-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by Nutusia
-
Gdzie pod Łowiczem jest hotel z miejscami wewnątrz, jeśli można spytać?... Fajnie, że się udało, choć Bezik niestety nie będzie z tego powodu szczęśliwy :(
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nutusia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Mądrość i intuicja psiaków nigdy nie przestaną mnie zadziwiać! Tak pięknie się zachowały wobec Karolka, że niejeden człowiek by nie potrafił... Pytałam czy Łatka wysterylizowana, bo przy ropomaciczu są takie objawy ;) Cieszę się z dobrych wieści :) Żeby jeszcze Węgielek doszedł do siebie jak najszybciej i choć przez moment żaden zwierzak nie przysparzał Ci trosk i pracy! -
Czarna zgraja - 9 kotów u stuletniej babuleńki...
Nutusia replied to malagos's topic in Kotki już w nowych domach
Dokładnie tak! :D -
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
Nutusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
O matko... Dorcia, sprawdź autko porządnie u mechanika, bo trasa daleka... Z doświadczenia napiszę, że trasa przez Kielce-Radom jest całkiem spoko - są odcinki, gdzie można docisnąć ;) i są takie, gdzie się nie da. Jechaliśmy też kiedyś autostradą i to był istny śmiech na sali! Nie dość, że kazali zapłacić, to za co? Za roboty na autostradzie, przez które ruch był tylko nitka w jedną, nitka w drugą, zakaz wyprzedzania i ograniczenie do 70!!!! Ostatecznie czasowo wychodzi na jedno, bo tu wolniej, a tam... dalej ;) Jak coś, to wiesz gdzie mnie szukać :D -
U kotów to wszystko jest inaczej. Albo nasza Helka jest walnięta po prostu. Bo fukała na malutkie koteczki (dziewczynki) - fakt, małe nie miały żadnych oporów, żeby się pchać do jej miski i nachalnie zachęcać ją do zabawy. A teraz fuka i syczy na Kocia (chłopaczka), który jest u nas od ponad roku, zawsze schodzi jej z drogi, we wszystkim ustępuje i ogólnie ma ją pod ogonkiem. A ta nigdy nie przejdzie obojętnie obok niego - zawsze musi okazać swoje niezadowolenie - nawet gdy są całkiem daleko od siebie! Fajnie, że choć Koloratek(tka) już przez Karmelka obłaskawiony(a)...
-
Wczoraj bezimienna, bezdomna – piękna Auris ma wreszcie DOM :)
Nutusia replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Miejmy nadzieję, że w realu pan się okaże nie taki "zły", jak się przez telefon namalował ;) :D -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
Tośka była absolutnie wyjątkowa... -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No właśnie nie jak sedalin. W dużo większym stężeniu jest on stosowany przy znieczuleniu do zabiegów operacyjnych, czyli usypia i znieczula zwierzę. P. Kasia w ogóle proponuje, by niczego Czetce nie podawać, bo słyszała od znajomych o większej szkodzie podania takiego preparatu niż pożytku. Ale lepiej mieć w zanadrzu plan B - stąd zaopatrzyłam się w specyfik polecany przez naszego Doktora jako bardzo skuteczny i bezpieczny. Pokerku, a stosuj sobie określenie, bardzo proszę! Nie jest moje, ale też w urzędzie patentowym nikt go nie zgłosił ;) -
Zawłaszczył terytorium wroga :D Szkoda zaufania, ale wzrok zdecydowanie ważniejszy! ;)
-
Wczoraj bezimienna, bezdomna – piękna Auris ma wreszcie DOM :)
Nutusia replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Powiem szczerze, że choć moja własna czwórka plus tymczasy czasami rozrabiają jak pijane zające w kapuście, też mi lżej na sercu, że nie zostawiam w domu jednego nieboraka na tyle godzin, gdy jedziemy do pracy. -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Cholerka, powinnam była wczoraj Doktora poprosić o receptę. Bo jakbym miała się teraz zapisać do lekarza pierwszego konfliktu, to na samą myśl ciśnienie mi idzie niebezpiecznie w górę! ;) :D -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Byłam wczoraj u Doktora i zakupiłam 2 dawki leku Sileo. To jest absolutna nowość, która ponoć się bardzo dobrze sprawdza. Zaczyna działać dosłownie chwilę po podaniu i działa przez ok. 2 godziny. Dawki można powtarzać w razie potrzeby. Postać żelu, więc łatwo podać - wyciska się pomiędzy dziąsło a policzek. Powoduje lekkie zwiotczenie mięśni, uspokojenie i senność. P. Kasia będzie miała specyfik w tzw. pogotowiu. Będzie obserwować Czetusię i w razie czego zaaplikuje jej preparat. Za 2 dawki na wagę Czetki zapłaciłam 12 zł. Doktor odmierzył dawki i dał mi je w strzykawkach. Położyłam na siedzeniu w samochodzie, a tu zaraz po wyjeździe z lecznicy, zatrzymała mnie policja. Pierwsza myśl - chować strzykawki! Ale to dopiero byłoby podejrzane! ;) Policja badała... legalność dokumentów! Musiałam okazać dowód osobisty, prawo jazdy i dowód rejestracyjny. Na szczęście wszystkie mam legalne :D Moje zakręcenie sięga zenitu :( Wczoraj zostawiłam klucze w drzwiach domu. Na szczęście Ula była na miejscu i klucze wyjęła. Dziś nie wzięłam telefonu, a Ula niestety pojechała do Wwy. Mam nadzieję, że Lili nie postanowi wystąpić w roli mojej... sekretarki :( Wczoraj pozbawiła mnie pięknej podkładki z muszelek pod gorący garnek :( -
Nawet oswojonemu w pełni kotu bardzo trudno jest zakropić oczy czy podać lek, a co dopiero dzikusowi... Trzeba by było pomyśleć o takich rękawicach jak mają weci - inaczej krew się poleje ;)
-
Może faktycznie u Szafirki spytać. To bardzo daleko, ale jak nie ma wyjścia, trzeba się będzie organizować...
-
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
Nutusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
DoPiak na prezydenta! :D Przyczepka już zamówiona na podróż do mnie w grudniu z całym tym towarzychem? ;) -
Wczoraj bezimienna, bezdomna – piękna Auris ma wreszcie DOM :)
Nutusia replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Brawo! :) -
Chyba już wie! ;)
-
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
Nutusia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Pchełkowa Pańcia podawała suni stress-out przez ponad rok. Też jej się wydawało, że nie widzi wielkiej różnicy, a ponieważ podawanie tych wielkich tabletek małemu pieskowi było uciążliwe, przestała. I dopiero wtedy, po odstawieniu, zobaczyła różnicę. Wróciła do podawania (już potem Kalmvetu, bo kapsułki łatwiejsze do podawania) i wycofywała się z tego bardzo powoli. Pewne strachy zostały w Pchełce do dziś, ale na to już nie ma lekarstwa. Oczywiście do wszelkiego rodzaju preparatów dochodzi czas, cierpliwość, czas, cierpliwość, czas, cierpliwość.... czas.... -
Skuś się, Zocha, bo zima idzie i warto sobie podściółkę tłuszczową wyhodować ;)
-
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
Nutusia replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
No niestety, chciałoby się powiedzieć... :(