Jump to content
Dogomania

Ninti

Members
  • Posts

    962
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ninti

  1. Dziewczyny, uwaga!!!! [B] [/B] [INDENT] [IMG]http://www.dogomania.../images/misc/quote_icon.png[/IMG] Napisał [B]IVV[/B] [URL="http://www.dogomania.../showthread.php?p=14881813#post14881813"][IMG]http://www.dogomania.../images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] [INDENT]Na wątku schronu z Ostrowi maz pojawił sie taki wpis Dogo07: [B][SIZE=5][COLOR=#ff0000]To ważne !!!!!!!!!!!!!!! [/COLOR][/SIZE][/B][B][SIZE=3][COLOR=#ff0000]Nie wydawać psa tym osobom !!! " [/COLOR][/SIZE]Elżbieta Sa.. Kraków, ul. Łepkowskiego, 12 412 27 xx...[/B] Córka i matka. [B][COLOR=red]POD ŻADNYM POZOREM PSA. [/COLOR][/B]W tej chwili sprawa do wyjaśnienia, kobieta wyszukuje [B]nieduże suczki [/B]- które umierają tam w bardzo dziwnych okolicznościach. Dom sprawia wrażenie idealnego[IMG]http://www.dogomania.32052-alarm-ewakuacja-krakowskiego-schroniska-potrzebna-pomoc-%21/images/smilies/anger.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.32052-alarm-ewakuacja-krakowskiego-schroniska-potrzebna-pomoc-%21/images/smilies/anger.gif[/IMG]. Moja Patynka była tam trzy godziny. Ocalała chyba cudem. Okazuje się, że w ubiegłą środę wzięła suczkę z Łodzi - nie żyje!. Wcześniej miała psy m.in. z krakowskiego schroniska i z Łodzi. Dwa uśpiła na Brodowicza, jeden zginął podobno pod kołami samochodu, był szczeniak, który "zasnął sam". Nie wiadomo nic o suczce wziętej z azylu w 2005 roku. Okazuje się, że był jeszcze (podobno)pies/suczka z Pabianic. Koszmar. " [/INDENT] !!!!!!!!!!!!!!!!!! [/INDENT]
  2. Dajcie jakiś banerek... Kto umie? Ja nie, niestety :oops:
  3. Czemu tak mało czasu? Znaleźć coś w jeden dzień to graniczy z cudem. I to jeszcze w Łodzi, bo inaczej dochodzi kwestia przewozu, który przecież znikąd się nie pojawi...:shake:
  4. O charakterze mogę już trochę. Inteligentny jest, ma bardzo dobry kontakt z ludźmi. Ogólnie lubi ludzi, uśmiecha się do nich, zaczepia. Do psów - jeszcze właściwie nie wiem, na spacerze był zaciekawiony, ale go nie dopuszczałam, bo był koszmarnie brudny i śmierdział straszliwie :oops: (p.dr z Palucha nie pozwoliła go dziś kąpać), z moimi psami też się nie zetknął, bo Kumpel by go zjadł, a Gaja-parowóz wgniotłaby go w ścianę z radości, a on miał już dziś dość przeżyć. To powie Izusia, jak on się dogaduje z jej psami, jak już się ogarną. Dzieci lubi. Kotów praktycznie nie zauważa, przechodził tuż obok moich kotów, popatrzył w oczy, machnął ogonem i poszedł dalej. Będzie śliczny i przesympatyczny jest. Ta osoba, która szuka psa mogła wyjechać na urlop np. ...
  5. Kupiłam kocyki z IKEA. Dajcie mi proszę info, gdzie i komu mam je dostarczyć.
  6. Znaczy pies pójdzie do boksów, nie Paweł :evil_lol:
  7. Kociabanda, ja mogę, nie wiem, jak Paweł. Tylko on o tej 12.00, jak mu się skończy kwarantanna pewnie do ogólnych boksów pójdzie?
  8. Zabrać go można od 12.00, do 17.00 trzeba gdzieś przechować, będzie jeździł z Pawłem, albo pójdzie ze mną na dłuuuugi spacer, jeśli nie będę pracować :evil_lol:
  9. Słuchajcie, ja wiem, że trzeba go wziąć od razu po kwarantannie i wezmę, ale może dałoby się jakoś zawiadomić tę dziewczynę, która szuka psa swojego Taty, gdzie go zabieramy? Raz już minęliśmy się o włos ze Strażą Miejską, obyśmy teraz nie minęli się z nią... A może to naprawdę ten pies i wróciłby do domu? A tak znowu jej zniknie? A ponadto chyba warto mieć z nią kontakt, jakby nie daj Boże tamten się nie znalazł to może ten zyskałby domek...
  10. [quote name='Wisełka']Wiem o które Ci chodzi :) Jeśli będziesz w IKEA to kup 2 ode mnie jeśli to nie problem :oops:/proszę o PW żebym mogła kasę oodać/. NIe mam auta, mieszkam na Bielanach, pracuję w Centrum a codziennie po 10 godz psy same w domu siedzą... nijak nie mam jak tam dojechać tak na cito :roll: :roll: :roll:[/QUOTE] Jasne, chociaż nie wiem, ile tam naprawdę tych koców potrzeba. Rzuciłam się na ten pomysł, bo w Warszawie są one dostępne, a tam Ikei nie ma... Jeśli nie będziesz w międzyczasie miała innego pomysłu na pomoc to tak zrobię :lol: Też nie mam auta hihi... Ale mam przynajmniej wolny zawód i mogę w dużej mierze dysponować swoim czasem.
