Cud! Cud!!!!!! Igła znalazła dom! :D
W czwartek Marysia O. ogłosiła ją m.in. na Poznań, a wczoraj zadzwoniła Pani z propozycją domu skrojonego idealnie dla Igły. Dom z ogrodem, w domu sami dorośli i dojeżdżające małe wnuczęta. Pani na wcześniejszej emeryturze, Pan jeszcze pracuje. Na dniach do Państwa sprowadza się 90-letnia Mama Pani i to z jej inicjatywy w domu ma się pojawić pies ;) Gadałyśmy z Panią ponad pół godziny, a potem jeszcze p. Henryk rozmawiał z Panią drugie pół ;)
Efekt? W najbliższą sobotę jedziemy z p. Henrykiem w okolice Poznania. Z pewnością rozstanie p. Henryka z Igłą będzie trudne (już wczoraj uronił łezkę...). Mam nadzieję, że dom okaże się tak dobry, że p. Henryk nie będzie miał obiekcji. Od p. Joli ma już obiecane regularne sprawozdania okraszone zdjęciami...
Za kciuki z góry dziękujemy ;) :D