-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by panbazyl
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='magdabroy'][B]Panbazyl [/B]dobre opinie w internecie ma preparat Caniviton, ale kosztuje ponad 200zł :/[/QUOTE] ale cena...... [quote name='kalyna']jak ja się zapytałam czy mały potrzebuje czegoś więcej oprócz karmy dla szczeniąt to mi wet powiedziała... to Owczarek niemiecki, one mają problemy z stawami to najlepiej kupić RC dla Owczarków Niemieckich :mdleje: wszystko mi opadło, bo ta Pani była dla mnie jako super wet...[/QUOTE] ciekawe czy Rc robi 'specjalną" karme dla ogarów polskich :diabloti: bo dla labków to tak :eviltong: Pani Hodowczyni od której mam ogara za to polecała mi od początku żywić małego SUROWYMI korpusami kurzymi :) no i innymi rzeczami też. Ale bardzo spodobalo mi się że już 2 miesięczny wychodzący z hodowli ma jeść całe surowe korpusy. Ja też swój miot odchowałam na barfie, ale cieszę się że i hodowle widzą w surowym sens :) -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='magdabroy']Post wyżej masz już linka do tego preparatu ;) Jak się dobrze przyjrzeć składowi to RC dla ONków nie różni się praktycznie niczym od innych RC :shake: Chwyt reklamowy z tymi rasami w karmach :roll: Sama poszukaj dobrej karmy i już ;)[/QUOTE] hm - oczywiście - która firma produkująca żarcie dla psów by miała milion pięćset sto dziewięćset taśm produkujących różne karmy dla każdej rasy????? Łatwiej zrobić 200 róznych wzorów worków i wydrukować a potem dobry PR i reklama :) i klient zadowolony po pachy :) -
wiecie co - ja to jak zawsze - czyli nie tak jak być powinno - na oko..... Wiem, ze to nieprofesjonalne.... też czekam na info ile czego. Siemienia sypię (tzn sypałam - bo teraz nie daję, bo się psy zbuntowały na moje gotowanie) tak sporo, może z garść na 3 psy duże i 1 szczyla. Tylko było gotowane aż powstał glut (a to że przejdzie i wyjdzie tyłem ma też swoje zalety - zawsze "oczyści" kiszki ). Ale raz na miesiąc dostają - tak przez 2-3 dni - jak im coś ugotuję w ramach zmian żywieniowych. Dziś kupiłam kurze szkielety i kości karkowe - będzie wyżerka :)
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
witam się i ja :) foty u mnie będą, ale w czwartek pewnie.... oj (tam...) daj nazwę tego specyfiku - może się przyda? kto wie? Mam przeca szczylka w domu który rośnie. -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
to pięknych snów :) a Torce daj może nawet zwykłą aspiryne bayerowską - moim psom pomagało przy jakiś bólach. Możesz też próbowac masażu - jak dasz radę oczywiście - głaskanie, uklepywanie. -
Co z Barim????? Co mu jest? Kizianki od nas dla futrzaczków! Murzynku - pięknie opisałeś wakacje :) zazdroszczę, bo ja miałam tabun gości.... i w przyszłym roku biorę wszystkie dni weekendu tzw długiego w ramach wolontariatu - bedę siedzieć w biurze od rana do nocy a nawet w nocy!!!! Z psami. Ale bez grilla, tabunu gości (lubię ludzi, ale takich co wiedzą jak sie przynajmniej herbatę robi) i sprzatania potem.... Dopiero dzis skończylam pranie i zmywania garów....
