-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by Nutusia
-
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
Nutusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Trudno orzec jednoznacznie. Dziś np. po prostu nie zadała sobie trudu, żeby zeskoczyć. Innym razem wchodzi ze mną do sypialni, gdy np. idę zamknąć tam okno, wskakuje na łóżko, żeby być bliżej mnie (wyżej), bawimy się chwilę, po czym ja się odwracam do okna i zanim się obejrzę, już leje. Wczoraj wieczorem otworzyłam drzwi do sypialni, bo już się zbieraliśmy do spania. Była wcześniej wysikana na dworze. W sypialni na podłodze leży podkład, to nie nasikała na niego, tylko na łóżko! Za każdym razem, gdy nasika tam, gdzie trzeba (podkład, ogród), chwalę pod niebiosa... Gdy naleje tam, gdzie nie wolno - karcę słownie. Czasem gdy zauważę, "przerywam" sikanie (nie wiem czy to dobrze...). Nie mogę nie zabierać jej ze sobą do spania, bo a) będzie wyła i b) narobi więcej szkód, jeśli nie będę jej miała na oku. W nocy ona się budzi nawet kilka razy, żeby zmienić pozycję albo gdy wychodzę do łazienki. I wtedy nie sika... -
Życie jest na wskroś niesprawiedliwe - wszystko powinno być na odwrót! Powinno się cierpieć na bezsenność wtedy, gdy ma się małe dzieci i do pracy się trzeba zrywać w środku nocy - to nie, wtedy człowiek się słania z oczyma na zapałki! A potem, gdy mógłby sobie bezkarnie pospać, to spać nie może... Na emeryturze też się powinno być za młodu - nie spędzać pół życia w pracy, mieć czas na rozrywki, podróże, na bycie przy dzieciach, gdy dorastają - a na starość można iść do pracy z nudów, dla zabicia czasu, jak to zrobiła pewna moja znajoma we Francji. Całe życie była żoną przy mężu, zajmowała się domem (znaczy pokazywała gosposi, ogrodnikowi itp. co mają robić ;)), poświęcała czas dzieciom, a potem - gdy dzieci poszły w świat, a mąż jeszcze pracował - zatrudniła się na pół etatu w salonie luksusowych mebli, dla zabicia czasu :D
-
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
Nutusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Oj, dużo łatwiej by było mieć takiego małego zaszcańca w ciepłej porze roku ;) To łóżko martwi mnie najbardziej względem przyszłego DS... -
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
Nutusia replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Mało uprzejma, mogłaby się deczko posunąć ;) -
Udało się!!!!! Kocio wyremontowany :D Zostały mi bidusiowi dwa kły (naprzemiennie jeden na górze, drugi na dole) i jeden ząb przedtrzonowy. Wszystkie pozostałe przedtrzonowe i trzonowe trzeba było usunąć. Co ciekawe, ma też wszystkie te malutkie ząbeczki na górze i na dole! Ponieważ wczoraj asystowałam Doktorowi przy zabiegu ;) był czas spokojnie porozmawiać i dowiedziałam się, że problem Kociowych kłopotów paszczowych wynika z dwóch powodów: pierwszy - na zębach tworzy się nadżerka (nie próchnica), która pozbawia je szkliwa, a co za tym idzie, bakterie przenikają wgłąb i tworzy się stan zapalny, a drugi problem jest autoimmunologiczny i dotyczy śluzówki - powstają takie wirusowe twory na dziąsłach i łukach. Niektóre zęby wychodziły jak z masła, inne się trzymały na jednym zdrowym korzeniu i przy ekstrakcji drugi korzeń - ten zepsuty - zostawał w dziąśle, więc trzeba było dłutować (fuj!!!!). Przekładałam biedne Kociowe ciałko z boku na bok, a Doktor działał. Zeszło nam się godzinę! Potem kocina dostała zastrzyk na wybudzenie i pierwsze co zrobił, gdy tylko złapał wątły kontakt ze światem, to wyjął sobie pazurem tampon z pysia :) Po powrocie do domu i wypuszczeniu z kontenerka, na miękkich łapach pomaszerował prosto do... kuwety! Sławek mu pomógł wejść, bo baliśmy się, że zaryje buźką w żwirek. Wysiusiał się pięknie (Melka mogłaby brać z niego przykład!!!!), poszwendał się chwilę po domu i przyszedł do mnie na kolana. Gdy szliśmy spać, zamierzał wymóc na nas... kolację!!! Ale pozostaliśmy nieugięci, bo bałam się, żeby sobie tam czegoś nie zapaprał. Całą noc przespał bez problemu, a rano wtrząchnął śniadanie jak gdyby nigdy nic! :D Po powrocie z pracy mam mu zrobić zastrzyk p/bólowy, a jutro z antybiotyku. Na koniec stycznia mamy się pojawić na kontroli. Teraz już tylko pozostanie obserwowanie tego draństwa, które atakuje śluzówkę...
