Jump to content
Dogomania

aina155

Members
  • Posts

    922
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aina155

  1. Oj, tam zaraz ze mnie jakiegod potwora robic :diabloti: U Lenki to kolczatka by w futrze utknela. ;) No pewnie po oe zacznie oczami swiecic :evil_lol:
  2. Humanitarne warunki? To co jest pokazanae na tym filmie jest po prostu straszne. Co raz bardziej sie wstydze, ze naleze do tego samego gatunku, co ludzie, którzy w taki sposob postepuja ze zwierzetami.
  3. Jedyna pociecha, ze Duniaczek sie dlugo nie meczyl. Nie rwoer- przyczepke :diabloti: No co? Zdolna jest, poradzi sobie :eviltong: Nawet na trzech lapach. Ludzie to mnie nigdy nie przestana zaskakiwac. Jakichs dwoch panow (pijaczkow) chcialo ode mnie Fionke odkupic. Nie wiem, czy dobrze zrobilam mowiac im, ze jej nie sprzedam :evil_lol: Zaoszczedzilabym na lekach i wydatkach na lekarzy :diabloti: Świat jest tak w ogole okropny- chcialam kupic halti i w czterech (a wlasciwie 5 sklepach), w ktorych bylam nie bylo Fiony rozmiaru. W jednym powiedzieli, ze pewni nie sa lae moze w piatek bedzie. :roll:
  4. [quote name='aria99']heyCia . Ja bym chciała poprosić o więcej zdjęć Duni :loveu: Jest urocza :oops: i jeśli moge spytac ile ona ma latek ?[/quote] Witamy serdecznie :) Oczywiscie zapraszamy czesciej Bardzo chetnie, tylko... to jest w tej chwili nie mozliwe. Tzn to jest w ogole nie mozliwe- Dunia zdechla drugiego listopada na wirusowe ropne zapalenie opon mozgowych :-( I wiecej jej zdjec po prostu nie mam. Na zdjeciach na ktorych jest z Fiona, ma ponad 8 lat (ok. 8 i 1/2 roku), na czesci pozostałych jest tez w tym wieku lub ciutke mlodsza. [B]Ania![/B] Przyczepke? Chcesz mi totalnie unieszczesliwic psa? :diabloti: No chyba ze przyczepka dla mnie a piesek bedzie ja ciagal :evil_lol:
  5. Mozna- pomysl wyborny. I tak chcialam to zrobic :evil_lol: Szkoda mi tylko jednego w tym roku juz raczej nie mam co liczyc na to ze bedziemy z suka biegac przy rowerze :roll: Szkoda, a ja tak to lubilam zawsze. Z resztra ona tez.
  6. Ja nie zoperuje psa tylko po to, zeby panowie doktorzy mogli na suce pocwiczyc anatomie. No wlasnie mnie wczoraj tak straszyli, ze pies dostanie zwyrodnienia stawu biodrowego. Ale pytanie: a jak to jest w naturze, gdzie psa nikt jakby co by nie zoperowal (tzn. wilka ;))? Nie wiem, ale jakos srednio mnie przekonuje ta operacja w tej chwili- ma za duzo minusow. Natomiast suka dostaje w tej chwili konska (tzn podwojna :diabloti:) dwake chondroityny i glukozaminy. A ze nie chodzi az tak zle, tylko dosyc mocno skraca krok, wiec decyzja jest prawie jasna. No prosze- Twoj przyklad potwierdza moja teorie: jak leczyc psa to tylko samemu ;)
  7. Wlasnie robie to co mi kazal sam pan doktor robic- poczytac w Internecie o zerwaniu wiazadla. I juz wiem, ze suki nie zoperuje. Nie chodzi tu nawet o koszty, tylko o to ze implant wiezadla tez sie przewaznie zrywa. A bez operacji pies po jakims czasie jest w stanie zyc normalnie- miesnie same stabilizuje lape i pies przestaje kulec. Wiec tak: dalej bede podawac preparaty na stawy, za dwa tyg. pojde na kontrol, ale nawet jesli beda chciali operwoac to sie nie zgodze- szkoda bolu dla psa a rehabilitacja po operacji potrafi trwac nawet do 4-6 m-cy. Za to w ramach oszczednosci i oszczedzania psiej lapy (:diabloti:) ide dzis z suka po halti.
