Jump to content
Dogomania

lilk_a

Members
  • Posts

    7366
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by lilk_a

  1. a ja wyznaję zasadę że to ja muszę pilnować swojego psa i reagować w sytuacjach niebezpiecznych , bo psy biegały luzem , biegają i będą biegać i nic tego nie zmieni chodzę na spacery z psem na smyczy , smycz ma ok 3 metrów , może więcej jak chce żeby szła na krótszej smyczy to po prostu łapię smycz bliżej my mamy komendę : "przywitaj się" i działa , wypracowane na psach przyjaznych działa na psy mniej przyjazne a nawet na te co naprawdę nie mają wobec naszej Fiśki dobrych zamiarów nasza suka słysząc "przywitaj się " po prostu wysyła sygnały dla drugiego psa że nie jest wrogo nastawiona mamy na osiedlu psa , który zawsze chodzi na smyczy , jest negatywnie nadpobudliwy , właściciel dobrze nad nim panuje , ale niestety pies szarpie się na smyczy na widok drugiego psa , szczeka , warczy , bulgocze :) spotykamy go nieraz na spacerach i odkąd ( już rok będzie ) stosujemy komendę przywitaj się tamten pies to przyjaciel Fiśki :) na początku nie było fajnie , ale ze spaceru na spacer było coraz lepiej , agresor coraz krócej szczekał i rwał się na naszej suni , a teraz jak ją widzi to cieszy się na jej widok a nawet próbują się bawić :) włąściciel jest w lekkim szoku , bo nasza Fiśka to jedyny pies którego tamten akceptuje :)
  2. lilk_a

