-
Posts
7366 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by lilk_a
-
[quote name='PumaD']Mam pytanie do doswiadczonych Barfowiczow, jezeli sie powtorze to przepraszam ale nie dam rady przeczytac wszystkich 297 stron tego watku. W sierpniu przestawilam suke ON na Barfa ( wtedy miala rok i dwa miesiace) z suchej karmy, bo okropnie sie drapala, wet stwierdzil alergie pokarmowa, leki antyhistaminowe nic nie dawaly, a sterydow podawac nie chcialam. Dodam, ze pomimo tego drapania nie bylo zadnych zmian skornych ( zaczerwienien), minimalny lupiez pojawil sie pozniej ale ogolna kondycja siersci byla ok. Po przejsciu na surowe drapanie odrobine sie zmniejszylo ale niezupelnie, podawalam glownie kurczaka, indyka, wolowine, rzadziej kosci wieprzowe. Z olejow podawalam na poczatku olej z pestek winogron po ktorym tak jakby drapala sie mniej, pozniej lniany. Okolo pazdziernika drapanie sie nasililo, zaczelam kombinowac z rodzajami miesa, karmilam przez kilka dni po kolei jednym rodzajem i tak samo na drobiu jak i na wolowinie suka strasznie sie drapala, wygryzala sobie lapy, przy zgieciach pojawily sie zaczerwienienia ale siersc przez caly czas byla lsniaca i nie wypadala. Kolejna wizyta u weta, znow zalozenie, ze to alergia pokarmowa, poradzono mi zmiane rodzaju bialka zwierzecego albo przejscie na karme hypoalergiczna, w ostatecznosci tabletki sterydowe. Na karmienie surowa jagniecina mnie nie stac, tak wiec od poczatku listopada z bolem serca wrocilam na sucha karme (Brit Care hypoalergiczny ), narazie bez zmian, sa dni kiedy drapie sie mniej, sa dni kiedy bardziej, dodatkowo mloda na treningach pozera stosunkowo sporo smaczkow (glownie parowki ), ktore odstawilam i nadal sie drapie. Moze to za wczesnie zeby czekac na jakas poprawe ale jak raz zaznalam karmienia BARFem to srednio usmiecha mi sie karmienie na powrot suchym, tym bardziej, ze na surowym byla w o wiele lepszej kondycji fizycznej i psychicznej, miala wiecej energii, byla chetniejsza do pracy, itd. Moje pytanie brzmi, czy i jak dalej kombinowac z barfem zeby objawy ustaly, czy ktos mial podobny problem i wyleczyl alergie pokarmowa podajac surowizne ? To trwa juz dobre kilka miesiecy, z mniejszym lub wiekszym nasileniem. Dodam, ze testow alergologicznych robionych nie bylo (wet nie zaproponowal) wiec teoretycznie stuprocentowej gwarancji nie mam, ze to alergia pokarmowa. Moze po prostu za krotko (okolo 3 miesiace) karmilam barfem, zeby ten problem zlikwidowac ?[/QUOTE] najprościej uznać że to jest alergia pokarmowa ,(od lekarza usłyszysz to najprędzej) bo po podaniu sterydów , na które godzi się właściciel to prawie wszystko przejdzie na jakiś czas ... za mało informacji podajesz gdzie np ćwiczysz z psem ( łąka , las , jakieś uprawy blisko ) jakich środków dezynfekcyjnych używasz w domu , proszku do prania , itp ... trzeba by było również wykluczyć grzybicę
-