  8. No rozuszczene psicy to sie zaczelo 3 tyg. temu juz. ;) Tylko jak mamie wytlumaczyc, ze pieska nie wolno przekarmiac bo wzrost wagi rowniez psicy na lape szkodzi??? A w ogole to wczoraj u lekarza, znow, wyszlo na to, ze psa nie karmie :evil_lol: Fionka dostala kilka chrupek, ale jak to ona, polknela to z takim apetytem, ze patzryli sie na mnie jakbym jej trzy dni nie karmila co najmniej. Wiec dostala jeszcze probeczke do domku (co by pani miala czym pieseczka nakrmic :diabloti:). No i ogoleni pan doktor stwierdzil, ze jest bardzo grzecznym psem- ta to sie umie ustawic, bo w domu nikt tego o niej nie powie a u lekarza grzeczna udaje.
  9. Tez mam taka nadzieje. Mama sie pieskiem przejela (i chyba przestalamnie chwilowo za wariatke uwazac :evil_lol:), pieseczka jej zal. Wytlumaczyc? Nie mam pojecia. W kazdym razie, na razie w przyplywie zlosliwosci schowalam jej wszystki zabawki :diabloti: A tak a propos tlumaczenia. Mowie mamie, ze pies nie moze czegos tam robic. A moja mama odpowiada, ze ona jej tlumaczy i ona to rozumie. Chyba mame zatrudnie do tego zeby "wnusi" wytlumaczyla ze biegac nie wolno :evil_lol:
  10. Rowniez bylam u doktora Kalinowskiego. Moja suka rowniez ma naderwane/zerwane wiazadlo krzyzowe w tylnej lapie. Tyle, ze ona naderwalo/zerwalo sie juz prawie 3 tyg. temu. Mamy czekac kolejne dwa tyg. i zobaczymy jak sie sprawa ulozy. Bardzo mozliwe ze operacja nie bedzie u mojej suki konieczna. Na co mam wielka nadzieje. Natomiast sam lekarz byl bardzo zaskoczony tym, ze moja suka sie tak dobrze czuje w porownaniu ze swoim stanem. Powinna sie czuc duzo gorzej Mam zabronione podawac leki przeciwbolowe, suka ma chodzic tylko na smyczy i sie ogoleni bardzo oszczedzac.
  11. Wrocilam z Fionkiem od lekarza- ortopedy (z sggw, czyli chyba niezly specjalista). No wiec tak: 1. Jedna z tych wczeniejszych diagnoz sie potwierdzila. Jest to zerwanie/naderwanie wiezadla krzyzowego 2. Lekarz był niesamowicie zdziwiony ze pies sie czuje tak dobrze jak na swoj stan, bo powinien dużo gorzej 3. Za dwa tyg. mamy kolejna wizyte, kontrolna. Jesli stan sie nie poprawi to bedzie konieczna stabilizacja operacyjna lapy. Jest sznasa, że sie poprawi bo u psow do 20 kg, moze sie samo naprawic. Jak nie poprawi, kolejny rtg tym razem w uspieniu 4. Tylko leki na stawy, zadnych przeciwbilowych, koniec z bieganiem i wszelkimi zrywami. I ogolenie sie oszczedzac.
