Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. [quote name='Ewa Marta']Cenię pracę behawiorystów, naprawdę... Ale czasami załamuje mnie ich suche podejście i nazywanie rzeczy w sposób, z któym się nie zgadzam. Niech to się nzawyka jak chce, ale najważniejsze jest, że Marlej bywa szczęśliwy i to bywa coraz częściej. Zaczyna zaczepiać do zabawy, nie w głowie mu ucieczka i każdego dnia będzie coraz lepiej z tym jego poczuciem szczęścia:-) Może i on nie jest w tej chwili w fazie optymalnej, ale jak dla mnie w całkowicie wystarczającej do tego, żeby powiedzieć TO OGROMNY SUKCES!!![/QUOTE] Ewa Marta, moja miłość do Ciebie, a co za tym idzie do Gusi i Marleja, rośnie z postu na post! :)
  2. [quote name='Cantadorra']Fajnie, ze choc na ten moment smoczyca wawelska nic nie wykreca ze zdrowiem. Nutusia, ty wybierasz sie do Ronji? Tam gdzie jest Simbi z drutami? Wymiziaj swojego smoka i simbika ode mnie. Się wybierałam jeszcze do dzisiejszego poranka. Niestety, rano auto się było rozkraczyło i absolutnie wszystkie moje plany weekendowe wzięły w łeb! Ech, trudno polegać na 14-letnim pojeździe eksploatowanym po 100 km dziennie...:placz: Ale jeśli tylko będę, z pewnością wyściskam wszystkie mordki - te znajome nie te mniej :loveu:
  3. [quote name='gusia0106']A u nas była wczoraj Ciocia Tora&Faro. I chwaliła Marlejka, i głaskała - po głowie, po łapkach, po brzuszku. Ba! Nawet poszedł przy Niej zjeść do kuchni - a to już nie lada wyczyn. I dał Cioci powąchać łapkę - nieustająco śmierdzącą skarpetami ;) I byliśmy na spacerze bez smyczy i nachwalić się go nie mogłam bo się słuchał IDEALNIE. I do zabawy zaczepiał. I w ogóle. I dostał prezenty od Cioci. I w ogóle :)[/QUOTE] No i co to jest, przepraszam, jeśli nie pomost?!?!?!... No, chyba, że to, co dla nas jest czteropasmowym mostem na potężnych filarach, dla specjalisty od psiej psychiki jest jedynie kładeczką... Ale w obu przypadkach owa "konstrukcja" niewątpliwie łączy Marleja i Gusię! :)
  4. [quote name='gusia0106']:):):) No dobra, przyjadę :) Jak tylko będę znać szczegóły dam Wam znać;) To ja rozumiem! :loveu: W takim razie przystępuję do sprzątania chałupy, pieczenia ciasta i... CZEKAMY! :multi: Gorzej, że właśnie rano rozkraczyło mi się auto i a) nie wiem czy pojadę do Ronji, b) gorzej - nie wiem czy pojadę do Łodzi!:placz: Wszystko w rękach naszego mechanika...:shake: Natomiast Toskanka odwiedziła Pana Doktora, choć akurat wczoraj nie miała na to absolutnie ochoty. Nie chciała wsiąść do samochodu, potem wysiąść, wreszcie z wielkimi oporami wlizła do gabinetu (Doktorowi się zrobiło przykro!:diabloti:) i: - odstawiliśmy antybiotyk, tzn. nie przedłużyliśmy tego, który brała (reszta leków bez zmian) - Doktor postanowił zadziałać na guzek przy odbycie starą, babciną metodą, tzn. zamierzał go mocno zawiązać nitką, żeby... odpadł! A tu niespodzianka - zanim Doktor nitkę porządnie zacisnął, guzek odpadł. Niestety, jest duże prawdopodobieństwo, że będzie odrastał, bo korzeń został, ale przynajmniej na razie nie będzie podkrwawiał... - utrzymuje się spora bolesność bioder i kolan, niestety - przy próbie "majstrowania" przy zadku, Smok startuje z zębami; Tosik bierze arthrocośtam, który dostała od Figi i... aby do wiosny i ciepłych promieni słoneczka... - zaaplikowano Frontline, bo śnieg stopniał i ino patrzeć jak się pojawi zmora naszych terenów, czyli kleszcze:mad: - szczecinka na zadku chyba rozpoczęła odrastanie - takie kujotki wystają - jeśli chodzi o karmę, to Smok wciąga d/d i to jest najbardziej superowo jak może być; Doktor powiedział, że możemy jej dawać trochę większą dawkę dzienną niż przepisana, tzn. ok. 500 g zamiast 400; starczy na trochę krócej, ale... przez ostatni tydzień Łoś Wawelski przybrał ponad kilogram - własnym oczom nie wierzyłam! :multi:; wczoraj ważyła 31,00, choć tuż przed wejściem do lecznicy walnęła co najmniej półkilowego koopala:diabloti:; co do karmy dla szczeniąt, o co pytała Ewa Marta, to mamy rozdwojenie jaźni bo z powodu wszelkich tośkowych niedoborów taka karma byłaby bardzo dobra, ale z kolei może się okazać zbyt wysokobialkowa i źle wpływać na skórę... Tak więc jeśli miałaby jeść taką karmę, to bardzo niedługo. - jeśli nasza panna niczego nowego nie wymyśli, mamy się pojawić u Doktora za... miesiąc dopiero :multi: - za wszystkie wczorajsze czary i zaklęcia doktorowe nie zapłaciliśmy NIC :loveu:
  5. [quote name='karolina_g_k']Do góry malutka![/QUOTE] Jasny gwint! Dopiero co przeczytałam na innym wątku, że Haidi poszła do domku i poszukiwany jest domek dla drugiej malizny, która zajęła jej miejsce w DT (czy niczego nie pomyliłam?...) Moja tymczaska miała gronkowca, który mógł zostać zwalczony jednym jedynym antybiotykiem, podawanym ludziom chorym... uwaga... na trąd i gruźlicę! Też nam wet napędził strachu, że będziemy się musieli poddać leczeniu, ale na szczęście nas ominęło. Z tego co wiem, grzyba się hoduje przez kilkanaście dni, a Haidi została zaklejona w pudełku zanim przyszły wyniki - nie rozumiem... Jak myślicie, czy ona mogłaby zostawać w domu z innymi psami (dużymi) i kotami... niestety na ok. 10 godzin?...
