Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. [quote name='Margret']Powiedzcie co ja mam napisac?????????????????????????? Moja mama jest rozgoryczona, zalamana, tak sie nie postepuje.To naprawde nie w porzadku, ze jedni ludzie sa przeswietlani wizytami a inni biora psa jak spod lady i oceniani sa po usmiechu!!!!!!!!!!!!!!!! To bardzo smutne dla nas, bylo to nasze pierwsze doswiadczenie z dogomania i........ moze ostatnie. Zyczymy Latce, zeby osoba ktora ja zabrala okazala sie CZLOWIEKIEM.[/QUOTE] Droga Margaret, Zalogowałam się kiedyś na forum pewnej bliskiej memu sercu rasy. Za serce chwyciła mnie sunia bardzo podobna do tej, która odeszła wiele lat temu... Próbowałam dać jej chociaż DT, ale... zawiedli ludzie. Też się wściekałam, walczyłam, doszło do forumowej pyskówki nawet! W pierwszej chwili się obraziłam i entuzjazm do pomagania opadł. Ale gdy ochłonęłam, doszłam do wniosku, że przecież żadna psia bida nie jest winna temu, co wyprawiają ludzie (nawet ci, którzy teoretycznie chcą dla niej jak najlepiej). Będąc "spalona" na forum tamtej rasy, trafiłam na inne (byłam kompletnym nowicjuszem i o Dogo nie miałam pojęcia) i... od półtora roku mam na DT sunię, która przyjechała do mnie tylko po to, żeby godnie umrzeć! Jest, żyje, cieszy nasze serca i choć nigdy już nie będzie w pełni zdrowym i sprawnym psem, ani myśli się wybierać za Tęczowy Most! Patrząc na nią myślę, że dobrze zrobiłam, że nie ujęłam się honorem i nie obraziłam się na amen, bo gdybym tak zrobiła, naszej Toski nie byłoby dziś wśród żywych. Życzę Ci i Twojej Mamie, żebyście podjęły słuszną decyzję, otworzyły szeroko serca, a zapewniam, że otrzymacie w zamian rzecz bezcenną - psią wdzięczność, przywiązanie i wierność do ostatniego tchnienia. Pozdrawiam, M.
  2. [quote name='gusia0106']Dostałam maila w sprawie Mai. Nie nakręcam się, nie nastawiam. Mail miło brzmiący, odpisałam - zobaczymy ;)[/QUOTE] Ronja się nie ucieszy...;)
  3. A no pewnie! Bo ja Nutusia wszechmogąca jestem! :) Niczego załatwiać nie musiałam - jest dom z wakatem dla suni, to się sunię odpowiednią znajduje i już! :) Antocha wczoraj na nas skakała, a jakże, ale przerobiłyśmy z Ulą dokładnie takie samo skakanie u Nemka, więc wiadomo, że się wyskacze i przestanie. Dakocię to Tośka chyba wczoraj taktycznie olała, bo wiedziała, że od tego zależy DOM! :) Ula ma dwie koteczki - jedną dorosłą, spokojną wielką damę i drugą, dzieciaka jeszcze - zwaną potocznie perschingiem... której ulubioną zabawą jest polowanie na psi ogon... To jest kot lwie serce i takie duże stwory bierze na klatę - nie żeby mu jakiś pies podskoczył :) Moim zdaniem wszystko będzie dobrze - będziemy się bardzo o to starać. Ja mieszkam z Ulą przez płot i zdarza się, że bywam u niej codziennie, więc czuję się jakby mnie również kolejny psiak przybywał :) Mam też cichą nadzieję, że obie nasze Tośki się zaprzyjaźnią i będziemy mogły razem spacerować po wsi :) Tosia ma dostać nowe imię, niezbyt odbiegające od obecnego, żeby nam się Tośki nie myliły :) Aha, dodam jeszcze, że Włodek był wczoraj oburzony i wyraźnie zawiedziony, że nie przywiozłyśmy Tosi od razu! :)
  4. [quote name='Ewa Marta']Super Gusiu, dzięki:-) Pytam, bo mnie się czasami zdarza przewieźć coś do kogoś, żeby oddać i.... wrócić z tym do domu... Chyba się robię stara;-) Stara Ciotka - łoś by się uśmiał! :) Wszystkie wczorajsze misje wypełnione! Ale nasze psy miały wąchania - gdzie to się te Pańcie i Ciotki wypuściły, że tyle psich zapaszków przywiezły?... Ula dała Nemkowi ręce do obwąchania, polizał... więc mu się chyba pomysł nowej panienki spodobał! :) Cioci Bogusi, Ewie i Gusi - zamieszanym w zdobycie i dostawę karmy dla nienażartego Smoka - DZIĘKUJEMY!
