-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by Nutusia
-
Kava, czy możesz napisać skąd jesteś i co możesz "zaoferować" Skowronkowi?... Bo może się okazać, że u Ciebie będzie miała lepiej, że nie wychodzisz z domu na tak długo albo masz mniej zwierząt?... Przecież tu chodzi o to, żeby to maleństwo trafiło jak najlepiej. Ja oczywiście dziękuję Majqa a rekomendację, ale w razie czego zrobię sobie laurkę i starczy :)
-
Rozmawiałam przed chwilą z Ritą. Mamy się zdzwonić wieczorem, bo kilka wątpliwości jest... Czy nasza wstrętna Smoczyca Wawelska nie pożre maleńkiej, bo ona też po potężnych przejściach i zazdrośnica okropna. Czy Skowroniątko jest wysterylizowane, czy w miarę utrzymuje czystość w domu... No i rzecz najważniejsza - MUSZĘ mieć wentyl bezpieczeństwa, że jeżeli cokolwiek poszłoby nie tak z dogadywaniem się... jakie będę miała wyjście awaryjne... Kwestia transportu - czy ktokolwiek byłby w stanie podrzucić ją choćby do połowy drogi albo np. przywieźć pociągiem? Moi znajomi będą jechali z Łodzi do mnie, ale dopiero 24-go. MUSZĘ też mieć pewność, że nie zostanę z problemami (finansowymi przede wszystkim) sama. Wszyscy mamy przecież świadomość, że dom dla starego psa nie jest rzeczą nagminną.
-
[quote name='Isadora7']Staniemy murem w obronie. Ja Was tylko uprzedzam, że przy mnie się tak łatwo nie odchodzi! :) Nasza Toskanka miała przyjechać do mnie tylko po to, żeby nie zgasnąć samotnie w schronisku albo nie paść ofiarą zębów silniejszych. Przyjechała i... przestała się wybierać na tamten świat baaaaaardzo skutecznie. Bandę Ciotek dogomaniackich zdążyła już puścić z torbami, naszemu Doktorowi postawić niejedno wyzwanie i nadal nigdzie się nie wybiera... Oby ze Skowronkiem na wiosnę było tak samo!
-
[quote name='gusia0106']Może mnie jednak przygarną jak wrócę, a jak nie to się pakuję i wprowadzam do Nutusi ;) Nutusia ma łazienkę w szafie! :) Bardzo mi się to spodobało :)[/QUOTE] Dobra, dostaniesz pokój z łazienką w szafie! :) On nie ma drzwi, więc spanie z całym zwierzyńcem masz jak w banku! :)
-
[quote name='majqa']O matko, Nutusiu!!!!!!!!!!!!! :loveu: :loveu: :loveu: W 100% polecam Nutusię!!! To cud!!! Po prostu cud!!!!! :-o Majqa, wiesz, że w razie czego będzie na Ciebie! :) Cuda mają to do siebie, że czasami się zdarzają... Doświadczyliśmy tego z naszą Toskanką kilkakrotnie... Mój numer tel. 608 33 86 72 lub 502 002 322. Matko, ręce mi drżą, nogi drżą... Małż mnie zabije!!!!!
-
MAJA - ONkowata sunia już zdrowka! Już w domku :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106']Dzwoniła Pani Agnieszka. Pobyt synka w szpitalu przedłuży się do końca tygodnia więc ich przyjazd po Maję się trochę opóźni. Denerwuje się, że Maja musi czekać w hotelu, ale wyjaśniłam, że krzywda jej się u Ronji nie dzieje ;)[/QUOTE] Zdrówka dla Synka! Ja też się denerwowałam, że Toskanka musiała czekać w hotelu :) No co ja zrobię - lubię Agnieszki! :) -
[quote name='Igiełka']Co ta sunia teraz musi czuć? Porzucona po tylu latach. Musi czuć, że życie psa nic nie jest warte dla człowieka! Kurmać, jak mawia moja Mama! Miałam w życiu dwie jamnisie - obie dożyły 13 lat i odeszły na nowotwór :( Brak jamniczego termoforka w łóżku odczuwam wciąż boleśnie... Dziewczyny, jeśli nie wymyślicie nic innego, mogę spróbować ją wziąć na DT. Mieszkam pod Wwą (od strony Łodzi przed Wwą :). Problem polega na tym, że mam w domu 2 psy niekastrowane (11-letni Onek i 7 letni york olbrzym :) + sunię na dożywotnim DT (Onka - Majqua zna - tu jest jej wątek: http://www.dogomania.pl/threads/116269-TOSCA-gA-A-d-odcisnAE-A-nieodwracalne-piAE-tno-prosimy-o-pomoc) + 2 koty. Teraz jest już ciepło i zwierzyniec właściwie może zostawać w ogrodzie (z wyjątkiem Tośki, która jest łysa i tyle przeszła, że dopóki nie będzie naprawdę ciepło całymi dniami, nie odważę się jej zostawić na 10 godzin na dworze). Niestety, oboje z mężem pracujemy i nie ma nas w domu ok. 10 godzin :( Oferuję DT bezterminowe, jeśli nie byłoby problemów (i zagrożenia) z wprowadzeniem Skowroneczki do mojego stada... Niestety, nie mogę się podjąć adopcji, bo zwyczajnie mnie na to nie stać. Jeśli byłaby taka potrzeba, wszelkie operacje i inne zabiegi medyczne mogę zrobić u naszego Doktora, do którego mam 100% zaufanie po tym, jak od półtora roku walczy o życie i zdrowie Toskanki. Wtedy mogłabym zabrać psinunię jak najszybciej. Prosiłabym jedynie o wsparcie finansowe na leczenie i ewentualnie karmę specjalistyczną. Mocno trzymam kciuki, by niczym nie zasłużony koszmar tego psiego drobiażdżku jak najszybciej się skończył!