  6. Ewa Marta - kocham Cię miłościom wielkom za ostatni post, a Gusię trzymię za słowo :)
  7. [quote name='Cantadorra']Nutusia, oj juz nie prowokuj, chyba cię poopa swedzi, o klapsa wola!!! Nie... ja się tylko "przymawiam" do pewnej Cioci, żeby w swoich sobotnich planach wypadowych przewidziała wizytę w smoczej jamie! :) Poza tym wiesz, kontrola najwyższą formą zaufania, jak mawiał... Stalin! :)
  8. No nareszcie udało mi się tu wejść - masakra dziś z funkcjonowaniem Dogo... Już nawet miałam dzwonić do Ewy! Bardzo się cieszę, że malec już po wszystkim i że tak dzielnie się zachowywał! A co do obsiusiania książek.. one też z papieru... Jak to mówią "w nocy wszystkie koty są czarne"! :) Nie umiał sobie chłopak światła zapalić, to poszedł na... węch! :) Najserdeczniej pozdrawiam mojego IDOLA!
  9. [quote name='Ellig']"Kontrol" musi byc... Mowa! Przywiezły psa, zostawiły i... wierzą mi na słowo! Że w domku śpi, że jeść dostaje, że kochany, głaskany, leczony... A matolstwo na łańcuchu stoi przy budzie, obierki dostaje, a zebraną kasę przepijam w miejscowym wsiowym pabie!:mad:I dlatego Łoś z grubsza wygląda jak... wygląda!:diabloti:
  10. [quote name='gusia0106']No nie jest...ale jakoś tak mi smutno ;)[/QUOTE] Gusia!!!!!! Jak będziesz narzekać, to Ci zaproponuję zamianę Marleja na mojego... Lesia! :) Zapewniam, że pożałujesz!
  11. Dziękuję Ci Ellig za miłą "laurkę", ale to nie o moją odpowiedzialność chyba chodzi, tylko tej Pani z Łodzi, która się Lennonem zainteresowała. Ja wiem, że pośpiech jest najbardziej wskazany przy łapaniu pecheł, a domek trzeba dobrze sprawdzić. Napisałam, że jadę do Łodzi tak "na wszelki"... Gdyby jednak Lennon znalazł dom w Łodzi i np. trzeba by było go tam zawieźć, to ostrożnie mogę zaproponować pomoc w któryś weekend (z wyjątkiem 20-21.03). Najwyżej Dziecko się za głowę złapie, że Matka się zrobiła nadopiekuńcza! :diabloti:
  12. [quote name='Ellig']Nutusia co TY ? Slonce swieci !:) Losiu wychodz na sloneczko :) :kiss_2::kiss_2::kiss_2: Aaaaa! Udała nam się... prowokacja! :multi: :eviltong: Łoś, niestety, na słoneczko wyjść nie może, bo siedzi w domowym areszcie... Jeszcze jest o wiele za chłodno, żeby moją geriatrię przenieść na dwór na 10 godzin:shake: Ale w weekend nadrobimy słoneczkowe zaległości, mam nadzieję. A w sobotę może będziemy miały gości, którzy przeprowadzą u nas regularną "kontrol":diabloti::razz:
  13. Jadę do Łodzi w najbliższą niedzielę, jakby co... i mam wolną całą tylną kanapę w samochodzie :)
  14. Moje płyty nie są nowe, choć wiele z nich przesłuchana może dwa razy... Ceny pozostawiam w gestii wystawiającego, bo... się nie znam! :eviltong:
  15. Wszyscy nas opuścili, nikt nas nie kocha, i co my teraz zrobimy, Łosiu Wawelski?... :placz:
  16. [quote name='Ewa Marta']Wolałabym zabrać go od razu, ale mój wet stanowczo nie zgadza się na zabieranie psa, dopóki nie stanie na łapki. Chce do końca pilotować, czy nie ma żadnych komplikacji po narkozie. I bardzo słusznie - nasz robi tak samo. A potem jeszcze mówi, żeby psa nie przytulać i nie całować, bo może... ugryźć. Jest otumaniony i najzwyczajniej może nie rozpoznać nawet najukochańszego właściciela... Ja się wykończę chyba. Ani nam się waż! Kto wtedy będzie murem stał za swoim Idolem, co??!?!?!? On bardzo nie lubi, kiedy ktoś zbliża rękę od strony tego śpepego oczka. Wzdryga sięi natychmiast cofa. Pewnie za późno zauważa, że się dłoń wyciąga w jego kierunku... Ech Idolku, wpadłam po uszy:-) I ja! Za chwilę się okaże, że nawet Ursynów nie będzie mi straszny! :)
