Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. panbazyl

    Barf

    no to ja to wiem. Ale weci wrzucają do jednego wora wszystkie kości.... I "psy na nich wieszają"....
  2. Torcia cudna jak zawsze, ale ten trawnik - ale równy :)
  3. dzięki :) jak znam "dzikie kraje" to tam prawo jest uznaniowe....
  4. coś tu dawno nie byłam.... Sliczne fotki :) Ja dziś w biurze, deszcz pada, powinnam coś porobić, ale pogoda dołująca.... Pozdrawiam Was serdecznie!
  5. na dogo bana dostać chyba łatwo.... za zaangażowanie najczęściej pewnie....
  6. czytam opowieści o kotach uciekinierach :) Koty kochają wolność. I nic na to nie poradzisz.
  7. [quote name='Soko']Panbazyl no widzisz, np. Wera jest dość duży cykor, ale do samochodu wsiadła raz - spadł deszcz jakby grad padał, więc nie najlepsze doświadczenie, drugi - objechała cale osiedle dookoła spokojnie. Naprawdę wiele nie trzeba, ale ludzie najchętniej w ogóle by się nie wysilali. Katastrofa i szkoda psa :roll:[/QUOTE] bo tak ciężko coś porobić z psem.... A potem tragedie - a pies miał być "taki mądry".... [quote name='darunia-puma']kochana witaj w klubie na mnie zawsze patrzą jak na ufo bo mam jakieś 120kg na smyczach, (3szt).Ludzie nie potrafią zrozumieć że można je opanować i jest oki, ale jak mogą zrozumieć skoro nie potrafią poskromić jednego psa? Ręce opadają !!! Często słyszę na spacerach: " a to wszystko pani?" albo " a gdzie takie bydlaki pani trzyma?" ;-)[/QUOTE] u mnie na razie jest ok 130 kg, ale za pól roku dojdzie jeszcze ze 20 kg - szczylek urośnie przecież, na razie waży jakieś 14-15 kg a ma 3 miesiące. No i teksty - a ile to na jedzenie idzie???? A co to kogo obchodzi ile na psy wydaję? Ja nie pytam ile na alkohol komu idzie i po co.
  8. panbazyl

    Barf

    no ja jestem przeczulona na sprawy jelitowe. Po tym jak mój Panbazyl pożarł poduszkę i po miesiącu postanowił ją wysrakać a potem 3 dni w psim szpitalu, bo poduszka miała jednak metalowy fragment zamka.... Pan wet od razu powiedział, że to przez kości.... No bo mu z tyłka kości wyjęli strawione.... A co mieli mu wyjąć???? Gwoździe????? Tylko czemu w takim razie pozostałe moje psy - które karmie tak samo - jakoś nie miały problemów zdrowotnych z jelitami? (tylko ten jeden zjadł poduszkę). I "nauki" że to wszystko przez kości.... A ja spytałam czy te kości co wyjmują z innych psów to są gotowane czy surowe. Na to nie znali odpowiedzi. Ale za to badania krwi które robiłam przy okazji pobytu Panbazyla w klinice wyszły pokazowo wręcz. Jakoś nikt nie marudził, że źle pies żywiony, bo wyniki kiepskie....
  9. [quote name='magdabroy']To chyba jestem trochę sado-maso, bo pomimo tej całej szopki lubię je oglądać :evil_lol:[/QUOTE] no ja też ;) i zazwyczaj jeszcze robię małe bardzo prywatne zakłady sama ze sobą - który z wystawiaczy prędzej padnie - czy ten przy psie czy ten co naokoło lata ;)
  10. [quote name='freda']Ze strony głównej inspekcji weterynaryjnej: " [FONT=Bookman Old Style]Nie później niż 14 dni do wysłania zwierzęta szczepi się, jeśli nie były zaszczepione w ciągu ostatnich 6 miesięcy: [/FONT][FONT=Bookman Old Style]- psy – przeciwko wściekliźnie, nosówce, zakaźnemu zapaleniu wątroby, wirusowemu zapaleniu jelit, infekcjom parwo- i adenowirusowym, leptospirozie" [/FONT]Czy to znaczy, że mam zaszczepic wścieklizne jak mamy termin szczepienia na sierpień? A inne szczepienia? U nas szczepimy co 3 lata, czy mam szczepic wszystko?[/QUOTE] no dziwne to. A powiedz na co szczepisz co 3 lata? Bo ja co roku na wszystko (tzn wścieklizna, wirusówki)
  11. panbazyl