-
Kochany Paxik już w nowym domku. Powodzenia, słodziaku :-)
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Jeśli wyjęłyście mu wszystkie kleszcze i żaden się nigdzie nie zadekował, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że Pax ujdzie babeszji! Sunia mojej sąsiadki, po tym jak znalazłyśmy ją w Puszczy wiosną, miała ponad 200 kleszczy wszystkich możliwych gatunków i rozmiarów i ku ogromnemu zaskoczeniu wetów - uniknęła najgorszego. Paxowi też się uda - stanął na drodze wysoce "odpowiednim" ludzikom :) -
[quote name='AMIGA']Oj a ona uwielbia przytulanie. Całą sobą się wtula w moje obfite kształty. A jest taka cieplutka, że mam wrażenie, że przytulam piecyk :-)[/QUOTE] Ech, znam to... Od kiedy odeszła nasza Pesteczka, strasznie mi tego łóżkowego termofora brakuje... I tak się rozglądam za jakąś paróweczką, ale nie taką młodziutką, bo za długo nas w domu nie ma :(
-
Wczoraj pojawił się problem... Sunia krwawi z dróg rodnych :( Kolor krwi jest bladoróżowy (jak przy początkach rui). Dziś ok. 18-tej jedziemy do Doktora. W książeczce Tunka ma wpisaną sterylizację! Czyżby to była "ściema"?... Albo wystąpił jakiś błąd w sztuce podczas zabiegu?... Ula się wczoraj zdenerwowała nie na żarty. Nie ma co snuć hipotez, dopóki nie zobaczy jej lekarz. Dam znać o wynikach "śledztwa". Trzymajcie kciuki...
-
Jamnik Fredzio doczekał się :) już w domku:)
Nutusia replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Moja sąsiadka miała "wiejącego" psa. Różnych rzeczy próbowali, a pomógł dopiero... elektryczny pastuch na ogrodzeniu. Wystarczyła jedna próba zetknięcia psiego nosa z linką i skończył się samowolne piesze wycieczki. Koszt to co prawda kilkaset złotych (w zależności od wielkości działki, ale warto to zrobić dla siebie i dla psa przede wszystkim. -
[quote name='AMIGA']Oki - od kiedy mam zacząć trzymać? Amigo, za Ellig to można kciuki trzymać od teraz do końca świata, a i tak będzie mało! :evil_lol: Ja w każdym razie trzymię, skoro każą trzymać. Poza tym, Elu, skoro nie ma takiej rury, której nie można odetkać, to też nie ma takiej kraty, której się nie da... przepiłować! ;) W razie czego dawaj znać - podeślemy piłkę w... pasztecie!:diabloti: A Tośka, jeśli w najbliższym czasie się nie uda na manicure, do wykonania podkopu nada się w sam raz...:evil_lol:
-
[quote name='Ewa Marta']Eluniu, a może pojechałybyśmy przed 26 kwietnia? Nie na długo, bo przecież nasze psy będą czekały w domach, ale na godzinkę albo dwie? Dziewuszeczki, weekend 25-26 mam zajęty, niestety :( Jeśli chcecie przyjechać w weekend 17-18 - nie ma sprawy - o każdej porze dnia i nocy! W kolejnym tygodniu, od 20 do 23 będę mieszkać u mojej Przyjaciółki, która idzie do szpitala i zostaję z jej dziećmi. Ale to niedaleko ode mnie, więc zawsze chętnie Was powitam (a przy okazji skontroluję Małża czy się zwierzyńcem i chałupą odpowiednio opiekuje! :) Ewa, te "kraty" brzmią jednak groźnie...
-
Tunka ma się dobrze, choć nadal jakby nadrabiała to, że miała ograniczany ruch - zyskała przydomek "domokrążca", bo oprócz kilku godzin nocnego, ciągłego odpoczynku, nawet jeśli jest w domu, bez przerwy krąży, zmienia miejsce polegiwania, sprawdza co kto robi i dlaczego... W sobotę dostała burę od Uli, bo pogoniła szarą kotkę, ale obeszło się bez ofiar ;) Ula jej wmawia, że chce stracić miejscówkę, ale Tunka nie w ciemię bita - nie wierzy! :evil_lol: Po słownej naganie podniesionym głosem najpierw zwiała, ale zaraz potem przybiegła przepraszać.:loveu: Gdy przychodzę, dziewczyna jest rozdarta i albo mi podkłada łepek do głaskania, jednocześnie podając Uli obie łapki, albo na odwrót.:lol: Pozdrawiamy!