-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by Nutusia
-
Fantastycznie - bardzo wszystkim dziękujemy :)
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
Nutusia replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
O matko - taka chustka ciężej strawna niż... bigos!!!! :D -
Pięknieje dziewczyna z sesji na sesję :)
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
Nutusia replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Rewelacyjna podpłotowa wystawka :D Wszystkim nam tak brakuje słoneczka... -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Uszka mi pewnikiem czasami klapią w chwilach, gdy wszystko opada ;) Uprzejmie donoszę, że wersja eksportowa nadal w ustawieniu ON :) Oto wieści z dzisiejszego poranka: Dzisiaj bladym świtem Czetusia miała spacer w dalekim poważaniu:). Zrobiłyśmy tę samą trasę co wczoraj z tym, że na początku były dwa przystanki, Jeden zaraz po dotarciu do trawnika i jeden w nieco gęstszych krzaczorach. Ale sprawa była poważniejsza i wymagała nieco więcej intymności. Opcja 'dziurkowanie' na razie chyba nie działa, No ale już się skarżyłam, że towar niezgodny z opisem więc nie ma się co powtarzać:) Poczekamy zobaczmy, w zasadzie to taki gadżet, kto by tam używał:). W południe zrobimy spacer nad morze. Wreszcie za dnia! Okropnie zazdraszczam spaceru nad morze... Tym bardziej, że ja sobie mogę dziś pospacerować jedynie pod kołdrą, bo mi Sławek skutecznie sprzedał swoje przeziębienie :( A oto Czetusia dziś z samego rana - "Ale o co chodzi? Jaki spacer? W środku nocy?!?!?!?" -
Emigracja wewnętrzna to doskonałe rozwiązanie. Też stosuję, żeby nie oszaleć do końca...
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
Nutusia replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Panowie inżynierowie - do dzieła! W końcu jesteście w światowej czołówce :D -
~ Wiejska zaniedbana Amisia zamieszkała w Ostródzie :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Widocznie tak było zapisane w górze :D -
~ Wiejska zaniedbana Amisia zamieszkała w Ostródzie :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Kiedyś musi być ten pierwszy raz! U nas takim przypadkiem była Alutka... Po 8 miesiącach znalazła dom. I to tylko dzięki trenerce Agnieszce. O Imce nie wspominam, bo ona jednak jest adopcyjna inaczej ;) -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Dostałam właśnie maila od p. Kasi z rozszerzoną wersją dzisiejszych wydarzeń i po prostu PADŁAM!!!! Dla Czetusi to był dzień pełen wrażeń. Poradziła sobie naprawdę świetnie. Chyba najgorszy moment był na przejściu przez bramkę na kontroli bezpieczeństwa. Pan sprawdzający zażądał, abym ściągnęła szelki i obrożę z Czetusi, a polar z siebie. Nie było łatwo, a nie chciałam stawiać jej na taśmie, na której jechały plastikowe pojemniki i niemiłosiernie się tłukły, Skończyło się na tym, że pan pomagał mi ścigać polar:) Po przekroczeniu bramki, mimo że nic nie dzwoniło, pani z kontroli postanowiła sprawdzić czy jednak nie przemycamy granatów ręcznych i dokładnie obmacała Czetkę, upewniając się wcześniej czy 'nie gryzie?' Potem już było z górki. Leżała mi spokojnie na kolanach, a jak ogłosili boarding, taką leżącą włożyłam do kontenerka bez problemu. Oczka już jej się zamykały przed startem, ożywiła się w momencie startu, bo było jednak trochę hałasu. Po czym zaprezentowała dosłownie swoje cztery litery, czyli wypięła się na mnie i tak to trwało aż do lądowania. Lądowanie niestety do najprzyjemniejszych nie należało. Bujało na wszystkie strony, ale i to nie stanowiło problemu. Po prostu raczyła się odwrócić w moją stronę:). Potem dwa autobusy i dom. W domu z pewną nieśmiałością najpierw zaanektowała dywan, a po paru zachętach przeniosła się na sofę. Dopiero jak otworzyłam puszkę z jedzonkiem, przybiegła do miseczki i zjadła wszyściutko. Potem była wspólna drzemka, potem przyszedł czas na spacer. No i niestety tutaj towar okazał się zupełnie niezgodny z opisem. W zasadzie to chyba powinnam reklamować. Klatkę schodową pokonała na rękach, ale potem nie było zmiłuj. Została postawiona na chodniku i na trawkę już musiała pójść na własnych nogach, czy tam łapkach. I co? Poszła! Obwąchała z 15 metrów trawnika po czym było-UWAGA- siku! Na smyczy! Potem miała być runda wokół bloku i panna niepewnie bo niepewnie, ale rozglądała się dookoła i zaczęła zwiedzanie. Więc była duża pętla wokół trzech bloków. Nawet nie przeszkadzały jej drobne korekty kierunku z mojej strony - za pomocą SMYCZY! W międzyczasie było bliskie spotkanie trzeciego stopnia z rowerzysta, Czetka przysiadła z wrażenia, Podkreślam - przysiadła, nie przywarła do ziemi! Po czym po prostu poszłyśmy dalej. Nie wspomnę już, że całą kieszeń wypchałam smaczkami - na darmo! Zachęta słowna działała jak kilo wiejskiej:) Tak więc nic się nie zgadza, No chyba, że podciągnie się to pod tę wersję eksportową, ale to musi być chyba super eksportowa! Teraz królewna śpi na sofie:) Jeszcze jeden spacerek jej dzisiaj zafunduję tak na wszelki wpadek. W domu żadnych wpadek nie było. Odpisałam p. Kasi, że albo jest czarodziejką, albo po prostu były sobie z Czetusią pisane...! A oto dowód, że Czetka już nie jest moja, ale w 10000000000% p. Kasi! :D -
