-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by Nutusia
-
[quote name='Neigh'] A w ogóle jak macie jakiś pomysł na postawienie takiej puszki, to ja mam do zagospodarowania.[/quote] Rozumiem, że puszkę na datki?... Agusia, ja mogę u naszego Doktora postawić - nawet bez pytania :evil_lol: Napisz mi dokładnie co i jak na PW i jakoś się możemy spiknąć w stolycy:lol:
-
[quote name='wilczyca']rude czy nie rude nie ważne, ważne że rośnie ;) Witamy Cię, Kochana Wilczyco, przemiło Cię widzieć! :loveu: [quote = Ra_dunia I co tam u Was po długim weekendzie? Nowe włoski się pojawiły? :razz: quote] Ten tydzień tak mi się dał we znaki w pracy, że o długim weekendzie zdążyłam zapomnieć, a i piszę dopiero teraz:placz:. Ale u nas całkiem fajowo :evil_lol: Włoski się pojawiają, a nawet powoli przeradzają w szczecinkę :multi: Stare nadal wyłażą garściami. Lesio też się zaczął rozbierać na potęgę, a czesać się drań nienawidzi, więc codzienną rozrywkę w postaci odkurzania mam zapewnioną ;) W ubiegły piątek byliśmy u Doktora, który oczy wielkie zrobił, że łysienie idzie w parze z porastaniem! :lol: Stwierdził, że aż takiej poprawy się nie spodziewał, ODSTAWIŁ ANTYBIOTYK :multi:, kazał dalej prać i wyjechał na zasłużony urlop, wymuszając na Tośce obietnicę, że żadnych numerów przez 2 tygodnie nie będzie robić. Mamy się pokazać w pełnej okrywie włosowej 4 lipca. :evil_lol: Co do gryzienia muszelek... to ona raczej niedoborów witamin i mikroelementów nie ma, bo regularnie wsuwa kompletny psi preparat witaminowy, który zawiera wszystko, co zawierać powinien. Zresztą ona tych muszelek nie je, tylko je gryzie na kawałki. Aha, i... wprost uwielbia truskawki! Ale muszą być co najmniej przepołowione, bo całe wypluwa :evil_lol: Pewnie tylko dlatego te na mojej grządce spokojnie dojrzewają... Buziaki przesyłamy :loveu:
-
***NEFRONDA - grzywacz czy owczarek - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
Nutusia replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
[quote name='maugo']Nutusiu, dzięki. Fluidy odbieram :loveu: Wiem, że będzie bolało i łatwo nie będzie. A ona czuje, że coś wisi w powietrzu. Jest wybitnie grzeczna :lol:. A Twoja podopieczna, w jakim jest stanie, tez taka bidula jak Nefronda na samym początku?[/quote] Pewnie, że czuje. One wszystkie mają 10 zmysł (bo już nawet nie siódmy...). Nie wie tylko, że to wszystko dla jej dobra! :lol: A nasza historia jest opisana na wątku - zapraszamy :loveu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/tosca-ciezko-chora-prosimy-o-pomoc-116269/[/URL] Wciąż się borykamy z kolejnymi problemami zdrowotnymi, zjakby kolejna choroba czekała "w kolejce", co zarośniemy - to wyłysiejemy, ale walczymy i będziemy walczyć DO ZWYCIĘSTWA - takie mamy zasady :evil_lol: -
Ewunia, melduję, że jest awizo! :multi: Nie wiem tylko czy dziś uda nam się odebrać przesyłkę. Jeśli nie, to dopiero w poniedziałek będziemy w Wwie... Tosinek coraz bardziej owłosiony, ale to co rośnie jest... uważaj Gusia... RUDE!!!!!:razz: Buziaki i ściskanki i do zobaczenia dopiero po długim weekendzie, bo przez ten czas brak dostępu do netu :shake:
-
***NEFRONDA - grzywacz czy owczarek - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
Nutusia replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
