-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by panbazyl
-
a u mnie bunt jedzeniowy - tzn dorosłe chłopaki coś jeśc nie chcą.... nieletni chlopak zajada, a Pirania - no ona to by pożarla wszystko i wszystkim. Chłopaki zbuntowali się na wołowinę. No to ugotowałam im na mięsie ryż - zjedli, ale miny takie, że łojejku..... - dlaczego nas tak męczysz????? Moze im za gorąco? Ale śniadanie daję im przed 6 rano, jak chłodniej. Może chcą zmiany na jakieś pierzaki? Ale ten tydzien to porażka zakupowa, bo wolne wszędzie.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
u nas też słoneczne i gorące dzień dobry :) -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
panbazyl replied to omry's topic in Foto Blogi
jak zmieniłaś tytuł wątku? Bo ja nie potrafię.... upss... Kizianki dla piesów :) ja tez ze swoimi zaraz gdzieś pójdę w pola - gości zostawię samych sobie a z psami na spacer pora ( w długi weekend u nas zawsze masa luda, tak przejazdem - na tydzień zostają...) -
no i jeszcze młody wiek - w tym czasie te psy dużo przyrastają, organizm może nie nadążać za potrzebami (a tak na marginesie - podoba mi się ta rasa - w PL mało popularna jeszcze, w RPA za to za każdym płotem tego pełno)
-
odwiedzam sąsiadów :) wirtualnie na razie, bo mam jeszcze kilku gości u siebie. Jest tak ślicznie gorąco :) wstałam dziś o 5.30 (nie wiem co mi się stało, ale mam tak odkąd jest ładna pogoda, normalnie to tak koło 8 to moja pora wstawania...)
-
czasem ciężko - zwłaszcza z rodziną.... Wczoraj było chyba ok 20 osób, w tym 8 dzieci (najstarsze w 1 klasie podstawówki...) na noc zostało 6 osób, więc tak strasznie mnie było. Psy daly oczywiście popisy swoich umiejętności i gościnności i wpakowaly się ludziom do spania :) a co - chrapanie gratis.
-
Ch. Balkan wydaje Bulgaria. tak jak napisał Paweł - tam ekonomia dźwignią wystaw ;)
-
[quote name='z_pastorowej_sfory']Wiem, ze Elka dostala ch. morza śródziemnego... nie wiem, czy dobrze to nazywam, a moze dostala ch. Balkanów... ? hmmm jeszcze 6 godzin i wszystko bede wiedzial :))))[/QUOTE] jest Balkan Champion - przyznaje go Bułgaria.
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
panbazyl replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
piekne jest to zdjecie z kociszonami :) ja się boją żmij, mam przed nimi jakiś pradawny lęk. u mnie dziś znów kolejny upalny dzień :) -
[quote name='magdabroy']No to będzie dom wariatów :D Ale myślę, że będziesz miała udaną majówkę :)[/QUOTE] chyba żartujesz.... Tony garów do zmywania, pościel do prania (bo przecież - no zostaniemy..... ) no i do tego zjazd rodzinny - jak trzeba czasem ich do pomocy to nigdy czasu nie mają, ale jak jakieś dni wolne to nagle sobie przypominają o naszym istnieniu.... Ja lubię gości, bardzo, ale rodzina mnie dobija całościowo, zwłaszcza taka co to wie najlepiej.... zabiorę psy zaraz w pola i wrócę na wieczór. Mam na czarnej liście dwa terminy - sylwester i długi weekend właśnie - nie wiem czemu, ale wtedy sa jakieś zloty, zjazdy - jakby ludzie nie mogli w ciągu roku tak normalnie przyjechać i po ludzku w ilościach normalnych a nie niepoliczalnych.... Zaraz wyciągam kosiarke i jakiemuś siłaczowi daje robotę (za rok pewnie się nie pojawi :) ) sama biorę psy i w pola.
-
moje psy tez z partii antykaczkowej ;) ale u sąsiadki to z chęcią złapią sobie kaczkę..... tyle, ze nie zjedzą.
