Jump to content
Dogomania

Dżdżowniś

Members
  • Posts

    2781
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dżdżowniś

  1. [B][I][COLOR=#ff0000][SIZE=6][FONT=palatino linotype]Wszystkim Cioteczkom Wesołych Świąt (: [IMG]http://i.imgur.com/ixifO.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/7dm3F.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/UDkT7.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/3mS8z.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/gqRfd.jpg[/IMG][/FONT][/SIZE][/COLOR][/I][/B]
  2. Owca cukier to tak jak u nas, co za dużo to niezdrowo no i tyłek rośnie ( (: Bombat jak widzi w ogóle słodycze to przylepia się śliną do podłoża i nie odpuszcza drań. Mizia ewidentnie jest czekoladożerna więc tu faktycznie na nią muszę uważać. Na żelki patrzyła z dużym niesmakiem za to jak Andrzej się położył z tabliczką czekolady to na niego weszła i normalnie złapała w szufladę oderwany kawałek który trzymał w palcach, a taka jest nieśmiała.A jak jadł ostatnio krówki to ta szufladowa cholera łypałą tylko na te o smaku czekoladowym . Śmietankowe odpuszczała aż się Andrzej śmiał że takiego czegoś nie widział żeby którykolwiek pies u nas odróżniał cuksy. No i żeby nie było . Żadne po dużej krówce nie dostaje . Andrzej dzieli cuksa na mniejsze kawałki i tak im daje jak już się opedzić nie może. Tylko Sprę patrzy na towarzystwo z góry i patrzy czy nie niosę ulubionego kurczaka((:
  3. Dzięki agawa9 dobrze wiedzieć że nie jest się przez wszystkich widzianą jako straszliwa laska. Foty jutro zrobię i powrzucam. Postanowiłam odświeżyć sufit w kuchni a skończyo się zaczątkami grunwaldu. Szufladowa Mizia siedzi pod kołdrą/ dosłownie cały czas i tylko łypie na jaki pomysł pańcia jeszcze wpadnie przed świętami ( (: Za to Bomba jest w swoim żywiole czyli szalejemy !!!:grin:
  4. Wpadłam na genialny pomysł żeby pomalować sufit w kuchni no i się zaczeło ; odpadł w kilku miejscach tynk, przy tym chlapnęłam sobie impregnatem w oko co mało się nie skończyło odpadnięciem z szafki kuchennej razem z rurą od wyciągu. za to łapiąc równowagę pozrzucało mi się ciut rzeczy ( (: Szopka na maksa. Pojawiły się zaczątki Grunwaldu a miało być tylko machnięcie sufitu. Sprężka się zdenerwowała, Mizia siedzi pod kołdrą i tylko co jakiś czas jedno oko jak peryskop pojawia się na powierzchni. za to Bombat skutecznie uczestniczy w pracach. Np z dziką rozkoszą wsunał się nagle pod folię / bardzo zabawne/ rozłożoną w kuchni żeby nie zachlapać podłogi i wywalił kuwetę z farbą. Dobrze że był zafoliowany, bo mielibyśmy odmianę śnieżnego Bombata w domu. Wczesniej Czubek koniecznie chciał wskoczyć na fotel na kółkach stojący w kuchni, zapewne żeby mieć dobry punk obserwacyjny dla moich działań. Chciał wskoczyć i momo że mu zabraniałam wskoczył nadając mu impetu i wyjeżdząjąc z nim i stojącym wiadrem z impregnatem do pokoju. Cud że się nie wywaliło.:grin: Z niczego tak się nie śmiałam ostatnio z Andrzejem jak z działań tego czubsona. Dosłownie wszystko go mega interesuje. Wystarczy szelest i już wielka głowa z wytrzeszczem pojawia się na progu. Robimy Świąteczne zdjęcia.
  5. [quote name='b-b']Chyba za życia się nie da ;) Poczekam ...po życiu może się uda zobaczyć na tej plaży wszystkich naszych czworonożnych przyjaciół którzy odeszli za TM :)[/QUOTE] Nawet tak nie pisz. Teraz trzeba sie cieszyć każdym dniem i nocą....