  5. Idol jest debeściak, a o kretynie nie wspominajmy, bo nie jest godzien dostąpienia zaszczytu wymieniania go na idolowym wątku!:mad:
  6. [quote name='gusia0106']Nie ;) bo się po trasie zmieniły priorytety ;) Dokładnie tak! :) Psiak nakolankowy miał być jako trzeci. Ale gdy odeszła Nikunia, to właśnie po niej został wakat. A Nemo wygląda dokładnie jak tosiny brat (dlatego od razu Tosia mi się w oczy rzuciła :), tylko jest sporo większy, potężniejszy i ma ogon z "falbanką". Taki bardziej z niego mix leonbergera z kaukazem niż ONkowaty. A jeśli chodzi o nakolankowość, to wiesz Ewa... byle się przednie łapy zmieściły! :)
  7. Ronja, trzymam Cię za słowo - obyś się okazała... prorokiem! :evil_lol:
  8. [quote name='diuna_wro']Nutusia - jeszcze ja Wam jestem winna dyszkę z bazarku. Wpłacę jutro rano bo teraz lecę na spacer. Bardzo dziękujemy! W ogóle, dzięki Bros i ofiarodawcom fantów na bazarek, Tośka znów posażna panna będzie! :) A moje myśli dziś zaprząta inna Tosia, do której jedziemy z Gusią z wizytą zapoznawczą z moją sąsiadką i przyjaciółką Ulą! Ula niedawno straciła sunię, którą sześć lat temu przytaszczyłyśmy z puszczy, gdzie dorobiła się ponad 200 kleszczy! Nika była psem niezwykłym. Jeszcze przed jej odejściem Ula nosiła się z zamiarem wzięcia jakiegoś "nakolankowego" psiaka, ale były obawy, że Nemo nie zaakceptuje pieska, a Nika suczki...(już nie wspomnę, że proponowałam jej mojego Lesia :)) Potem Nikunia nagle odeszła i powstał wakat. Nemek smętnie sam biega po ogrodzie i po prostu szkoda, żeby się dogomaniacki domek nie dopsił! Trzymajcie więc kciukasy, bo właściwie jedynym kryterium jest to, żeby Tosia (bis) nie pożarła ulowych kocic na dzień dobry!
  9. Jeszcze nie ma za co, potem też nie będzie..;). Przecież nie może tak być, żeby się wakat w porządnym psim domku marnował, nie?... :evil_lol:
  10. [quote name='logowanie_nie_dziala_gos']Coś czuję, że będziemy za chwilę głównymi aktywistami... Zwłaszcza, że wszyscy nam proponują szczeniaki, skoro te psy nam się tak bardzo spodobały... :( [/QUOTE] To też jest błędne koło... Moja Mama mieszka na wsi, na odludziu pod lasem. We wsi rozeszła się wieś, że Pani Marta karmi, przygarnia... I co?... Ze wsi schodzą się wygłodniałe psy i koty, bo po co karmić, skoro zawsze coś do pyska od Mamy dostaną? Kotka sąsiadki jak się okociła u niej w stodole i nie dostawała jeść, przeniosła się do Mamy z całym majdanem! Mama poznajdowała domy kociakom, kotkę wysterylizowała. Teraz ktoś jej podrzucił domowego kocura... Albo utopią kociaki czy szczeniaki, albo podrzucą, niech się inni martwią. Tylko ile można przygarnąć zwierząt?... I skąd brać na ich utrzymanie?... A weterynarza to się woła do krowy lub świni, bo ich choroba = strata pieniędzy. A pies czy kot - tak jak już tu ktoś napisał - nie ten, to będzie następny - jak tylko się sąsiadowi suka oszczeni...