-
[quote name='Ty$ka']Jesteśmy u Was po raz pierwszy, ale pewnie i nie ostatni :)[/QUOTE] a miło nam, zapraszamy! [quote name='magdabroy']Dzień dobry ;) A co tu tak cicho?[/QUOTE] jak ja bym chciała aby w dlugi weekend bylo tak cicho u mnie w domu.... Aktualnie chyba 4 dzieci, dorosłych 3, ale to chwilowo, bo za godzine dojedzie 2 dzieci, 2 doroslych a za 2 godz 3 dzieci i dorosłych od 5 do 7 sztuk.... a może i więcej.... nie lubię długiego weekendu, zgadnijcie czemu..... Ja w nastepnym roku zglaszam się na ochotnika i będę dyżurować nawet za freee w biurze calą dobę - tylko psy wezmę. te golonki indycze to jak pisała sara - fajne są :) do kupienia na targu w lblnie - w budach z miesem, a ostatnio znalazłam w "mieście" Piaski w spożywczaku. a foty beda, ale po weekendzie - jak księgowa odda mi mój laptop - nie lubię wgrywać zdjęć na inne komputery, mam taką dziwną zasadę - muszę na swoim. Więc niestety poczekacie, aj tez. A ogar ma się doskonale. Niedlugo bedę mu robić szczepienie przypominające. Zachowuje sie po prostu cudownie!!!!
-
u mnie niedawno (w styczniu) pies kuzynów zagryzł mojego kota - bardzo to przeżyłam. Wiem, ze ich pies ma wielkie braki w socjalizacji. Wzięłam się za tego psa - i choć go nie lubię - bo jak tu lubić mordercę własnego kota? to nakręciłam się na jego socjalizację. Tylko co z tego - gdy jego właściciele potem z nim potem nie ćwiczą....
-
a mnie do tej pory zachwyca jedna rzecz związana z wychowaniem i zachowaniem psów - w Hiszpanii nie ma praktycznie psów-agresorów. Tam w miejskich parkach psy się bawią ze sobą, nie atakują się. Tyle tylko, że są do tego uczone, aby były grzeczne - priorytetem nie jest tak jak u nas w Pl - "pies obrońca".... Tam ludzie mają psy dla przyjemności a u nas zwykle z potrzeby "obrony", tylko przed kim i po co??????
-
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
panbazyl replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
to miło spędzaj czas - oczywiście pochwal się fotkami. a ja w Pl zostaję - aktualny klimat bardzo mi odpowiada :) -
ja praktycznie "paskudów" nie jadam, nie lubię, ale za to jest sporo innych zakazanych dań, które są pyszne a niekoniecznie malo kaloryczne.... No i własne gadanie, że dom, dzieci, brak możliwości wyjścia z domu.... i takie tam sposoby wyjaśnienia sobie kolejnych kilogramów...
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
panbazyl replied to omry's topic in Foto Blogi
a moje wszystkie zwierzaki leżą w ogrodzie - więc mam je tu i teraz. codziennie od rana są z nami na spacerach, po prostu są, ale w innej postaci. -
[quote name='bonsai_88']Panbazyl najlepiej taki klucz, w którym przez pół godziny wbija się kombinację cyfr, prawda? Mi też by się przydało... Chociaż mnie znając przestałabym chować jedzienie do lodówki :evil_lol:[/QUOTE] o tak tak :) u mnie to samo, niestety
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
panbazyl replied to omry's topic in Foto Blogi
no znalazłam Was teraz i to w takim momencie.... Przykro mi. Ja w styczniu stracilam 10 letniego persa - zagryzł go pies kuzynów co do nas z nim przyjechali.... Przeżyłam to bardzo, bo kota znalazłam jeszcze ciepłego - boso w styczniu pognalam do ogrodu po niego.... do tej pory jest mi smutno - mam w róznych miejscach jego foty. Przez miesiąc po tym zmieniałam codziennie wodę w jego miseczce, bo lubił aby była nowa.... Trochę przeszło mi po tym jak się mocno wku....łam na "adopcje" z hodowli kotów - poszukiwałąm i chyba nadal poszukuję MaineConnow kastratów, ale jak sie dowiedziałam, że "adopcja" znaczy prawie 600 zł za "zwrot kosztow" to łapki mi opadły - a ja nie potrzebuję kota na wystawy a do kochania, dlatego szukalam do adopcji. ta złość jakoś postawiła mnie na nogi. -
ja to ćwiczę z motyką, na rowerze, po 30 km piechota raz na miesiąc.... ech. u mnie to klucz szyfrowy na lodówkę....