    Barf

    to dobrze że idzie w odpowiedni a stronę :)
  3. twaróg i kefir jak najbardziej pożądane , co do mleka , jeżeli go toleruje to też może pić całkiem spokojnie , owoce , jeżeli lubi i te pestkowe może jeść do oporu , jednak potem trzeba się liczyć z trochę luźniejszą kupką :)
  4. [quote name='docha']Lilka, myślę, że powinnaś podać swój nr telefonu. Z opisów Jamora znamy Samiego, a tu opierałabym się na Twojej wrażliwości i wyczuciu w rozmowie z ewentualnym chętnym. Na marginesie, wczoraj miałam pierwszą w swym życiu rozmowę z potencjalnymi chętnymi do mojego podopiecznego, było ciężko, ale cieszę się ,że tam byłam, bo osobiście widziałam i wyczułam, że to nie to.[/QUOTE] podam dwa , mam pozwolenie od jamora żeby podać jego w celach informacyjnych :)
  5. ja sobie zapiszę :) piękna rodzinka ;) zrobię jedno allegro dla całej trójki , ale dopiero koło środy , bo wcześniej nie dam rady :)
  6. [quote name='xxxx52']Ale nie moze byc odstraszajacy.najlepiej pozniej wyjasnic w cztery oczy.Najwazniejsze sa zdjecia i to ze jest kochany do ludzi i innych psowCzy wiadomo jak zachowuje sie w stosunku do dzieci?[/QUOTE] Oli nie zjadł ;) hmmm... ale Jamor nie pisał o innych .....
  7. [quote name='xxxx52']Ale w tym tekscie nie ma opisu psa,branie ludzi na litosc to za malo ,gdyz wszystkie opisy wychodzace od dogomanianek sa napisane zeby lza sie krecila w oku.[/QUOTE] będzie opis psa , nie denerwuj się , na tyle rzetelny , na ile pozwalają zebrane o nim informacje
  8. [quote name='jola_li']Nie, od Gusi :-).[/QUOTE] a , no tak ;) pomyliłam się na razie zapytałąm czy w ogłoszeniu można podać nr Jamora , czekam na odpowiedz
  9. [quote name='jola_li']Kiedyś napisałam takie ogłoszenie, myślę, że fragmenty można wykorzystać: [SIZE=3][COLOR=black][COLOR=#3E3E3E][FONT=Calibri]To nie jest zwykły pies.[/FONT][/COLOR][COLOR=#3E3E3E][FONT=&quot] [/FONT][/COLOR][COLOR=#3E3E3E][FONT=Calibri]I nie zwyczajnego domu potrzebuje.[/FONT][/COLOR][COLOR=#3E3E3E][FONT=&quot] [/FONT][/COLOR][COLOR=#3E3E3E][FONT=Calibri]Szukamy Mądrych, Dobrych Ludzi, którzy nie tylko chcą mieć psa, ale chcą także, by pies miał Ich.[/FONT][/COLOR][COLOR=#3E3E3E][FONT=&quot] [/FONT][/COLOR][COLOR=#3E3E3E][FONT=Calibri]Marlej przeżył dużo złego. Jak wiele - nie wiemy, ale nawet to „niewiele”, które znamy jest porażające. Przez pół roku jego światem była schroniskowa piwnica. To stamtąd – chory, wychudzony – trafił do domu tymczasowego, gdzie dzień po dniu, przez kolejne miesiące uczył się, że człowiek nie musi kojarzyć się z bólem i strachem. Że dotyk może być przyjazny, a ze swojej miski może jeść bez obaw. Że może zaufać – mimo wszystko.[/FONT][/COLOR][COLOR=#3E3E3E][FONT=&quot] [/FONT][/COLOR][COLOR=#3E3E3E][FONT=Calibri]On już to wie…[/FONT][/COLOR][COLOR=#3E3E3E][FONT=&quot] [/FONT][/COLOR][COLOR=#3E3E3E][FONT=Calibri]Marlej nie potrzebuje litości. Potrzebuje kogoś, kto zrozumie, że przeszedł piekło, którego ślady na zawsze w nim pozostaną. Kogoś, kto pokocha go za to, że jest mądrym, coraz bardziej otwartym psem, który uwierzył, że życie może być dobre. Kogoś, kto nie zawiedzie.[/FONT][/COLOR][COLOR=#3E3E3E][FONT=&quot] [/FONT][/COLOR][COLOR=#3E3E3E][FONT=Calibri]Na pewno są gdzieś Ludzie, którzy pokochają Marleja i sprawią, że on Ich pokocha.[/FONT][/COLOR][COLOR=#3E3E3E][FONT=&quot] [/FONT][/COLOR][COLOR=#3E3E3E][FONT=Calibri]Takich właśnie Ludzi szukamy.[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][SIZE=3] Pierwszego dnia zgłosili się ludzie, u których jest do dzisiaj. [/SIZE][/QUOTE] Marlej od NiJaSe ?:)
  10. [quote name='kaskadaffik']Paula mam kilka zdjęć dla Ciebie, choć nie są za piękne, ale zawsze :) a ciepłotę ciała to masz dopiero na tym zdjęciu [/QUOTE]o rany :-o ciekawe który zaczął tą układankę :lol:
  11. [quote name='LILUtosi']Witam, dostałam zapytanie właściwie nie tyle o miejsce a o zastanowienie się. Napiszę to co już pewnie gdzieś pisałam. Na bazie doświadczenia jakie zdobyłam (bardzo dużo tego nie jest ale już się trochę nazbierało) zauważyłam że niektóre psy nie mają złych doświadczeń z człowiekiem a bardziej strach jest wynikiem osobniczych cech. Miałam na wychowaniu nie raz szczeniaki ze schronu - całe mioty od prawie ślepych. Wszystkie chowane w ten sam sposób, otoczone akceptacją, ciepłem i milością. Cały miot wychodzi na przeciw człowiekowi a jeden z nich się cofa. Nawet dodatkowe zabiegi socjalizacji nie pomagają. Bo ten osobnik już taki jest. Łatwiej jest pracować z chwilowo wycofanym psem, gdzieś tam w którymś momeńcie skrzywdzonym niż walczyć z naturą psa. Ta druga sytuacja jest nieodwracalna. Można oczywiście małymi kroczkami zmieniać zachowanie, ale ono nigdy nie zblizy się do oczekiwanych rezultatów. Sednem sparawy jest określenie przez opiekuna - co nie jest łatwe - jakie jest podłoże tego strachu. Jeśli Samsung jest przykladem strachulca - bo się taki urodził - to nigdy nie osiagnie celu do jakiego my dążymy. Oczywiscie warto by go sprawdzić w warunkach domowych. Nie wiem czy Jamor nie mógłby go na jakiś czas przenieś do domu w celu behawioralnych obserwacji. Wiem że nie ma takich praktyk ale czasem trzeba łamać zasady ;-) Pozdrawiam Jamora z wielkim szacunkiem do tego co robi.[/QUOTE] LILUtosi :) dziękujemy że się odezwałaś :) Jamor pisał że Sami gubi kupę w sytuacja stresowych , moja Fiśka robiła to samo , ale był młodsza , dużo młodsza , to też była reakcja lękowa, miała blisko 3 mce zabraliśmy ją z miejsca gdzie nie miała pozytywnego kontaktu z człowiekiem jako ostatnia z miotu spisana była prawdopodobnie na straty , przebywała w sforze psów , myślę że musiała sobie sama radzić z zagrożeniem z ich strony i metodą na to było całkowite wycofanie się z własnych obserwacji wiem że u takiego psa każde wymuszenie okreslonego zachowania , kiedy jeszcze nie wie że nie stanowi to dla niego zagrożenia , że może być fajne , powoduje lęk , spina takiego psa , dla naszej suki takim zagrożeniem były spacery pierwszy spacer ... wyjście za furtkę i powrót ... nie dało się dalej drugi spacer - na szerokość bramy - powrót trzeci - wzdłuż ogrodzenia i zwrot nie były to spacery na siłę pokonywała tylko taką odległośc jaką chciała pożniej pomalutku dystans się zwiększał , ale właśnie często się zdarzało że gubiła po drodze bobki ... wszystko czego się przestraszyła wywoływało taką reakcję , ruszający się krzak , pies a nie daj boże człowiek .... wiem że oparcie w człowieku , jego bliskość , pozytywne gesty i ton bardzo dużo dla takiego psa znaczą i tak jest też z Samim , Jamor pisze że kiedy na spacerach się boi to lgnie do jego nogi i tym samym szuka wsparcia ... wiem ... piszę same oczywistości ;) dla Samiego sytuacja i warunki w jakich się teraz znajduje są jasne i oczywiste , ustalony rytm dnia , określone pory posiłków , wyjścia na wybieg , może dochodzą do tego jeszcze spacery , które niekoniecznie są dla niego fajne , ale tak jak pisze Jamor godzi się na to jak już musi jak dla mnie to obojętne czy Samsunga umieścimy w następnym domu tymczasowym , czy już w domu stałym , który będzie świadomy jego charakteru i zachowań nie trzeba sprawdzać czy pozytywnie reaguje na koty, czy na dzieci , czy dobrze zachowuje się w samochodzie , czy pozytywnie reaguje na nieznane mu odgłosy ważne żeby jasno przedstawić jego charakter i oczekiwania wobec przyszłego właściciela , podróż samochodem może być tylko jedna - do domu jeżeli będzie to dom z ogrodem czy z własnym podwórkiem naprawdę nie musi wychodzić na spacery ( weterynarza można wezwać do domu) może to być dom bez dzieci , trzeba mu szukać domu , stałego domu , z odpowiedzialnym właścicielem , nie ważne czy to kobieta , czy mężczyzna , ważne żeby wiedział jak postępować z takim psem jak Sami w tym tygodniu , postaram się napisać tekst do ogłoszeń , i ogłoszę go na allegro i innych portalach ... na fb ...
  12. lilk_a