[quote name='maugo']Czyli nadeszła ta wielka chwila i moje z nią rozstanie. Ja mam plany wyjazdowe na najbliższą środę i razem ze wszystkim psami jadę do mojego kuzyna do Wilczy (dom z ogrodem całkiem sporym, tak więc pieski będą zażywać ruchu więcej niż w Wawie), czyli będę przemierzać również Częstochowę, i moim zamysłem było również poznanie Was Panie. Tak więc nie szukajcie transportu, jeśli decyzja już została podjęta, to sama ją zawiozę do nowego domku i udzielę wszelkich informacji i opowiem jak należy ją pielegnować. Dziewczynka bardzo lubi jeździć samochodem i nie będzie żadnego problemu, nie cierpi na chorobę lokomocyjną. Ostanio na dłuższy spacer wożę ją dalej od domu tak by mogła pobiegać bez "namordnika", bardzo się z tego cieszy. Cóż mogę powiedzieć, z jednej strony się cieszę a z drugiej jest mi smutno, lecz mimo najszczerszych chęci nie mogę jej u siebie zatrzymać. mam tylko nadzieję, że pokochają ją tam tak jak ja pokochałam. Ona bardzo potrzebuje miłości i uwagi i kontaktu z człowiekiem.[/quote] Droga Małgosiu! Będę za Ciebie bardzo mocno trzymać kciuki. Z pewnością łatwo nie będzie, ale takie właśnie jest życie - nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Dałaś tej biednej Suni serce, opiekę i wiele dla Niej poświęciłaś - chwała Ci za to! Fajnie, gdybyś mogła osobiście poznać nowych Opiekunów swojej Niniu i przekonać się na własne oczy jakie będzie miała warunki. Jeszcze raz dziękuję, gratuluję i wspieram jak mogę pozytywnymi myślami. :loveu: Tym bardziej, że również mam pod opieką "Łysą Śpiewaczkę" :lol: -
[quote name='modliszka84']polityka prorodzinna na dogo ?:cool3: Jak pomyślę o wrzeszczących, płaczących dzieciach to... sto razy bardziej wolę śmierdzące psy :evil_lol:[/quote] A ja jestem za polityką prorodzinną, pod warunkiem, że młodzież odbierze właściwe dogomaniackie wychowanie, że zostanie jej wpojona wrażliwość, serdeczność, optymizm i swoisty upór! :razz: Tak "prowadzone" dzieci nie wrzeszczą, nie płaczą, a nawet czasami... szczekają - wiem, bo też takie miałam :evil_lol: Teraz dorosłe już jest (przynajmniej na papierze), więc za często nie szczeka, ale wrażliwość na zwierkową niedolę została :lol:
-
[quote name='gusia0106']A w ogóle to jestem na gówniarza śmiertelnie obrażona :roll: Spuściłam Radarka, bo myślę sobie, niech pobiega, niech się wyszaleje. No to się wyszalał. W kupie. Caaaały był.[/quote] Gusia, zrozum, on to zrobił, żebyś z "lżejszym sercem" przekazała go Nowej Rodzinie, z poczuciem ulgi wręcz! :razz: Zmyślny Rudzielec! :loveu: A co do domu w Jabłonnej, to jakby się Neight np. na urlop wybierła, zawsze mogę do domu drugą stroną Wisły wracać ja! :evil_lol:
-
[quote name='ewa36']A ja dostałam awizo na okoliczność zwrociku :loveu: Pewnikiem to Tośkowe probacti zaginione w akcji :cool3: Jutro odbiorę i przekieruję właściwie :lol: Długo się napodróżowało, ale ważne, że na amen w tej akcji nie zaginęło, bo baaardzo szkoda by było. Buziaki wtorkowe przesyłamy! :loveu: Tośka się wietrzy na całego i coraz więcej ma kujotków i one coraz dłuższe sterczą pionowo do góry :evil_lol: Niedługo nam się z łysej śpiewaczki... jakiś skin z irokezem zrobi! :diabloti:
-
[quote name='modliszka84']Diego nie miał wątku. Nikt nie wierzył w to, że kiedykolwiek znajdzie dom. Miał allegro i kilka ogłoszeń. Pewnego dnia przyszła do schroniska młoda pani, która chciała największą bidę wziąć żeby mógł dożyć ostatnie dni w domu. No i tym sposobem pojechał Diego :multi:[/quote] Cuda się zdarzają i zdarzać się będą, dopóki po tym świecie chodzą po prostu... CUDNI LUDZIE! :loveu: A jeśli w dodatku są młodzi, jest nadzieja, że ten świat też ma jeszcze jakieś szanse :razz:
-
pies z wypalonymi oczami! zdj. str. 5. Potrzebne wsparcie! Feluś ma dom.