  11. Ewcia, za mnie i Gusię też trzymaj, bo przyda nam się dziś dobre "gadane" :) No a potem to już tylko moje codzienne wizyty sąsiedzkie i monotematyczne rozmowy! :) Jako urodzona optymistka jestem dobrej myśli :)
  12. [quote name='mysza 1'] Chciałam donieść, że Tora&Faro zrobiła Mai i Amigo allegro :loveu: Tekst: (zmodyfikuj jeśli coś znajdziesz ;) )[/QUOTE] Przepraszam, że się "wtrancam", ale może dopiszcie, że jest filigranowa, mniejsza niż "tradycyjny" owczarek. Dopóki mieszkałam w bloku, byłaby to dla mnie cenna informacja :)
  13. Nie no, Ellig - co ślepemu po oczach?! :evil_lol: Myślałam, że kapsel to ten rudy piesek (a właściwie suczka) ze zdjęcia kilka postów wyżej - przyznaj, że niepodobne toto do Idola! :lol: A Kapsel - jak najbardziej - IDENTYCZNY! :diabloti: A że większy trochę... (będzie może mniej... jazgotliwy;)). Kciuki zaciśnięte podwójnie - za Kapsla i Pana oraz za dzisiejszą wizytę u pewnej uroczej suni :razz:
  14. Trzymam kciuki, żeby Panu drgnęło serce dla Kapsla, choć do Idola nie podobny ani trochę ;) Ja obecnie jestem w trakcie przekabacania mojej sąsiadki (która niedawno straciła sunię), żeby adoptowała Tosię (nie moją!:evil_lol:), choć ona chciała raczej sunię podobną do Nikuni, która odeszła. Tłumaczę jej, że Nikunia była jedna jedyna, że takiej samej już nie znajdzie, nawet jeśli ta następna do Nikuni będzie podobna z wyglądu i... że może lepiej wziąć psiaka całkiem innego - wtedy łatwiej będzie unikać nieuniknionych jednak porównań.:evil_lol: Moja teoria została wysłuchana ze zrozumieniem i dziś jedziemy zapoznać Ulę z Tosią!:multi: (trzymajcie kciuki!)
  15. Kochani, sprawdziłam dziś historię konta i z radością informuję, że wpłynęły fundusze: 100,00 zł od Teresy S. z Krakowa i 10,00 zł od Karoliny Ś. (Bros) - DZIĘKUJEMY!:loveu: Uzupełniłam post rozliczeniowy - jesteśmy na plusiku ;)
  16. [quote name='Cantadorra']Lesio preferuje minimalizm w kazdej dziedzinie? Czy tylko w ruchach? A to już mądrzejszego ode mnie trzeba by było spytać - jakiegoś uczonego behawiorystę. Pierwszy raz w życiu mam psa, którego ni w ząb nie rozumiem! :) Zawołany indywidualista z niego i dziwak - jak to Lesio :)
  17. [quote name='grajka']do swojego domu, będą obie, nie w budzie i nie na łańcuchu, ale, jak mój pako, rudy husky luzem i szczęśliwie. jestem z miasta, od niedawna mieszkam na wsi, jeśli chodzi o zwierzęta, mam miastowe nawyki :) wiesz, w domu, luzem, regularnie właściwe papu,a nie resztki ze stołu, a pilnować się umiem sama :) i mimo wielkiej działki, chodzę z psem na spacery po polach, potwierdzając tym samym opinię tutejszych o miastowych i o tym, że nie mam co robić :) uśmiechy na dobry dzień[/QUOTE] Właśnie wróciłam z kilkudniowego pobytu we Włoszech - piękny kraj, wydawałoby się cywilizowany. A na tamtejszej wsi... zaniedbane psy na łańcuchach, bez porządnych bud... Nie spuszczane nigdy, bo... kury mordują i trzeba potem za takie kury zwracać pieniądze. Po co więc są?... Przecież na łańcuchu i tak niczego nie upilnują?... No jak to - wieś bez psa?!? Ech... cywilizacja to nie wszystko :(