ja nie mam kłopotów z moją Fiśką z dławieniem się , połykaniem większych kawałków itp , raz że staram się kroić jej na mniejsze kawałki to co się da , a dwa , ma bardzo dobry odruch wymiotny , robi to sprawnie i szybko jak jej coś tam nie podejdzie tak jak trzeba , zrobi yyyy... i już :) ...zajada jeszcze raz , dzieje się to sporadycznie , ale i tak ją bacznie obserwuję :) dla nas , ludzi to wydaje się dziwne że pies doskonale te kości gryzie a później potrafi to strawić , pamiętam jak przechodziłam na karmienie surowym to miałąm pewne obawy tego typu , czy ona sobie poradzi , czy nie rozora żołądka , czy jelit ... dla mn ie takie żywienie psa jest przede wszystkim wygodne i ekonomiczne , pomijając bezsporny fakt że naprawdę jej służy :) odchodzi gotowanie , myćie garów itp :)
-
[quote name='sachma']a ja się muszę pochwalić! udało mi się dostać całą kaczkę i całego królika!! królik drogi jak .. no po prostu jak dla mnie bardzo drogi bo 25zł/kg, ale co tam :) i zaraz po tym jak kupiłam coś się z psem zaczęło dziać.. kupy luźne.. do tego dzisiejsza była owinięta jakimś śluzem.. starałam sobie przypomnieć jego jadłospis.. była szyjka indycza (ale ja zawsze szyje dokładnie czyszczę z tych błon :/ ), były kurze łapki, szyjka kurza (też oczyszczona) i skrzydło z kuraka.. Na razie nie wiem co się z nim dzieje.. nie podaje mu w ogóle warzyw bo ma po nich luźną kupę lub biegunkę.. a po kościach i mięsie (korpusy, kurze łapy, skrzydła, udka, ćwiartki, serca wołowe/wieprzowe/indycze/kurze) kupy są jakieś dziwne.. bo pamiętam że wcześniej na barfie były białe i zbite, a teraz są ciemne nadal jak po karmie takie fe.. :/[/QUOTE] białe kupy to też niedobrze , powinny być koloru kupy po prostu , a rozsypywać się i zmieniać kolor na biały po jakimś czasie , u nas jest to najczęściej po dwóch trzech dniach surowe kurze łapy są ciężkostrawne a już podane z pazurami to aż niebezpieczne wg mnie , końce skrzydełek kurzych też chyba mają coś z łap kurzych bo moja suka wogóle ich nie rusza ( zresztą łap surowych też nie , gotowanych juz bardzo długo nie jadła , zajadała się nimi jak rosła) tak jak napisała Patsi jednodniowa głodówka a później delikatniejsze rzeczy i może z jednego zwierzęcia
-
[quote name='pixel']Sorry, ale współczesny pies to nie jest wilk. Według najnowszych doniesień ich drogi ewolucyjne rozeszły się kilkadziesiąt tysięcy lat temu. A skoro wskutek udomowienia zmieniło się tak wiele - od budowy anatomicznej począwszy (w tym uzębienie!) aż po zachowania społeczne, to nie przekonuje mnie, że akurat układ pokarmowy miałby pozostać "dziki". Każdy może sobie [U]wierzyć[/U] w co chce, ale moim zdaniem to [U]założenie[/U] jest pozbawione jakichkolwiek racjonalnych przesłanek. Tak czy siak, mojemu Pixelowi na pewno nie będę dawał niczego nadpsutego![/QUOTE] kilkadziesiąt tysięcy lat dla ewolucji to naprawdę nie jest dużo , zachowania społeczne psa ? o czym piszesz ? o tym że od ok może 100 czy 200 lat żyją psy które przebywają w domu , razem z człowiekiem ? bo wcześniej to nie było oczywiste zachowań społecznych to każdy pies uczy się przebywając z człowiekiem ...zastanów się nad zachowaniami społecznymi psa przy budzie na łańcuchu , psów w większej grupie psów , psa , który musi sam szukać żarcia na śmietnikach ... jakie są zachowania społeczne tego ostatniego ? walka o byt i przetrwanie nie są zachowaniami społecznymi , są instynktowne uzębienie , fakt istnieje coś takiego jak ewolucyjna tendencja do zmniejszania szczęki , dość częsty brak jedynek , czyli pierwszego zęba za kłem , ale jest to spotykane też u dzikich psowatych a co do układu pokarmowego tak jak pisze panbazyl toż to istna rewolucja musiała nastąpić w układzie trawiennym psa w momencie pojawienia się na rynku suchej karmy
