Jump to content
Dogomania

lilk_a

Members
  • Posts

    7366
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by lilk_a

  1. [IMG]http://images10.fotosik.pl/62/ad4577daaad1148agen.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/62/682c2b1b6293c4cfgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/62/53fe1731e458db3fgen.jpg[/IMG]
  2. [quote name='Krysia']Co zbyt niskie ciśnienie?:evil_lol: W tych czasach jeszcze wszy u pacjentów?to już tylko niedbalstwo:diabloti: Chociaż pamiętam czasy szkolne moich córek to starsza zawsze coś skaczącego przyniosła i mamusia z bardzo długich i gęstych włosów wybierała.Jak młodsza poszła do szkoły to dopiero byłam w strachu bo ten diabełek jeszcze ma kręcone i wszędzie wejdzie i nie przyniosła ani razu:eviltong: .U pierwszej były w klasie dzieci bogatsze a u drugiej biedniejsze i takie zaskoczenie:crazyeye:[/QUOTE] widocznie status materialny nie przesądza o zachowaniu higieny ... nie zazdroszczę wyczesywania , u mnie było łatwiej , chłopaki i ja pochodziliśmy w czapeczkach z jakimiś płynami na głowie i było po wszystkim ;) ale jeszcze długo później sprawdzałam im włosy ...
  3. łapki na pewno się wyprostują , dzielny maluszek :) i taki śliczny :)
  4. podobno odstraszająco działa witamina b olejki eteryczne , cynk ... ja tam się nie zastanawiam , kleszczy u nas nie ma a i komary jakoś w tym roku nam odpuściły , próbowały pod koniec lata we wrześniu ale i tak nie było dużo
  5. no tak , przy tylu psiakach to faktycznie możliwe , choć myślę że są ludzie których się po prostu kleszcze i inne paskudztwa nie imają kiedyś dawno temu w szkole podstawowej moi synowie mieli wszy , przynieśli je ze szkoły jak to zwykle bywa , miałam i ja od nich , a mój mąż ani jednej ... więc może po prostu im nie smakujesz :)
  6. [quote name='bianka0']Bardzo, bardzo blisko, prawie gorąco :razz:[/QUOTE] no to pryskasz sie fiprexem :)
  7. [quote name='bianka0']Ale mój niedobór kleszczy będzie z innej, psiej dziedziny :evil_lol:[/QUOTE] Bianko , nie mów że chodzisz po lesie w obróżce przeciwkleszczowej :)
  8. śliczne są :)
  9. lilk_a