Nutusia replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']To juz druga straszna wiadomośc dzisiaj. Pare godzin temu przeczytałam o skatowanym psiaku w Bytomiu. Żyć sie nie chce na takim świecie.:-( [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/kat-ofiara-jak-daleko-siega-ludzkie-okrucienstwo-skatowany-psiak-blaga-o-pomoc-139327/"][COLOR=#000000]Kat i ofiara!jak daleko sięga ludzkie okrucieństwo?Skatowany psiak błaga o pomoc![/COLOR][/URL][/quote] I choć jestem urodzoną optymistką, zakładam, że będzie coraz gorzej wraz z zanurzaniem się ludzkości w świecie wirtualnym. Bo przecież wirtualnie nic nie boli, bo "bohaterowie" gier komputerowych mają po kilka żyć... Normalnie strach się bać...:placz: -
[quote name='Ra_dunia']Z pozostałych fantów - koniecznie następny bazarek :) Co do karmy alergicznej - to chyba najlepiej najpierw testy zrobić... Nutusiu, mogłabyś się dowiedzieć u weta, czy takie testy są możliwe? Oczygwizdek, że się mogę dowiedzieć! Jedziemy do Doktora w najbliższy piątek lub sobotę, bo potem wybywa na urlop na 2 tygodnie i wtedy trzymać Ciotki kciuki, żeby nam pannica jakiego numeru nie wywinęła i Doktor nie musiał urlopu zawieszać...:cool3: Wczoraj dokonałyśmy kolejnego prania (w nowym szamponie na bardzo przetłuszczającą się skórę). Panna zajeżdża dziegciem, ale sierść aksamitna, że aż miło! Przyjrzałam jej się wczoraj z bliska i stwierdzam, że porost rzeczywiście następuje i to w dość znacznym stopniu. Na sitku w brodziku nie odnotowaliśmy kompletnego zatkania wypadniętymi kłaczkami (wszystko na dywanie zostawiła! :mad:). Myślę więc, że się póki co wstrzymajmy z ogromnymi wydatkami na karmę dla alergików i zobaczymy jak nam będzie szło zarastanie. Trzymajmy się wersji, że ostatnie łysienie "zawdzięczamy" ogromnemu osłabieniu po przebytym zapaleniu płuc. Póki co kupimy wór Josery dla delikutaśnych zwierków i dalej będziemy tuczyć śpiewaczkę. A co do bazarku, to pięknie jeszcze raz dziękujemy. I ja też chciałabym może parę rzeczy dorzucić do następnego. Coś w długi weekend poszperamy i będzie okazja, żeby się z Ciocią Gusią zobaczyć! :loveu: Miłego dzionka życzymy w tym króciutkim tygodniu! :multi:
-
***NEFRONDA - grzywacz czy owczarek - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
Nutusia replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
[quote name='auraa'][SIZE=4]Gałka to idealne rozwiązanie[/SIZE]. Wypróbowałam to na mojej bokserce. Alfy już dawno nie ma :-( a gałki zamiast klamek zostały.[/quote] Wszystko zależy od "inwencji" Ondy. Moja boksia najukochańsza potrzebowała 3 (słownie: trzech) minut do rozpracowania gałki w drzwiach :evil_lol: Ale spróbować warto - bezwzględnie bezpieczeństwo Mróweczki jest na pierwzym miejscu! Mnie się zdarzyło swego czasu przygarnąć kaukazicę. Wszystko było OK dopóki nie doszła do siebie. Gdy tylko poczuła się lepiej, postanowiła "usunąć" moją jamnisię. Z Pestką jej się nie udało, choć raz ją trochę poturbowała, to zatopiła zęby w kocicy. Kocię uratowaliśmy, choć trwało to 4 miesiące. Kaukazica musiała niestety odejść do domu, gdzie był tylko samiec i żyje tam sobie spokojnie i szczęśliwie po dziś dzień. A ja dostałam nauczkę, że nie wolno się zwieść i trzeba być bardzo czujnym, gdy w domu pojawiają się nowe zwierzęta, by nie narażać rezydentów na niebezpieczeństwo. -
[quote name='jenis']Do zalewania jest tylko jedna karma Festival ale mozna ja tez na sucho podawać.Sosik jest fajny ,apetycznie wyglada i pachnie a jaki smak to nie wiem bo nie próbowałam:lol:;)[/quote] I błąd! Tak psu dawać w ciemno, bez próbowania - wsyd normalnie! :evil_lol: A tak na poważnie - jak sądzicie - który rodzaj byłby najbardziej wskazany dla psa ze skłonnością do alergii. Dodam że psidło po skrajnym zagłodzeniu, a następnie wielomiesięcznej antybiotykoterapii. Suczyna ma ok. 8 lat. Pani w naszej hurtowni poleciła nam na początek ten rodzaj z ziemniakami. Psica pochałnia wszystko - ma syndrom oświęcimski :shake: Będę wdzięczna za podpowiedź :loveu:
