Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. No nieźle, puncka z Helci chcieli zrobić! Dorze, że choć z irokeza zrezygnowali! :D Mam wieści z Helsinek ;) Foto też mam, ale nie mam czasu się naumieć zmniejszania :( Proszę zwrócić szczególną uwagę na zdanie wyboldowane, którego wcale nie chciałam... przekreślać!!!!! pozdrawiamy ze śnieżnych Helsinek. Temperatura znacząco poszła do góry, Czetka lata na golasa na spacerach, buciki poszły w odstawkę, śniegu dosypuje praktycznie co noc, a już dzisiaj rano to naprawdę były bardzo intensywne opady, wyjątkowo Czetulca ubrałam. Soli nikt tu nie używa wiec jest biało nawet na drogach. Zamiast soli posypują ulice i chodniki bardzo drobnymi kamyczkami, takim grysem. Jak jest śnieg jest ok, ale jak śnieg stopnieje to wciska się toto w bieżnik butów i po przyjściu do domu czyści się buty z kamieni:). Przy tej ilości śniegu Czetka może biegać tylko po odśnieżonych chodnikach lub wydeptanych ścieżkach, parę prób pobiegania po śniegu skończyło się utratą kontaktu z gruntem, co było przekomiczne (dla mnie!). Ma to swoje plusy, mimo, ze powinna być na smyczy puszczam ja wolno, za zającami nie pobiegnie bo za dużo śniegu tylko węszy za nimi jak opętana. Widzę ze rdzenni mieszkańcy tez folgują swoim psom i pozwalają im biegać luzem. Czetka ma swojego ulubieńca, Nino jest mixem pekińczyka, został adoptowany aż z Rumuni. Dokazują razem na spacerach do upadłego. Nie wiem jak się dogadują, Czetka w każdym razie szczeka z silnym polskim akcentem:). Do innych psiaków nawet do tych dużych na ogół śmiało podchodzi albo sprawia wrażenie że chce podejść po czym w ostatniej chwili rejteruje za Pańci nogi. Tylko z załatwianiem swoich intymnych potrzeb ma dziewczyna nieco problemów, na chodniku nie wypada, a w tym głębokim śniegu przecież nie da rady. Więc tam gdzie śniegu jest mniej wypina te swoje krągłe 4 litery no i jakoś, jakoś to ogarnia, dzisiaj rano taki mały prezent chciała zostawić na trasie biegowej, nie było rady trzeba było szybko posprzątać:). W domu zamieniła sofę na dywan, tak sobie tłumaczę, że chce być bliżej mnie jak ja urzęduje przy stole, nie żeby wolała dywan bo ogrzewanie mamy podłogowe i po prostu cieplej:). No i gaduła się zrobiła. To ze system wczesnego ostrzegania działa w przypadku gdy ktoś pojawi się na klatce schodowej to już pokazała w Warszawie, teraz zaczyna zagadywać do Pańci jak chce się bawić, jeść czy jeść:).
  2. Napisałam tekst do ogłoszeń Meli. Jeśli Marynia da radę, poproszę ją o wylansowanie małej na weekend ;) Mela – mikropiesek szuka szczęścia Mela ma ok. 5 miesięcy. Jest malutka – waży niespełna 4 kg, jest mniejsza od standardowego kota i wygląda jak uroczy pluszak! Dużo większa już pewnie nie urośnie. Jak każde młodziutkie stworzenie uwielbia zabawę i psoty. Lubi także być przytulana i głaskana. Ze złej przeszłości, gdy mieszkała z siostrą i mamą w opuszczonej stodole pozostała jedynie nieśmiałość w nowych miejscach do obcych ludzi. Ale ta szybko mija, gdy w ręku człowieka pojawia się smaczek! Bo z Melci jest też mały łakomczuszek. Melcia jest zdrowa, odrobaczona i zaszczepiona. Teraz pora, by Melka „poszła na swoje” i żyła długo i szczęśliwie! Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej wraz ze zobowiązaniem do wysterylizowania suni, gdy tylko osiągnie dojrzałość. Kontakt:
  3. Oby tylko nie postanowiła takiego "darmozjada" wziąć na ząb ;)
  4. Nasz Lesio też nie lubi być wysoko - nawet na kanapę nie wskakuje, a w samochodzie najpewniej się czuje na podłodze (a jest u nas od szczeniaka). Widać ten typ tak ma ;)
  5. Chętnie bym się przejechała, bo Wrocław to jedno z moich ulubionych miast, ale... życie to nie bajka :(
  6. Będzie Cię brała na litość, cwaniurka mała ;) :D
  7. Na łańcuch zdecydowanie on się nie nadaje - żadnemu psu nie życzę :(
  8. Obrazki cudne! Jak się siedzi w cieplutkim domeczku ;)
  9. Nic nie wiem... Nawet co w Zabrzu słychać :( A jutro znowu poniedziałek - nawet włosy mnie bolą, gdy o tym pomyślę :(
  10. Rewelacja! :D A z okazji adopcin Loczki i Dolarka - najlepsze życzenia dla jubilatów :)
  11. O tak - jestem pewna, że się zaprzyjaźnią, a Pokrzywens w sekundzie zapomni o "chorobie" :D
  12. O, i obie czyściutkie będziecie na lato! :D
  13. Dobrze, że się właścicielka znalazła, bo teraz nie ta pora, żeby pieski samopas biegały...
  14. A na swoje kiedy się Niteczka wybiera?...
  15. Śliczna! :) A psy jak ludzie - do dobrego się bardzo szybko przyzwyczajają ;) :D A jak po operacji? Jak rana? Wszystko OK?
  16. Omatkomojajedyna, jaki CUDNY!!!!
  17. Autko w warsztacie, bo mu kolejne choroby wykryli (starcze!). Sprawę pilotuje mój kolega pracowy, bo do nas to ci mechanicy mogą mówić długo i namiętnie :(
  18. Ja bym bardzo chciała i pomóc i kubek sobie ogrzać, ale mnie samochód zrujnował do cna i krzeseł pozbawił nawet :(
  19. To prędko, prędko, bo ja też już chcę... do domu!!!! I do biednej Melci :( Mela już mniej rozpacza, gdy wychodzimy. Już wie, gdzie zostaje i pędzi tam za mną, bo słusznie liczy na smaczki i gryzaka. W drobny mak szarpała podkłady, więc dla oszczędności obok posłanka zostawiamy jej kawałek kartonu (też jest baaaardzo skutecznie unicestwiany). Też już wie, że jej jadalnia jest w łazience, co oczywiście nie przeszkadza jej się trynić do każdej innej miski po drodze! Obczaiła też, że na szafce w kotłowni jest kocie jedzenie i że jak się wskoczy na stołeczek, można się do niego dobrać. Wystarczy chwila nieuwagi i kot przechodzi na dietę ;) a Melania się robi coraz cięższa :D
  20. Eeeee tam - na czele to jest Figusia! ;) :D
  21. Fanie w tym kosmosie. Tylko szkoda, że i tam... śnieg ;)
×
×
  • Create New...