-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by Nutusia
-
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
Nutusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
No.... i jeszcze musiałaby dołożyć - a nie ma z czego :( -
No proszę jaki piękny... sweter w kosmosie! Przystojny jak Hermaszewski :)
-
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
Nutusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
DoPiaku, wysłałaś zapytanie na Czerską?!?!?!? Ja całkiem poważnie o tej warszawsko-wiejskiej propozycji mówiłam. I wcale to nie musi być Czerska koniecznie. A jak już będzie cokolwiek, można na spokojnie szukać dalej tam, gdzie będzie lepiej, bliżej itp. Dzisiejsza rzeczywistość to jest czysta paranoja. To, co się dzieje u mnie w firmie też jest jednym wielkim niezrozumiałym matrixem, w którym ludzie - ich byt i przyszłość - są najmniej istotnym elementem (żeby nie powiedzieć, że całkiem nieistotnym) :( -
Jejuuuuu, niech już będzie przyszły tydzień, bo mnie smród zabije na amen!!!!!! Berecik nieustannie uroczy. Wczoraj go odrobinę podgoliliśmy, ale nasza maszynka jeszcze mniej daje radę niż ta w lecznicy. Mizianie po brzuchu (nawet maszynką!) to jest to, co Bereciki lubią zdecydowanie najbardziej :D Na psy warczy jak najgroźniejszy brytan ;) Dziś jedziemy do lecznicy. Wpisałam w rozliczenia koszt karmy dla Imki na styczeń i luty.
-
O, takie wieści to ja rozumiem! :D
-
~ Psiaki z naszej wsi ~ szczesciarz Sonek na swój domek :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Myślę, że to raczej smycz doprowadziła do "paraliżu". -
Pytać zawsze można, bo kto pyta nie błądzi i ma szansę się nieco odzwierzaczyć ;) Tylko pamiętaj, że Berecik absolutnie musi być kotem niewychodzącym. Szkoda, że pani nie była równie pedantyczna w pielęgnowaniu kota co w pielęgnowaniu domostwa :( Wczoraj usiłowałyśmy z dr Kasią wygolić największe dredy - do końca się nie udało, bo maszynka w pewnym momencie się poddała! Były miejsca, gdzie nie byłyśmy w stanie znaleźć granicy pomiędzy skórą a filcem. Cierpliwość Berecika jest wręcz nadzwyczajna! Gdyby na jego miejscu była nasza Helka, żywe byśmy z gabinetu nie wyszły z dr Kasią, o nie! Oko jest w marnym stanie - rozległy stan zapalny obu oczu i duży obrzęk. Utrzymujemy gentamycynę, do tego dostał antybiotyk. Musimy też przemywać mu oczy solą fizjologiczną i nie dopuścić do tworzenia się strupów. Jeśli chodzi o powiekę, opcje są dwie. Jutro mamy znów jechać do lecznicy, żeby dr Kasia stwierdziła jej stan po dwóch dniach podawania leku. Albo naderwanie będzie do obcięcia albo się uda zrobić plastykę powieki. Ale to już jak nasz Doktor wróci z urlopu (wielce zasłużonego!). Z kastracją też musimy czekać. Raz, że tak cenny nabiał może pójść tylko w ręce Doktora ;), a dwa, że w tym stanie zapalnym, w jakim jest Berecik żadne zabiegi nie wchodzą w grę. Tak więc będziemy musieli się przemęczyć ze smrodziarzem. Dobrze chociaż, że nie ma mrozów trzaskających i mogę zostawiać uchylone okienka... Aha, i kolejny Berecikowy problem to uszy zaatakowane przez hordy świerzbowca :( W jednym uchu miał z nich aż korek, który trzeba było wyciągać pensetą :( Dr Kasia wyczyściła uszy na ile się udało, podała "zabójczą broń" i zastrzyk przeciwświądowy. Dostaliśmy też pastę na odrobaczenie na wynos, ale będzie trzeba powtórzyć, że Berecik dziś rano połowę regularnie i podstępnie... wypluł ;) Wczoraj, gdy wróciliśmy z pracy i weszłam do niego do pokoju, leżał wywalony na kanapie i na mój widok od razu się przewrócił na boczek z hasłem - miziaj! :D Wieczorem, po wizycie w lecznicy i potem po ostatnim zakrapianiu oczu był jednak trochę na nas obrażony, ale kto by nie był?!!?!? Jutro jedziemy stwierdzić stan powieki, znowu go nieco podgolić i pobrać krew do badania przed kastracją. Na razie nic nie zapłaciłam - będę się rozliczać z Doktorem hurtowo po jego powrocie. Aaaaaa... zapomniałam - Berecik waży 5,3 kg, z czego dredy co najmniej z kg :(
-
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
Nutusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Pani nie zadzwoniła - jej strata! ;) A Melka jest prosiak - dziś rano nasikała na łóżko w mojej obecności!!!! Nie mam pomysłu co robić, żeby zrozumiała, że tak być nie może! :( Zabezpieczam łóżko pancernie, gdy wychodzimy do pracy, bo zostawiam ją z Kreską i Imką w sypialni. Okropnie mi jej było żal, gdy zostawała w klatce. Ale wiadomo - kto ma miękkie serce, ten ma... dużo prania ;) Codziennie jest nasikane na łóżko po naszym powrocie (to znaczy na pancerne zabezpieczenie kołdry i materaca). Dziś zdjęłam zasikaną pościel, zdjęliśmy materac i postawiliśmy go na sztorc. A na dno łóżka rzuciłam narzuty i psią kołdrę. Obstawiam, że zostaną obsikane... Na żadne inne łóżko, fotel czy kanapę nie zdarzyło jej się nasikać (tfu, tfu!!!!!) -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Książkowo! Medal z kartofla dla Opiekunów :D -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
Nutusia replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
Ludzie są z natury wygodniccy. Jeśli mogą wykonać jeden telefon, by się "pozbyć problemu", z pewnością by z tego skorzystali. A skoro nie dzwonią, to znaczy, że jest dobrze ;) Na pewno!!!! -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
Nutusia replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
O, super że napisałaś, Mattilu, bo dzięki temu Filonkowy wątek odnalazłam... -
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
Nutusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Że też nie wymyślą takiego ustrojstwa, co by oczyma pisać! ;) -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Dokładnie! :D U nas jeszcze bardziej zaczepna była jamnisia Pestka i liczyła, że wtedy obronna będzie właśnie Nutka :) -
Dzięki, Amigo. I przepraszam za zakłócenie szydełkowych słupeczków ;) A co tam teraz artystycznie wytwarzasz?... Może miałabyś pomysł z czego szybko i łatwo zrobić kubraczek dla Berecika. Grażyna coś wspominała o rękawie od polara... Musi mieć ubranko, bo przecież zamarznie chłopaczyna nawet pod grzejnikiem ;)
-
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
Nutusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
O, przed chwilą to był TEN telefon! I oby zadzwonił jeszcze raz (po naradzie z mężem ;)). Domek w bloku na warszawskiej Białołęce. W piątek Państwo pożegnali 11-letnią sunię Melę (!) po ciężkiej chorobie. Sprawy domowo-zawodowe ułożone są tak, że pies jeśli zostaje sam w domu, to góra na 2-3 godzinki. Do towarzystwa dziecko w wieku przedszkolnym, wychowane z psem od urodzenia. Wszyściutkie kciuki na pokład proszę!!!!!