  18. Też pamiętam ten wątek. Sunieczka to była zdaje się, chyba po wypadku. Poszukam!
  19. [quote name='Ewa Marta']Jak fajnie, że już jesteś Nutusiu!!! Co sie dziwisz, że się nie ucieszyła? Żal ma dziewczya, że sama pojechalaś się wygrzewać w słońcu, a ona tu została w zimnie:-) Z tym zostawianiem jej poczekałabym jeszcze chwilę.... Dla takiego łysola może byc za zimno (wiatr bywa nieprzyjemny...) Witaj Ewuś! Niech dziewczyna żalu nie ma... Byłam w tym pięknym, cywilizowanym ponoć kraju, na pięknej wsi w górach i... widziałam zaniedbane psiaki na łańcuchach, bez porządnej budy, skołtunione i beznadziejnie smutne. Zryczałam się w cichości, bo nawet pomóc nie ma jak... :( Przyjechałam do domu, zobaczyłam moje potwory porozwalane po całym salonie, na posłankach, na dywanie, w cieple, podstawiające się do głasków... Im się pofarciło... Co do zostawiania Tośki na dworze - właśnie tego się boję najbardziej, żeby podczas naszej nieobecności pogoda się nagle nie zmieniła. Oni mają co prawda fest budę ocieploną, wyścieloną porządną kołdrą, pod dachem, ale czy cielątko tam wlezie w razie czego - pewności nie ma... Taki Lesio np. prędzej zamarznie albo się rozpuści na deszczu niż się gdziekolwiek schowa. Bo on musi stróżować, czyli... siedzieć bez ruchu na betonowym podjeździe przy bramie :)
  20. Nutusia

    Metamorfozy

    Bims "w locie" - TO JEST TO! W przenośni i dosłownie: własny dom i własny człowiek potrafią psa uskrzydlić! :)
  21. Dzień doberek! Bardzo dziękuję za podnoszenie naszego wątku!:loveu: Melduję się po powrocie. Jak widzę, wiosny trochę udało mi się przemycić w bagażu podręcznym...:lol: Toskanka była bardzo grzeczna, zdrowa, nic nie nabroiła, tylko... trochę za mało się ucieszyła na mój widok!:mad: Dopiero wieczorem przyszła podstawiać makówkę do głasków! Przełysienia na zadku trochę zmieniły umiejscowienie, ale myślę, że jest to również związane z wiosenną wymianą sukienki. Za to na portkach i kołnierzu - fest sierściucha - aż się loki tworzą!:evil_lol: Zastanawiam się nad zostawianiem jej na dworze na całe dnie, ale jakoś jeszcze nie mogę się odważyć...
  22. Ech, nikt go lepiej nie zrozumie niż ja i nasza Toskanka - ja zimny nie cierpię, a Toska urządza protesty śniegowe i odmawia postawienia łapy w śniegu! :) Wiosno, gdzie jesteś?...
  23. Przepraszam, że dopiero teraz, ale najpierw nie było wyciągów bankowych, a potem dostępu do Dogo! Dotarły wpłaty od Radunii - 50 zł (11 marca) i od Kamila z Mirkowa - 25 zł (5 marca) - zaktualizowałam post rozliczeniowy. DZIĘKUJEMY! Jutro skoro świt lecę szukać wiosny, Tośka podpisała glejt, że będzie grzecznym Łosiem i żadnych smoczych sztuczek nie będzie próbować (ale na wszelki wypadek trzymanie kciuków nie zaszkodzi). Wracam w niedzielę:lol:
  24. [quote name='Ewa Marta']Oj, to pozbieraj Nutusiu trochę słońca dla nas:-) Udało mi się wyganiać psy na skarpie przez 2 godziny, a w tej chwili zima za oknem... Sprawdziłam worki - to 2 razy 3 kg:-) jakby nie liczyć Tosca ma do odebranie 14 +6 kg, czyli całe 20 kg super karmy:-) Przywiozę słoneczka i ciepełka tyle, ile mi się zmieści w bagażu podręcznym! :) Ciocia Ewa, jak się nam Tośka roztyje, to będzie Twoja wina (czyjaś musi być!) :) W przyszłym tygodniu jest szansa na tajne spotkanie moje i Gusi - może by się zgodziła robić za żarełkowego doręczyciela?... Jeśli nie, Małż Oportunista stawi się pod "Kaprysem" :)
  25. Gabruniu, to nie tak miało być! Na szczęście jedno jest pewne - Ludzkie Anioły odprowadziły Cię tak daleko, jak tylko mogły i dzięki im za to...
×
×
  • Create New...