  6. [FONT='book antiqua'][SIZE=5][COLOR=#ffa07a][B][I]Oby ciocia b-b takich widoków doświadczała w życiu (: [/I][/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][IMG]http://pu.i.wp.pl/k,NDU2ODE0NTYsNzQzOTMy,f,kr055.gif[/IMG]
  7. [quote name='Poker']Dżdżowniś, dziękuję Ci za wspaniały wykład. Bez niego umarłabym głupia. Cieszę się ,że sunia ma się lepiej, bo to najważniejsze.[/QUOTE] Cała przyjemność po mojej stronie (: [COLOR=#222222][FONT=Times New Roman][quote name='malagos']Ja też się sporo nauczyłam, ale czasem tę wiedzę warto w inny sposób podać, bo my chcemy dobrze dla suni, stąd te rady (jak i moja, o Korze na początku wątku) - to tyle tytułem lekcji grzeczności, Dżdżowniś.[/QUOTE] My ? Wiesz co najgożej jak ktoś kogoś nie zna ale od razu twierdzi że dana osoba nie ma nic lepszego do roboty tylko być " niegrzeczną" w stosunku do innych. Ja mam taki a nie inny sposób bycia i jeśli mi ktoś na coś zwraca uwagę to myślę że przedstawiając swój punkt widzenia pokazuję od razu i swoje umiejętności i wiedzę. A to że Ty nagle widzisz w moim /[SIZE=3][/SIZE]referacie na temat /mega arogancje czy coś innnego niegrzecznego to hmmm Mam pisząc coś zacząć się bać o każde słowo czy co, bo Tobie się nagle coś nie podoba ? Fajnie jest się zastanowić za nim się cokolwiek napisze. Wiesz? [quote name='agawa9']ufffff-wracam do żywych :evil_lol:[COLOR=#222222][FONT=Times New Roman]fajnie, że już po wszystkiemu. W fotach jestem zakoffffffanaaaaa-szew na medal, prążki obłędne:loveu: Pokaż Dżdżowniś szufladę, bo jako zaboksowirusowana na ament mam niezdrowo-zdewociałe podejście do takowych:evil_lol: do do cofki-przed sterylką to faktycznie może ciąża (wiem coś o tym:angryy:niestety). Co do cofki po, to mam taką hipotezę-jeśli lalka dostała narkozę wziewną to ma zwyczjnie podrażnione gardzioło. Znaczy przejdzie samo[/FONT][/COLOR][/QUOTE][COLOR=#222222][FONT=Times New Roman] I powiem Ci że trafiłaś w dychę z tym podrażnionym gardłem. To jest po narkozie, a wcześniej było z racji ciąży.Byłyśmy u wetki wszystko dobrze. Dziś też żadnych akcji nie było .Je bezproblemowo, apetyt ma rewelacyjny. Trochę wybrzydza ale trudno. Miss Spre też więc sie dobrały. No i fakt można przy niej rozpuścić swoje niezdrowe chęci do noszenia jej i przytulania zwłaszcza że ta sama sie pcha pod pachy czy wrecz na głowę i śpi między mną a Andrzejem mega przytulona. Super psinka.[/FONT][/COLOR]:loveu:[/FONT][/COLOR]
  8. [quote name='Poker']Mam nadzieję ,że czekoladkę tylko oglądają przez papierek. Powodem wymiotów moze też być uchyłek przełyku. Wykazać to moze zdjęcie z kontrastem.[/QUOTE] Poker moje zwierzęta nie zjadają po tabliczce czekolady dziennie czy kilogramie cukierków czekoladowych. Teobramina tak nazywa się " substancja trująca " występująca w kakao jest trująca również dla ludzi i jest tak samo obecna w tak bardzo chętnie spożywanej coli jak i herbacie. Bicie na alarm żeby nie dawać czekolady psom jest skierowane do ludzi którzy bez umiaru karmią swoje psy czekoladą w dużym nadmiarze. I sorki cię bardzo ale żeby zatruć psa ważącego powyżej 10kg czekoladą trzeba by jej podać w ilości powyżej 1kg przez kolejne 3dni. Owszem są zwierzęta wrażliwe ale jeśli właścicielstwo nie zadba o takie zwierze właściwie to taki