    Barf

    niestety przy naszej suce nie ma mowy żeby kot był na podwórku a co dopiero w domu... opowiem Wam tragiczną historię tegorocznych myszy (zawsze nas jakieś odwiedzają , ale jak do tej pory udawało nam się pozbyć się ich z domu w sposób humanitarny) tego roku było inaczej ... pierwszy raz myszkę zobaczył mój mąż w garderobie ... popatrzyli sobie w oczy i mysza zwiała ruszyliśmy z ustawianiem humanitarnych pułapek a mamy ich parę ... niestety minął tydzień i nic się nie działo , więc orzekliśmy że mysz tylko nas odwiedziła i wróciła do siebie po tygodniu zaczęły nas dobiegać charakterystyczne odgłosy z kuchni .... to coś się przesunęło , to coś zachrupało ... jakieś małe nóżki przebiegły tupotem po zlewozmywaku ... widzieliśmy jakieś cienie przemykające prawie poza polem widzenia niestety nasze obawy potwierdziła moja inspekcja w zapasach mączno- kaszowo- ryżowych wygryzione dziury nie pozostawiały złudzeń .. mysz była i czuła się coraz pewniej ... mysie kupki były tego koronnym dowodem i znowu w ruch poszły pułapki ... minął tydzień i nie złapała się w żadną ustawiliśmy zwykłe zabijające łapki ... ale była sprytna , albo my nieudolni przynęta znikała, a pusta łapka , stała dalej odkryliśmy też spiżarnię myszy ,bo po zabezpieczeniu mąk i kasz w słoikach naprawdę nie miała co jeść na bieżąco parę suchych kokardek makaronowych , psia chrupka i zeschnięty ser z łapki niestety którejś nocy łapka strzeliła ... złapała się malutka myszka z białym brzuszkiem było późno więc sprzątnięcie jej zostawiłam mężowi na rano siedzę sobie spokojnie a tu słyszę z kuchni odgłos uderzającej łapki o szafkę ... moja pierwsza myśl to że mysza się nie zabiła i chce oswobodzić się z łapki , obudziłam męża , ten burcząc poszedł sprawdzić i co się okazało była druga mysz która chciała chyba oswobodzić tą pierwszą .... mąż usunął myszę i ustawił łapkę od nowa nie minęło nawet pięć minut jak łapka znowu strzeliła centralnie , jak w gilotynie druga mysz straciła życie i w ten sposób zabiliśmy rodzinkę myszy .... mam moralnego kaca powiedziałam sobie ...pierwszy i ostatni raz .... następnym razem pogodzę się z tym że mamy lokatorów
  10. autorka maila widziała ją dzisiaj o 7.40 rano ... ale cały czas chodzą mi po głowie te dwa psy podobne do Szurki .... aż niepojęte by to było gdyby to była ona po dwóch latach .... poprosiłam żeby obejrzała jeszcze zdjęcia z pierwszej strony wątku ....
  11. [quote name='megii1']Ja od lutego będę mieszkać w Stanisławowie I a teraz jest tam non stop mój mąż więc może niech dzwoni do niego: 533-99-55-55; telefon do mnie to 504-62-02-19. Stanisławów jest koło Nieporętu, a tam są dwa bardzo podobne psiaki do Szurki, które mają włąścicieli. Zaraz po jej ucieczce jeździliśmy tam i pytaliśmy ale może akurat to Szurka. Ja tez jeżdzę na tej trasie minimum raz dziennie także będę się rozglądać.[/QUOTE] to podam te dwa nr :) dzięki :)
  12. no nic , musimy czekać na kogoś z bliska... napisałam do megii1 , i jeszcze dwóch osób z Serocka , tigry i romenki , tyle osób z Serocka znalazłam w użytkownikach
  13. ja nie wiem czy aktualny ... nie wiem kogo poprosić , to niby blisko warszawy .... ale przydałby się ktoś stamtąd .... poszukać trzeba...
  14. słuchajcie !!!! dostałam takiego maila !!! [QUOTE] 11.10.2011r. - wtorek około godziny 7.40 na przystanku / Stanisławów Pierwszy / w stronę Nieporętu - widziałam szukającą jedzenia - Sunie - Szurkę. Często wchodzę na stronę schroniska w Józefowie i tam właśnie widziałam fotkę Szurki. Mam nadzieję, że zostanie odnaleziona bo robi się coraz zimniej / wyglądała na zmęczoną i głodną /. Przejeżdżam tą trasą dwa razy dziennie jeśli bym miała numer telefonu aby kogoś poinformować to mogłabym to od razu zrobić - szanse na odnalezienie były by większe... Życzę powodzenia w odnalezieniu suni... Jeśli będę mogła pomóc to proszę... Pozdrawiam Joanna [/QUOTE]co odpisać ?? nr tel potrzebny!! podałam link do wątku , napisałam że dowiem się o nr tel ..... może to ona ....
  15. lilk_a

    Barf

    [quote name='kalyna']moja koty same BARFują :D bo one są 100% wychodzące, cały dzień w domu albo podwórku się wylegują, a wieczorem na polowania chodzą, gorzej jak jedzenie do domu przynoszą :( Ale w domu też zawsze mają jedzenie gotowane.[/QUOTE] no tak , takie koty to skarb:) ostatnio miałam dwie myszki w domu , niestety pies miał je gdzieś , raz tylko zaczęła szczekać bo były za głośne i ją to zaniepokoiło :)
  16. [quote name='ata']Sami, ależ ty nam się zasiedział u tego Jamora ....;)[/QUOTE] zasiedział się , zasiedział ... w ogłoszeniach cisza .... [quote name='"jamor"']wrociłem od veta. Samsung_+Toffino+ Zuzia = szczepienie hexadogiem - po 40 zł szt[/quote] trzeba zapłacić :)
  17. lilk_a

    Barf

    to deresz , umaszczenie dereszowate :) ja nie zgolę , chyba że wyskubię :D
  18. lilk_a

    Barf

    [quote name='betty_labrador']nie wiem..moja sasiadka ma suke kaukazke nie na surowym i tez ma takie :lol: wiec wydaje mi sie ze to chyba przebarwienia. [URL="http://www.dogomania.pl/members/75866-lilk_a"][B]lilk_a [B]a pokaz swoja sunie w calosci. tzn sylwetke :)[/B][/B][/URL][/QUOTE] to moja Fiśka w całości ;) [CENTER][IMG]http://www.lilka.grabalski.gre.pl/1figusia/f1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.lilka.grabalski.gre.pl/1figusia/fg13.jpg[/IMG] [/CENTER]
  19. lilk_a

