Na zabiedzoną nie wygląda, ale musiała się tułać ładnych kilka dni, bo dwa opite kleszczory Mazowszanka z niej zdjęła... Do tego ten głęboki ślad po obroży :( Stawiam na to, że pokrzyżowała czyjeś plany wakacyjno-wyjazdowe.
Uprzejmie donoszę, że wczasująca się aktualnie nad polskim morzem Mattilu jest jeszcze bardziej uparta niż mój Lesio (co wydawało mi się dotąd niemożliwe!) - przelała 200,24 zł na sterylkę Polki!!!!!
Już niedługo się z Tobą policzę, Koleżanko! ;) :D
Moim skromnym zdaniem musisz trochę zapanować nad kontaktami psio-kocimi, bo tak na żywioł, to nie widzę, by się szybko udało Karmelka ucywilizować, a szkoda...
Wiedziałam zawsze, że mi "dobrze" życzysz! :D
A skoro wątek Poli, to proszę bardzo - z piątku, kiedy jeszcze spacerowałyśmy po ogrodzie na smyczy...
Taka jestem dłuuuuuga, że się w kadrze nie zmieściłam! :D
O, i ja dotarłam! Przeoczyłam powstanie wątku!!!!
Blanka jest prześliczna, sierść ma jak aksamit. Bardzo przyjazna i miła. Ogonek ma taki jakby trochę "charci" ;)
A widok Blanki wychodzącej samodzielnie z sali operacyjnej, a potem do niej... wracającej - bezcenny! Że o naszych minach nie wspomnę :D