zwierzaczek umrze po choćby zjedzeniu nadmiaru wołowiny bo ta jest ciężko strawna, no i jak większośc wie tak jak i u ludzi/ zwłaszcza u osób genetycznie zależnych / kobiet ktrórych matki czy babcie miały raka piersi/ nowotwór prostaty u facetów, może powodować powstawanie nowotworów złośliwych. Tak że biorąc zwierzaki każdy musi / powinien/ zdobyć odpowiednią wiedzę na temat , ale jak to jest to wiadomo. No i wszystko z umiarem a przede wszystkim odpowiednia dieta. I bardziej biłabym na alarm i pisałabym czerwonymi wielkimi literami żeby psom nie dawać kości. Żadnych górek srurek do obgryzania. Bo nie dość że psy dostaja po nich nebezpiecznego wzdęcia które może prowadzić do skrętu to mogą się powbijać w żołądek i jelita, zapychając je przy tym na maksa .A to bez cienia wątpliwości może prowadzić do śmierci. Ja osobiście nie znam nikogo kto by karmił codziennie swoje psy czekoladą i to w dużych ilościach. Natomiast znam wielu psiarzy którzy uważają się za alfy i omegi i nikuta nie przetłumaczysz takim że kości dla psa są śmiertelnym zgrożeniem. Cóż niestety tacy mądrzeją dopiero po tragedii. A wracajac jeszcze do czekolady to uważam że to trąbienie o jej trujących włąściwościach świetnie wpłynęło na sprzedaż czekolady dla psów. Która jest przecież też czekoladą z kakao mega obrobionej chemicznie/ bo jakoś ten nadmiar teobraminy trzeba wytrącić i zrobioną z tak naprawdę odpadów. Teobramina wytrącona z czekolady jest urzywana do leków. Jedyne co może być na plus dla tego smaczka to to że jest podobno nafaszerowanan witaminami. Ale chyba nie ma się co dawać oszukiwać bo za 5 - 6 złotych/ tyle przeciętnie kosztuje nie jest to jakiś super produkt i Ja go nie będę kupować. Natomiast zgodzę się że takie uświadomienie społeczeństwa zwierzolubnego przyczynia się do działania mądrze i czekoladożercy nie karmią już takimi ilościami słodyczy swoich pupili jak siebie. No i zobacz że jak grzyby po deszczu w słoneczny dzień, pojawiają sie psie cukiernie w niemczech czy czechach (: Jakoś trzeba było zagospodarować czekoladę pozbawioną teobraminy ale chyba nikt nie sądzi że z myślą o psach ktoś zainicjował wytrącania " trucizny " z tego produktu. No i żeby nie było Poker. Ja mam zwierzaki od zawsze i moja świadomość ich potrzeb jest naprawdę spora, bez chwalenia się. A co do Mizi to o dziwo od wczoraj nie ma cofki.
  9. Dzień przed sterylką zwróciła wodę. Wetka powiedziała ze to może być wina ciąży. Teraz ma odróch wymiotny taki że słychać że jej podeszło ale nie wymiotuje. Refluks u tak młodej suńki? Nie ma naszej wetki przez wickend. Jest taka co bym jej najchętniej kilka przedmiotów wepchnęła w odpowiednie miejsce za kilka mega kiepskich akcji więc nie idziemy. Ale jak piszę , tragedii nie ma. Ma apetyt i to naprawdę dobry. A czekoladke jak zobaczy to normalnie jak Bombat bezpardonowo pcha się żeby choć kawałeczek dostać((: Teraz dwa stoją albo siedzą przed Andrzejem i mega sępią. Ekipa słodyczożerna na maksa. Ja odpadam z tej grupy i nie stanowię zagrożenia dla czekoladek :lol!: woję buszować w kuchni i lodówce szukając owoców. Poobserwuję ja przez wickend a po tym i tak do wetki na obadanie czy wszystko po sterylce ok to będziemy wiedziały od razu czy ten odruch wymiotny ma podłoże chorobowe czy nie.