-
[quote name='Jara']U mnie pomogło regularne podawanie wędzonych uszu wieprzowych. Uszy się skończyły, kupy powróciły. Bogata karma, witaminy, warzywa, owoce, mięso surowe, jogurty, szczepy bakterii nie pomogły.[/QUOTE] nieraz potrzeba na to nawet paru miesięcy , my u naszej suni walczyliśmy ze śmieciożernością około 2 miesiące , a wyglądało to tak że wychodziła na dwór i włączała odkurzacz , szła z pyskiem przy ziemi i wchłaniała wszystko ziemię , kamienie , śmieci , kupy .... wszystko była w bardzo złym stanie fizycznym , jako 2,5 miesięczny wyżełek była wielkości i postury trochę większego ratlerka
-
tak , kupa , szczególnie ludzka to zbór pyszności dla psa który ma wyjałowiony przewód pokarmowy a z tego powodu braki witaminowe i mikroelementowe , niestety , bez wprowadzenia chociażby najprostszego rumen tabsu nic się nie zmieni , to że dajesz psu specjalną karmę , bo ma rozwolnienie też nie do końca załatwia sprawę , trzeba pożądnie podziałać na przewód pokarmowy psa , na jego florę bakteryjną tak jak napisała [B]evel[/B] dobra , bogata w mikroelementy karma , rumen tabs , a najlepiej żwacze i krótka smycz na spacerach najlepszy byłby barf oczywiście , ale jak nie to chociaż różnorodna dieta witaminy i mikroelementy ....... i czas :)
-
[quote name='Wigor']Ja bym dala. Pies sam zostawi, jesli uzna, ze mieso niedobre czy zbyt nieswieze. A psy maja zupelnie inna miare niz ludzie. Pare dni temu Wigor uznal, ze po kolacji (obiedzie?) trzeba jeszcze jakas przekaske wciagnac. I przyniosl z podworka COS - kawalek miesa sprzed ok. 2 dni... Spi w naszej sypialni w legowisku kolo naszego lozka, a deser jadl pod lozkiem, capilo niesamowicie! Ale mu to nie przeszkadzalo i zadnych sensacji potem nie bylo. Choc innym razem kupilam serduszka, ktore zazwyczaj chetnie zjada, a on wachal wachal i nie tknal, choc byl glodny. Takze wierze, ze cos musialo byc z nimi nie tak.[/QUOTE] moja też zjada już dobrze śmierdzące nieraz mięso i nic jej nie jest , podobno takie podsmrodzone , leżące nawet parę dni na powietrzu ( ale na powietrzu , nie zawinięte w folię) mięso psy jedzą żeby poprawić florę bakteryjną jelit , dla mnie ważne jety tylko latem żeby nie było muszych larw , bo to jakoś mnie obrzydza dawanie psu jedzenia z ręki , jak każdy dobrze wie pomaga w ustaleniu kto jest ważniejszy ;) ciemniejsza miejscami wołowina może być po prostu albo bardziej wyschnięta , albo uderzona jeszcze żywa .... może to być po prostu lekki krwiak i dlatego jest ciemniejsza
-
i podniosę do góry :)
-
[quote name='pixel']Mój Pixel (dożysko) o mało się nie udławił gęsią szyją. Połknął ją prawie w całości! Od tego czasu odnoszę się z rezerwą do takich wynalazków jak BARF.[/QUOTE] ja szyję kroję , wogóle kroję to co da się pokroić
-
