-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by Nutusia
-
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
AMEN!!!!!!!! -
IKA odeszła za Tęczowy Most pokonana przez raka
Nutusia replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Bilet ma, co się będzie w kontenerku kisić! ;) -
OSSI teraz RONI,młodziutki kudłaczek POJECHAŁ DO DOMU!!!
Nutusia replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Musi... cycuś! :D -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
Póki co zwrot Igły z adopcji został odroczony... P. Henryk staje na głowie, żeby Igła mogła z nim zostać. Znalazł już mieszkanie, gdzie będzie mógł zamieszkać z psem przez kolejne 2 miesiące (czyli razem 3), a wczoraj zabrał ją na próbę do pracy na cały dzień. Zaakceptowała całą męską załogę, a załoga się przekonała jaki z Igły jest fajny i niekłopotliwy pies. P. Henryk ma wielką nadzieję, że z upływem czasu pojawią się kolejne, korzystne dla niego i Igły rozwiązania. I za to będę wznosić modły do wszystkich świętych i nie tylko. Bo pomijając tragedię psa, któremu nie da się po prostu pewnych rzeczy wytłumaczyć, to rozstanie z Igłą byłoby dla p. Henryka kolejną negatywną emocją, podcinającą mu skrzydła... Taką fotkę dostałam wraz z mailem - dobitnie świadczy o tym, że Igła jest dla p. Henryka kimś więcej niż tylko psem. Nie w każdym bowiem domu pies jada na "spersonalizowanej" porcelanie ;) :D -
O mamo, jaki dziś cudny dzień mam - gdzie się nie obejrzę, tam dobre wiadomości :D
-
IKA odeszła za Tęczowy Most pokonana przez raka
Nutusia replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Stawiam, że dla siebie, jak już nie znajdziesz miejscówki w domu ;) Pyszczydło to śliczne ma podobne do Coco... -
IKA odeszła za Tęczowy Most pokonana przez raka
Nutusia replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Nie ma letko, przecież wakacje są - ludzie wyjeżdżają, a inni ludzie się psami porzuconymi przez urlopowiczów zajmować muszą... -
Ja nie kraczę, ja się dogomaniacko modlę, by Molly była Florkowym przeciwieństwem :D
-
Wystraszony psi krasnoludek Tofinka już nie szuka domu.
Nutusia replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Rewelacja! :D -
Ale przytulak! Taka z niej trochę ni to Imka ni to Chmurka :D Szczęśliwej drogi, Dziewczynki, uważajcie na siebie!
-
Bialuśka jak beza :)
-
IKA odeszła za Tęczowy Most pokonana przez raka
Nutusia replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Jejku, jaka ślicznota!!!! -
Poleczka po przeglądzie technicznym! Trochę mi czasu zajęło, żeby ją wczoraj złapać... W naszym domu można się ganiać dookoła komina po salonie i kuchni i taki właśnie wyścig uskuteczniałam za Polą. Skończyło się szyneczkowym przekupstwem i jakoś poszło ;) W samochodzie aniołeczek - siedziała mi na kolanach i wyglądała przez okno albo spokojnie leżała. W lecznicy oczywiście się bała i próbowała wbić pazurkami w metalowy blat stołu, ale Doktora zjeść nie chciała, a miałam obawy, czy bez kagańca damy radę. Polinka ma maksymalnie 1,5 roku. Niedawno rodziła - kwestia 3-5 tygodni. Macica się jeszcze oczyszcza (zapomniałam o tym napisać, ale zauważyłam brązowy śluz w pierwszych dniach po przyjeździe). Na USG widać było pogrubione ściany macicy i rozpulchnienie. Szczeniaki najprawdopodobniej jej od razu odebrano (wolę się nie domyślać jak i po co :(), bo choć laktacja ruszyła, to na szczęście w miarę samoistnie się zatrzymała. Sutki są powiększone, ale jest w nich tylko resztka takiej mlecznej wody. Dostałyśmy na wynos tablety na robale na 3 dni (Dehinel), a na miejscu Doktor zakropił karczek na pchły i kleszcze. Ani za wizytę, ani za USG, ani za preparaty pieniędzy nie chciał ode mnie przyjąć, bo "przecież pani ma naszego psa". No i gadaj tu z takim! Umówiliśmy się na za tydzień na szczepienie przeciwko wściekłości i czipowanie. Umówimy się też wtedy na sterylkę (nad ceną której Doktor będzie się ten tydzień zastanawiał!) - za ok. kolejny tydzień. Będę już wtedy na urlopie, więc dobierzemy tym razem termin najdogodniejszy dla Doktora. Potem przy zdjęciu szwów wirusówki i sio do domuuuuuuu!!!!!!! Przed lecznicą spotkaliśmy się z Ciocią Kejciu. Pola zachowuje się normalnie, grzecznie idzie na smyczy, nie boi się samochodów, ludzi. Ale na zbliżające się psy warczy. Zanim przyszła Kasia, Pola tak warkoliła na gigantycznego ONka, że facet pękał ze śmiechu! Taki ONek połknąłby Polę w całości i nawet by nie zauważył! Po powrocie do domu, puściłam Polę ze smyczy już w ogrodzie. Poszła kawałek, zrobiła kupę i spokojnie powędrowała do domu. Rano i wieczorem wychodzę z nią jeszcze na smyczy. Rano, żeby mi gdzieś nie czmychnęła, bo się śpieszymy do pracy, a wieczorem, bo jest ciemno i jeśli mi wlezie gdzieś w krzaki, będę musiała jej szukać na czworakach, z latarką ;) Aha, i wczoraj po raz pierwszy Poleczka... zaszczekała! Moje psy gardłowały przy płocie, bo u sąsiadki Helena robiła im na złość, tarzając się na podjeździe, a Pola wyszła na ganek i... zaszczekała! Oj, wolałabym, żeby robiła to jak najrzadziej ;) :D
-
Oj, oj, oj... kogoś mi ten rudzielec przypomina :D Rozumiem sentyment i kciuki zaciskam, żeby charakterek miała caaaaaaaaaaaaałkiem odwrotny ;) No i lecę zdjąć ogłoszenie Molly, robiąc miejsce kolejnemu psiaczkowi...
