Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. [quote name='daguerrotype']Żeby nie było miejsca na karcie... ale ja wzięłam aparat, a karta została w komputerze :P najlepsze jest to, że potem pół godziny wracaliśmy w deszczu ;)[/QUOTE] Ja zgrywam z aparatu - po tym jak mi laptop "pożarł" wszystkie dane z karty nie wkladam więcej do kompa kart, tylko kabelek i wio z aparatu. Więc u mnie odpada zostawienie w komputerze karty. Ale - tak na serio to powinnam sobie zakupić drugą zapasową, bo nigdy nie wiadomo kiedy się przyda albo kiedy aktualna postanowi odmówić współpracy.
  2. [quote name='magdabroy']Panbazyl-bloodhoundy, piękne psy :loveu: Choć dla mnie rasa tylko do oglądania u kogoś ;) Jakoś nie widzę psa tej rasy u siebie :) Dzień dobry :)[/QUOTE] no ja właśnie kocham je oglądać :) Są tak fotogeniczne że szok. Nawet często zamęczam mailami jedną z hodowczyń - po prostu lubię je oglądać i czytać o nich. Tylko mają problemy właśnie z żołądkiem (skręt) i to typowe tropowce - jak poczują ślad to idą do upadłego po nim.... Więc tu na wsi musiała bym im GPS podłączyć a sobie motorek w zadek. A że jestem za wyborem psa do potzreb ludzia a nie z powodu "bo mi się podoba" to zostanę na oglądaniu fot.
  3. no na moje zatyle quady jeszcze nie dojechały (na szczęście), ale nie wiem jak długo bedzie taki luksus.
  4. no co chcesz? nie jest jeszcze tak tragicznie :) A tak przy okazji, to się cieszę, ze nie tylko ja zabieram ze sobą sprzęt na którym nie ma miejsca juz na karcie na więcej fot a foty oczywiście nie zrzucone na laptopa. To budujące, że nie tylko ja tak mam :)
  5. to ja jestem psychopatką, bo nie dość że na wsi chodzę z psami (czterema) na spacery, to w dodatku puszczam je ze smyczy dopiero w polach... Ale ostatnio się lekko wkurzylam, bo wiejskie małolaty na mojej trasie spacerowej urządzili sobie własną trasę testowania jakieś motocykli.... to gorsze od bab z psami luzem.
  6. no co ;) ja wiem, że ostatnio niezbyt często bywalam na dogo, ale tu cicho coś.
  7. Moje wszystkie psy - 3 laby i 1 ogar mieszkają z nami w domu, inaczej sobie nie wyobrażam. Choć mają do dyspozycji podwórko, ale mieszkają w domu - to psy które MUSZĄ być z człowiekiem.
  8. aj obfocilaś też bloodhoundy - ale mi się te psy podobają! Gdyby nie ich problemy ze skrętem jelito to juz pewnie bym miała małego blodzia :) a tak mam ogara. A ja ostatnio mam świra na punkcie ubioru wystawowego. Tzn nie na całosci ubioru, ale na pewnych fragmentach - musi mi pasować do psa. Tu akurat problemu nie mam - bo Panbazyl labrador czarny a ogar praktycznie też czarny, więc wszystko pasuje. Ale - MUSZĘ mieć do kompletu małą rozetkę - taki kotylion - ze zdjęciem psa w środku (psa którego wystawiam). Rozety sama sobie szyję, kolor wstążki też mam dopasowany do koloru hodowli (akurat ostatnio stare złoto), do tego koniecznie firmowy - czyli hodowlany T-shirt ze zdjęciem Bazyla a na nogach najchętniej sandały :diabloti: bo tak lubię :cool3:. Ale tu muszę dodać, że sędziowe zazwyczaj ubierają się bardzo ok, ale czasem są takie kurioza, że szok - sędzina w podomce (no coś takiego w czym biegają baby na wsi w pole), sędzia w koszuli jakby prosto z pola wrócił (nie piszę tu, ze to w Pl - to takie ogólnoeuropejskie stwierdzenia - często jeżdżę za granicę na wystawy).
  9. panbazyl

