Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='gusia0106']Stanowczo domagam się zmiany w opisie Radara :diabloti: To, że nie dogaduje się z innymi psami to bujda na resorach :cool3: On się ze wszystkimi dogaduje. Z sukami, z psami, nawet dominującymi.[/quote] On sie nie tylko dogaduje z sukami, i dominującymi psami, ale ze wszystkimi, ze mną też:lol: A w ogóle, to zdradzę Wam w sekrecie, że na spacerze rozmawiając z jedną z właścicielek dużej suni, powiedziałyśmy, że Radar szuka domu i w skrócie opisałyśmy jego losy. Pani się zafrasowała i wyraziła nadzieję że może domek się znajdzie, a Gusia natychmiast rzuciła "ale nie musi byc tak na natychmiast, ma byc tylko najlepszy":multi: I to mi się podoba i znowu mam ochotę wyściskac Gusię za jej podejście do Radarka:loveu:
  2. [quote name='Neigh']Same to sobie na spacer poszły........a mnie nawet głupiego smsa nie przysłały buuuuuuu. Nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi......:PROXY5:pojde se w świat.........[/quote] No nie idź nigdzie, przecież dzwoniłam i nagadałam Ci tyle o Radarku:lol:
  3. Ech foty.... kilka wysłałam Neigh, jak uzna, że sie nadadzą, to wrzuci na wątek, bo ja nie umiem, a do tego ślepa jestem, więc nie zawsze trafiałam obiektywem w cel:shake: Ale jedno Wam powiem.... jestem zakochana w Radarze! Jest wspaniały, siła spokoju!!! Przede wszystkim od razu zaczął machac ogonem. Kiedy zorientował się, że przyszły kolejne ręce do głaskania i orzytulania, bez wahania podszedł i wtulał się w moje nogi pozwalając na głaskanie, moje przy nim kucanie, całowanie łebka, tarmoszenie uszu, no na wszystko. Z moimi psami przywitał sie sympatycznie, z zaciekawieniem, bez cienia strachu. Nie skakal w szale z radości, że ma towarzystwo, był raczej ostrożny, ale nie mylcie ostrożności z jakimkolwiek strachem, o nie! Moja Barsa natychmiast po przywitaniu pobiegła do swoich zajęc, z Samem troszkę sie poobwąchwali, ogony cały czas im chodziły. Niestety mój Samik postanowił trochę podominowac Radara, ale Radar kompletnie to lekceważył, może troszkę się poddawał, ale nie było żadnej gwałtownej reakcji. Na smyczy chodzi wzorowo! Widac, że jest bardzo szczęśliwy na spacerze:multi: Warknął na Sama jeden jedyny raz, cicho i krótko. Ja kucalam koło niego i przytulałam się, a wtedy Sam postanowił skorzystac z okazji i skoczyl na niego. I to byl ten jeden moment, kiedy Radar dał znac - odczep się! Nie wyglądało to jednak groźnie, dal jedynie sygnał, że ma dośc. Jest po pierwsze bardzo ładny, po drugie grzeczny, taki ciepły spokój z niego emanuje. Od razu ma się potrzebę przytulenie go do siebie. Ma mięciutką sierśc, ale to zasługa Gusi, która go kąpie i wyczesuje:multi: Jest taki..... przytulaśny, że stale chciałoby sie go dotykac. Moim zdaniem nadaje się dla każdego jak napisala Neigh jakiś czas temu. Spotkaliśmy jeszcze dwie duże sunie, do których podszedl bez strachu i bez agresji. No nikt by nie powiedział, że to pies, który został w ostatnich minutach wyciągnięty z takiego miejsca. Pięknie merda ogonem, uśmiecha się. Nie wydaje z siebie żadnego szczeku, jest raczej cichym i "małomównym" psem. I wiecie co? jak on nie znajdzie cudownego domu, to nie ma sprawiedliwości na tym świecie:shake:
  4. [quote name='gusia0106']Zafripexowałam go, ale kupię mu też obrożę, bo kleszcze jest masa, a włóczymy się po zakrzaczonej i zadrzewionej skarpie[/quote] Uważaj na skarpie, już kilka psów złapało tam babesziozę w tym roku. Moje są zabezpieczone frontlinem, a do wczoraj miały jeszcze obroże kiltix. Niestety po kilku kąpielach w bajkorach na skarpie obroże są do wymiany. Zreszta przy ich miłości do moczenia się wszędzie, chyba nie mają większego sensu. Mimo zabezpieczenia z Sama zdjęłam już w tym roku trzy kleszcze, a z Barsy jednego. W każdym razie warto przeglądać Radarka po każdym spacerze tam.
