Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Maryś, powtórzę to, co Ci mówiłam przez telefon - nie myli się tylko ten, kto nic nie robi! Ty chciałaś jak najlepiej - przede wszystkim dla Rudka, ale i dla p. Leszka. Szkoda, że syn nie rozumie jak ważny może być psi przyjaciel dla starszej, samotnej osoby, co pokazała chociażby adopcja Soni czy Helci. Tak jak piszesz - żal Rudka, ale chyba jeszcze bardziej żal p. Leszka :( Rudek jest wielkim pechowcem, ale w życiu nic nie dzieje się po nic i jestem pewna, że TEN dom będzie naprawdę z tymi naszymi przysłowiowymi złotymi klamkami ;) Teraz tylko oby jak najszybciej się objawił, bo w Twojej sytuacji dodatkowy pies jest nie lada wyzwaniem. W razie czego pamiętaj, że mam co Ciebie przysłowiowy rzut beretem :D
  2. Ja chciałam wysyłać zaproszenia, ale zgubiłam wątek z listą... Jeśli ją masz, to mi prześlij i Ci pomogę. Ale tylko dziś mogę!!!!
  3. Dlatego właśnie pozwoliłam sobie zdziwić się, że rozważana jest adopcja Zulki do bloku. Ja Imkę wyadoptowałam po trzech miesiącach. Już wtedy pisałam w ogłoszeniu, że potencjalny dom MUSI przyjechać poznać Imkę do nas. Przede wszystkim po to, żeby ludzie zobaczyli jak się zachowuje pies w warunkach, które zna i do czego trzeba dążyć. Była jeszcze wtedy dzikusem, ale trafiła do takich warunków jak u nas - do domu z ogrodem. A właściwie nie do końca, bo w tym domu nie było innego psa i Imka się zupełnie nie odnalazła. Wróciła po 3 tygodniach, pomimo dużej determinacji Pani. Dziś, po ponad roku u nas, nadal uważam, że nie nadaje się do bloku i do domu bez drugiego psa. Aha, Imka nigdy nie próbowała kłapać ząbkami, nawet w staniej najwyższego zagrożenia.
  4. Odnalazłam wątek - hura! Wczoraj jeszcze chciała, bo rozmawiałam z DoPiakiem i wybierała się na wizytę. Karmelek był z nią w pracy, więc mieli jechać razem i w przypadku pozytywnego wyniku, Karmeluś miał zostać. Założę się, że tak właśnie się to zakończyło :D
  5. Pani strata! Zapisuję wątek, bo... "lubię" dogo!!!!!!!!!
  6. Zamykają mnie w szklanym akwarium, bez możliwości otwarcia okna, gdzie żeby wyjść do kibla trzeba odbić kartę, klikając na "wyjście służbowe", bo bez tego kliknięcia - gdyby się człowiek np. w owym kiblu zatrzasnął (!) - wyszłoby na to, że prywatnie przesiedział w kiblu godzinę i musi ją... odpracować!!!!! :( Na jak długo mnie zamykają? W sumie mam nadzieję, że na dożywocie doemerytalne, ale czy w dzisiejszych czasach można być czegokolwiek pewnym? :( Dzieweczki, zgłoście może rodzinkę do KWB. Trzeba będzie zwrócić 25%, na co mamy 6 tygodni. Zrobię bazarek na ten cel...
  7. :D Odnalazłam Królewicza!
  8. O matko, odnalazłam wątek - dogo mnie dobije!!!! :(
  9. Dziuniek, słów brakuje, by Ci podziękować za to co robisz dla tych psiaków, naprawdę...
  10. Czy ktoś byłby tak miły i podał mi link do tego wątku, gdzie jest lista osób do zapraszania na bazarki. Coś kliknęłam ze 2 dni temu i w nowej zawartości przestało mi się pojawiać z połowę śledzonych przeze mnie dotąd wątków (włącznie z moimi starymi bazarkami, niezbędnymi do przeklejania zdjęć!!!!) :(
  11. Dokładnie tak, jak napisałam DoPi w PW :D Na biegunkę głodówka, węgiel, smecta, nifuroksazyd, rozgotowany ryż...
  12. Ech, żeby tak każdy mający czas robił tyle co Ty go nie mając, to byłoby TO! :D
  13. Baloniarki to są takie mądralińskie, które się wyrwą z pomocą, a potem zostają na... lodzie. Pierwsza oficjalna baloniarka (powinnam mieć patent na nazwę!) to byłam ja, biorąc sunię na weekend, po czym w niedzielę słuch po osobie, która na weekend mi psa przywiozła... zaginął ;) Wzięłaś trzy psy? To się teraz martw...