    Barf

    a u mnie dorosłe psy jedzą ładnie, chyba że upał to nie jedzą, ale maluch - no takiego szczocha to ja nie miałam nigdy - on WCALE nie rzuca się na jedzenie, zje - owszem, ale najpierw musi popatrzeć co dookoła jest, co u innych psów w miskach, bo on je etapami, na raty, powoli i spokojnie. No co za pies... (niedługo mu stuknie 3 miesiące!) a ja jutro robię rundę po sklepach w poszukiwaniu fajnych smaków :) Bo poniedziałek na mięsne zakupy kiepski. Tu dobra jeszcze środa - bo na wsi (tzn w "mieście" ) jarmark jest i przyjeżdżają również mięsne budy a w sklepach w ten dzień "promocje" i trochę taniej można coś znaleźć.
  10. a do Radomia szczocha biorę - będzie miał akurat 3 miesiące i 1 dzień - więc ustawowo może brać udział w wystawie :) w klasie baby (tzn bejbi), czyli będę biegać między dwoma ringami (coś czego nie lubię...) więc mizianki pewnie będa :). Małolat ma na sumieniu również tulipany i kilka innych ogrodniczych wpadek. Mam nadzieję, ze wychowam go jednak na ogrodowego ogara a nie na psa ogrodnika co sam nie zje i drugiemu nie da. (jak na razie mam kilka niedudanych prób - Pirania za młodu pożarła mi piękne drzewko magnolii, Panbazyl jest wędrownym pzrekopywaczem ogrodu w poszukiwaniu kretów a Bazyl w Hiszpanii zlikwidował "uprawę" pewnego ziela ). A dziś w końcu przywieźli mi dwa pudła z karmą dla psów - z suchą jeśli kogoś interesuje, znanej marki - będę miała na wyjazdy i jako smaczki na wystawę (nie karmię tym psów, bo są na barfie, ale jak jest gorąco czy jak jedziemy gdzieś to jednak muszą coś jeść - tak jak czasem dzieci hamburgery, niestety...). No ale co najfajniejsze - kupiłam akurat ta karmne bo w gratisie były pudla na karmę - no i mam co chciałam - wielkie na ok 20 kg plastikowe KWADRATOWE pojemniki na karmę :) które za chwilę będą mi służyły jak spiżarnia na mąkę czy inne produkty sypkie, bo ja nie cierpię jak mi myszy łażą po produktach spożywczych - a na wsi niestety myszy to na porządku dziennym. Nawet jak mialam kota to i tak byly tabuny myszy. Tak więc pudla będą znakomitym miejscem do schowania wszelkiego zapasu cukru, mąki, ryżu itp :) żadna mysz tam nie wejdzie. A żeby bylo weselej, to miały to być 15 kg worki z karmą, a przysłali 15 kg + 3 kg gratisu a do tego gratis pojemniki na karmę (ale o tym to wiedziałam tyle, że nie wiedziałam jakie one będą). Ale za tak długie czekanie - od 2 maja do dziś to uważam, ze firma postąpiła fair, choć zapewne bylą to czyjaś pomyłka - te większe worki z karmą, ale co mi tam - przysłali to fajnie :)
  11. mój kot też przynosil do domu "urobek" :) Koty chyba tak już mają :)
  12. to co mnie w tym ogarze ujęło to jego sierść - jest niesamowita :) Taka do zagłaskania :) No i jego spokój i śpiochowatość (to pies który potrafi spać w każdym miejscu :) )
  13. Obiecuję, że jak gdzieś będę to podejrzę jak się ony wystawia. Takie ładne psy a zrobili z nimi taki cyrk.... szkoda. a na Bałkanach ogólnie wolna amerykanka - jak kto chce tak wystawia - jorasy latają po wysokiej trawie, albo po betonie - zależy gzdie wystawa - czy w parku miejskim czy na poligonie :)
  14. no to wszędzie "dzikie kraje" z podwójnym wystawianiem..... ech. Moze jeszcze na Bałkanach normalnie sie wystawia psy - jak będę kiedyś to spojrzę. Tam na pewno się paskudnie wystawia rottki - po prostu katastrofa. A na onki jakoś nie miałam okazji popatrzeć.
  15. Panbazyl i mój synek [IMG]http://i45.tinypic.com/6qjeqf.jpg[/IMG] Pirania [IMG]http://i47.tinypic.com/jsd62w.jpg[/IMG] Bazyl i Panbazyl [IMG]http://i48.tinypic.com/15oea7r.jpg[/IMG]
  16. [IMG]http://i48.tinypic.com/b5pe2f.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/5edg80.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2wqfvxi.jpg[/IMG]
  17. moje dorosłe psy tak czekają zanim pozwolę im biegać luzem na spacerze (ogar jeszcze sie tego uczy) [IMG]http://i49.tinypic.com/10ginht.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2rxxi0p.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2ed5yx5.jpg[/IMG]
  18. no to fot cd. to ze źródlisk [IMG]http://i50.tinypic.com/3486gio.jpg[/IMG] i źródliska [IMG]http://i46.tinypic.com/ehb0iq.jpg[/IMG] czyż nie zjada się stokrotek? [IMG]http://i45.tinypic.com/34rsnqt.jpg[/IMG] Bazyl labrador i ogar (ostatnio Gryzoń) [IMG]http://i50.tinypic.com/2hnc8yx.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2jexlk8.jpg[/IMG]
  19. no jestem. W piątek zrobilam sobie "wolne" w pracy (właściwie mi przysługuje, więc skorzystałam :) ) i zamiast się byczyć złapałam za kosiarkę i prawie do wieczora biegałąm w upale 30 stopniowym z kosiarką (ta, w piątek byl upal a nawet wczoraj do poludnia też.... a [potem - no cóż - mamy początki epoki lodowcowej) skosiłam prawie wszystko - pół hektara pod dośc stromą górkę i z milionem drzewek obok których trzeba "tańczyć" z kosiarą. Potem zajęłam się budowaniem domku dla dzieciaków - takie coś na 4 słupach - jeszcze zostal mi do zrobienia dach i balustrada na balkoniku :) a wieczorem po prostu padłam - bo kolo północy jeszcze w szafach zaczęłam sprzatać - chyba mi odbija na maxa. Sobota podobnie - tyle że do poludnia, bo potem zima przyszła. A potem znów trochę luda do nas zjechalo - tak z 10 osób jakos było. A teraz chwila spokoju. Foty jutro z biura wrzucę :) Dziś też zważyłam ogara (chyba przechczę go na Gryzoń) i koleś waży 13,5 kg. Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale tyle waży, za kilka dni - dokładnie 19-stego kończy 3 miesiące i już może startować w klasie baby na wystawie :) z resztą 20-stego będziemy w Radomiu (razem z Panbazylem). Już zaczyna pokazywać "pazury" i fochy. Ale że jakos tak gzdieś w międzyczasie nauczylam się spostrzegać jakieś sygnaly od psów to wiem, ze należy od razu działać, bo to za moją kasę jedzą i ja płacę ich rachunki u weta, więc to mnie mają się słuchać - i nawet maluch z jego niewinnymi oczkami też podlega moim zasadom. Więc malec szybko zrozumiał, że burczeniem daleko nie poleci i teraz jest bardzo spokojnych psiaczkiem. dzieci tez dostaly nauki, że piesek na nich buczeć nie ma prawa - i też szybko zaskoczył. Więc pierwsze "potyczki" za nami :) Ustalamy zasady stada, psy i my ludzie. Choć przyznam się, ze z doroslymi psami pracuje się dużo łatwiej z powodu tego, ze są dorosle i nie mają efektu "oczy kota ze Szreka" - ale spokojnie i z tym daję sobie radę, choc jest to trudne. A szczeniaka uczy się 3x dłużej niż psa doroslego.
  20. [quote name='szrek']my się wybieramy :) może tym razem się spotkamy jeśli będzie wola w narodzie ;)[/QUOTE] [quote name='anorektyczna.nerka']Ja też :3 Biorę aparat :D[/QUOTE] no jasne :) Ostatnio się w kilka osób spotkaliśmy :) I było bardzo miło.
  21. panbazyl