  5. [quote name='gusia0106']To zdecydowanie jest TYLKO tymczas. Prawda jest taka, że nie jestem gotowa na posiadanie psa. Ja już psa miałam. I to jakiego....Póki co nie umiem pokochać innego. Wiem, nawet po Radarze widzę, że nie umiem dać tego, na co pies zasługuje. Radar jest zadbany, najedzony, wygłaskany i socjalizowany mieszkaniowo (choć za wiele roboty z tym nie mam mówiąc szczerze) ale to tyle. A powinien być kochany. Z całego serca.[/quote] Najważniejsze Gusiu, że ma możliwość pokazania się z jak najlepszej strony, że możesz sprawdzić jak się zachowuje w domu, dzsiaj zobaczymy jak z innymi psami... A dla radara głaskanie, jedzenie i spacery to bardzo dużo. On pewnie i tak jest przeszczęśliwy i mam nadzieję że Twoja pomoc spowoduje, że znajdzie super domek:multi:
  6. [quote name='mariamc']Jak pokazałam w UM wannę do kąpieli psiaków,to "chłopcy" powiedzieli,że też chcą się w niej kąpać:lol: Wiem ,że się chwalę ale to z radości, co raz bliżej końca i jużtylko przeprowadzka:multi:[/quote] Ale masz czym Danusiu i to takie pozytywne, kiedy czyta się, w jakich warunkach będą u Ciebie przebywały psiaki:multi:
  7. To prawda, brawo za organizację Danusiu i za zapał:lol:
  8. [quote name='Krysiam']Wszystki zalezy od tego, ile czasu mozna psom poświęcić.[/quote] To święte słowa. Przy tak trudnych psach, każda minuta im poświęcona jest ważna. Tyle, że tych minut potrzeba w tej sytuacji tysiące.... Dla jednych jeden pies, to wystarczające obciążenie, dla innych (jak np, dla mnie) dwa, to granica możliwości, żeby im poświęcić odpowiednią ilość czasu. Myślę jednak, że nawet dla najlepszych istnieje jakaś granica, po przekroczeniu której nie może być mowy o właściwej opiece i odpowiedniej ilości poświęconego indywidualnie czasu. Sztuką jest w tej sytuacji wiedzieć, gdzie ta granica przebiega:roll:
  9. Posty przeskakują, moja odpowiedź jest przed postem Neigh... jak to uporządkować?
  10. [quote name='Neigh'] Neris twierdzi, ze konsultowała go telefonicznie. No cóż......ja wypowiedzi Neris na temat behawiorysty i jego postępów inaczej zinterpretowałam.[/quote] TELEFONICZNIE???? Aż się zakrztusiłam, jak to przeczytałam:shake: Czy behawiorysta udzielający konsultacji telefonicznie nie powinien stracić uprawnień do posługiwania się takim tytułem? Jak można tak trudny przypadek doagnozować przez telefon????? Niech mnie ktoś uszczypnie, bo chyba mam jakieś koszmary senne....
  11. Nie znam ani Ciebie, ani Twojej TZ-ki gallegro, ale UWIELBIAM WAS I Waszą miłość do zwierząt. Do Kamy, do Beni, do Lucka i wielu pewnie innych. Cudownie, że są na świecie tacy ludzie:lol:
  12. [quote name='Neigh']Behawiorysta to człowiek, który lepiej niż inni zna zachowania zwierząt, lepiej niż inni umie z nimi pracować. To taki bardziej utalentowany dogomaniak........nie cudotwórca[/quote] A ja mam nadzieję, że chociaż nie jest cudotwórcą, to czas, jaki poświęci psu przyniesie efekty. Przed Kairem trudne chwile, ale może da coś z siebie? Czasami zmiana środowiska potrafi zdziałać cuda i tak może być w tym przypadku:roll:
  13. Cudowne wiadomości! Oby tak dalej:multi:
  14. [quote name='Neigh']W stadninach to jest tak, że pies żyje sobie sam sobie.......nieeee wiem. Gdyby chcieli jeszcze jakąś bidę..........ale szczeniak. Często bywam w różnych stajniach ( jezdzę w końcu nie?). W większości są psy......nawet kilka. Nikt nie bije, ale nikt też się specjalnie nei zajmuje/przejmuje. Pies sam musi nabrać rozumu........[/quote] Coś w tym jest, co piszesz Neigh. Malutka potrzebuje dużo czułości i kogoś, kto będzie się nią zajmował... Może jeszcze poczekajmy, może odezwie się jakiś domek z prawdziwego zdarzenia?