  10. [quote name='ostatniaszansa'] A teraz ciekawostka przywieziono do nas pięknego, całkiem nawet zadbanego onka i niedużego kundela na kastracje w ramach tej naszej akcji z okolicznej wsi. Onka gospodarz odebrał osobiście a kundelka zawieźli nasi weci i co tam zastali ? Ano stado koteczków ok 10 ? i 3 sunie , no to zaczynają się rozmowy, ze wysterylizują kotki i te sunie ( za darmo ) a gospodyni na to my bardzo lubimy koty ... a sunie to sie ... UPILNUJE !!! A dlaczego Państwo wykastrowali te dwa samce ? Ano skakały na suki a dzieci na to patrzały ...RATUNKU !!! Czekają nas rozmowy, pewnie niejedna z tymi ludźmi z udziałem wetów , może choć te sunie uda się ciachnąć ? Ale ręce opadają przy samej d....e . Ewa[/QUOTE] Yyyyy mamy rok 2012 czy 1410 ? Zgorszenie nimi powoduje ( (:wymiękam. hehehehe
  11. Kurde odrobaczałam ją jak tylko do mnie trafiła. Kupa ładna , apetyt ma. Na chorą nie wyglada. Wetka która ja oglądała przed zabiegiem powiedziała że ona ma straszną wadę zgryzu. W sumie ma tak wysuniętą szufladę ((: że może jej się cofać ślina czy jedzenie. Różnica jest ok 1cm u tak malego pieska to dużo.Wiesz to jest związane z całą budową przełyku od razu. Śmiałyśmy się że trzeba z nią do psiego ortodąty bryknąć i założyć jej aparat . Górne ząbki opierają się bezpośrednio na wewnętrznej części żuchwy.więc najprawdopodobnie jest to podrażnienie i będzie miała tak do końca życia. Kurde ale to jest taka panna słodziakówna żeszok. Szukam jej domku z młodymi ludzmi. Znowu będzie ciężko się rozstać Eh
  12. No wiem. Wiedziałam że wy tu w niepokoju czy wszystko wpożądku. Poleciałam do sąsiadki żeby coś napisać z jej lapka ale ta też bez bo jej dzieciak powyrywał klawisze i tak trzepnął że matryca poszła ((: Kurde koniec roku KONIEC ŚWIATA . Wrzuciłam na pierwszą rachunek za sterylke wystawiony na OS. [COLOR=#ffa07a][SIZE=5][FONT=century gothic][I][B]I dla cioteczki b-b za bazarek (: [URL="http://teraz.com.pl/animowane_gify,kwiaty,19,1,kwiaty030,996.html"][IMG]http://teraz.com.pl/vardata/gify/kwiaty/kwiaty030.gif[/IMG][/URL] [/B][/I][/FONT][/SIZE][/COLOR]
  13. Sterylka aborcyjna wykonana.Koteria nie jest płatnikiem wat więc zamiast faktury mam odpowiedni rachunek i mam nadzieję że to nie problem. Fotka Gryzi-Mizi po sterylce(: Link do wątku. http://www.dogomania.pl/forum/threads/236429-Spała-w-wolskim-parku-w-usypanej-kupce-z-liści-Ma-około-roku-i-jest-zaciążona%21?p=20136110#post20136110
  14. [IMG]http://i.imgur.com/Th9L8.jpg[/IMG] Rana jak widać na fotach po zabiegu super się goi i jest naprawdę malutka. Martwi mnie że Gryzia ma cały czas odruch wymiotny. Tak że znowu idziemy do wetki.Ale ogólnie jest baardzo dobrze. No i stała się prawdziwa pupilka Andrzeja. Powiedział że jak wyzdrowieje to ją będzie do studia zabierał :loveu:
  15. Jesteśmy. Bombat mi laptopa zdemolował. Tak przyszalał że laprop zrobił salto w powietrzu i runął na podłoge.no i przestał działać. Myślałam że będzie do wyrzucenia. Musiałam czekać aż Andrzej wróci z wyjazdu i oberzy czy to się nadaje do naprawy.Mam kilka dni prawie wolne to siedzę z dziabągami. Okazało sie że coś się rozłączyło po upadku. Gryzia bardzo dobrze. Nawet się zaczyna ze Sprezyną bawić. Normalnie inny pies po zabiegu. FOTKI(: [IMG]http://i.imgur.com/UVXAC.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/7zpAJ.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/EmJHQ.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/t6UmD.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/Vpzmc.jpg[/IMG]
  16. [quote name='Poker']Biedna sunia.Pewnie szok hormonalny i źle wydala środki znieczulające.Dobrze ,ze dostała kroplówkę. Gorzej jak sunia nie będzie chciała w domu siusiać i będzie trzymać. Może jednak wyjdź z nią na parę sekund.[/QUOTE] Siusia w domu. Od samego początku podsikiwała ale to na bank z powodu ciąży. Teraz jej nie wezmę na zewnątrz bo jak tylko biorę ją na ręce to dostaje trzęsiawki i się kuli. Kurde Ja to mam szczęście. Gmoszczak miał podobnie :/ Rozłożyłam reczniki na które i Gmosiek sikał i bezproblemu nasiusiała i to zrobiła taką kałuże żeszok. Ogólnie widać że lepiej. Tak kroplówka pomogła. Widocznie nie piła i nie miała się jak reszta narkozy wydalić z organizmu. Sam fakt że miała typowy dla usypiaczy odruch wymiotny świadczył że coś sie organizm nie oczyszczał. Zjadła dość dużo kurczaczka i kurzej wątróbki z namoczonym suchym. Tak że teraz już będzie dobrze. Ale jest tak chuda że aż Andrzej się mega zdziwił jak ją zobaczył.Myślał że nabrała więcej sadełka a to niestety ciąża wciągnęła no i teraz stres z operacją związany. Sie panie w koterii nią zachwycały i się pośmiałyśmy że warto by z nią do psiego ortodonty śmignąć ((: ma taki przodozgryz że ciągle ma zęby na wierzchu i jest to tak urocze (: Serduchowa psinka.