-
[quote name='Ra_dunia']Zupełnie nie mam pojęcia co doradzić. Ponoć karmy dla alergików na prawdę pomagają - ale co, jeśli to nie alergia? Czy Tośka miała robione testy alergiczne? Może to by coś wyjaśniło? Jeśli to nie alergia, to nic... tyle, że pieniążki trochę jakby w tosinkowy brzuszek niepotrzebnie w tej ilości wrzucone...:diabloti: Testów alergicznych ona nie miała (nawet nie wiedziałam, że takowe istnieją!). No nic... chyba poczekamy i zobaczymy co wyrośnie z tych "kujotków", które się pojawiły... A jeszcze a propos jedzenia i tośkowego brzuszka, to zapomniałam napisać, że osiągnęłyśmy wagę psa (jeszcze z łysym zadkiem)... 30,5 kg!:eviltong:
-
[quote name='gusia0106']Uprzejmie donoszę :diabloti:, iż dochód z obu bazarków wynosi łącznie 279, 50 zł. Jak tylko dotrą do mnie na konto pieniążki, wyślę je Nutusiu do Ciebie - o ile podasz mi swój numer konta i wszelkie namiary :evil_lol: :multi::multi::multi: Bardzo serdecznie DZIĘKUJEMY! :loveu: Tym bardziej, że z tośkowego posagu zostało 1,54 zł :evil_lol: Zaraz Ci Gusieńko wszystko napiszę na PW. Wczoraj byliśmy u Doktora... i... wychodzi na to, że... Toscanka zaczyna... porastać!:lol: Na łysm zadku pojawiły się takie maleńkie "kujotki". Stara sierść nadal wyłazi garściami, a wręcz się z niej sypie, ale nowa nieśmiało, bo niesmiało, ale się pojawia... Jedyny niepokój budzi teraz fakt, że skóra jest nadal swędząca, ciepła i bardzo tłusta. Po kilku dniach od kąpieli zaczyna śmierdzieć po prostu zjełczałym tłuszczem. Nabyliśmy wczoraj drogą kupna szampon Sebovet, który nam wystarczy na 2 mycia i zobaczymy. Albo potem będziemy kontynuować w Peroxyvecie, albo się przerzucimy właśnie na Sebovet, który powinien przywrócić odpowiednie PH. Rozmawiałam też wczoraj z Doktorem dłuższą chwilę o alergii. Powiedział, że byłoby idealnie, gdyby Tośka mogła przez 12 tygodni jeść karmę dla alergików (Royal albo Hills). Tyle bowiem czasu potrzeba, żeby organizm wydalił z siebie wszystko, co otrzymał wcześniej, a co go ewentualnie uczula. Gdyby taka dieta przyniosła oczekiwane efekty, po tych 12 tygodniach można by było się przerzucić na inną karmę, zawierającą jednak tylko takie składniki, których dotąd nie jadła (typu konina np.)Jedyny problem, to ogromny koszt tych karm dla alergików. U naszego Doktora worek 14 kg to koszt ok. 300 zł :placz: Mamy w sąsiedztwie hurtownię, ale boję się, że o wiele taniej nie będzie... Pomyślałam sobie tak: skoro ona zaczyna porastać, bo może będziemy nadal psa prać, karmić tak, jak do tej pory i poczekamy. Jeśli zarośnie i tak zostanie, będzie bosko. Jeśli jednak coś się znowu pokiełbasi, albo zrobimy biopsję pobierając wycinek skóry (taniej, ale nie ma pewności czy przyniesie rozwiązanie problemu), albo napadniemy na bank i kupimy 3 worki karmy dla alergików... Poradźcie Cioteczki Kochane, bom stanęła na tzw. rozstaju i doopa :cool3: Cały czas należy pamiętać przez co ona przeszła do października ubiegłego roku i potem już u mnie. Ile leków się nabrała (i nadal bierze), jak bardzo ją osłabiło ropomacicze i zapalenie płuc. Może te problemy skórne tylko z tego wynikają i pójdą w niepamięć jak wszystko wróci do normy... No normalnie głupiam jak ciotka w Czechach!:placz:
-