    Barf

    [quote name='Tascha']hi hi- to co-korpusiki zabrac czy kuraka zywego ?:D a propos cen- wczoraj kupiłam korpusy po 1,59zł/kg- zabrałam wszystkie co były /ok 10 kg juz tylko było/ ale pani była taka zdziwiona,ze oczy nie mało jej wyskoczyły z orbit hi hi- chyba psiarze jeszcze nie namierzyli tego sklepu, pewnie pomyslał,ze sama to zjem :D[/QUOTE] ja jak mowilam w sklepie 10 kg to pani zawsze dawałą mi 10 sztuk szkieletów.... I się baaardzo dziwila, że ja chcę TYLE.... a to dla moich psów na kąsek tylko. Oj może nie dręcz kuraków, one takie ładne :) [quote name='evel']Na targu przy Al. Tysiąclecia, między Bazarem a Novą. Między ciuchami a wieńcami pogrzebowymi jest jedzenie :evil_lol:[/QUOTE] też tam kupuję :) to chyba jedno z bardziej ulubionych miejsc barfiarzy z dogo :)
  12. o zaraz popatrzę
  13. fajne fociszony :) A wystawianie onków to dla pancerniaków tylko jest - zwłaszcza dla tych co to oglądają..... sado-masochizm najwyższego stopnia.... a szkoda, bo psy ładne.
  14. panbazyl

    Barf

    biorę namiot :) U mnie też pada, to z Balkanów ten deszcz. Może jakies barfowe spotkanie zrobimy na wystawie? (żeby było w temacie wątku ;) )
  15. [quote name='ajeczka'][B]Panbazyl[/B], już niedługo też będę wychodzić z 3-4 psami: dwa ttb (pies i suka), alano i labradorka. W naszym lesie często spotykam ludzi, ale tylko pojedyncze przypadki się czepiają. Nie wiem czego, bo żaden z psów nie interesuje się ludźmi i są na linkach przy nodze.[/QUOTE] oj to fajnie, że nie tylko ja "inna" :) Stado psów ma cudną moc :) A jeszcze zrównoważone stado - działa cuda. Przyjeżdżają do mnie często ludzie z dziećmi które to dzieci do tej pory baly się psów. I mam zwrotne informacje, że rodzice zaczynają myśleć o posiadaniu psa. Byle tylko dobrze wybrali - tzn odpowiedniego zwierzaka do własnych potrzeb.
  16. panbazyl

    Barf

    ja wstaję ostatnio o 5 rano....(coś mi sie pokręciło w zegarze biologicznym - nie poznaję sama siebie). Nie pierz tapicerki!!! Po wystawie lepiej ;) sama też się odchudzić muszę, bo przypominam labradora z osiedlowych opowieści....
  17. [quote name='Litterka']Każdy powinien mieć prawo posiadania tylu psów, z iloma sobie poradzi. Chcesz 10 dogów niemieckich? Proszę bardzo, ale panuj nad nimi, a jeśli nie, to po coś są smycze, haltery, wreszcie kolczatki (prawidłowo użyte). Ale jak ktoś ma za dużo psów, lub zbyt dużego, no to coś tu jest nie tak... Chociaż i malutki, słodziutki joreczek może być zmorą osiedla... Niemniej jestem za jakimiś licencjami na posiadanie psa, bo czasem włos się jeży na głowie, co ludzie z niewinnymi zwierzętami wyprawiają. Na przykład: sąsiadka ma chi. Fajnie, pies nawet miły, ale ona ciągle na niego wrzeszczy, tupie i "samowyprowadza" przed klatkę. Eh... Szkoda psa, babka nie powinna mieć nawet pchły! No to się troszkę wyżaliłam...[/QUOTE] dokladnie!!!! Ale jak zawsze byli by równi i równiejsi w dostaniu licencji na posiadanie psa. Pewnie ci ze związków byli by od razu wykluczeni z obowiązku licencji, no bo coś tam coś. ech. Ja mam 4 psy - chyba teraz mam równowagę w psach - po 2 na rękę :) choć teraz jest inaczej - 3 dorosle w jednej ręce a szczyl w drugiej (szczyl wbrew pozorom jest trudniejszy w prowadzeniu niż 3 dorosle psy!). Na swojej wsi jestem jak ufo - "no bo jak ona sobie daje radę z TYLOMA psami na raz?????" często to słyszę. a co do tego, że pies okazuje się nie taki o jakim marzyliśmy to znam te przypadki. Bo do ludzi nie dochodzi wcześniej, ze bernardyn urośnie do rozmiarów niedźwiedzia, bo jest słodkim małym szczylkiem. Teraz moi znajomi mają problem ze swoim 10 miesięcznym benkiem - bo im urósł..... Chcą go oddać, bo nie dają sobie z nim rady... no cóż. Proponowałam za gratis, ze zrobię im i psu szkolenie w tym jak chodzic na spacery, ale - uwaga - pies nie chce im wsiadać do samochodu.... Łapki mi opadły. Jak to pies nie chce wsiadać? To należało go tego uczyć. Ja dojeżdżać nie będę na szkolenia, bo mam pracę, dzieci, mieszkam na wsi i nie mamy samochodu. A poza tym jak mam coś robić za freee to druga strona mogła by wygenerować choć trochę dobrej woli i chęci do zmiany sytuacji. Nie mówię, ze znam receptę na wszelkie psie dolegliwości bechawioralne, bo sama mam nadal wiele problemów z tym w moim stadzie, ale kilka dobrych praktyk mam opanowanych. I czasem mam wrażenie, ze pies jest bardziej pojętny od właścicieli.
  18. panbazyl