    Barf

    [quote name='Bonsai']Powinno być ok. Ja ostatnio rozmrażam w lodówce - dobę wcześniej wyciągam następny posiłek. ;) Dzięki temu i żadne muchy się nie rozgoszczą i mięso nie traci zbyt wiele wartości odżywczych. ;)[/QUOTE] ja w czasie jak nie ma much (piękny czas!) rozmrażam na noc na zlewozmywaku w kuchni w plastikowym pudełku. Jak się zaczynają muchy to tylko już w lodówce, bo mam jakoś obrzydzenie do tych latawic. A wracając do zaległości - pies spokojnie bez jedzenia wytrzyma dlugo, byle wodę mial - jak dziewczyny pisały. I o wiele lepioej mu będzie z pustym żolądkiem jechać kikladziesiąt godzin niż się męczyć i zwracać co kilka minut (potem przecież musi to ktoś posprzątać, a to do najfajniejszych sprzątań nie należy....) zawsze też można dać na postoju jakiś mały smaczek czy drobną, bardzo drobną przekąskę (ja też jak jadę te kilkadziesiąt godzin malo co jem po drodze, bo mi po prostu też niedobrze, zapasy pod skórą mam, więc spokojnie można nie jeść podczas drogi :) )
  22. panbazyl

    Barf

    [quote name='Ania&Zefir']Mam pytanie na szybko - jaki był wzór na obliczanie dziennej dawki surowego?[/QUOTE] ja stosuję widełki 1-3% (gdzie 1 na odchudzenie a 3 na pogrubienie) dla psów dorosłych, dla szczeniaka 10% (dośc okolo, bo mój aktualny szczeniak jakoś nie należy do łakomczuchów)
  23. klatki to podstawa :) ja teraz musze kupić trzecią (mam dwie w tym jedna mało atrakcyjnie zaczyna rdzewieć, więc trzeba ją wymienić na jakąś "wypasioną") Bez klatki nie wyobrażam sobie domu z psami. Zawsze mozna stawiać jedna na drugiej ;) a na szczycie jeszcze znajdzie sie sporo miejsca na różności ;)
  24. [quote name='anorektyczna.nerka']No, my też na tego typu rzeczach gotujemy zupy, ale ojciec to kupuje od jakiegoś kolegi, który ma na podwórzu indyki. I średnio sę opłaca dawać psu mięso od tego pana, ob jest dosyć drogie. Ale generalnie ten typ mięsiwa po mniej niż 3zł? to ja ostatnio w krzczonowskim kupowałam kości pokrzep owe/karkowe za 4żł ;/[/QUOTE] to dawaj na jakieś wiejskie jarmarki :) sporo taniej jest :) ja przy stadku 4 piesów bym z torbami poszła kupując w cenach wyższych niż logika nakazuje.
×
×
  • Create New...