  17. Byłam z nią u wetki:/ Spała i była ospała.Jak była ciut raźniejsza to nie chciała się podnieść, stać w ogóle. Chowała się dosłownie pod kołdre przy tym miała odruchy wymiotne. Zero jedzenia. Poleciałam z popołudnia i wetka powiedziała że to zła reakcja na narkoze poza tym z zachowania wychodzi że doznała szoku. Dostała kroplówkę i coś tam jeszcze do tego. Wróciłam do domu i musiałam za chwilę wyjść. Teraz jest godz 22 Jak wróciłam już sobie chodziła.Przywitała się ze mną. Zjadła, napiła się. Na zewnątrz z nią nie wyjdę. Niech sika w domu. Rozłożyłam ręczniki. Wygląda strasznie . Brzuszek zapadniety. Kurde muszę wam foty powrzucać ale ciągle coś. Wymarzłam że szok. Nie wiem ile jest na zewnątrz. Ale jak wróciłam to dopiero poczułam że odmarzam a jeszcze muszę stado zabrać na spacer. Lubię zimę, wręcz uwielbiam ale jak jestem zmęczona to wyjście przy takich temperaturach mnie przeraża. Za to psy oczywiście szaleją z radości ((:
  18. Dopiero godzine temu zrobiła siku. No nie powiem już zaczęłam się martwić. Śpi ze mną bo coś się trzęsie. Może dopiero teraz schodzą usypiacze? Jeść nie chce :/ Trochę się napiła wody. Zawsze coś tym zwierzaczkom jest po tych narkozach eh
  19. Ale jestem zmaltretowana (:Dzwigałam Gryzie w jedną stronę i dziś mam zakwasy. Ledwo żyje.B oli mnie kark , ręcę i nogi. 8kg na rękach ponad godzine to niezła siłka( (: Zsikała się na łóżku pod siebie ale to napewno wynik korby po narkozie. Nic jeszcze nie zjadła co mnie ciut martwi ale zaraz robię rosołek to może jak jej zacznie pachnieć kurczakiem to coś zje. Ogólnie zachowuje się normalnie wiec raczej nic jej specjalnie nie dolega. Inna sprawa że jest na przeciwbólach. Teraz biedactwo będzie miała korbę hormonalną. Instynkt macierzyński też jej się już włączył więc będzie też miała kilkudniowy młynek. Biedactwo ale będzie dobrze.
  20. Jesteśmy.Późno wróciłyśmy bo jeszcze kumpela w tej samej klinice robiła bezdomnej suni wycięcie guzów. Tak że załapałam sie na jazde samochodem z Gryzią do domu. Zabieg przeszedł dobrze było aż pięć płodów.Aż się z lekka zszokowałam bo brzuch u niej nie był aż taki duży. No ale w sumie ona też olbrzymką nie jest. Teraz śpi. Antybiotyk i przeciwból z przeciwzapalnym w jednym na 4 dni. Gdyby coś to już do swojej wetki. Ale wam powiem że jednak kamień z serca że już po. Niby wszystko w czasie ale jednak wizja latania ze ślepym miotem do uśpienia zawsze jest nieprzyjemna choć najbardziej właściwa w obecnej sytuacji. Foty i rachunek na OS wstawie jak odzyskam laptopa.(: Facet mi zakosił i gdzieś z nim zniknął jak nas nie było((:
  21. Jutro jak tylko wrócimy z kliniki się odzywamy. Jedziemy na 11.00 rano.
  22. Bombat się przypomina cioteczkom. Dziś był bardzo grzeczny i dostał od pańcia ptasie mleczko. No działo się bo to łasuch straszny :grin: a po tem wytarl swoją wilką oczekoladowaną głowe w spodnie pańcia :evil_lol: wyluzowany.