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
a ja wczoraj zatrzymałam ruch na wiejskiej szosie :) :) :) Nie żeby jakiś wielki, ruch, ale wszystkie 2 samochody co akurat wtedy jechały :) Bo po prostu facet w pierwszym samochodzie nie mógł zrozumiec JAK potrafię utrzymac 4 psy w jednej linii a facet w drugim samochodzie się przyłączyl do pytan tego z pierwszego - jak to się robi, dlaczego one tak równo idą i jak daję im radę.....ech. No fakt - ja + 4 psy zajmujemy całą ulicę, ale żeby od razu TYLE pytań???? Chyba muszę jakoś kosmiczne wyglądać z taką zgrają psów, bo nie podejrzewam, ze to byl podryw. Po czym dziś przyszłą do nas zona jednego z tych panów z podobnymi pytaniami.... Myślę nad załozeniem szkoły dla właścicieli psów ;) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
panbazyl replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
oj masz roboty..... Ale foty cudne - zwłaszcza "mój" ulubieniec - Boniś :) Cudny facet z niego :) Ja też mam tu u siebie całe ptasie radio - choc dziś coś ptaki ucichły - normalnie powinny słowiki śpiewać a dziś cicho.... może im za chłodno? -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
panbazyl replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
NO tak - jedna na mietle sobie lata po Łysej Górze, druga cos marzy o Australii - a ja chce upałów na powrót :) -
[quote name='magdabroy']Super :multi:[/QUOTE] nooo, tylko na razie w wyobraźni ;) albo w canonie - ale na jedno w tej chwili wychodzi. Jutro będę dzwonić do księgowej. Bo mi się miejsce na karcie kurczy ;)
-
[quote name='magdabroy']Siemie lnianę podaję jak muszę podać gotowany ryż mięsem, to dosypuję pod koniec gotowania ;) nie mielę :shake:[/QUOTE] ja dokladnie tak samo - chodzi o ten "glut" z siemienia. Choć można by tez te mielone apteczne zalać wrzątkiem i jakoś podac psu - ale to moze być ciężkie do podania, trzeba dosmaczać. Ja zazwyczaj kupuje na targu len - 3 zl za kg. Domownikom tez dosypuje do róznych dań - np do mielonych :) z dodatkow domowej produkcji to dosypuje (zwłaszcza teraz jak mam szczeniora) rozdrobnione skorupki z jaj - posypuje tym mięso. Psy zjadają bez problemów.
-
[quote name='magdabroy']Już się nie mogę doczekać fot :) A Pirania też się załapała?[/QUOTE] tak, tak :) Pirania też jest - dziś zrobilam im sesję w polach - Pirania i Panbazyl kopali chyba nory dzikich chomikow, bo wrócili z tak zakurzonymi ryjami, ze szok :) Oczywiście porobilam im foty - jak czarne zombie z szaro-brunatnymi maseczkami na ryjach ;)
-
no i zapomniałam - mój znajomy chce oddać swojego bernardyna w typie za gratis - jak to określił "ze wszystkim, z budą również, w dobre ręce". Benek jest w wieku 9 miesięcy, wymaga "mocnej" ręki, tzn osoby co mu klepki poustawia w odpowiednie miejsca. Pies aktualnie jest w Lbl.
-
n już się nie moge doczekac aż was zasypie masa zdjęc.... ale poczekam sobie - mam nadzieję, że obiecane "po wekendzie" przez księgową się sprawdzi i laptop znów będzie u mnie :) (no bo tylko na swoim wrzucam foty - bo robie je w rozdzielczości do druku i bym inne kompy zawaliła po krótkim czasie...) maluch urósł :) Dorosle psy są do niego bardzo przyjaźnie nastawione :) Piątkowy deszcz przesiedziałam w Piaskach pod dachem :) Wczoraj nic nie padało a dziś tylko się ochłodziło. Ja kocham upały - najlepiej jakby było do tego jeszcze sucho, bo jak wilgotno to mozna paść - tu się zgadzam z marysią :)
-
moje też pożarły dziś i wczoraj WSZYSTKO :) bo kupilam im korpusy kurze, indycze "golonki" i najzwyklejsze gnaty - wszamały az milo było patrzeć. Chyba im się znudzila wolowina non stop ;)
-
no w świecie wirtualnym w końcu :) wczoraj rodzinnych spotkań cd - ale na szczęście juz nie u mnie :) co za ulga. Wczoraj też zabrałam ogara Bazyla do "miasta" na szczepienie. obylo się bez problemow, a wręcz ze spokojem - co za pies - spokoj ma wymalowany na pyszczku. Zastrzyk a on zaraz po (przed też) bardziej mial w planie polożyc się spać niż wariować u weta. Wcześniej w biurze wszamał korpus z kurczaka i .... poszedl spac :) Wczoraj tez popadalo - w końcu :) za to dziś taniec z kosiarka - poł hektara podworka (z dużą gorką i nierównościami) skoszone :) Potem z psami w pola - ale biegały :) trochę się ochlodziło - szkoda, ja lubię hiszpańskie upaly :)
-
