-
Posts
962 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ninti
-
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Ninti replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
Kaszanka, ok ;) -
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Ninti replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
Ubocze, będę o 14.30 na M. Ursynów, dzięki!!! Zaraz po 12.00 odezwę się do Ciebie, Borówko, i dołączę, tylko w międzyczasie "odbiję" po te plakaty. A może ona wróci w nocy? -
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Ninti replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
Ubocze, dziękuje! Jak zwykle Cię wykorzystuję... Godzina dowolna, tylko jakoś za dnia by się przydało, lepiej rozwieszać. No i nie wiem jeszcze, kiedy ruszy akcja poszukiwawcza. -
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Ninti replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
A, i dajcie znać Korze, gdyby mała trafiła na Paluch to Kora ją wypatrzy. -
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Ninti replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
Jestem. Mieszkam na Ursynowie, blisko Doliny Służewieckiej, może mała poszła w moją stronę, rozejrzę się. Jak mi ktoś da plakaty to porozwieszam (sama niestety nie mam na czym wydrukować), mogę też jutro pomóc w poszukiwaniach. Dzwońcie do mnie 600 551 738, bo pewnie nie będzie mnie na Dogo. Czy ona ma chipa albo adresówkę? Jest szansa, że przyjdzie do mnie na wołanie? Reaguje na swoje imię? -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
Ninti replied to asik007's topic in Już w nowym domu
Hej, no jemu pewnie żelatyny potrzeba! Galaretek znaczy, takich z mięsa czy z ryby, chrząstek... Przecież on regeneruje tkankę chrzęstną. Dajcie mu pojeść czegoś w galarecie to nie będzie jadł opatrunków :lol: -
E, to kocyk Gai miał konkurencję :evil_lol:
-
Cholera, szkoda :-(
-
Michu się zrasta - zbieramy na RTG! poratujcie choć złotówką...! :(((
Ninti replied to mru's topic in Już w nowym domu
OK, to jak co to dzwoń 600 551 738, bo ja jutro dość zajęta będę, ale może jakoś się dopasujemy. -
Michu się zrasta - zbieramy na RTG! poratujcie choć złotówką...! :(((
Ninti replied to mru's topic in Już w nowym domu
Ale mogę się dać zaprosić na herbatkę, jeśli byś chciała :evil_lol: -
Michu się zrasta - zbieramy na RTG! poratujcie choć złotówką...! :(((
Ninti replied to mru's topic in Już w nowym domu
Chętnie. O 17.00 mam gości. Mogę wcześniej, choćby teraz, ale może nie wychodź z nim specjalnie. -
KOSTEK, teraz La Kosta - Szukamy DT dla odnowionej suni
Ninti replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Oj, tak, TAK!!! Boże, co można zrobić z pięknego psa! Jesteście Aniołami:loveu::loveu::loveu: -
Michu się zrasta - zbieramy na RTG! poratujcie choć złotówką...! :(((
Ninti replied to mru's topic in Już w nowym domu
Pewnie ten gips sprawia mu ból. Może jest źle założony i szkodzi. -
[quote name='mru']sprawa jest bardziej skomplikowana pani w ogóle nie chce wyłożyć ani złotówki! a - umówmy się - z panem Darkiem da się dogadać - czy to raty, czy odpracować, dałoby radę! tylko właściciel powinien współpracować... pies nie był oznakowany, nie miał nic! za to już powinien być mandat... to nie był też pierwszy raz jak pies uciekł, właścicielka mówi że uciekał... (mówi tak gdy zapomni, ze miała mówić, że to pierwszy raz) kobiecie proponowano raty - jej nie stać. zapytałam ile jest w stanie dać? - nic... bo ona ma dziecko, które musiało wyjechać na obóz aż mnie dziwi że gmina jej 400 obiecała, powinni się z nią procesować - za ich kasę wyleczyła sobie psa (koszt chyba w końcu 2tys teraz) - złamanie było bardzo skomplikowane, kość była w 10 częściach! jasne, inną sprawą jest, że pies po wyleczeniu pojedzie na giełdę... ale kurcze z trzeciej strony jeśli ludzie za gminną kasę będą sobie bezkarnie leczyć swoje psy to nic nie zostanie dla tych w prawdziwej potrzebie... (Baszka na tej samej zasadzie była oddana! to był czyjś pies! pani twierdziła, że po potrąceniu znalazła ją i wzięła na podwórko i dokarmiała... i czy ona po wyleczeniu może ją adoptować?)[/QUOTE] Cholera. Nie, no to nie może tak być. Znaczy, nie bieda, ale cwaniactwo. I tumiwisizm, bo na 100% pies będzie dalej latał luzem. Ale na giełdę nie może trafić... Ratunku! Do kiedy on ma czas, Waszym zdaniem? Tzn. kiedy ma szansę być zdrowy?
-
Szkoda. Przecież KułAga pisze, że kocha Uranka... Te pieniądze spokojnie wystarczyłyby na "nianię", a może znalazłby się ktoś, kto mógłby część swojego czasu poświęcić bezpłatnie. Dlatego pytałam, jaka to dzielnica. A następny dom będzie miał trudniej, bo pies zostanie kolejny raz odrzucony. Boże, ci sąsiedzi... Najgorzej się ich bać, wtedy już całkiem na głowę wejdą. A w ogóle kto wymyślił te koszmarne blokowiska (sama w takim mieszkam ;)). Jakby poprosić Pawła od Mru to też by pomógł, on pomaga Dogomaniakom, mnie też pomaga, bo moje stadko dość liczne jest i każdy po swoich przejściach. I dziękuję za ciepłe przyjęcie na wątku :loveu:
-
Witajcie! a jakby poprosić o pomoc/zaangażować kogoś, kto pobyłby z Urankiem w domu przynajmniej część czasu? Wiem, że to jakby przeciwne szkoleniu, ale przecież jemu trzeba by dać trochę więcej czasu, on się jeszcze boi, że znów ktoś go odrzuci, że znów zmieni dom... Gdybyś zaakceptowała ten pomysł kombinowałybyśmy dalej - kto i ewentualnie za ile oraz skąd wziąć pieniądze. Kolejna zmiana domu jest, moim zdaniem, najgorszym wyjściem dla niego. W jakiej dzielnicy mieszkasz?
-
Michu się zrasta - zbieramy na RTG! poratujcie choć złotówką...! :(((
Ninti replied to mru's topic in Już w nowym domu
Paulina, Mru, sprawdźcie, czy on nie ma astmy. Coś mi to tak wygląda. Nie wiem, jak się ma narkoza do astmy, niech się lekarz wypowie. Trzeba go zbadac dokładnie, żeby nie było tragedii.