-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by panbazyl
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
panbazyl replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
chyba coś większego, bo cisza jakaś tu. -
[quote name='Patsi']Przed awarią dogo napisałam post, że mój najnowszy zapas barfu kupiłam właśnie u weta. I na tablicy ogłoszeń ma reklamę na ten temat. Wziełąm barf ten w kostkach, przyznaję, że jest całkiem fajny :)[/QUOTE] no ta awaria trochę nabałaganiła. Ale pozytywny wet :)
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
e moje to 7 latek wielkości średniej i 4 latka wielkości 3 latki.... -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='bonsai_88']Klatka to cudowna sprawa :cool3:... Może dla Birmy była tylko trochę używana, ale ile razy Smok sam mi się do nie pakował i jeszcze zamykał od środka! Chyba nigdzie nie było szczęśliwszej matki niż ja wówczas :evil_lol:. Niestety, obecnie klateczka schowana, bo ani Birma z niej nie korzystała przesadnie, ani już nie była przy niej potrzebna, ani ukochany pierworodny już mi się w niej nie mieścił :placz:... Jedynie na wszelkiego typu wyjazdy ze sobą klateczkę zabieramy, bo mimo wszystko wolałabym nie remontować cudzego pokoju, a wolę nie sprawdzać, czy kudłatej nadal odbija w nowych miejscach :roll:.[/QUOTE] no u mnie jeszcze moje latorośle się w klatce mieszcza, nawet razem - tyle, ze mam labradorówę, więc tam mogą sobie wejśc i się zamknąć i byc cicho :diabloti: jak ja to lubię! :evil_lol: Dzieci w klatce to najcudniejszy widok. -
[quote name=':**']Odbyłam długą rozmowę z wetem i z tego co się dowiedziałam to do diety powinien być dodawany żołądek zwierząt wraz z zawartością. Jako wypełniacz i ogólnie dla bakterii (oczywiście pozytywnych). Ktoś podaje coś takiego?[/QUOTE] tu chyba każdy był na etapie żolądka :) To nasze słynne z wątku "śmierdziele" i cenne opisy jak kto reagował na to :diabloti: no i niezapomniane miny psów :lol:
-
El Greco mieszkał w Toledo i tam malował - ja jak jestem w Toledo to mieszkam dość blisko - tak z 5 minut piechotą od jego domu. I chadzałam tam sobie pod ten dom z ojcem Bazyla na spacery :) Toledo jest piekne, ale trzeba tam pobyć kilka dni, polazić po kafejkach - jest tam tylko od strony dworca autobusowego, ale na starym mieście taka fajna knajpka - otwierana jest tylko wieczorami i w nocy, czyli nie dla turystów - turyści w Toleda sa jednodniowi!! serio. W każdym razie ta knajpka w tlumaczeniu na polski nazywa się Szkapiarnia i od lat serwuje tylko te same dania, czyli albo deskę serów albo deskę pasztetów, choc ostatnio jest zmiana - i mozna zamówić pol serów a poł pasztetów na tej desce, do tego oczywiście wino. Wystrój knajpki jak z lat 20-30 - i od tamtych czasów nie remontowane nic :) Ja kocham jeszcze Andaluzję - jest tam upiornie gorąco, ale piękne i no i pólnocna Hiszpania - cudeńko w każdym calu - trochę podobna do Polski, bo zielona, tylko palmy i lasy eukaliptusó psuja czasem ta sielskośc podobienstwa. ale barzdo polecam - zwłaszcz a uroki kuchni tamtych regionów - tam nawet na zwyklej stacji paliw jedzenie to istna orgia smakow, zapachow. Tylko uprzedzam - jeśli w centralnej czy poludniowej Hiszpanii porcje na talerzu są iście kryzysowe to połnocna Hiszpania jest jakby z kosmosu. Jak tam zamawia się zupę