  12. Zdaje sobie z tego sprawe- tylko pojecia nie mam w ktorym miejscu blad popelniam.
  13. Widze ze nasz mamy- podobnie "wnuczatka" traktuja. Niesmiala aluzja mamusi, ze moglabym pomyslec o tym aby znalezc sobie meza i miec dzieci :diabloti: Odpowiedz: przeciez masz juz jedna wnusie- po co Ci nastepna? I tak Cie zadna nie bedzie kochac tak jak Fionek :evil_lol: Prawie sie mamiszon obrazil ;)
  14. No wlasnie granice. O co walcze z mama? Żeby w stosunku do psa byla konsekwentna, bo np. mama mowi "Fiona siad", Fiona sobie dalej stoi i co? No nic. Mama sobie odpuszcza. A potem Fionka probuje na mnie te reguly przeniesc. Bo mysli że ze mna sie tez tak da :evil_lol: Ja tez jej nie musztruje, ale jak zawolam to ma przyjsc, a nie bede ja ganiac (tak jak mama wczoraj :diabloti:) czym juz zupelmie mnie oslabila, bo kto to widzial ganiac za psem? 100 razy uczylam- nie chce przyjsc to sie zaczyna uciekac. Fionka tak sie boi porzucenia, ze praktycznie zawsze przybiega bez klopotow :diabloti: Chociaz, niestety, wyjatki od tej reguly tez jej sie zdarzaja (juz ja nad tym popracuje ;):diabloti:) Fiona to takie diable wcielone. Łajka (moja poprzednia sucz- jamniczka) w porownaniu z nią to był aniol, chociaz wybryki to i jej sie zdarzaly. Ale bez porownania mniejsze niz to, co ten szatan wyczynia. Tylko o tym, że Fiona to szatan, to ja mamie nie powiem :diabloti::diabloti::diabloti: I tak narzeka, ze ona jest lonuzem, wiec po co ja utwierdzac w przekonaniu, ze tak jest? :evil_lol: Tylko to sztanienie wcale nie dotyczy kontaktow mojej psicy z innymi psami, a raczej czasowego "niedosluchu" i "gluchniecia" w pewnych syt. :mad:
  15. Nie, Karo to byl pies mojego wuka, ktorego dwa miesiace temu musielismy, niestety uspic, bo mial zapalenie watroby i problemy z sercem. Przez wczesijszy miesiac walczylismy o niego, ale niestety :-( Ja sie z nim wychowaywalam od malego, przez pewien czas u nas mieszkal nawet. To jeszcze nic. Fionka jak ma ochote polezec to idzie... do mojej mamy na kolanka :evil_lol:. Mama wychodzi znia na dwor i psuje mi aport, bo uczy psa szczekania na siebie (na szczescie to tylko wtedy gdy ja jestem na uczelni). Puszcza Fione do kazdego psa praktycznie, a jak takiego Fiona wywroci na grzbiet (suczydlo ma dominujacy charakter do spow) to mi to pozniej opowiada i twierdzi, ze jest strasznym lobuzem. Jak Fiona zaczyna sie z psem bawic w gryzienie to mi mama prawie na serce umiera ;) No i moja mama, tak faktycznie, to nad nia nie panuje- ona nie bedzie na pieska krzyczec glosniej (Fiona czasem cierpi na "powazny niedosluch" :diabloti: i trzeba sie na n ia rozedrzec) bo piesek jest biedny i sie boi. Taaa, jasne bo uwierze.... :diabloti: Jakbym wlasnego psa nie znala :evil_lol: Zgadza sie jutro idziemy.
  16. [quote name='Ania!']Spotykać się może ale pod ścisłym nadzorem :diabloti:[/quote] Nadzoruje psu spotkania. Biedna sunka :diabloti: [quote]To teraz to już wiem, Fionka przez Ciebie kuleje. Sama jej to wmawiasz :evil_lol: [/quote] Zapomnialam- faktycznie masz racje :evil_lol: O ja glupia ;) [quote]Moja poprzednia suńka India - owczaruś, jak się jej pytałam co z łapką to zaczynała kuleć. Nikt jej tego nie uczył. Ta dopiero umiała robić z siebie ofiarę. Patrz, może Twoja robi to samo i kuleje tylko w Twojej obecności :evil_lol:[/quote] To Karo tez tak robil, ale tylko wtedy jesli faktycznie cos go w lapie bolalo. A skad "luzy" w kolanie? Jak powiedzial poprzedni wet?