[quote name='haliza']U mnie też deszczyk, burza przeszła jakby bokiem, ale Ami cały czas przy nogach....[/QUOTE] no widać było od Waszej strony pioruny. I czuć w powietrzu było deszcz. U mnie tylko tyle, postraszyło, pogrzmiało, pobłyskało i sucho. [quote name='daguerrotype']U nas słychać było aż jeden piorun, a resztę tylko było widać :) Coś mało zdjęć ogarka ostatnio, a na pewno podrósł i wypiękniał i wszyscy, by chcieli go zobaczyć :diabloti:[/QUOTE] poczekajcie, bo nadal nie mam swojego laptoka. Jest u księgowej. Nadal.... Więc czekam i ja - mam dziwną zasadę - wgrywam swoje zdjęcia tylko na swoje komputery na ktorych aktualnie pracuję, ale nie na jakiś "chwilówkach". Więc czekam do poniedziałku na księgową i komputer. Razem czekamy :) [quote name='magdabroy']O tak, ja bardzo chętnie ;) I jak tam dzisiejsze śniadanko? Zjedzone?[/QUOTE] No dziś Pirania zjadła swoje :) Psom też chętnie by zjadła, ale nie pozwoliłam. Maluch swoje jadł, ale nie całe - zostawił. Bazyl w ogóle nie ruszył, Panbazyl coś tam skubnął. Siedzę teraz w biurze z ogarem - dałam mu szkielet z kurczaka - zjadł całościowo :) Niedługo idę z malcem na doszczepianie od wirusówek.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
zdjęcia ślicznoty :) :) :) ja wieki nie bylam nad morzem, no ze 2 lata temu nad Śródziemnym, Martwym i Jeziorem Galilejskim oraz Ochridzkim - więc daaawno temu.... ech. Duży Teoś :) Wytrzymaj jak najdłużej to możliwe w całości a potem już spokojnie się rozdwajaj :) Najlepiej po 38 tygodniu. -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
panbazyl replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
a tak sobie zaglądam. Cieszę się że weekend zbyt długi ma się ku koncowi (czemu zawsze do nas wszyscy przyjeżdżają???) -
[quote name='daguerrotype']Ja dziś wstałam o 7, poszłam z Miśkiem, fajnie było, jeszcze chłodnawo ;) Teraz już zaliczyliśmy kąpiel w rzece i tarzanko w suchych liściach i spacer w upale ;) Też mamy gości, przyjechał mój szwagier z Londynu i jego dziewczyna a moja bliska koleżanka (spiknęli się na naszym weselu). W weekend zaliczamy komunie po sąsiedzku. Może w przyszły weekend bym się do Was wprosiła, ale bez męża, bo on studiuje weekendami. I znów nie mam czasu na dogo zaglądać! Andegawenka: gdzieś go już widziałam, na razie chyba się wstrzymam. Tukan, którego jechałam poznać do schronu znalazł nowy dom, więc kamień spadł mi z serca![/QUOTE] wpraszaj się :) bez problemu. U mnie zaczyna się problem jak mam ok 15+ osób a tak do tej liczby jeszcze ogarniam jakoś. No i najwięcej psów ile u mnie bylo to chyba 6, ale teraz to żaden problem, bo sama mam 4.... :) więc przyjezdne zawsze będą w mniejszości ;) Po wyjeździe dziś ostatnich gości poszliśmy sami w gości - a co :) do sąsiadów z drugiej wsi. Było bardzo milo :) wróciliśmy przed 20, jak po niebie latały pioruny i grzmiało. Nie powiem, że się nie bałam tego, szliśmy pieszo, więc cały pokaz piorunów mieliśmy przed sobą.
-
dziś dorosłe psy kolacji nie dostały, tylko maluch późny podwieczorek - on jakoś zjadł. Dorosłym nie dałam nic - rano mam nadzieję, że wszamią co im dam. A tak przy okazji koszenia wczoraj trawy w sadku znalazłam fragmenty słynnej poduszki - były w wysuszonym gooowienku..... wiedziałam, że całej nie zwymiotował! Musiało mu przejść przez kichy.
-
e tam, psiarzy się nie boję :) , chyba, że jakis nieteges, co to ciumkaja i tiutają - ale takich prawie nie znam. Za to rodzina to siła, oj wielka. ... całe szczęście, ze jutro praca - bo pojechali. zapomnialam policzyć tylko ile miałam luda w ostatnie dni.... a sporo tego było. Psom dziś na wieczór nie dałam jeść - zastrajkowały, za gorąco im, poza tym coś grzmi i lataja pioruny, więc Pirania dyżuruje w łazience, chlopaki maja to kolo zadka, ale jak nie zjedzą kolacji to śniadanie powinny pożreć całościowo - taką mam nadzieję. Jutro zabieram ogara do biura i na doszczepianie do weta albo do wiejskiego - a gdyby nie mial szczepionki to do Lblna pojade, bo się uparłam na jutrzejszy dzień i już.
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
panbazyl replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='omry']W pierwszym poście klikam 'Edytuj post', później na dole jest przy 'Zapisz zmiany' (czy jakoś tak) 'Zaawansowana edycja' :) Jak w to się kliknie to można już normalnie zmienić tytuł :) No ja się ogarniam i gdzieś polecimy z Avril i Iwankiem :)[/QUOTE] dzięki. No chyba w tym "grzebałam" ale pewnie nie zapisałam czegoś.... tez lecę na spacer, bo pięknie.