-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by Nutusia
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak trzymać, Idol! Nie będzie Cię byle jaka franca dręczyć! -
Hura! Hura! Hura!:multi: Nie dość, że zapas żarełka na dłuuuuugo (bo trzeba zacząć bardziej restrykcyjnie dawkować z powodu szybko zaokrąglających się boczków...:razz:), to jeszcze Ciocia Ewa do nas przyjedzie!!!!:multi: A może zabierze ze sobą Ciocię Ellig, Bogusię i inne Dobrodziejki?... Urządzimy sobie piknik!;) Na majówkę zapraszamy!:loveu: Gwarantuję, że Łoś zaśpiewa, a jeśli nie, to z pewnością Smoczyca zawyje! :evil_lol: Uprzejmie informuję, że Bros przelała na nasze konto kuuupę kasy z bazarku - 352 zł i jeszcze 10 zł dorzuciła od siebie - DZIĘ-KU-JE-MY!!!!:loveu:
-
Tosca i ja dziękujemy za zrobienie z naszej bidy... gwiazdy filmowej! :)
-
[quote name='mala_czarna']Mam nadzieję, że żadnych problemów nie będzie żeby pokazać doktorowi ząbki, albo brzucho? :hmmmm: Nutusia, a jak nasz "gwałciciel"? Opanował się troszkę? I przede wszystkim, jak on się czuje? Nemo czuje się nad wyraz dobrze, karkówkę strawił :mad: Tunkę traktuje już tylko i wyłącznie jako kumpelę i tylko czasami daje jej do zrozumienia, że z niego już nie taki młodzieniaszek i ma trochę mniej energii niż ona :shake: A wczoraj było tak: Z lekką nieśmiałością nam panienka do samochodu wsiadała (a bo to wiadomo gdzie znowu zawiozą?...). Ale jak już wsiadła, była bardzo grzeczna, uwaliła mi makówkę na kolanach i fajowo było! ;) Nema Ula zamknęła w domu, ale tak szalał, szczekał i skakał na drzwi, że go wypuściła do ogrodu. Potem dzwoniłyśmy do mojego Małża, żeby uważał czy karkówkowy skrytożerca przez płot nie przeskakuje za swoją nową panną! :evil_lol: U Doktora pełen luzik (tylko na wagę nie chciała wejść, ale w końcu ją wsadziłyśmy - 27,5 kg, a Doktor jej dawał więcej z wyglądu!). Chciała się zaprzyjaźniać z każdym ludziem i każdym zwierzakiem. Do gabinetu wparowała bez stresu, dała się obmacać, powyginać łapy w biodrach na drugą stronę, zajrzeć do uszu i do pysia - zero problemu - jeszcze buziaka Doktorowi dała. A doktorowa asystentka, przemiła Marta, zrobiła sobie z dłoni kong, Tunka przypomniała sobie ronjowe czasy i wydłubywała smakołyki! Z gabinetu wcale wychodzić nie chciała, a nawet zamierzała napocząć worek z karmę, który stał pod stołem! Doktorowa ocena jest taka, że ten dziwny chód a la Claudia Schiffer może się brać stąd, że Tunka ma bardzo słabiuteńskie mięśnie i "luzy w stawach" w tylnych łapinach. Może to też być jakaś wada, ale żeby to stwierdzić, trzeba by było zrobić prześwietlenie w lekkim otumanieniu. Nie ma co teraz tego robić, narażać psa na stres i siebie na koszty. Póki co, Doktor zalecił, żeby przez co najmniej 3 miesiące karmić Tunkę karmą dla szczeniąt wielkich ras (gigantów!!!:) oraz w żadnym stopniu nie ograniczać jej ruchu - niech bryka jak najwięcej. Potem zobaczymy jakie będą efekty i jeśli nadal coś nas będzie niepokoiło, prześwietlimy. Nawet jeśli wyjdzie jakaś wada, dysplazja czy inna cholera, i tak już w tej chwili niczego nie można zrobić. Trzeba będzie uważać na wagę i ewentualnie podawać glukozaminę. Do innych spraw Doktor uwag nie miał. Wiekowo ocenił ją na skończony rok z pewnością. Sierść ma ładną, ale olej z wiesiołka i siemię lniane nie zaszkodzą. Po powrocie, bardzo się ucieszyła, że przyjechała DO DOMU! :multi: Tak więc Tunika wraca do dzieciństwa, którego właściwie nie miała, i będziemy z niej robić... molosa! :lol: Buziaki przesyłamy i czekamy na poadopcyjne wizytacje :loveu:
-
MAJA - ONkowata sunia już zdrowka! Już w domku :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='kkanarekk']Dajcie znać jaka decyzja :)[/QUOTE] Ronja, będzie dobrze, nie martw się... :) -
Dzień Doberek! Jak miło, że na naszym wątku taki ruch! :) Małża czasem opierniczać trzeba, nawet za niewinność, żeby mu się w głowie nie poprzewracało! :) Diunko, będzie Ci wybaczone, bo były święta, wiosna przyszła i cała reszta! :) Miałam rezerwową receptę, więc wczoraj wykupiłam jedno opakowanie, a przy okazji dokupiłam wit. B, bo zapas od Figi został już pożarty. Skończył się też arthron, ale myślę, że teraz będzie można zrobić przerwę, bo idzie ciepełko i słoneczko, więc pewnikiem do tematu wrócimy jesienią. Wczoraj łosiowate zostało wyprane - a jak śpiewało Cioci Uli - Callas niech się schowa! :) Wieeelka łysina się nam ukazała, ale za to psica tłuścioszek jest!!! Mam nadzieję, że zanim przyjdzie prawdziwe, piekące słońce, łysina nieco zarośnie, bo inaczej będę ją musiała smarować kremem z filtrem UV. Ciocie, śniegi puściły, kiedy do nas przyjedziecie?.... Ewuś, jak Semik?...