to kelner przynosi calą wazę i jesz ile chcesz aż pękniesz a placiśz za jedna porcję :) to samo z drugimi daniami - jest tego stos :) Z winem też podobnie - zamawiasz kieliszek a dostajesz butelkę :) Tam po prostu co krok popelnia się grzech obżarstwa a tak pyszna mają kuchnię, ze kolejnym grzechem jest nie próbować tego. Zwłaszcza te wszystkie morskie stwory - ośmiornica po galicyjsku, krewetki czy zupa mariskos (z małży i innych stworów), no poezja smaku. ech wspomnienia. na razie post w Polsce :diabloti:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
te drzewa są tak smętnie posadzone w równych rzędach.... -
NELA młoda labradorka dostała najwspanialszy prezent na święta! ;)
panbazyl replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
no wlaśnie - gdzie ta piękna labcia? -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='evel']U mnie pies ląduje w klatce/pokoju jak ktoś przychodzi i wypuszczam dopiero, jak ktoś sobie usiądzie, okrzepnie, itd. Inaczej pies uważa, że głupio jest kogoś wpuszczać do domu i drze pałę :evil_lol:[/QUOTE] a ja mam inną zasadę. Psy MUSZĄ powitać gości, ale tak jak ja tego chcę. Wcześniej goście oczywiście dostają instrukcję jak się maja zachowywać, czyli ignorować psy :) Nie pozwalam psom witać gości w stylu "radosnego labradora, czyli siup na rączki". One muszą odejśc od drzwi, siąść w pewnej odleglości, poczekać aż ja otworzę drzwi, ludzie wejdą dopiero wtedy pozwalam psom podejśc do ludzi, powąchać - jest to konieczne aby powąchały i psy sobie idą robic swoje - zero piszczenia i ciumkania ze strony ludzi - znają ten warunek - wtedy nie odpowiadam za psy - nie wiem zcemu,a le po takim teksćie ludziska zaczynaja rozumiec, ze psa należy olać a pies zacznie byc normalny. No i nie pozwalam psom szczekać na wchodzących do domu - jak ja jestem, bo pod nieobecnośc oczywiście maja pełne prawo do tego - i doskonale to rozumieją. Moje psy bardzo rzadko szczekają, musza mieć do tego powód. -
a ja minimalizm wystawowy prowadzę. Siedzenie z plecaka albo z psiej szmatki - to dla mnie i psów, namiotu jak nie mam czym jechac to nie biorę - wtedy ożywiam życie towarzyskie i wpakowuję się znajomym do namiotu - zawsze to weselej, o jeden namiot mniej, więcej miejsca dla zwiedzajacych :)
-
My raz wróciliśmy z kaszlem kenelowym z wystawy - ze Lwowa jakieś 2 lata temu. Paskudne to, na szczęście antybiotyk to zabija. A psy mam szczepione od wielu juz lat m.inn na to cholerstwo. Jednak jedne złapał co byl na wystawie a po nim reszta - nie był to strszany kaszel, taka lekka odmiana, ale jednak kaszel. Najkoszmarniejsze jest to, ze na wystawach hodowcy czy właściciele psów mowią, że się pies kłakiem zakrztusił.... ja nie cierpię bialych kaloryferów. Dlatego praktycznie wszędzie an dole chałupy mam takie w kolorze sepii/ugru, tylko w kilku miejscach są białe. Już takie z fabryki zamawialiśmy w konkretnym kolorze, było niestety drożej, ale warto było pozbyć się przynajmniej częściowo tej koszmarnej bieli. ja rozety psów z wystaw trzymam w szufladzie, ich championaty w segregatorze.... Pucharków nie mamy zbyt dużo, wiec problem z przechowywaniem tego dobra odpada :) (np w Bulgarii na całej wystawie dają aż TRZY pucharki - za bis I, II i III.... reszta nic nie dostaje. nic... ale ceny mają iście europejskie za zgłoszenia).