[quote name='agamika']u mnie normy żebracze są zaburzone, a ze Tosca coś z Krk musiała zabrać :diabloti: to przejęła normy moich psów :eviltong: myślę ze MUSIMY tam się wybrać z Amigą i tej 4rołapej małpie osobiście wytłuc z tyłka chorowanie :mad: O to, to, to, to.... Rozumiem, że mam Was wciągnąć na listę uczestników zlotu 15 sierpnia?... :lol: Może Tośce reszta sierści stanie dęba ze strachu... :mad: i znowu zacznie porastać! Bo poza tym, to ma się całkiem dobrze. Dziad z niej kalwaryjski jest i żebractwo wyrażane całym ciałem, ale my bezlitośni jesteśmy i obryweczki są baaaardzo kontrolowane :razz: Ona nadal próbuje i sprawdza czy nam posiłek w gardle nie stanie pod jej przenikliwym wzrokiem, ale póki co, wychodzimy z tych potyczek zwycięsko :evil_lol: Za to jak przyjedzie pewna Ciocia Grażynka... o, to wtedy jest używanie! :diabloti:
-
[quote name='scarlet']ja też się cieszę[/quote] I ja się dołączam do cieszenia... Scarlet, wiesz jak to jest... na miłość jeszcze nie wymyślono lekarstwa - i w tym przypadku - NA CAŁE SZCZĘŚCIE! :loveu:
-
[quote name='gusia0106']No napisałam... Dużo i że chętnie odpowiem na pytania. Bo taka jest prawda :) I, że jeśli Pani nadal jest nim zainteresowana to proszę o odpowiedź bo wówczas chciałabym również zadać jej kilka pytań :diabloti: No to czekamy....[/quote] Jeszcze się nie doczekaliśmy?...:cool3: Tylko pamiętaj, Gusieńko, nie od razu oferuj dywan w pakiecie! :evil_lol:
-
Milunie z pewnością domek znajdzie - śliczna jest i młodziutka. Lepiej poczekać jeszcze chwilkę na propozycję godną takiego skarbka niż potem żałować, w brodę sobie pluć i takiego piecha zmarnować - że o pracy w niego włożonej i sercu nie wspomnę. Trzymam kciuki za podlotka i pozdrawiam najserdeczniej
-
[quote name='Ewa Marta']Do tego dwa potencjalne domki, to niewypały:shake: Bo jak dać sunię komuś, kto psa karmi pomidorową i bigosem i mała ratlerkowata sunia waży 11 kg? Jak dać sunię komuś, kto mówi, że żałuje, że poprzednia sunia nie miała szczeniaczków mimo, że była celowo w czasie cieczki zamykana w pokoju z ładnym kundelkiem:shake: Przecież my nie mamy wygórowanych wymagań. Chciałybyśmy jedynie, żeby ją ktoś mądrze kochał i nie zrobił krzywdy..... Miluniu, wielki buziak dla Ciebie!!![/quote] Wymagania macie jakieś takie... "zagraniczne" - unijne, czy diabeł wie co?... Przecież resztki ze stołu nie mogą się marnować, to psiaka trzeba wziąć i będzie się miało czyste sumienie, że pomidorówka lekko przeterminowana znajdzie zastosowanie, a nie w kiblu wyląduje... A co do szczeniąt - przecież takie słodkie są - każdy chciałby mieć i miziać... Ech, Ciotki, zagraniczne jakieś jesteście i normalnym, swojskim ludziom nie chcecie psa dać - to chcecie się go pozbyć, czy nie?... Moja sąsiadka też uważa, że ja dobry człowiek jestem, że tyle zwierków mam i wszystkie "po przejściach". I co jej jakiś zjełczały tłuszcz został, albo inne g... się zeschło - zaraz mi przynosiła cała dumna i blada. Ja człek ugodowy jestem, to brałam i wyrzucałam. Niestety ze dwa razy się zdarzyło, że nas w domu nie było jak akurat przyjechała i rarytasy przez płot przerzuciła :mad: Śmy się nasprzątali, psi się ob...ły, mój mąż się zeźlił i grzecznie acz dobitnie miłej sąsiadce oznajmił, że nasze psy lepiej jedzą od niego samego, więc on uprzejmie uprasza o umieszczanie takiej "żywności" w śmietniku. :diabloti: Sąsiadka nie odzywała się dobre 3 miesiące, ale już jej przeszło :razz:
-
[quote name='gusia0106'] 7. Jest cymbałem ;) Uwielbia stać na deszczu, spać na trawie (nie przeszkadza mu, że mokra), wykopać sobie dołek w piachu i tam kimać - jak ma do wyboru suchy i ciepły dom albo mokra i zimna trawa - będzie spał na trawie :stupid: [/quote] Wypisz-wymaluj mój Lesio! :lol: Najlepiej się domu pilnuje mocząc zadek w kałuży pod bramą... A że potem chodzić nie można, bo łapina boli - czniać to! :evil_lol: Radarowiec chłopak morowy jest - przepięknie się prezentuje na zielonym, ale na dywanie... no! Gusia, ja nie wiem czy nie będziesz musiała dywanu w pakiecie dołożyć ekspediując Radara do domku :evil_lol:
-
*SARUNIA* - przekochana przytulanka - mix RAT TERIERA - MA DOM!!!