jest np taka ludzka choroba , ale nie wiem czy występuje u psów to błonica śluzowata okrężnicy ,wypróżnienia zwykle łączą się z bólem i wydaleniem śluzu. Równocześnie z oddaniem kału ulega wydaleniu znaczna ilość śluzu ukształtowanego w taśmy Śluz może być formie wstążek , w nieregularnych strzępach różnego kształtu albo w postaci regularnych odlewów rury jelitowej , niekiedy jest to sam śluz może to być też przewlekłe zaparcie i wtedy kał może być półstały lub o twardości kamienia i przeważnie pokryty śluzem , w tym wypadku jest konieczna zmiana w diecie , która powinna być bogatoresztkowa
-
[quote name='Beatrx']a może trzustka?[/QUOTE] obydwa ? no chyba że to rodzeństwo to na pewno uwarunkowania środowiskowe albo żywieniowe , lub jakaś choroba zakaźna
-
[quote name='Prince']Od dłuższego czasu (prawie 2 miesiące) moje psy robią kupkę ze śluzem. Czasem jest go więcej, czasem mniej, czasem w ogóle go nie ma. Występuje w postaci galaretowatej powłoki, cienkich nitek lub połyskliwej błony. Ciekawe, że zaniki i powroty śluzowatego kału są u obu jednoczesne. Czy ktoś ma pomysł co by to mogło być. Badania parazytologiczne i na obecność lamblii były ujemne. Podane miały już dwukrotnie środki odrobaczające: aniprazol i drontal plus. Bez rezultatu. Jeden z nich brał też przez tydzień czasu antybiotyk.[/QUOTE] a co dostają do jedzenia i jaka jest konsystencja stolca może to być tylko i wyłącznie błąd żywieniowy tym bardziej że u dwóch psiaków jednocześnie jeżeli mają twardy stolec to spróbuj zmienić im trochę dietę dodając więcej warzyw czy owoców możesz też dodawać do jedzenia siemie lniane , najlepiej zaparzone może to być również grzybica
-
[B][U][URL="http://www.dogomania.pl/members/82296-LILUtosi"][B][U]LILUtosi[/U][/B][/URL] [/U][/B]ma Grinę od leny u siebie....nie wiem kto się zajmował adopcją Pirata trzeba by doczytać [URL="http://www.dogomania.pl/threads/142670-Pirat-prze%C5%BCy%C5%82-horror-straci%C5%82-nog%C4%99.-Znalaz%C5%82-wspania%C5%82y-dom-i-Cz%C5%82owieka%21?highlight=pirat"]http://www.dogomania.pl/threads/142670-Pirat-prze%C5%BCy%C5%82-horror-straci%C5%82-nog%C4%99.-Znalaz%C5%82-wspania%C5%82y-dom-i-Cz%C5%82owieka!?highlight=pirat[/URL] wątek prowadziła [B][URL="http://www.dogomania.pl/members/5855-supergoga"][B]supergoga[/B][/URL] energia w poszukiwaniu domu to tu by się przydała :) [/B]
-
docha byłam , ale chyba Ciebie już nie było :) najświeższe info od Jamora [quote name='"jamor"'] wiem ze macie zastrzeżenia co do ilosci moich wpisów o samsungu i jakosci socjalizacji. Wpisów jest tyle co i o innych psach ktore mieszkają u mnie conajmniej rok. Zdjęć ma 382 . Nie mam takiej głowy do wymyslania historyjek bo takich historyjek nie ma. Jego zycie jest stabilne, a rozwój w kontakcie z człowiekiem stoi w miejscu. Na wybiegu dystans odemnie to 1 metr. Do psów otwarty i wesoły. Na spacery w miasto- to dla niego jak dla innego spotkanie z vetem. Przypinam go do smyczy w boskie, godzi sie na to bo wie ze nie ma wyjscia. Idzie ze mną przy nodze, popatrzy tu i tam . Głaszcze go podczas spaceru ale to i dla niego zadna przyjemnosc. Głaszcze go po to aby sie mnie nie bał,, aby nie bał sie ręki. Kazdy obcy