-
no te ceny to szok, szkoda, ze poziom wystaw nie podkoczył do góry (tzn nadal nie ma woreczków na kupy, często brak oznaczeń gdzie jest woda), ale się czepiam trochę. Siedzę i dziergam rozety dla labków - sama je funduję wszystkim zwycięzcom klas (czyli trochę mam roboty, bo labków sporo...). Ale sprawia mi to przyjemność :) Mam nadzieję, ze komuś choć trochę sprawie tym radość, najwyzej w kolorystykę nie trafię, ale no cóż.... Wstążki kupowałam na bazarku na cele dobroczynne dla bezdomnych psó, więc mam satysfakcję, że jakiemuś piesowi choć troche pomogłam a wstążki poszły na psi cel :) Ja będe zapewne wcześniej i to sporo, trudno mi powiedzieć gdzie będę biegać. Muszę znaleźć ludzi z moim szczochem, odebrac go od nich, najlepiej jeszcze go zakenelować aby nie łaził po wystawie, bo młody i może coś trafić czego nie powinien. Tylko kenela nie biorę, bo nie wyobrażam sobie jak to mam zabrać.....
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
a u mnie klatka to jeden z mebli w domu :) mam taką w kolorze starego złota - jakoś najlepiej mi pasuje do rustykalnej chałupy. Nie wyobrażam sobie psów bez kenela. Zwłaszcza po pożarciu poduszki ostatnio.... i wetach i tym całym cyrku. Klatka to podstawa - dla dobra psa, mieszkania, własnego zdrowia i kilku innych spraw. -
[quote name='magdabroy']No to szczylka "na barana" Panbazylowi :) Na wystawę zabierasz tylko Młodego czy Bazyl też się załapie?[/QUOTE] tylko z Młodym jadę. Wychodzili by razem na jednym ringu - byli by konkurencją dla siebie ;) więc szkoda kasy na kolejne miejsce dla któregoś z nich które niewiele mi daje. A ceny wystaw tak poszły do góry, że szok!
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
mój pers też spał na podłodze, albo na mojej poduszce - najlepiej tam gdzie były przeciągi, jadł co prawda "na wyskościach" bo z podlogi by mu psy zjadły, wychodzil na podwórko, biegał po trawie, sikał i kooopkał w kopce kreta, łapał krople z rynny. Mam nadzieję, z eten czas co byliśmy razem przeżył intensywnie i z sensem i że się nie nudził w życiu. I jakoś nikt na wsi go nie złapał i krzywdy nie zrobił, nie musial być w wolierze - aaaa - właśnie nie mam woliery, więc nie mogę mieć kota - to też problem wedle niektórych fanatykow. A mój kot byl rasowym persem z rodowodem, importem na dodatek. I był baaardzo kochany. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']czyli jak powiem , że miałam kastrowanego kocura , który wpadł pod samochód , to mogę zapomnieć o kotku rasowym ? :diabloti: [/QUOTE] nooooo bez dwóch zdań.:kociak: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='sacred PIRANHA']no ja też chyba na jakiejś liście zakazanych powinnam być:-D ale co ja się dziwie: barf, metalowe miski, klatka, strzyżenie na grzywacza, żadnych futrzastych ubranek ani posłanek chocby...no warunki niegodne yorków[/QUOTE] no ja tam bym Ci dala tego jurka, ale ja jestem na indeksie ;) Wiesz Ty ile ja przepytywalam przyszlych wlaścicieli moich psów bo musialąm byc pewna, ze będą je traktowali jak psy a nie jak "przecież to labradror....." Jedna sucz ma nawet uprawnienia psa dogoterpapeuty :) i pracuje w szkołach i ośrodkach pomocy dla chorych dzieci. -
[quote name='Flaire']Jeśli nie dadza żadnych zniżek, to jeden pies zgłoszony na wszystkie wystawy kosztuje 695 euro. Dodaj do tego koszty championatów (jeśli wygra, bo jeśli nie to 695 euro wyrzucone w błoto...) i masz 1000 euro od psa... Do tego transport i hotel. Szok.[/QUOTE] i to SZOK z wielkich liter... Kawał remontu z=w domu za taką kasę bym zrobiła. (gratuluję zwycięstwa z Ptyśką w oddziale!!!!! Zobaczylam jak zglaszaląm swojego czarnucha na wystawe.)