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Nutusia replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Charly']noooo, do glosu dojda pewnie nie tylko zwierzęta psy i koty, ale wszystkie; krowy, swinie, kury itd, bo cóz nam po wybiórczym, "rasistowskim" sądzie![/QUOTE] On wcale nie będzie "rasistowski". Myślę, że będzie jedyny sprawiedliwy. Krowy, świnie, konie, kury, pająki i cała reszta też będzie miała o ludziach wiele do powiedzenia, czyż nie?... -
I zapomniałam doprecyzować, że trawę mam, nawet bujną! :) Co do wynajmowania kwatery, to pojechaliśmy kiedyś całą rodziną, z moim małym jeszcze wtedy Tomkiem i sunią boksią Nutką nad morze. W czasie rezerwacji przez osoby trzecie wyniknęło nieporozumienie i w domu, który przyjmował z psami noclegu dla nas nie było. A że był już późny wieczór, my z dzieckiem, po całym dniu podróży "maluchem", ulitowała się nad nami pewna pani gospodyni, co z psami nie przyjmowała, ale z dziećmi tak. Jakoś tak się stało, że zostaliśmy u niej na całe 2 tygodnie, a pewnego dnia, gdy wracaliśmy ze spaceru, zagadała do mnie w te słowa: "pani, jakby wszyscy mieli takie psy jak pani, to ja bym wolała z psami niż z tymi rozpieszczonymi, rozwrzeszczanymi bachorami przyjmować" :)
-
[quote name='AMIGA']Zastanawiam się, dlaczego ja nie mogłam utyć tylko w oczach :placz:;) Amiga, uwielbiam Cię! :) Mi też się ostatnio tu i ówdzie przytyło (w oczach najmniej) :( A linii Smoczycy chyba rzeczywiście będę musiała zacząć pilnować, bo mnie Doktor pokroi i posoli jeśli za dużo przytyje, ze względu na masakrycznie zwyrodniały kręgosłup. A... jeszcze się nie pochwaliłam, że nasz Łoś był uprzejmy dziś rano zwalić malowniczego kupala w korytarzu! Na moje wymówki okropnie się zawstydziła i schowała w sypialni. Uszy po sobie, ale merdaczek się leciutko dyndał jakby co... :) Reszta kalumni spadła na Pańcia, bo nie wypuścił psicy na dwór, a śniadanie dał! Jemu jakoś, cholercia, wstyd nie było i jeszcze się... odszczekiwał!
-
[quote name='mysza 1']Tylko z czterema to spacery na raty, wyjazdy utrudnione, ale zobaczymy jak to wyjdzie ;)[/QUOTE] Na setnej stronie wątku, życzę stu szczęśliwych lat Brunkowi i Myszy. Co do wyjazdów, to mam propozycję: zawsze Ty możesz wyjechać do mnie (3 psy+2 koty), a ja wyjadę do Ciebie i... nikt nie ucierpi! :) Odkąd mam domek i zwierzyniec (10 lat), na urlopie z mężem byłam raz, przez 5 dni, bo dziecko się zlitowało... :)
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Idollo, nie pajacuj, bo nam Ciocia Ewa zniknie jeśli tak dalej będzie musiała galopkować jak ta siostra miłosierdzia pomiędzy potrzebującymi! :) -
MAJA - ONkowata sunia już zdrowka! Już w domku :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
No, Patyczara... kciuki trzymiemy wszyscy, z Twoją niedawną sąsiadką na czele - bo ta już sobie bryka i na Ciebie kolej! :)