-
Milego prania - tylko nie wyżymaj ;)
-
[quote name='danka4u1']A myslałam, ze tylko ja taka jestem z [I]przedwojennej kindersztuby [/I]i mówię swojemu futrzakowi: proszę, stawiając michę z ...chrupkami:evil_lol:[/QUOTE] no co Ty :) więcej nas takich ;) A ja się cieszę, że mogę zwiać z domu do biura w weekend (oficjalnie - do pracy ;) ) no bo szef (czyli mąż) urlopu dać nie chce. To wersja dla upierdliwych gości, takich co mają problem ze zrobieniem sobie herbaty czy umyciem szklanki.... Zwłaszcza jak mowią, że są tylko przejazdem a przejazd trwa tydzień....
-
no ja tez teraz raz w tyg daję gotowane - nie jest to trujące przecież, a na kiszki dobrze działa, bo z ryżem i siemieniem lnianym gotuję. I z olejami :) na poślizg. Skorupki z jajek teraz ucieram na pyłek i posypuję tym wołowinę, zjadają bez problemu. Ja Piranii muszę dietę zrobić (sobie też...)
-
tu na wsi to drożej wszystko jest, oprócz środy - jak jest tu jarmark i przyjeżdżają z mięsem budy - wtedy nawet gratis można znaleźć gnaciory :) Moje psy teraz "lecą" na wołowinie, więc muszę im urozmaicić trochę menu o kuraki - szkielety kurze są tu dostępne, ale golonki indycze to nowość. A galaretka z tego jest pyszna i wcale nie trzeba aż tak dużo tych golonek aby była sztywna.
-
[quote name='Uranoe']To nie wina psów, że są agresywne i, że zaatakowały. Pies nie rodzi się agresywny, agresję nabywa w trakcie swojego pobytu z człowiekiem lub ze swoich doświadczeń wynikających z należenia do psiego stada. Z tego, co wiem, sfora psów jest doskonała pod względem hierarchicznym- na czele stoi alfa, a "pod nim" są dopiero wyżsi i niżsi rangą podopieczni, tak więc panuje tu spokój. Samiec alfa charakteryzuje się spokojem, jest zdystansowany względem innych, szanowany, zazwyczaj nie zwraca uwagi na "byle co", no i, aby należeć do stada, reszta musi wykonywać jego polecenia. Jeśli nie- wyżsi podopieczni kilka razy "glebną" rozbrykanymi członkami o ziemię i wszystko powraca do zwyczajności. Moje pytanie, jak więc spokojny samiec alfa "wydaje pozwolenie" na atak? Myślę, że te psy nie tworzyły stada, były jedynie trzema psami, które spacerowały sobie koło placu zabaw i nagle zobaczyły COŚ, co się rusza, wrzeszczy i instynkt wziął górę. Ludzie dużo bardziej potrafię skrzywdzić psy, nie określając jasno granic, nie czytając psów, łamiąc wydawane przez siebie zakazy i ucząc złych zachowań. Potem takie psy wydostają się, robią co im się podoba i opłaca, nikt ich nie karze, a że jest to samo nagradzające, koło się zamyka. No niestety. Ja jestem za a_niusią i nie wiem, czym zawiniły psy, które od szczeniaka nie miały zapewnione NIC, trzeba dodatkowo karać dożywotnim schroniskiem, bez szans na adopcje. Człowiek, wrażliwy na inną istotę, powinien wybrać mniejsze zło! Czasem, nie rozumiem też sensu takich dyskusji jak ta, które nic nie zmienią. Czy psy znajdą nowe domy, które je "naprostują"? Czy dziecko zostanie wskrzeszone? Czy rodzice będą pocieszeni? 3 razy nie. :razz:[/QUOTE] dawno tu nie zaglądałam. Zgadzam się z tym wszystkim. Ostatnio sama mam wiele rozmów z moimi znajomymi, którzy zakupili sobie niedawno psy zupełnie niedostosowane psychicznie do swojej rodziny czy siebie, a wybór był pod względem - bo mi się podoba.... I się schody zaczynają..... bo maly szczeniak (niecałe 3 miesiące) już warczy na osobą która podaje mu jedzenie!!!!!! 9 miesięczny inny pies przewraca właścicieli "z radości".... I na nic mają się rozmowy z tymi ludźmi - nie mogą załapać o co chodzi w wychowaniu psa.... Za to ja wiem jakich klientów będę miała za jakiś czas do naprostowanie na właściwie tory.... a żeby nie było tak różowo, mnie w dzieciństwie pogryzł pies, bardzo mocno. Co mi zupełnie nie zwichrowało życia - wręcz przeciwnie - psy to moja pasja. I nigdy lęków nie miałam względem tych zwierzaków (czego nie mogę powiedzieć o żmijach, kleszczach i skorpionach)