-
Imcioch nie przestaje mnie zaskakiwać! Głaskanie, gdy biała klucha jest na podłodze stało się... NORMĄ! :D Wczoraj się bliżej przyjrzałam pewnym osobnikom i mam w domu 2 wałki - jeden rudy, drugi biały. Trza będzie zweryfikować porcje żarełka, a w następnej dostawie zamówić chrupeczki odchudzające. I tylko mi tu nie piszcie, że białe pogrubia! ;)
-
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
Nutusia replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Mój boże... :( DoPi, nie oskarżaj się! To był... wypadek! Kto mógł przypuszczać, że pies spadnie ze schodów (w dodatku tylko trzech) i taki będzie efekt?... Psom pomagać powinnaś, a wręcz musisz. Gdybyście się nie zajęli Zezikiem, już by go na tym świecie nie było! Trzeba myśleć pozytywnie - to jest PODSTAWA! Mały jest pod opieką weta, w poniedziałek będzie wiadomo co w tym biednym łepku siedzi i będzie można działać dalej. -
O masz - kobitę gdzieś posłać - z pustymi rękoma nie wróci! Irenkę dziś posłali, żeby Ikę od Mazowszanki dowiozła do Wwy i co? Sukę z drogi zgarnęła... A co jest sierpóweczce? Skrzydło ma złamane, czy co? Do weta chyba powinnaś ją zawieźć (najlepiej z zamkniętymi oczyma...).
-
Powsinogowatość skutecznie ukróca skrócenie psa o jajka ;) Bo potem wstyd tak po wsi chodzić :D Szkoda... Ludzie to jednak są bez pojęcia! Ja mam płot szczelny bardzo, a np. nowego psa w życiu bym samego nie zostawiła nawet na chwilę! Pola jest u mnie już prawie tydzień, a nadal wychodzę z nią na smyczy, gdy jest ciemno...
-
Złamany kręgosłup, zdarte do krwi tylne łapy. Diego-wielka wola życia
Nutusia replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
O mamo... Najmocniej kciuki trzymam za to, żeby to nie była jakaś durna, podła baba... -
IKA odeszła za Tęczowy Most pokonana przez raka
Nutusia replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Brawo Irena! :D Od płaczu głowa boli, a od przybytku ponoć wręcz odwrotnie! ;) Pokaż przybytek, nie bądź taka. No, chyba że jutro zabierzesz ją na przegląd techniczny do Doktora i będę miała możliwość poznać ją osobiście :) -
Dziś poleciał przelew z mojego bazarku na konto cancer43. Po zaksięgowaniu, uprzejma prośba o potwierdzenie tu: http://www.dogomania.com/forum/topic/147531-rozliczam-lektury-na-lato-na-szyszk%C4%99-tomiego-i-benia-do-1307-godz-21/
-
Manię dostałam, brakuje mi Donalda... Nowe psy :(, ale trzeba spojrzeć na to optymistycznie - kolejne, które dostaną szansę, by ujrzał je świat! ;)
-
Oj tam, zaraz "po balu"! A co to są 2 psy? Mi ostatnio rozum odebrało i mam aktualnie... 7 (w tym 3 tymczasy). A na początku założenie było takie: 2 nasze i 1 tymczas :D
-
Przecudnej urody jest Bettinka - podobna trochę do Tosi u Mazowszanki :) Taki proludzki pies powinien mieć dużą rodzinę, żeby jednemu się nie znudziło mizianie ;) Flo, szaleństwo nas ogarnia widzę falami :D Któraż to szczęściara opuści obóz koncentracyjny tym razem?...
-
Misienku, ino patrzeć jak przyjdzie jesień i zima - wytrzymaj, serduszko, proszę... Mokre prześcieradło to bardzo dobry pomysł - też kiedyś stosowałam u suni wysterylizowanej 2 dni przed porodem, w okropny upał...