    Barf

    ja wogóle nie podaję tranu psu , wiem że to zdrowe i tak dalej , ale jakoś obrzydza mnie strasznie jego zapach ;) pamiętam jak byłam dzieckiem i siostra miała brać tran po operacji wyrostka robaczkowego , oczywiście nie chciała .... chciałam być fajna i pokazać jej jakie to łatwe że tran wcale nie jest obrzydliwy ;) nawet nie połknęłam , bardzo szybko znalazłam się w łazience :):) od tamtej pory nawet ryb nie lubię , bo zajeżdżają nieraz mi tym smrodkiem :)
  13. lilk_a

    Barf

    [quote name='Wulkan']Tylko nie mam czym :oops:[/QUOTE] to tylko rozgnieć , np widelcem :)
  14. [quote name='Shilomaniak']Hura, się udało, Shilka jak żywa, proszę podziwiać , czekamy na ochy i achy[/QUOTE] Szila jest piękna, tak bardzo przypomina mi mojego poprzedniego psa , był cały czarny, identyczny jak Szila , nie wiem jakich ona miała rodziców , ale mój Nero był mieszanką onki i nowofunlanda ;) to szkolenia z posłuszeństwa ?
  15. lilk_a

    Barf

    [quote name='Martens']Zmielić i dać tylko odrobinę do papki. Jak władujesz w papkę cały groszek i kukurydzę to pies Cię zagazuje ;)[/QUOTE] to fakt :) szczególnie tymi z puszki , surowe na moją sunię mniej gazująco działają , uwielbia groszek , zjada prosto z grządki ;)
  16. lilk_a

    Barf

    ja nie wiem jak z tym tranem jest , ktoś na wątku pisał że łyżkę dziennie daje swojemu psu , wit c niby rozpuszczalna w wodzie więc nadmiar wydalany z moczem , ja swojej profilaktycznie daję co parę dni tabletkę rutinoscorbinu , jest też taka metoda , 5dni po jednej tabletce wit c (dawka dla dzieci) , 2 dni przerwy
  17. [quote name='monika55']Wiem, w schronisku są też takie psy, które niby się obchodzą bez człowieka. Ale w razie adopcji, stają się wielkimi przytulakami. Skoro i tak płacimy to może jakiś domowy DT, gdzie jest mniej psów. Niestety,ja nie znam. Sama biorę tylko małe psiaki. Ale może któraś zna taki DT? Może opieka kobiety? Mam na myśli podejście do psa - bardziej uczuciowe? Żal Samiego, przecież nie zostanie tam na zawsze. Jeden z wielu, tak naprawdę niczyj.[/QUOTE] jola_li piała o [URL="http://www.dogomania.pl/members/10283-czarna-anda"]czarnej andzie [/URL] była też wymieniana [URL="http://www.dogomania.pl/members/82296-LILUtosi"]LILUtosi[/URL] kto się zapyta? do LILUtosi napisałam :)
  18. lilk_a

    Barf

    faktycznie grzybek ma charakterystyczny zapach ale jest to jednym z objawów , niekoniecznie sierść musi wyglądać źle , przy dobrym stanie ogólnym psa , i odpowiedniej odporności zmiany skórne zatrzymują się jakby na pewnym etapie nie powodując wystrzygania sierści czy nawet łupieżu czy łojotoku ja bym na Twoim miejscu przeszła na barfa , ograniczyła w nim kuraki zaczęła podawać tran , wapno i witaminę c , (a i d będzie miała w tranie) i olej lniany rozejrzeć się jeszcze po mieszkaniu czy w tym czasie kiedy nasiliły się objawy swędzenia nie zmieniałaś jakiś rzeczy , typu meble , dywany , zasłony , malowanie ścian , podłogi ... no i tyle :)
  19. [quote name='monika55']Ale przemyśleć sprawę by się przydało. Najlepszy hotel nie zastąpi własnego domu. Chyba ze Sami zostanie tam na zawsze.[/QUOTE] no tak , a macie jakieś propozycje ? na pewno ciągła obecność człowieka koło Samiego byłaby lepsza niż kojec czy boks . choć z drugiej strony są też psy które człowieka nie potrzebują non stop
  20. lilk_a