Nutusia replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='karolina_g_k']Cytat: Napisał [B]karolina_g_k[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/potrzebny-transport-w-wa-czestochowa-sarunia-kochana-przytulanka-zwrot-z-adopcji-138955/#post12378654"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I][I][FONT=Arial]W domu mam jeszcze 2 psy w tym roczną suczkę Jack Russel Teriera i od jakiegoś czasu, gdy mała zaczęła dorastać suki się gryzą. [/FONT][/I][/I] Przepraszam, może mój tok myślenia jest błędny, ale Sarunia (czy tam Gucia) przybyła do tego domu przed suczką Jack Russel Terier, więc dlaczego akurat na Sarunię padło, że ma teraz ten dom opuścić. Czy dlatego, że ta druga młodsza, ładniejsza, "rasowsza"?... Nutusia bo to tak wyszlo jakbym to ja była obecna właścicielka Suni. Nie chce zeby wyszly z tego później jakies "kwiatki" więc prostuję ;)[/quote] O matko, przepraszam jeśli namieszałam...:shake: Przeczytałam wątek od deski do deski i JA wiedziałam, że są to słowa "pani" od Guci... Ja goopol taki trochi internetowo-forumowy jestem... jeszcze raz przepraszam i dzięki, że zauważyłaś i wyprostowałaś ;) -
[quote name='Ra_dunia']Biedny Dzionek :( dobrze, że do Was trafił. Tosca to ty już bądź grzeczna i zdrowa - nie przysparzaj Nutusi dodatkowych zmartwień... Na razie trzyma się słowa danego Ciotkom i nie rozrabia. No... wczoraj rozpracowała muszelkę, ale co tam! Ona ma jakąś paranoję - gdze dorwie muszelkę (a mam ich sporo, szczególnie w jednej z łazienek), zaraz ją musi w drobny mak pogryźć... Linieje jak opętana. Nawet próbowałam jej wyczesać portki, ale nie była zachwycona :mad: Dziś przepierka psia, w czwartek wizyta u Doktora. Ewcia, przesyłka chyba zaginęła, bo ani widu ani słychu... :placz: Może reklamację złóż na tej przeklętej poczcie polskiej!!!! Moje dziecko dokumenty do szkół powysyłało pocztą - aż strach się bać czy dotrą - żeby nie wyszło, że go do egzaminu potem nie dopuszczą... :shake:
-
*SARUNIA* - przekochana przytulanka - mix RAT TERIERA - MA DOM!!!
Nutusia replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='karolina_g_k'][I][FONT=Arial]W domu mam jeszcze 2 psy w tym roczną suczkę Jack Russel Teriera i od jakiegoś czasu, gdy mała zaczęła dorastać suki się gryzą. [/FONT][/I][/quote] Przepraszam, może mój tok myślenia jest błędny, ale Sarunia (czy tam Gucia) przybyła do tego domu przed suczką Jack Russel Terier, więc dlaczego akurat na Sarunię padło, że ma teraz ten dom opuścić. Czy dlatego, że ta druga młodsza, ładniejsza, "rasowsza"?...