Serce rośnie! I zapał do dalszej pracy wprost proporcjonalnie też :D
-
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Chusteczek u nas dostatek, bo mi się Małż pochorował. A i mnie w gardle zaczyna drapać, bo nakichał mi dziś w samochodzie!!! Cukierków jeszcze nie otworzyłam, bo mi... szkoda ;) P. Kasia nas podczytuje od czasu wizyty u nas i jest w sprawach Czetki (i nie tylko) na bieżąco :) Jolu, dziękuję za rameczkę - pięćdziesiątka strzeliła nie wiadomo kiedy :D -
Dior, Pan Kuleczka - cudnie! I pozostałe pieski - rewelacja :D
-
Wczoraj bezimienna, bezdomna – piękna Auris ma wreszcie DOM :)
Nutusia replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Jestem naprawdę dobrej myśli i tego się będę trzymać :) -
Strasznie mi żal Bezika. Najgorsze, co może psa spotkać, to trafić z lepszych warunków do gorszych :(
-
U nas to samo z winogronami... Ale ciastem też żadne by nie pogardziło! :D
-
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
Nutusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
A mamusia faktycznie nieco naszą Szyszkę przypomina, jak mi mówiła DoPi przez telefon w piątek :) I nie wygląda na dzikuskę. Stawiam, że za dzień, dwa będzie super pieszczochem i wtedy maluchy też się przekonają do ludzia. Mamcia ma lekko pobielony pyszczek, ale ząbki jeszcze bielsze! :D -
Ziuta, jak rany, zacznij Ty następnym razem opowieść od końca, bo o mało na zawał nie zeszłam, że psy się nażarły strzępów posłania i walczą o życie!!!!! Phi tam, pogryzione posłanie! Lilunię wypożyczę, to koleżanka przywyknie ;) :D Jak tam Hugenot, już na swoim? :)
-
Łatka i Scarlett - już w nowych domkach :-)
Nutusia replied to Kejciu's topic in Kotki już w nowych domach
Łał, gratuluję wyniku! Ale należał się jak psu micha za ogrom Waszej pracy :) Samo z nieba nic nie spada, jak się niektórym może wydawać ;) -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Konfirmie - możesz zacząć działalność jako jasnowidz! :D Wyjechaliśmy z domu przed 10tą. Na drodze szklanka, po drodze jedno auto w rowie, drugie w płocie i trzy w polu!!!! Ale wolniutko i spokojnie dotarliśmy na lotnisko. Po chwili spotkałyśmy się z p. Kasią, która bez problemów i o czasie wylądowała w Wwie. Przeniosłyśmy się do kafejki, gdzie najpierw załatwiłyśmy wszystkie formalności, a potem już Czetusia wylądowała w objęciach p. Kasi. Zachowanie Czetki w sytuacjach stresowych jest naprawdę wyjątkowe! Jest wtedy tak spokojna, że nadziwić się nie można. Leżała sobie grzeczniutko na kolanach p. Kasi i poddawała się głaskaniu. Potem została wystrojona w odjazdowe szeleczki i obróżkę. Następnie p. Kasia udała się z Czetuchną do odprawy. Kolejka była spora, ale p. Kasia sobie przypomniała, że ma specjalną kartę upoważniającą ją do odprawy bez kolejki, więc formalności zostały załatwione błyskawicznie i miałyśmy jeszcze dłuższą chwilę, by pogadać ;) W końcu przyszedł czas rozstania... Dziewczyny przeszły przez specjalną bramkę, a ja zwiałam, żeby się za bardzo nie rozkleić. Po chwili dostałam smsa, że kontrola przebiegła bez problemu, po kolejnej chwili wiadomość, że Czetka bez problemu dała się włożyć do kontenerka i w końcu, że są już na pokładzie samolotu, a Czetka... zasnęła! Była w podróży tak grzeczna i cicha, że pasażer obok nawet się nie zorientował, że lecą we trójkę :D W Helsinkach też nie było żadnych problemów przy odprawie. A godzinkę temu dostałam wiadomość, że Dziewczyny są już w domu, zapoznają się, Czetka zjadła podwieczorek i wszystko jest w jak najlepszym porządku! Uffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffff.......................................................!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tak bardzo się cieszę, że Czetka od razu włączyła wersję eksportową :D I niespodzianka! :) Czetusia w objęciach p. Kasi Fryzurka "grzeczna grzyweczka na bok" Fryzurka "na czupurka" A taki cudowny upominek dostałam od p. Kasi: Zwróćcie uwagę na napis! :D