  15. Mylenie imion jest zupełnie naturalne. Ja robię to permanentnie, chociaż czasami dochodzi do ostrych przegięć. Potrafię na przykład zawołać do mojego syna "Barsa", a do mojej suni na górce nagle "Marcin!!!" Barsa jakoś to znosi, gorzej z synem:roll:
  16. [quote name='gusia0106']Mhm...myślę, że możemy zaryzykować. Nie widziałam szczerze mówiąc jak reaguje na psy z bliska.[/quote] To przetestujemy w takim razie:lol:
  17. [quote name='gusia0106']Posty skaczą. Jeśli masz czas Ewa to ja chętnie. Na spcer po pracy np. Tylko, że dla mnie oznacza to koło 17 ;)[/quote] Mogę skończy pracę przed 17 i powiedzmy o 17:10 by obok Ciebie. Zastanaiwiam się tylko, czy sama, czy z psami. Zostawiam decyzję Tobie Gusiu, nie chciałabym przestraszyc Radara... Może na nowe psie znajomości jeszce za wcześnie?
  18. Wklejaj Neigh, chyba prawda lepsza od domysłów:-(
  19. Ja też mam:multi:i moge pdrzucic dzisiaj nawet albo jutro po południu;) Przy okazji poznam tę żywą na szczęście legendę krzyczek. A jak miski Neigh będą lepsze, to moją oddamy innemu psiakowi. Daj znac, czy mam ją podrzucic i kiedy.
  20. Irenko, jestem z Tobą! To zrozumiałe, że Patos musi być choćby przez jakis czas sam, żeby w razie ataku żaden pies nie chciał go zaatakować. Mam w sobie dużo wiary, że dobre dusze z dogo i nie tylko nie pozwolą na to, żeby zabrakło nam kasy na jego leczenie i utrzymanie innych psiaków. Nie po tym, co przeszły:shake: Najważniejsze, że Patosik najgorszy stan ma już za sobą. Widzę, że jego niedoszła właścicielka wpłaca też na niego jakieś pieniądze - to dobrze, że ma w sobie choć takie poczucie odpowiedzialności za niego. Za to dziękuję.
  21. Irenko, na mnie też możesz liczyć i jestem pewna, że Neigh odpowie to samo. Nie martw się tym, co może poczekać, skup się na Diance, na opiece nad nią. Mój numer znasz...
  22. Cudowna Beniusia:multi: Widać, że szczęśliwa nie jest, ale mimo wszystko ma do was zaufanie. Nie wyrywa się, nie panikuje, mimo, że się boi. Wielkie brawa dla Ciebie i Twojej TZ-ki gallegro:multi:
  23. [quote name='Neigh']Wiecie.......ja bym coś tym ludziom robiła......a przede wszystkim odbierała prawo do posiadania zwierząt...... Neigh na prezydenta! I na bank wszelkie prawa zwierząt przejdą.......A cała reszta i tak się nie zmieni:-)[/quote] Ja bym robiła jeszcze więcej, a zakaz prawa do posiadania zwierząt dokładała na koniec. Weź mnie na swojego doradcę Neigh...
  24. No to ciężar spadł mi z serca! Bałam się, że Dupek będzie przestraszony, a tu taka niespodzianka. Gusiu, już się nie mogę doczekac, kiedy go zobaczę, ale trzeba mu chyba dac ze dwa dni na oswojenie i dopiero potem kolejne osoby mogą go miziac, głaskac i poznawac z innymi psami:lol:
  25. [quote name='auraa']Malutka rozrabia. Dziś próbowałam ja wyczesać ale nie miała czasu;)[/quote] Oj jak dobrze!!! To znaczy, że zaczyna się zachowywac jak normalny szczeniaczek:lol:
×
×
  • Create New...