ktory wyciaghnie do niego rękę to wróg ktorego trzba sie bardzo bać. Ktos kiedys próbował na spacerku go pogłaskac, sami wtulił mi sie w nogi i zgubił klocka.Jeśli macie jakiś pomysł na domowy tymczas to z niego skorzystajcie. Zawsze to jakaś szansa dla niego. U mnie na pewno nikt go nie wypatrzy. NIkt nawet na sekunde przy nim sie nie zatrzymał, nie zapytał. Ma duzą konkurencję. Przy zmianie miejsca na pewno przez 5 dni bedzie panika, ale potem bedzie lepiej. Znajdziecie mu nowy hotel - to ja od siebie na droge dorzuce mu worek karmy canun dog sport 20 kg to na miesiąc mu wystarczy[/quote] i moja odpowiedz na jamorowym forum [quote name='"lilka"']Jamor , ja całkowicie rozumiem że nie masz o czym pisać o Samim , i nawet zbyt często nie pytam , bo wiem że gdyby się coś działo , złego , czy dobrego to na pewno byś napisał Zrobiłeś bardzo dużo , dzięki Tobie Sami jest jakby to napisać .... "obsługowym " psem , można z nim nawiązać jakiś kontakt i to bardzo dużo w tej sytuacji nie dziwię się że ludzie go nie widzą , bo pewnie chce być "niewidzialnym" pisałeś przecież że chowa się do budy , zresztą ludzie , jeśli mają wybór to patrzą na psa albo ładnego ( Samsung to nie ukrywajmy dość pospolity jest ) albo na takiego który nie sprawia kłopotów może faktycznie domowy tymczas byłby tu wyjściem ale jak widziałeś na wątku to na razie luźne uwagi ja jestem za tym żeby Samiemu było dobrze , a u Ciebie jest mu na pewno dobrze , dałeś mu bezpieczeństwo i unormowany rytm dnia , pies wie czego może się spodziewać , jak dla mnie mógłby zostać u Ciebie do końca , ale to przecież niemożliwe nie wiem co zdecydują dziewczyny na wątku Samiego o zmianie miejsca pobytu ja tak jak napisałam na wątku samsunga na adopcjach nie znam się wogóle , gdybym miała takie możliwości to wzięła bym go do siebie , ale ... nie będę się tu rozpisywać , po prostu w mojej obecnej sytuacji rodzinnej jest to niemożliwe[/quote] adres forum jamora [URL]http://*********/forum/index.php[/URL] tam gdzie gwiazdki jamor (kropka) pl trzeba się zlogować i poczekać na akceptację
-
[quote name='panbazyl']ja się kiedys zaczytywałam w róznych książkach o ziołolecznictwie pisanych przez zakonników i tam też ziemniak był wychwalany, ale w kontekście ludzkiego jedzenia i gotowany w łupince, bardzo też polecana byla woda z tego gotowania - Juz nie pamietam w jakim celu, ale że zawiera dużo składników mineralnych. (ale to wszystko w diecie dla ludzi)[/QUOTE] tak ;) , podobno mleko w proszku dla niemowląt powinno się rozrabiać w wodzie z gotowania ziemniaków , ale proszę , nie róbcie tego , a na pewno nie z tych gotowanych w mundurkach :)
-
[quote name='jola_li']Ta moja propozycja była bardzo luźna - tym bardziej, że nie konsultowana z ew. opiekunką. I była odpowiedzią na sugestię, która tu wcześniej padła. Na wątku Jamor się nie pojawia (wiem, gdzieś tam w sieci są czasem zdjęcia Samsunga, ale naprawdę nie mam czasu wyszukiwać ich na jeszcze innych stronach), nie ma nowych informacji o Samsungu i odnoszę wrażenie, że trochę popadł on w rutynę w dużym stosunkowo hotelu, że jego poza kojcowe kontakty są bardziej psie niż ludzkie i że nie bardzo ma okazję socjalizować się z człowiekiem. Krzywda oczywiście mu się nie dzieje - bardzo prawdopodobne, że jest to najlepsze miejsce na jakie w życiu trafił - ale nie wiem czy rozwija się jego zaufanie do człowieka. Szkoda, że Jamor nic tu nie pisze.