-
Posts
962 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ninti
-
[quote name='ilon_n']Jak zrozumiałam ten pies nie jest na stałe trzymany na działce, zatem nie przywykł do działkowych warunków, nie jest 'zahartowany' jak inne zwierzęta żyjące na wolnej przestrzeni przez okrągły rok, więc wpada okresowo [B]w skrajne warunki egzystencji[/B], z którymi sobie nie radzi. I to jest znęcanie się. Na razie mamy na wątku dwie sprzeczne informacje o warunkach bytowych psa, obie niczym nie poparte. Prosiłam o materiał zdjęciowy bezpośrednio z rąk osób, które były oddelegowane do miejsca pobytu psa na interwencję (czyt. p.Sławek). Nadal go oczekuję, bo słowa nie są w tej sytuacji przekonujące.[/QUOTE] To jest bardzo ważne. Pies, który na stałe mieszka w mieszkaniu wystawiony nagle na mróz przez 24 godz na dobę nie da sobie zdrowotnie rady, nawet jeśli ma ( zakładam, że to prawda, bo zdjęć nadal nie widać) budę i jedzenie. Każdy weterynarz z prawdziwego zdarzenia to potwierdzi. Ergo - występuje zagrożenie dla zdrowia, być może również życia tego psa. Dobrze byłoby może wiedzieć, pod opieka jakiego weterynarza pies się znajduje. Może weterynarz da radę wytłumaczyć właścicielowi, że to co robi jest dla psa niebezpieczne.
-
już tylko Ali szuka domu - LENKA już w domu w Gdańsku! :)))
Ninti replied to mru's topic in Już w nowym domu
Może będą się spotykać na spacerach? Kiedy Lola jedzie do domku? -
już tylko Ali szuka domu - LENKA już w domu w Gdańsku! :)))
Ninti replied to mru's topic in Już w nowym domu
No to tylko chłopak czeka? Wspaniale :loveu: Dziewczyny, kto z Warszawy, a jeszcze z Mokotowa, rozglądajcie się za tą bida. Sunia po przejściach zaginęła w ten mróz [url]http://www.dogomania.pl/threads/198417-zaginiona-ratlerka-Warszawa-Mokot%C3%B3w[/url] -
No tak, ja też mam wątpliwości. Chociaż jakby pouczyć i mieć kontakt przez jakiś czas... Tyle bid rozpaczliwie czeka na domy! Nieraz ludzie dziecko wysyłają z psem na spacer. A ono pójdzie się pobawić np. Mój były kiedyś zapomniał zabrać suki spod poczty, przypomniał sobie po kilku godzinach jak przyszła pora spaceru. Dzięki Bogu, że tam siedziała. I że lato było. Myślałam, że go zagryzę, jak się o tym dowiedziałam.
-
Czasem pod sklepem się nie da i ludzie przywiązują dalej. Albo do urzędu jakiegoś idą i biorą pieska "przy okazji". Naród pomysłowy jest :shake: Może na wszelki wypadek powiesić ogłoszenie w miejscu, skąd została zabrana?
-
A gdzie ona była przywiązana? Może ktoś do sklepu poszedł i tak psa bezmyślnie przywiązał :shake:
-
Misia już w ciepełku i z pełną miską. Teraz ta biedaczka potrzebuje pomocy - też przestraszona uciekła w mróz [url]http://www.dogomania.pl/threads/198417-zaginiona-ratlerka-Warszawa-Mokot%C3%B3w[/url]
-
Zaznaczam.
-
[quote name='kakadu']dziewczyny tylko sie cieplo ubierzcie, jakies narciarki na spodnie najlepiej bo zamarzniecie tam... tak bez ruchu siedziec, a ma byc bardzo zimno; szlag, ze sie na takie zadupie przeprowadzilam..., to znaczy w sumie dobrze, ale pomoc wam nie moge bo daleko strasznie mam...[/QUOTE] Fragment wierszyka znalezionego przez moją córkę: "...mieszkał w samotności w STRASZNEJ odległości!" To o hipopotamie, pół godziny się hihrałyśmy jak te głupie. Ten hipopotam to tak jak Ty, nie ? :evil_lol: No może bez tej samotności, nikt z nas nie jest samotny z taką masą ogonów wokół ;)
-
Boże, jak cudownie! Ubocze zadzwonił do mnie, gdy gnałam do sklepu po taśmę do klejenia plakatów. A więc jednak ogłoszenia na słupach dużo dają... A już się bałam, że powędrowała szukać Kielc, jak Szopen z mojego podpisu :-( Gdzie ona jest teraz? U pana Andrzeja?
-
Zróbcie jakiś banerek, ja nie umiem :oops:
-
[url]http://www.zaginionepsy.waw.pl/viewforum.php?f=16[/url] O tym myślałam.
-
Ale zgłaszaliście ją na stronę Palucha? Kora wie?
-
Aneta.w, pisałaś, że masz jakieś doświadczenie w łapaniu dzikusów? Pomogłabym, ale nie mam żadnego doświadczenia z klatką i w ogóle z takimi łapankami. Chciałabym to zrobić z kimś, kto się na tym zna, bo mogę s...yć sprawę i będzie jeszcze gorzej. A tak w ogóle przy tej klatce to chyba trzeba by się było zmieniać, bo to może być długo i jedna zmiana przemarznie na wylot. Aneta? Katjaczek?SBD? Ktoś jeszcze?
-
Udostępnione. Poprosiłam Ubocze o wydrukowanie choćby jednego plakaciku, bo ja nie mam jak w tej chwili. Ten jeden mogę skserować później. Mogę jutro porozwieszać po południu, ale muszę mieć co. Chyba, że ktoś będzie miał wcześniej to proszę o telefon 600 551 738.
-
wrócił na tory ze sznurem na szyi. POMOCY - kotek za TM, brat w DS
Ninti replied to mru's topic in Już w nowym domu
Żeby tylko zdążyć :shake: -
Jak nie mogłam na komputerze to pisałam odręcznie duże kolorowe ogłoszenia i też działało.
-
wrócił na tory ze sznurem na szyi. POMOCY - kotek za TM, brat w DS
Ninti replied to mru's topic in Już w nowym domu
Jasne, że nie pytać! Sąsiada nie wydadzą, a jeszcze, jak piszesz, ostrzec mogą.