    Barf

    tiaaa... ja tez odchudzam Piranię.... I idzie mi to do tyłu. Mam wrażenie, ze ona ma puchline głodową - z resztą - zobaczysz ją niedługo. Jeść dostaje tyle co szczyl 3 miesięczny a wygląda jak 2 labradory - łatwiej ją przeskoczyć niż obejść. Mam wrażenie, że podjada innym psom no i się dożywia "na mieście" tylko nie wiem już jak - bo nie ucieka, czyli nie chodzi na "ludzi" dojadać, kury też łapała - Tascha liliputki od Ciebie przeprowadziły mi się same do sąsiadki z powodu moich psów właśnie.... no porażka z tym odchudzaniem Piranii... Chłopaki nie są grubi, może Bazyl ciut ciut, ale jak go odchudzę troszkę, to od razu żebra na wierzchu są.... Mały szczyl woli zamiast jeść łazić w czasie jedzenia od miski do miski pozostałych psów - tylko tam zagląda i nic więcej. Psy nie reagują na niego wcale, ale maluch pewnie ich wkurza, bo zachowuje się jak kot - łapą przyciąga sobie michy doroslych psów - zabiera im michy spod nosa. a przed chwilą na jarmarku kupilam futrzakom 5 kg kości karkowych i ogonów - mniam :)
  19. oj marudzi - że "ziarno" jest? a gdzie na takim powiększeniu? Takie ojtamojtam. :)
  20. [quote name='omry']Może siostry? :) Dziękuję.. Nie ma dnia, w którym nie ryczałabym jak głupia.. Tyle lat razem, zawsze i wszędzie, a to już prawie 3 tygodnie bez moich najmądrzejszych oczek na świecie :( Szczerze to boli paskudnie każda myśl o niej, ale z drugiej dalej nie dociera. Pewnie jeszcze długo nie dotrze. Ona była wyjątkowa. Już żadnego psa nie pokocham tak, jak mocno i ponad wszystko inne (naprawdę, wielu może wydać się to dziwne, ale stawiałam ją ponad wszystkich innych, których też kocham) kochałam ją. Dlatego chyba to właśnie takie trudne. Mówi się, że drugi pies wypełnia pustkę. Moim zdaniem tak nie jest. Avril zajęła mój czas, spowodowała, że obdarzyłam uczuciem kolejnego psa, ale pustka jest ogromna wciąż i już jej nigdy nie zapełnię. To najgorsze uczucie na świecie..[/QUOTE] za miesiąc będzie lepiej. A za dwa ciut lepiej niż za miesiąc. Ja do tej pory wszędzie "widzę" mojego persa. No i kilka razy dziennie gadam z nim na jego grobie (wszystkie moje zwierzaki są z nami - w ogrodzie). Smutek nie mija, ale się zamienia nie wiem w co, ale jest inny. Może nie tak intensywny, ale zawsze jednak.
  21. panbazyl

    Barf

    bo małe to lubią gryźć :) mój prawie 3 miesięczny też woli kawałek szkieletu z kury niż suchy bobek :)
  22. [quote name='skrzeli']Na pewno lepiej jej będzie u Ciebie niż na ulicy :)[/QUOTE] no to na pewno :) Tylko się upewnij, ze on nie ma właściciela, bo kiedyś miałam taki przypadek, że przygarneliśmy boksia, szukaliśmy jego wlascicieli pies był u nas 10 miesięcy i dopiero się znaleźli. Trochę bolało jak go musieliśmy oddawać....
  23. pomyśl nad dłuższym mieszkaniem psa w domu - to są domowe psy, ale lubią być na zewnątrz, ale nie non stop.
  24. a u nas pogoda jesienna - kurcze, gdzieś zgubilam wiosnę w tym roku, lato się skonczyło w poludnie w sobotę, po drodze byla prawie zima (wczoraj w nocy było o 4 rano 0 stopni) a dziś jesień..... Gdzie jest wiosna?????
  25. [quote name='Bejkowa']Cały czas będzie miał kontakt z ludźmi .Tylko spać będzie na dworzu , a jak będzie zimno ,burze , deszcze itp to będzie w domu.[/QUOTE] nie jest to dobry pomysł na laba - w taki sposób dopracujesz się psa który z nudów będzie niszczył ogród i skakał po ludziach z "radości"
×
×
  • Create New...