[/QUOTE] no szkoda ,na moje pytania o Samiego na jego forum otrzymuję dośc enigmatyczne odpowiedzi , ja to rozumiem , psu nie dzieje się przecież krzywda , zdrowy , nie sprawia problemów , to o czym tu pisać , prawdopodobnie macie rację co do kontaktów Samiego z ludzmi , są pewnie znikome kopiuję tu wszystko co Jamor mi odpowiada na moje pytania , głupio mi pytać codiennie o Samiego , no bo co mi Jamor ma napisać że zdrowy że wypuszczony na wybieg , że zjadł .... nie wiem , może ktoś będzie lepszy ode mnie w kontaktach z Jamorem ostatnia informacja z 14 listopada jest taka [quote name='"jamor"'][quote name='"lilka"']a jak Samsung ?[/quote] a bez zmian. Zdrowy bezdomny pies. U mnie zapytań totalnie zero. Osoby ktore przyjezdzają ogladac psy do adopcji nigdy o niego nie zapytały. Jedyna szansa w ogłoszeniach[/quote] i tyle nowe zdjęcia , jeżeli się pojawiają zawsze wstawiam na wątek ja nie wiem co ma być dalej , na adopcjach znam się tyle co nic , więc nie mogę nic radzić
-
[quote name='motylek1007']nie smaruje wazeliną łap. W tej chwili nie pamiętam nazwy, ale byla to maść za 3zł na odmrożenia w aptece. po spacerze, smarowanie łap w domu - odpada u nas całkowicie.[/QUOTE] chyba wiem jaka , maść ochronna z witaminą a , jest bardzo dobra i skuteczna ja smaruję nawet zwykłą wazeliną , szybko się wchłania i poduszki łap od razu jakby fajniejsze , zresztą profilaktycznie smaruję poduchy mojej suni też przez cały rok raz czy dwa razy w tygodniu kremem z nagietka :)
-
ja nie wiem czy potwierdzone naukowo , wiem że stosowane
-
[quote name='filodendron']a na jakiej zasadzie działają?[/QUOTE] odkwaszają organizm , np w końcowym etapie choroby , kiedy potrzebne są dializy , a z jakiś względów nie można ich przeprowadzić kuracja ziemniaczana oczyszcza organizm podobnie jak dializa
-
[quote name='Jara']Mój pies nie ma podszerstka i ma krótką sierść. Tak krótką, że plamy pigmentu przez nią prześwitują. I nie przesadzajmy, bo teraz jest najlepsza pora na hartowanie psów (żeby organizm zaczął magazynować tłuszcz i sierść zaczęła rosnąć), bo temperatura nie zmienia się z 15 na -15, takiej różnicy temperatur nie ma. Jak zacznie się derkowanie to derkować trzeba będzie do wiosny, a wyskok bez derki nawet na chwilę przy -3 może się skończyć poważnym przeziębieniem. Jestem w stanie zrozumieć psa typu grzywacz, bo jego to nie ma co grzać. Ewentualnie kiedy pies chory albo ewidentnie widać, że mu zimno. Ale derkowanie psa kiedy temperatura nie zbliża się do -10 jest bzdurą. Zwłaszcza, że wielu wielu właścicieli ocenia psa według siebie i skoro właścicielowi jest zimno to psu też musi. No chyba, że ktoś wychodzi z psem postać pod bramą.