  17. Tak sie spi :diabloti: A co nie? ;)
  18. Sadystka- odmawia bebci spotykania sie z wnuczka :diabloti: A co sie jeszcze dowiedzialam? Że robie z psa ofiare :diabloti: No przepraszam, bardzo ale pies sam sie zrobil ofaira. Czy ja mu kazalam zrobic cos sobie z lapa? :evil_lol:
  19. W sumie to niezly pomysl- na biletach bym zaoszczedzila :evil_lol: Czasem to mam ocheto zamordowac wlasna matek- tlumacze jak czlowiekowi- psa puszczac nie wolno bo lapa chora i nie moze drugiej obciazac, bo ją ta łapa boli i w ogole. No i co sie dzis dowaiduje? Ze suka wczoraj i dzis na obydwu spacerach biegala :mad: Ba na jednym z nich hasala z innym psem i bawila sie w zapasy :mad: Efekt- moim zdaniem chodzi na lape gorzej niz w piatek :angryy: Za to mama twierdzi, ze pies wcale nie kuleje i mi sie to uwidzialo :angryy:
  20. Pewnie ze zabrudzeni. Co by innego? :evil_lol: Rowerem? 50 km rowerem? Chyba jednak wole pociagiem :diabloti: Wrocilam z uczelni i.... zyje :evil_lol: Promotor rowniez :cool3:
  21. Dzis w "Uwadze" na TVN-ie znowu bedzie o "kotecku" :diabloti: Tym razem doszli do wniosku, ze to ani lwica, ani irbis, tylko puma :diabloti: Ciekawe ilez to razy jeszcze zwierzatko zmieni gatunek? :evil_lol:
  22. No prosze- gratuluje :evil_lol: Ale pewna jestes ze rodowod miala? :diabloti: No zesz, co jest z tym Internetem??? Dogomania dziala, a rozkladu jazdy pkp nie sposob sprawdzic. I skad mam wiedziec o ktorej mam pociag jutro? :diabloti:
  23. Byla przeswietlana. Tylko zdjecie... zaginelo :diabloti: Tzn zdjecie gdzies jest (w tej przychodni do ktorej chodze normalnie). Robila je inna doktorka (nie moj zaprzyjazniony lekarz) i jak byłam 02.04 to obiecala mi, ze odda je 06.04, ale wtedy przyjela mnie jeszcze inna doktorka (tej pierwszej nie bylo) i ona mi go nie oddala. No wiec teraz nawiedzam mojego zaprzyjaznionego lekarza, zeby je odnalazł (pracuje w tej samej przychodni). I obiecal ze znajdzie :multi: A dzis dodatkowo poprosilam go o obejrzenie tej lapy jeszcze raz. Trzymam kciuki :thumbs:
  24. Biedna sunia, ale podobnie miala Łajka. Niby pies mysliwski, ale bała sie hałasow, bo kiedys zostala postrzelona z kapiszonow. Nie boj sie, bedzie dobrze Ja sie zabije. Poszlam do weta z psem (nie do tego ortopewdy, do ktoregi ide w poniedzialek, ale do zaprzyjaznionego) i co? :diabloti: Otoz usłyszałam, juz chyba, 4 diagnoze, nie od tego samego lekarza, co prawda, ale lekko mnie to dobija. Co Fionie jest (chronologicznie): - zwyrodnienie kregoslupa - zwyrodnienie bioder - naderwanie wiezadel krzyzowych - zwichniecie lapy - naderwanie wiezadel Pytanie: Ktora diagnoza jest faktyczna? :diabloti: Jak jej nie przejdzie do 6 tyg., od urazu, to byc moze bedzie trzeba pomyslec o operacyjnej stabilizacji lapy (zakladajac, ze to naderwanie wiezadel krzyzowych) No wiec, po uslyszeniu tego, co uslyszalam, podjelam ostateczna decyzje- w pn wizyta u ortopedy. W kazdym razie lekarz mnie pocieszyl: nie uwidzialo mi sie :diabloti: Fiona kuleje
  25. I co padalo? Bidulka bardzo przezywala? Fionka na poczatku tez sie bala, teraz na szczescie jej juz przeszlo Sa zdjecia :multi: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/105/92e15624e121d463med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/101/e18978b5e4706fb6med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/101/80b13bbb02cb9fafmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/105/3905cb24cbb3076bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/105/dcf1367fce4a4f11med.jpg[/IMG][/URL] Prosze jak ładnie ograniczamy ruch :evil_lol: Tak jak pan doktor kazal :diabloti: Tylko nie rozumiem czemu Fiona tego nie chce zrozumiec :diabloti::diabloti::diabloti:
×
×
  • Create New...