-
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
panbazyl replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
się witam i tu z Boryslawskim i Marysią :) -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
się witam wieczorem, coś mi dziś w biurze internet z tepsy strajkowal - chyba ma umowę z dogo, że raz dogo strajkuje raz tepsa.... ech. Niby działał, ale nie działał. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
panbazyl replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
no ona ma cos z mojej Piranii - Pirania też jak się jej włączy szwendalski to tylko dłuuuga i tyle jej widać.... uch. Ale powoli to zwalczam, małymi kroczkami, ale do przodu. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra'] współwłasności , to już śliski temat ;)[/QUOTE] oj tak.... moja jedna sucz na tzw współwłasność nadal nie ma nawet rodo wyrobionego przez jej właścicielkę a mają byłą koleżankę.... [quote name='sacred PIRANHA']Ja jak mailowałam z kilkoma hodowlami yorków to od zdecydowanej większości usłyszałam,że ja od nich psa nie dostane:-D A dlaczego? bo pisałam prawde, czym dla mnie jest york i jak jest traktowany moj aktualny pies w typie tej rasy -wiec się dowiedziałam, że porcelanowe miseczki, futrzaste posłania, ubranka na każdą pore roku i inne pierdołki, koniecznie w odpowiednim do płci pieska kolorze są niezbędne, by psa od nich dostać; wykastrowanie peta jest marnotrawieniem jego genów (wtf!), karmienie yorków barfem jest jawnym planem zamordowania tego psa a wogóle to po co mi york jak go strzyge na krotko! :-D Za to jedna hodowczyni i to z moich bliskich okolic mimo, że ma bardzo rzadko szczenięta i zawsze są to bardzo przemyślane skojarzenia powiedziała, że jeśli tylko kiedykolwiek będzie mieć peta to będzie marzyc o takim domu dla niego jak ja;-)[/QUOTE] tiaaa, ja to przerobilam niedawno, ale w hodowalach mainecoonów. Chyba jestm na ich indeksie osób zakazanych, bo poinformowałam jak zginął mój 10 letni pers, no i o tym, ze ten pers wychodzil na zewnątrz, że jadł surowe mięso, no iczarę goryczy przelało info, że nie mam zamiaru pożegnać się z dziećmi z domu i różnymi bielotami z pólek.... No i firanki - mam firanki, ale takie krótkie, ale jedna firanki - a to podobno niedozwolone. No mialam wrażenie ze z psychopatkami rozmawiam. [quote name='Tyna21']A ja się wtrącę na temat dobków zagranicznych ze znanych hodowli lub z super skojarzeń :D Dla nas na dzień dzisiejszy koszt takiego szczeniaka jest nie do przyjęcia ;) My oczywiście bierzemy pod uwagę wystawianie takiego psa i regularne szkolenia. Ale tak jak w Polsce za szczenię z fajnego skojarzenia chcą 3 tysiące złotych, tak Rosja i inni życzą sobie takie kwoty, ale w euro.[/QUOTE] ja kiedyś szukałam fajnego psa na Ukrainie - najpierw na wystawie we Lwowie, potem mailowo. I co się okazało - cena dla Polaka jest powiedzmy 600 €, ale ten sam pies dla Ukrainca kosztuje nasze 600 zł. Skąd to wiem? Bo po pytaniach z własnego maila pisanych po polsku jakiś czas potem założylam sobie na ukrainskich serwerach maila i wyslalam podobne pytania po ukrainsku (znam ten język dośc dobrze). Tyle tylko, ze wtedy dostaje się rodo krajowy. Ale można kombinować, rejestrowac psa w jego kraju pochodzenia, ba nawet powystawiać go tam - sporo taniej są wtedy wystawy :) a potem zrobić rodo exportowy i wsio. Oczywiście to wszystko jest zgodne z prawem kynologicznym :) -
[quote name='gryf80']ajeczka-zwrócił,bo moze ta ryba to "nowosc"dla jego żoładka. co do poziomu eozynofili a robaków-zwięrzę musi byc fest zarobaczone żeby poziom choćby drgnał do góry,przy niewielkim zarobaczeniu nawet "wzmianki"nie bedzie(owczarki niem .maja fizjolog.podwyższony poziom eozyno.)[/QUOTE] ja od jakiegoś czasu jednak jestem przewrażliwiona na punkcie zwrotów.... Nie znam się na tych znacznikach. Tak mi wetka powiedziała - a ile bylo powyżej?????? nie wiem. Drugi pies nie miał nic podwyższonego. Ale i tak wszystkie odrobaczyłam a tego "robaczywego" z poprawką.