    Barf

    [quote name='betty_labrador']mam pytanie. Tosca wazy 23 kg, i dostaje na posilek dzienny mniej wiecej 45dkg (plus minus). Ale zanim go dostanie wydaje sie wiecznie glodna... Ta porcja co dostaje jest wyliczona-bo nie tyje i nie chudnie po tym. Ale ten jej wieczny apetyt... jak ejstesmy w zoologiku wszystko by zsciagnela i zjadla, wyjada chrupki rozsypane z podłogi. Sniadania czasem jej daje, np owoce z warzywami, ser, lub podorby, roznie. Co radzicie? czy zwiekszyc porcje i podawac jej na pół? czy ona robi to z przyzwyczajenia ze fajnie jest ciagle jesc?[/QUOTE] moja waży 24 kg , je ok pół kilograma , daję jej raz dziennie , fakt , są dni kiedy chodzi jak lwica i węszy , wtedy dostaje na dwa razy , ale co z tego jak po drugiej połówce jest jakby zawiedziona co tak mało , w międzyczasie schrupie jakąś marchewkę , czy inny owoc , ser biały , jajko ostatnio znosi jabłka do domu , bo spadają z drzewa nie mamy problemu z podjadaniem na spacerach bo zawsze jest na smyczy i mamy ją na oku , zresztą nigdy nie przejawiała takich ciągot myślę że jak robi się już zimno psy instynktownie "węszą" za bardziej energetycznym jedzonkiem ja normalnie obkrawam większe kawałki tłuszczu , jesienią i zimą tego nie robię zresztą moja suka gładka jest bardzo i myślę że grubsza skóra na zimę jej się przydaje :) [CENTER] [IMG]http://http://www.lilka.grabalski.gre.pl/1figusia/figa2011_III_m.jpg[/IMG][IMG]http://www.lilka.grabalski.gre.pl/1figusia/figa2011_III_m.jpg[/IMG] [/CENTER] przypomniał mi się jedyny mankament karmienia surowym .... rude fafle ;) [CENTER] [IMG]http://www.lilka.grabalski.gre.pl/1figusia/fisia1_m.jpg[/IMG] [/CENTER] [IMG]http://www.lilka.grabalski.gre.pl/figusia1/figa2011_III_m.jpg[/IMG]
  20. lilk_a

    Barf

    [quote name='panbazyl'](...) mam rasę co wedle obiegowej opinii to tłuściochy. Moje są ok. Choc Bazyl waży ponad 40 kg, pewnie cos kolo 45 to po nim tego nie widać. Panbazyl juz ponad 30 pewnie waży - wyglada raczej jak cienki bolek. Pirania moze troche przygruba, pewnie to puchlina głodowa, bo dostaje i tak m,niej niz zalecane 2% wagi ciała.[/QUOTE] może nie tłuściochy co łatwo grubnące ;) mam kuzynkę , dotuczyła tak swoją labradorkę że wyglądała jak świnka wietnamska ja na swojej Fiśce zauważyłam że nawet jeśli trochę przytyje a dzieje się to zimą , kiedy mniej się rusza to szybko na wiosnę dochodzi do normy
  21. lilk_a

    Barf

    nie umniejszając zalet suchej karmy , choć jej nie popieram , nie dziwię się że pies na suchej kamie może mieć problemy , raz w życiu dałam suche do jedzenia mojemu psu , poprzedniemu psu ... jak zobaczyłam co zwrócił to powiedziałam sobie nigdy więcej ;)
  22. lilk_a

    Barf

    inny czas trawienia , teoretycznie nie powinno się nawet mieszać mięsa z warzywami w jednym posiłku , bo zaburza to trawienie i odzyskiwanie wszystkiego co potrzebne z pożywienia
  23. otrzymałam nr konta od [B]aty[/B] i przelałam Samiemu pieniądze (60 zł) po Rudim od [B]Santino[/B] :) [IMG]http://www.lilka.grabalski.gre.pl/dogob/przelew_sami.jpg[/IMG]
  24. lilk_a

    Barf

    [quote name='Aysel']No tak :D I tak chyba zostało powiedziane ;) hihi. Białko ma antybiotynę. Żółtko ma biotynę.[/QUOTE] nie ma jak czytac ze zrozumieniem :D macie rację :)
  25. lilk_a

    Barf

    [quote name='filodendron']Białko zawiera antywitaminę wit B7, bardziej znanej pod nazwą biotyny albo witaminy H. Ale jeśli zjada razem z żółtkiem - to wedle słów Martens - nic złego nie powinno się wydarzyć - biotyny jest tam wystarczająco dużo.[/QUOTE] nie , to żółtko zawiera biotynę
×
×
  • Create New...