[/QUOTE] jest taka zasada że pies który się rusza nie marznie , ważne jest też żeby psa do tej zimy przygotować dając mu bardziej energetyczne jedzenie i pozwolić na zmianę sierści , to ostatnie u psów trzymanych w domu jest raczej niewykonalne , choć niektóre rasy mają tak zakodowane to w genach że dopiero po paru latach nie do końca obrastają futrem , ja np miałam kiedyś sunię owczarka niemieckiego , dopiero po 5 latach zauważyliśmy że już nie obrasta tak na zimę , a przez pierwsze lata bardzo widocznie ilość podszerstka jej się zmieniał teraz mam wyżlicę , o bardzo gładkiej sierści , nie żeby było jej widać skórę ale podszerstka to ona zbyt wiele nie ma , ale nie ubieram jej zimą nawet przy 20stopniowym mrozie , spacer jest wtedy krótszy i intensywny , bez przystanków i jest ojk :) [quote name='evel']Fajnie. Tylko, że moja suka jest bardzo chorowita, niedawno przebyła kilka infekcji pod rząd, zostało to wszystko w miarę świeżo zaleczone, więc nie mam "bazy" zdrowotnej, żeby ją hartować. Hartować można całkiem zdrowego psa. A moją małą czeka teraz kuracja z lekami podnoszącymi odporność.[/QUOTE] to absolutnie musisz na nią uważać , hartowanie psa można zacząć od wiosny , hartując pomału i rozważnie a w zimie lepiej ubierać niż później leczyć [quote name='ulvhedinn']Poza tym psy marzną różnie, jedne to zmarzlaki, inne sa odporne; u mnie Pałek zaczął odczuwać zimę dopiero w starszym wieku (tak od 12 r.ż.), przedtem, mimo, ze krótkowłosy, to ganiał po mrozie "goły" i zadowolony. A czasem było to pare godzin na porządnym mrozisku. Ale w tej chwili mam dwa mikropsy łysawe i już widzę, ze zaczynają przy dłuższym spacerze marznąć, mimo, ze nie ma mrozu. Przy czym Pi mniej, a Żubr bardziej.... Warto też pamiętać, ze duży pies ma relatywnie mniejsze straty ciepła niż mały- jest inny stosunek objętosci do powierzchni psa ;) Jak do tego dodac fakt, ze mały pies leci przy ziemi, gdzie nieraz śnieg leży, to widać, że ciężko traktowac psy jednako.[/QUOTE] to fakt i ważne jest też ile tłuszczyku pod skórą zgromadzi na zimę , moja krótkowłosa już szykuje się do zimy a bernardyn kuzynki wyleguje się na śniegu i mu dobrze :) [quote name='Martens']Ja zaczynam swoje prosię ubierać właśnie w okolicy -8 czy -10 stopni, i nawet wtedy nie ubieram go, kiedy wychodzimy na 20-minutowe hasanie na skwerku połączone z fizjologią, tylko gdy wiem, że ponad godzinę będzie dreptać na smyczy albo będziemy w lesie 3 h w kopnym śniegu - wtedy i biegając zmarznie. Zresztą on robi lament już koło zera i jak wtedy pada i wieje to załatwia się w locie i tylko czeka, kiedy wrócimy do domu ;)[/QUOTE] ja jednak nie ubieram nawet na długie spacery [quote name='motylek1007']swojego psa nie ubieram w nic. Zeszłej zimy bywało baaaaardzo zimno, wtedy wychodziłam z nim na krotkie specery typu siku po 20 minut i do domu. Na dłuższe spacery w weekendy smarowałam mu łapy. dla mnie najgorsza pogoda jak wieje, pada i jest błoto. Wtedy mam kilka razy dziennie mokrego,brudnego psa w domu[/QUOTE] smarowanie łap jest ok , ale faktycznie tylko wazeliną i nie na spacery po ulicach gdzie jest sól , w takim wypadku najlepiej po przyjściu do domu wymyć psu łapy zimną wodą wysuszyć i dopiero posmarować wazeliną , czy kremem w witaminami
-