  17. UuuuuAaaaaa, jeśli z całego Twojego serducha, to otrzymałam megagigaprzeogromne podziękowanie :)
  18. Ewuś, nie martw się - będziemy z Łosiem trzymać łapska zaciśnięte. A Idol to twardziel - da radę! Na samą myśl o cieplutkim kocyku robi się fajniej! :)
  19. Ależ nie ma za co! :) Mam nadzieję, że uda mi się choć w ten sposób grosikiem wesprzeć lorda Lennona, a jednocześnie odwdzięczyć się Ellig za pomoc mojej podopiecznej... Ja co prawda nie mieszkam w Warszawie, ale jestem codziennie z wyjątkiem weekendów, bo tu pracuję. Mogę oczywiście płyty podrzucić, albo bezpośrednio wysłać do zwycięzców licytacji :) Gdyby jakieś zostały, zbazarkujemy je na inną bidkę w potrzebie... Nieustająco trzymam kciuki za beztroską jesień życia Lennona!
  20. [quote name='gusia0106']Nie wiem Nutusiu jak u Toski, ale Marlejowi Manusan pomaga. Tosinie każda kąpiel pomaga, ale niestety nie na długo... Ostatnio miała dłużą przerwę w praniu ze względu na mrozy. Po prostu bałam się, żeby się nie przeziębiła... Teraz wznawiamy mykwy co tydzień i liczymy, że otrzymamy owczarka... DŁUGOWŁOSEGO! :):diabloti: A co do wyprowadzki do Toskanii, Raduniu Kochana, to nawet.. dziś - bez cienia poświęcenia!:lol:
  21. [quote name='kami_23']Witajcie:) Poproszę o dane do przelewu i numer konta bo chcę wspomóc groszem:) Serdecznie witamy i dziękujemy za chęć pomocy. Dane wysyłam na PW.
  22. [quote name='figa33']dla Tosi taka kąpiel to pewnie sama przyjemność , woda łagodzi skórę ...biedna psina , może jak wyjdzie słonko ,wiaterek będzie ją owiewał , będzie ciepło to sie poprawi.. Tosia ma jakiś specjany preparat do kąpieli? O tak, jak już przyjdzie słoneczko i ciepełko, będzie o wiele lepiej! Toskanka ma to po mnie - obie uwielbiamy się wylegiwać na słoneczku :lol: Na bolące kosteczki też słoneczko i ciepełko są zbawienne - no i zostając cały dzień na dworze, dawka ruchu jest moooocno zwiększona! Do kąpieli stosowałyśmy Peroxyvet, a ostatnio Manusan, bo o wiele lepiej się pieni i dzięki temu łatwiej dotrzeć do wszystkich psich "zakamarków"!
  23. [quote name='APSA']Urodę to on ma niezaprzeczalnie :) Jejku, jakie wąsiki "fantazyjne"! :) Wysłałam wczoraj pod wskazany adres mailowy zdjęcia płyt, które mogę ofiarować na bazar płytowy dla Lennona. Poprosiłam o potwierdzenie otrzymania maila, ale do teraz nic nie dotarło. Zdjęcia nie były najlepsze, może niektóre powinnam powtórzyć. Aparat mi trochę szwankował i nie za bardzo miałam czas, a koniecznie chciałam zdążyć... Może osoba organizująca ten bazar tu zagląda... :) Na poprzedniego maila też nie uzyskałam odpowiedzi, może coś jest nie tak?...
  24. [quote name='Ewanka']Fantastyczna dziewczyna ... będzie kłopot, jak trafi do domu ogrodomaniaka ... młode drzewka w niebezpieczenstwie ;)[/QUOTE] Nie odstraszajmy ogrodomaniaków - potencjalnych domków Majeczki! Ona tylko... powalone, już nikomu niepotrzebne gałązki przerabia na zabaweczki! :)
  25. [quote name='gusia0106']Nutusiu - szalik leży na recepcji i grzecznie czeka ;) Dzięki, Gusia, i przepraszam, że to tyle trwa... Dzwoniłam do Oportunisty i Buntownika - myślę, że dziś podjedzie i odbierze, ale ile się przy tym musi nagadać... to klękajcie narody!!!!!
×
×
  • Create New...