  11. No i z przetrzymaniem go u mnie to tak średnio, bo go Kumpel zje, a wolnego pokoju już nie mam. Chyba żeby w łazience...
  12. OK, pojadę w czwartek o tej godzinie co trzeba, może być 13.00, albo jak Wam będzie pasować, muszę tylko wiedzieć przed wtorkiem, żeby dopasować sobie pracę. Aha, adoptowałam psa z Palucha dawno temu i nie pamiętam, tam trzeba jakieś pieniądze mieć?
  13. Koców mogę kupić 10, w środę. Dowiozę komu trzeba i kiedy trzeba, tylko poproszę o info. Powłoczki używa dla kotów, mówisz? Mam trochę w domu nieużywanych , takich na poduszki, przydadzą się? Jak czytam o tej apokalipsie u Biafry to mi się robi zimno. Wiem, że Biafra ma najlepsze rozeznanie co do sytuacji, ale czy nie trzeba tych psiaków gdzieś ewakuować nim to się uspokoi?
  14. Może znajdzie Ci się dobry domek bliżej, choć odpuszczę z przykrością... Tym bardziej, że runęły do mnie prośby o zajęcie się maluchami z ulicy... Pięć się tego namnożyło, wszystkich nie ogarnę, też będę szukać domków! Tak więc marzenia o Białym i Czarnym muszę sobie na razie odpuścić, bo trza ratować młode. Ale kocie noski całuję zdalnie :loveu:
  15. Taaak... Psy na pewno najbardziej chciałyby powrotu do domu i do właścicieli. Ale jeżeli są wśród nich takie, których nawet nie odpięto z łańcucha i zostawiono na zatracenie to ja bym się zastanowiła czy je tam oddawać. Z drugiej strony pies jest w Polsce mieniem i chyba nie wolno go nie oddać :-(
  16. Jeżeli do tego czasu nie zostanie odebrany przez właściciela to 10-go rano mogę pojechać po niego, tyle, że nie jestem zmotoryzowana, więc będzie jechał komunikacją miejską. Mru ma mój telefon a ja jej, więc możemy się na ten temat dogadać. Może uda się tak, że odbiorę go i przekażę do samochodu Mru, jeszcze nie wiem, jak mi się to dogra z pracą. W każdym razie mogę być przed godziną zamknięcia.
  17. Tyle, że błękitne, każdy brud widać... Ale chyba warto?
  18. W Ikei są koce 130x170, za 6 zł sztuka, lekkie ale ciepłe, świetnie się piorą i suszą, używam takich dla moich zwierzów? Przydadzą się? Kupić? Ile? Pojechałyby z tym transportem...
  19. A tego swojego ciuszka, co chciałaś mu zostawić w klinice nie pozwolili Ci mu dać? To był świetny pomysł!
  20. No i przepadło. Ja nie pojadę niestety. Moje dziecko znów źle się czuje, kilka tygodni temu walczyłyśmy o życie. Nie odważę się zostawić jej teraz na dłużej niż parę godzin. Szkoda. Postaram się rozesłać wici, skrzyknąć ludzi, pewnie głównie młodych, znajomych moich dorosłych dzieci. AgaiTheta, przyjmiesz ewentualnie "obcych"? Za uczciwość ręczę, z innymi się nie przyjaźnię ;) Proszę, podaj kiedy, gdzie i na ile czasu, żebym mogła podać jakieś konkrety ludziom. I, jeśli się zgadzasz, kontakt do siebie (na priw?). No i co powinni mieć z sobą. Samochody mile widziane? Nie jestem w stanie oczywiście obiecać na 100%, ale zrobię, co będę mogła.
  21. [quote name='AgaiTheta']Musi być ktoś z organizacji co poręczy za wydaną karmę. Wtedy urząd sceduje dysponowanie na organizacje. Ninti ale jak chcesz pomóc zwierzolkom to zaczynaj się pakować. W przyszłym tygodniu planujemy wyjazd.[/QUOTE] To daj znać, kiedy i na jak długo. Jeśli tylko uda mi się ogarnąć pracę i dom to pojadę. Powiadomię także znajomych, może ktoś będzie mógł.
  22. A ja widziałam psy wymiotujące po nich koszmarnie... Dopytajcie, proszę Was ogromnie!
  23. Psy, zwłaszcza osłabione, nieraz bardzo źle reagują na leki przeciw babesziozie. Może być, że to to, wtedy żadne antybiotyki nie pomogą, trzeba by go po prostu maksymalnie wzmacniać. Czy on dostaje jakąś florę bakteryjną? Coś na odporność? Może zasugeruj to NiJaSe, dopytaj weta, jak tam będziesz...
  24. A taki normalny zwykły człowiek, co ma tylko dwie ręce do pracy i nie jest żadną organizacją ani groszem nie śmierdzi to się przyda? Wpuszczą go tam? Bo można by spróbować jakieś pospolite ruszenie skrzyknąć... Tylko ktoś tam musi dowodzić. Bo inaczej to b...ałagan będzie.
×
×
  • Create New...