze z psami na piwo chodzić i psom stawiać butelczynę.... aaa - zapomnialam - w sobote całkiem przez przypadekbyłam obecna na tzw "bramie" czyli taka wiejska tradycja zastawiania drogi jak jedzie para młodych do ślubu. Szłam po swoje dzieci do kowala aby je zawołać na obiad a tam cała akcja na drodze - kowadło na środku szosy stoi, kufer zaraz obok, dzieciaki pousadzane na kufrze - chyba z połowy wsi były dzieci, każde z kwiatkiem w garści, rodzice obok w rowie, kowal z moim synkiem kują sobie jakieś żelazo na kowadle i kawalkada samochodów czeka na pozwolenie przejazdu. Oczywiście musial być tradycyjny wykup, czyli to na co czekała dorosła męska część zebrania, dzieci dostały ciastka a para młodych od kowala podkowy na szczęście. Fajnie to wyglądało, bo podkowy młody musiał sobie wyjąć z kufra otwierając go wcześniej wielgaśnym kluczem, jak jakiś skarbiec. Zdjęć nie robiłam, bo się nie spodziewałam takiej akcji praktycznie po sąsiedzku. Bym nie zdążyła po Canona pójść a chciałam to zobaczyć. -
Gratulacje!!!!!!
-
no zobaczymy. Na razie jest fajnym psiakiem. Moja siostra która ogólnie lubi psy, ale z daleka byla u nas wczoraj i powiedziała coś co mnie zastanowiło, że takiego psa to ona by mogła mieć (znaczy tyle, że albo pies fajny, albo moja siostra ma kryzys, skoro polubiła psy). Dziś noc też spokojna, mały zasygnalizował że chce wyjśc na sik i kooop :) w domu nic nie nabrudził. no ideał :) I potrafi spać w klatce - klatka jest używana oczywiście jako buda - jest otwarta non stop. Tak uczylam Panbazyla - klatka to azyl, spokój, miejsce do spania ale czasem też bywa zamknięta jak wychodzę z domu - w przypadku Panbazyla to konieczność bo on już pokazał co potrafi.... a ja nie mam zamiaru drżeć co znów pożre i co mu będzie dolegać. NO i wyjazdy dalsze na wystawy - pies w klatce powinien czuć się spokojnie i bezpiecznie - a nie to co mam z Bazylem - on nawet jak 2 doby się gdzieś jechało na wystawę np do Macedonii to potrafił te 2 doby jazdy stać na nogach i się tylko bujał z lewa na prawo a potem miał zakwasy.... Panbazyl już spokojnie na leżąco jeździ w klatce, mały Bazyl pewnie też tak będzie jeździł. foty wrzucę, ale za jakiś czas, bo mój laptop jest u księgowej a nie lubię wgrywać fot na inne (znaczy się nie własne) komputery.
-
ja ten cmentarz uwielbiam - jakkolwiek to zabrzmiało :) To było miejsce naszych wagarów w plastyku, miejsce plenerów fotograficznych jak również miejsce gdzie poznawaliśmy i nadal poznaję historię. Uwielbiam zwłaszcza część prawosławną i starą katolicką - jesienią jest tam tak kolorowo (no znów chyba dziwnie to może być odebrane ;) ) w każdym razie zdjęcia zawsze wychodzą tam rewelacyjne.
-
no piękne te psio-kocie wyprawy :) To co - kiedy zlot? jutro jestem w biurze, na 3.05 jakoś sie umówiłam z sąsiadami z następnej wsi na prywatne konsultacje w sprawie ich projektu, a poza tym jestem u siebie :)
-
[quote name='bonsai_88']Iza ma[COLOR=#000000]jąc 2 psa pochłania[/COLOR][COLOR=#000000]jącego wszystko co się da nie mogę pozwolić Rockiemu medytować nad miską ;). Inacze[/COLOR][COLOR=#000000]j mo[/COLOR][COLOR=#000000]ja szczuplutka panienka szybko wyglądała by [/COLOR][COLOR=#000000]jak Pirania [/COLOR]:evil_lol:.[/QUOTE] mam wrażenie, że Pirania ma puchlinę głodową, bo dostaje takie dawki jak szczeniak a wygląda jak 2 Piranie... chyba, ze sie dożywia chrabąszczami? Maluch jest cudny. Już zaczyna szczekać - co znaczy - wiem, ze TU mieszkam :) od 2 dni prosi o poranne wyjście na siku :) (ma trochę ponad 2 miesiące!) w nocy nie miał wpadki od 3 dni - a jest u nas tydzień. No fajniutki jest. I ten jego spokój, taki pozytywny energetyczny spokój. jutro coś z pracy pewnie napiszę, bo na szczęście ide do pracy (serio, że się cieszę, bo mam wtedy trochę czasu dla siebie)
-
pogoda będzie cudna!!!!!