    Barf

    to jak ćwiczycie obedience to faktycznie sunia jest w dobrych rękach :) i poradzisz sobie z jej nadpobudliwością , ja też mam w domu takie adhd , nieraz liże sobie łapy i tak się w tym zatraca że to na pewno jakiś nerwowy odruch nie wiem czy Twoja miała jakieś traumatyczne przeżycia zanim do Ciebie trafiła ,bo nasza Fiśka to był kłębek nerwów i nerwicowych zachowań teraz ma 4 lata , miała 2,5 mca jak ją odebraliśmy , udało nam się ją wyprowadzić na prostą , ale jednak coś w niej zostało , jest normalnym , żywym , pełnym energii psem , ale ma swoje "cofnięcia" i wtedy ogreagowuje liżąc łapy żeby ją wyciszyć stosowaliśmy m.inn sygnały uspokajające , masaż uszu , który bardzo dobrze na nią działa te "zapomnienia" zdarzają się jej bardzo rzadko , ale jednak się zdarzają
  21. lilk_a

    Barf

    a może to nie próba zwrócenia na siebie uwagi tylko stres ? nie chciałam o tym pisać , ale często dermatozy , wylizywanie czy wygryzanie to nieumiejętność poradzenia sobie przez psa ze stresem niektóre sytuacje które wywołują stres u psa to m.inn. bezpośrednie zagrożenie ze strony ludzi i psów, takie jak agresja , przemoc w otoczeniu psa , niekoniecznie skierowana w jego stronę szarpanie smyczą na spacerach , zbyt duże wymagania wobec psa , np , w czasie szkolenia , wydawanie niezrozumiałych dla psa komend , zła komunikacja z psem zbyt duża aktywność fizyczna przewyższająca możliwości psa hałas , nasilenie nowych bodźców, brak zainteresowania ze strony opiekuna , zmiana w codziennych rytuałach , pozostawianie psa na wiele godzin samego i podstawowe : głód , pragnienie , ból , choroba, chłód lub zbyt wysoka temperatura , z którą pies sobie nie radzi
  22. i w górę psiaku .....
  23. lilk_a

    Barf

    wapno takie jak dla dzieci , może też być musujące , niektóre psy lubią , a może wołowina ? jest bardzo uczulająca ale być może jest to po prostu uczulenie na białko zwierzęce gdyby tak było , to ze zwierząt tylko ryby Ci pozostają
  24. lilk_a

    Barf

    [quote name='PumaD']Cwiczymy glownie w parku lub w okolicy lasu, upraw zadnych w poblizu nie ma, na łąkach tez raczej nie bywamy. W domu praktycznie nie uzywamy detergentow z tej racji, ze rodzina jest na nie nadwrazliwa. Proszki do prania, plyny do plukania rowniez te z tych delikatnych, nie drazniacych ludzkiej skory itp itd. Wet grzybice wykluczyl chociaz nie wiem czy to takie wiarygodne po samym obejrzeniu skory i siersci psa. Rozwazalam czy to nie cos zwiazanego z uczuleniem na roztocze czy kurz, bo jednak blokowe mieszkanie nigdy nie bedzie od tego stuprocentowo wolne, w pokoju w ktorym spi pies nie ma specjalnie dywanu takze teoretycznie tych roztoczy powinno byc mniej, na dworze raczej sie nie drapie ale to glownie dlatego, ze jest czyms non stop zajeta, a podczas zwyklego spaceru zdarza jej sie zatrzymywac i drapac ale od wielkiego swieta. edit: I oczywiscie suczka jest regularnie odrobaczana.[/QUOTE] warto by przeprowadzić dietę eliminacyjną wprowadzając do diety produkty których pies wcześniej nie jadł i obserwować , można psu dawać kaczkę , baraninę , ryby , jeżeli dostaje jakieś suplementy czy witaminy to przestać , nie dawaj też jej żadnych przysmaków taka dieta powinna trwać ok 3 mcy więc dobrze ją karmiłaś barfem 3 mce , z tym że nie zawsze objawy ustępują po tym czasie , nieraz jeszcze jakiś czas się utrzymują , tylko o mniejszym natężeniu , można było po takich 3 mcach wprowadzić np wapno , które lekko odczula tak naprawdę to strasznie kłopotliwe bez testów wyeliminować alergen , trzeba mieć cierpliwość być konsekwentnym :)
×
×
  • Create New...