powtórzone [URL="http://allegro.pl/gdy-jestes-samotny-opuszczony-przytul-pestke-i1941945290.html"][FONT=Georgia][SIZE=4][COLOR=blue][I][B]allegro Pestki [/B][/I][/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL]
-
[quote name='magda_z']A jeśli dietę ułoży się w taki sposób żeby warzywa/owoce, mięso i ryż nie przekraczały 2g (jeśli chodzi o psy z kreatyniną niższą niż 4 mg/dl) dziennego zapotrzebowania na białko na kilogram masy ciała? (Jeżeli chodzi o mojego psa to 50g/dzień.) To czemu by tak nie karmić? Na jakiejś zagranicznej stronce czytałam o pełnym BARFie dla nerkowców. Gdzie podaje się 1/4 mięsnych kości i 3/4 warzyw i owoców. Oczywiście z postępem choroby zmniejsza się ilość białka w jedzeniu.[/QUOTE] jeżeli założeniem barfa jest nie podawanie wypełniaczy to ryż nie jest potrzebny , można go zastąpić warzywami i owocami ,ale też jest zastrzeżenie żeby były to warzywa gotowane (odlewanie pierwszej wody w czasie gotowania obniża w nich zawartość potasu , fosforu i sodu ) i rozdrobnione a owoce dojrzałe przy założonej proporcji 1/4 do 3/4 wychodzi mi ok 20 dkg mięsnych kości i ok 1/2 kg warzyw i owoców ( przy założeniu 50g białka na dzień ) i pokrywa to dzienne zapotrzebowanie na białko a jest naprawdę dużo objętościowo więc jeśli masz psa żarłoka to nie powinien chodzić głodny :) jeżeli dodasz do tego jeszcze jakiś kefirek , albo jogurt , olej do warzyw i surowe masło to powinno być ok pomyśl też o puree z ziemniaków , naprawdę działają cuda u nerkowców :)
-
[quote name='magda_z']Najczęściej z mięsa Pongo dostaje gulaszowe z indyka, które raczej do chudych nie należy. Z podrobów zazwyczaj serca kurze lub indycze, czasem jak nie ma serduszek to żołądki. Regularnie raz w tygodniu wątróbkę. Pongo dostaje Alusal, który zmniejsza wchłanianie fosforu i sprawia że jest on wydalany z kałem. Jak dużo i jak często podawać mączkę ze skorupek jaj kurzych? Pongo jest wszystkożerny :) Czyli jak? Podawać tylko i wyłącznie ziemniaki bez dodatku czegoś innego? Czyli jakie mięso w końcu dawać chude czy tłuste? W książce o opiece nad starszym psem (nie pamiętam tytułu) pisało, że pies mający kreatyninę poniżej 4 mg/dl powinien dostawać ok. 2 g białka na kg masy ciała. Pongo ma 26 kg, kreatynine jakoś 2,7 mg/dl więc białko w jego diecie nie przekracza 50g. Dlaczego nie podawać jajek na twardo?[/QUOTE] powinnaś ograniczyć tłuszcz zwierzęcy zastępując go dobrym roślinnym i rybnym do ziemniaków , zgniecionych gotowanych ziemniaków możesz dodać olej czy masło ale surowe nie rozpuszczone czy podgrzane , rozpuści się samo w ciepłych ziemniakach ziemniaki trzeba gotować jakby na dwa razt , obgotować , odlać wodę , zalać nową i dokończyć gotowanie ziemniaki są dobrym źródłem białka ( w 1 kg jest go ok 25 gramów) w dwóch jajkach białka jest ok 12 g więc naprawdę dużo Skorupki jajek zanurz na 5 minut we wrzątku. jak wyschną zmiel na proszek dla psa o wadze ok 25 kg do 0,5 grama dziennie. Możesz dodać taki proszek do twarogu co do jajek na twardo to nie wiem dlaczego nie można , ale wiem że ludzie z niewydolnością nerek muszą zasadniczo je ograniczyć już wiem , zadzwoniłam , dowiedziałam się ;) żółtka jaj należy ograniczyć przy kamicy wapniowej i fosforawej a kefir i ser biały tylko chude poniżej 2%