-
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
panbazyl replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
to Borys????? Ten pies baskerwilów jest cudny :) ech :) -
Mój kot [*] w hodowli był karmiony łyżeczką.... ja doprowadziłam do tego, ze jadł sam ale łyżeczka musiała by być w misce z jedzeniem, bo inaczej jeść nie chciał. Ogar jest CUDNY!!!!!
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
panbazyl replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
dobrze, że wróciły. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
a to co robi mój 2 miesięczny szczyl dziś - teraz - w biurze - bo dooopczę nadal w biurze ( z psem ) [IMG]http://i50.tinypic.com/2ccnrfa.jpg[/IMG] -
ja też wolę mieć władzę nad żarciem (przynajmniej w tym stadzie mam władzę :diabloti:) W ten sposób doprowadziłam do tego, że to mój chłop gotuje, bo ja miałam taką władzę, że do tej pory prowadzę strajk kuchenny :eviltong:. siedzę w biurze a maluch smacznie chrapie :) pod biurkiem. Fajny malec :)
-
[quote name='Vectra']a skąd wychodzą szczeniaki , które nie rzucają się na jedzenie ? skoro te z hodowli się rzucają ? :evil_lol: Bo na to zjawisko , ma wpływ wiele czynników , chodzi o rzucanie się na żarcie i to nie ma nic wspólnego w wychodzeniem z hodowli ... bo pies by był na świecie , rodzi się gdzieś , a takie miejsce zwie się hodowlą.[/QUOTE] oj uogólniłam ;) Bo odkąd pamiętam - każde szczenię jakie do domu przytargałam to tylko MISKA, MISKA, MISKA :diabloti: a ten jest jakiś taki inny - owszem - pierwszy się rzuca na jedzenie jak inne psy czekają (ale niedługo i nad tym zapanuję). Ten też jest z hodowli :lol:
-
[quote name='evel']Paski mięsne głównie (można dostać w supermarkecie np. w Lidlu - firmy Orlando, Zu poleca :)). I ciastka własnej roboty.[/QUOTE] popróbujemy ;)
-
[quote name='magdabroy']Uważaj, bo za kilka miesięcy ludzie nie będą się bali wejść do Waszego biura :evil_lol:[/QUOTE] nie będzie tak źle ;) tu przychodzą tacy ludzie co się niczego nie boją a są wręcz tak pomysłowi że szok :) dałam przed chwilą szczochowi kawałek kuraka - myślicie, że zjadł? nie.... nie jest lapczywym malcem, aż dziwne - bo zazwyczaj szczeniaki które wychodzą z hodowli rzucaja sie na każde jedzenie jakby w życiu nie jadły [quote name='andegawenka']Proporcja została zrównoważona jesli dobrze policzyłam 1 na 1. Kazdy ma swoją własną smycz do pilnowania:p[/QUOTE] no w końcu mam równowagę w tej materii ;) [quote name='magdabroy']Hahaha, racja ;) Magda, to żeby była równowaga, to musisz szukać czterech kotów :evil_lol:[/QUOTE] no szukam. Wiem, że znajdę, ale nie wiem kiedy. Nie wiem czy będą to 4, ale 2 to na pewno :)
-
no to ile się uda to nasza psio-ludzka rodzina na spacerze [IMG]http://i47.tinypic.com/29bdhjr.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/jhqazs.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/wtxc0i.jpg[/IMG] a tu zdjęcie dzisiejsze - jestem z Bazylem ogarem w biurze - ot co robi mały 2 miesięczny szczyl w biurze [IMG]http://i50.tinypic.com/2ccnrfa.jpg[/IMG]
-
[quote name='danka4u1']Jesteś niesamowita, a Twoje futrzaki budzą we mnie respekt:angryy: Ta uczta wygląda jak biesiada kanibali :shake:[/QUOTE] to u nas norma :) To i tak wersja light :diabloti: One nie mogą nic ruszyć jak im nie powiem magicznego słowa "proszę" tylko maly szczyl się jeszcze wylamuje z tego, ale popracuję nad nim i osiągnę oczekiwany efekt :)