  14. To zupełnie tak jak ja. Powinniśmy może się postarać o pracę w... sejmie? Bo oni ostatnio tylko nocą pracują! :D
  15. Nie powiem - pomagają w ciężkich chwilach ;) A Czetka jest THE BEST! Po powrocie z pracy, p. Kasia zastała wszystko w jak najlepszym porządku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Potem miały gościa, potem był spacerek, ale mam dostać wyczerpującą relację :D Wszystko dobrze, nic nie zniszczone, Czetka bardzo się cieszyła jak wróciłam, były podskoki z piruetami:). Wychodzi na to, że te okropne "złe" psy to zemsta z jakieś moje podłe wcześniejsze wcielenie ;)
  16. Tomasz - wierzę w Ciebie i wiem, że dasz radę, bo Tomki tak mają ;)
  17. Witam serdecznie i zapraszam na bazarek dla Bezika oraz psiej mamusi i jej dwóch córeczek: http://www.dogomania.com/forum/topic/334028-bi%C5%BCuteria-ksi%C4%85%C5%BCki-filmy-ciuszki-itp-do-20122015-r-godz-2000/?p=16663216
  18. Bossssssssko, bardzo dziękuję! DoPi - nie ma letko w życiu - dołączyłaś do grona Baloniarek czy tego chcesz czy nie :( Postaram się porozsyłać zaproszenia na bazarek, ale nie obiecuję, że dam radę do wszystkich. Coraz mniej mi czasu zostało na "wolności" :(
  19. W ocenie wizytujących nie jest to odpowiedni dom dla tego psa. Bo to jest tak, że nie dom wybiera psa, ale pies (za pośrednictwem tymczasowych opiekunów) wybiera dom odpowiedni właśnie dla niego. Dziękujemy za zainteresowanie i życzymy powodzenia. Wiem, że to nie jest łatwe, bo sama przez takie sytuacje przechodziłam, ale nie ma innego wyjścia ;)
  20. Koniecznie! Rana niewielka, ale głęboka i samo uderzenie zębami psimi boli jak jasny gwint!
  21. Na ale jednak z tą łapką coś jest nie tak, tak? Nasza Lili z wywichniętym kompletnie stawem biodrowym też ganiała jak opętana, co nie znaczy, że operacja nie była konieczna...
  22. U nas wszystkich się nie da. Co najwyżej jednego, żeby pilnie strzec Imki. Tylko nie wiem którego. Bo Lili dostaje palmy, Kreska ciągnie jak opętana. Zostaje Lesio... Tylko z Lesiem Imka nie jest w tak zażyłej przyjaźni jak z Lili czy z Kreską. Przemyślę to ;)
  23. Prawda, Amisiu, święta prawda! :D
  24. Jak najbardziej! Obroża już nie robi na niej żadnego wrażenia i był czas, że nosiła obrożę przez dłuższy czas (plus obróżkę feromonową). Natomiast szelki pozostawione bez nadzoru natychmiast zostaną przegryzione. Ktoś, kto nie wie jaka Imka potrafi być, obserwując ją u nas w domu nie wpadłby na to, że to jest taki traumatyczny pies (to samo Gapcia). Choć - jak to było w przypadku wizyty pani zainteresowanej ostatnio jej adopcją - potrafi "zdziczeć", nie podejść i schować się w drugim pokoju... Natomiast poza domem Imka jest wystraszona, niepewna i kompletnie zbita z tropu. Teraz mi przyszło do głowy, że powinnam zrobić próbę zabrania jej z domu w towarzystwie innego naszego psa - może to coś da, kto wie? ;)
  25. Baaaaaaaardzo prosimy! :) Dzwonię do DoPiaka, ale nie odbiera - może w kojcu utknęła ;)
×
×
  • Create New...