-
[quote name='Vectra']jak szczyl trafia już do domu , to foch sam zanika , mimo iż przed wydawał się ogromny. To czekam na niedzielę , bo jestem strasznie ciekawa , cóż to za stworzak , skoro nie labek.[/QUOTE] no zobaczymy.... W najgorszym razie pakuję walizy swoje, dzieci i psów i do Toledo znikam ;) [quote name='ewa gonzales'][IMG]http://supergify.pl/images/stories/pingwiny/warzywa/owoce/ujb5ybxo.gif[/IMG][IMG]http://supergify.pl/images/stories/pingwiny/warzywa/owoce/ujb5ybxo.gif[/IMG]:thumbs::bye::bye::iloveyou:Panbazylkowo pozdrawiamy i sciskuniamy:multi:zachwycam sie zdjateczkami:loveu::loveu:ciotenko czys Ty wziela i wiemigrowalla ku Toledo?:crazyeye:..nie , chyba nie , przecie zdjateczka domeczkowe:multi:trzymam kciuki za cala ekipe i za nowiuskie serdunko , ktore przybedzie:loveu:[/QUOTE] Moje Toledo to prezent od koleżanki na urodziny. Jak bylam u niej 2 lata temu akurat w dzień swoich urodzin (o których zapomniałam jak zwykle) to koleżanka dała mi najdziwniejszy i najbardziej zwariowany prezent jaki dostalam an urodziny - dałą mi meldunek w Toledo :) Mam tam teraz status rezydenta, moge podjąc legalna pracę (tia, ale tam bezrobocie większe niż u nas), ba - mogę kupić numer telefonu na kartę (tam bez meldunku nie kupisz nigdzie numeru do telefonu - zakazali sprzedawać bez uwiarygodnienia zameldowaniem po zamachach w metrze w Madrycie na stacji Atocha), ba, nawet mogę głosować. A tak w ogóle to Toledo jest cudne! Mogę po nim spokojnie oprowadzać turystów - to miasto jak labirynt - kocham się tam gubić i odnajdować, jest stere i piękne i jak jestem w Toledo to mieszkam na starym mieście z pięknym widokiem na Tag. Ale nie bywam tam zbyt często, szkoda. Mam tam swoje ulubione zaułki, uliczki, no i ojciec Bazyla mieszka w Toledo u tej mojej koleżanki :) [quote name='dana']Panbazyl, tyle szczęścia naraz, trzy cuda [URL]http://i44.tinypic.com/i1e03q.jpg[/URL] :lol:. Bazyl oczywiście jest najcudniejszy :oops:.[/QUOTE] No Bazyl jest kochany :) [quote name='daguerrotype']A powiedz jeszcze, w której kolejności wchodzą laby? Bo z tego co wiem, pudle na końcu, a na nie też chciałabym popatrzeć. Mam nadzieję, że laby nie na początku wystawy, bo tak długo chyba nie planuję siedzieć.. chyba, że dobra impreza się rozkręci. Już zacieram ręce na myśl o pilnowaniu szczeniorka ;)[/QUOTE] Laby chyba w środku, z tego co pamiętam. Ring 12 bodajże. Ale to krajowa wystawa i ten plan jest tylko orientacyjny i spokojnie może ulec zmianom - zgodnym z regulaminem wystaw krajowych, choc nieczęsto sie to zdarza, ale jednak może. Ja też dlugo siedzieć nie będę, bo mam w niedzielę wredne połączenie ze swoja wichurą, a jakoś nie bardzo chce mi się dźwigać pewnie ok 5-6 kg klocka kilka km - bo Panbazyl sam biegnie kolo mnie jak z Piask wracamy na wiochę.