-
A u mnie prawie same rude! ;) I ja ze spaniem kłopotów nie mam - ledwie poduszki dotknę i poczuję miłe ciepełko psich ciałek wokół mnie, już mnie nie ma! :D Zawsze sobie chcę jeszcze przed snem chwilę poczytać, ale rzadko udaje mi się dobrnąć nawet do końca strony ;)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nutusia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
No, u Maryni jak zwykle młyn! Diabelski ;) -
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
Nutusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
No my, siłą rzeczy, nie wychodzimy regularnie :( Dziwi mnie tylko, że ona tak leje po troszeczku co i rusz... I dlaczego się na to łóżko tak uparła :( -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Jestem pewna, że w domu wszystko w jak najlepszym porządku, gorzej w pracy ;) -
Wiara czyni cuda i góry przenosi, więc jeśli Mama uwierzyła, że da radę i że bez Jej zupy ogórkowej rodzina nie może wytrzymać, to MUSI być dobrze! :D
-
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Apel podpisany i rozesłany. Nóż się w kieszeni otwiera po prostu! :( -
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
Nutusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Melka zachowywała się dokładnie tak samo pierwszego dnia, zaraz po Waszym wyjeździe. Też wyła do księżyca, a właściwie do swojego odbicia w lustrzanych drzwiach :D Potem protestowała, gdy znikałam jej z oczu (np. w łazience) albo wychodziłam z domu i zostawała ze Sławkiem. Teraz protestuje, gdy zostaje sama w domu (i w pokoju) nie wyje, ale ujada jak opętana. Jedyne, co jest w stanie ją przed tym lamentem na chwilę powstrzymać to frolici ;) Dziś zostawiłam jej też ten smakowity róg od Amigi, bo wczoraj cały wieczór była zafascynowana obgryzaniem już pustego :) Niestety, uparła się na lanie na moje łóżko :( Dziś nie powstrzymało jej nawet to, że byłam w pokoju! Zamiast zeskoczyć z łóżka i zsiusiać się na podkład, znowu nalała na łóżko. Zaprałam i przerzuciłam materac na drugą stronę... Na szczęście na żadne łóżko, kanapę czy fotele nie sika. Za to na podłogę - z upodobaniem i to co chwila! Nie mam pojęcia z czego to wynika. Na dwór z własnej woli za Chiny Ludowe nie wyjdzie, nawet za psami. Gdy wypuszczam ją po powrocie z pracy, najpierw leci się napić (bo oczywiście swoją wodę wylewa!), a potem szybko zgarniam ją na dwór. Zanim do niej dotrze, że trzeba się podwójnie załatwić mija dłuższa chwila, bo najpierw trzeba się wycieszyć z mojego szczęśliwego powrotu :D Po czym wracamy do domu i zanim się obejrzę, już gdzieś jest mokra plamka... Aż się zaczęłam zastanawiać czy ona nie ma czegoś z pęcherzem, ale wtedy nie wytrzymywałaby przez całą noc. Normalnie pies-zagadka! ;) Co do kłopotu - DoPiaku, broni palnej mi do skroni nie przyłożyłaś, więc wyrzutów nie miej. Ty też masz swoje problemy, więc jest sprawiedliwie :D -
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
Nutusia replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Blisiaku, trzymam się! I Ty, Krysiu ;) Nasz Kocio ma ze 150 lat (jak go określił Doktor), a wczorajszą narkozę zniósł jak gdyby nigdy nic! :) -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Z pewnością fantastique! :D Mnie bardziej ciekawi co nowego w tym czasie wydarzyło się w Luksie ;) -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
Kreski nie ma, bo to nie był mój tymczas, tylko Olki-Fasolki ;) Kresia to moja jedyna świadoma adopcja, choć nie powiem - w pewnym sensie na skutek podstępnych nacisków :D Faktycznie, linki się nie otwierają, a odnalezienie tych wszystkich wątków graniczy z cudem :( -
Czarna zgraja - 9 kotów u stuletniej babuleńki...
Nutusia replied to malagos's topic in Kotki już w nowych domach
Fantastyczne wieści! A co na te mamuty reszta kocio-psiego towarzystwa? ;) Dzikusy (i psie i kocie) mają to do siebie, że gdy tylko wraca im choć promil świadomości, od razu włącza się funkcja "ucieczka". Nasza Imka chwilę po zdjęciu ze stołu operacyjnego już pełzła, by schować się za inkubatorem w sali operacyjnej. A sterylizowanej w tym samym czasie wyluzowanej Florki nie można było dobudzić - musiała dostać dodatkową dawkę wybudzacza! -
Senna raczej z leosiowatych niż z bernardynów. Biedna "malutka" :(
-
To ja już czekam! :)
-
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
W dodatku aż 7 :D A te odblaski jak znalazł na skandynawskie ciemności ;) Joluś, dzięki za wstawienie fotek!