  23. [quote name='black_sheep']b-b te Twoje bannerki to są zabójcze, a miny tych biednych psiaków jak z takich plakatów z westernów:)[/QUOTE] : ) ) Dokładnie. AJa wchodzę i jestem zdziwiona co to za baner ze znajomym pysiem ? Mam te zaskoki. Dzięki b-b. Kurcze Gryzi cycochy urosły że wczoraj aż byłam zaskoczona po powrocie do domu. No nic jutro będzie po zabiegu
  24. [quote name='Poker']fajna suńka.Oddacie ją potem na pewno? ;)[/QUOTE] Oddajemy. Ja mam DT i gdyby ona została to na moim metrażu juz nie mogłabym żadnemu psu pomóc.To jest super śliczna sunia , mądra tylko strachliwa. Domek znajdzie i to szybko. Gmoszczak był straszliwym pokraczakiem a domek się pojawił dosłownie w tempie natychmiast jak na takiego psiaka z bagażem i do leczenia to dla niej się znajdzie. [COLOR=#222222][FONT=Times New Roman][quote name='agawa9']Dżdżowniś-Ty weź nie kracz z tą narkozą niepotrzebnie-pozytywna energia i dobre myśli dają dobre zdarzenia więc ja już zaciskam mocno kciuki, myślę o małej dobrze, w pt z ranka wyślę jej moją mettę i gitara :happy1: wyściskaj tą ciężarną szczylówę ode mnie <jak Cię A. dopuści ;) > i szepnij jej, że wszystko będzie dobrze BTW-wziewną będzie miała??[/QUOTE] Wiesz nie Ja tylko wetka. Ja jestem dobrej myśli i wiem że dobrze będzie. Jak z SoS Tośka bokserka była u mnie / pojechała do nowego domu zanim się poznałyśmy/ to miałam obawy jak szła na operacje wycięcia listwy i sterylke za jednym zamachem. Była w strasznym stanie. Miała chorą skórę. Stan zapalny taki że miałam watpliwości czy z tego wyjdzie i takie guzy żeszok. Jeden był wielkości kobiecej pięści. I naprawdę wet sam się zastanawiał czy ona się obudzi ale operacja była już konieczna.To był dla niej ostatni dzwonek. Żyje do dziś wygląda jak pączek w maśle. Dziewczyna o nią lepiej dba niż o siebie. Ale niestety skóra do dziś chora. Tak że jak ta wyszła cało spod noża to i ta spokojnie wyjdzie.[/FONT][/COLOR]
  25. [quote name='b-b']Tamte już nieaktualne są :D My kcemy nofffych :watpliwy::eviltong:[/QUOTE] Zrobie i dorzucę tylko w ciągu dnia. Ale jest to tak cudowna sunia że cały czas się dziwię. Już wie że siada się do założenia szelek i że trzeba łapki podać i grzecznie poczekać na zapięcie smyczy. No uczy się błyskawicznie. Strasznie boi się miss sprę (: I w ogóle jak się na nią krzyknie to się do ziemi przykleja no i łatwo ją wystraszyć na spacerze. Przyszły opiekun musi być na maksa odpowiedzialny bo o ile słucha i wiem że wróci o tyle jak się psa czy człowieka przestraszy to wpada w panikę i może pobiec prosto pod samochód. No i straszna z niej śmieciara. Musze uważać na spacerkach. moment i już memła coś w paszczy. Na bank przyzwyczajenie z mieszkania w parku, bo przecież musiała sobie jakoś radzić.Andrzej ją uwielbia Ja ide do łazienki a ten już sie psami okłada i zasypiają na kupie. Gryzia pod pachą u pańcia. Do piątku zostały 2 dni i będzie wielkie uff. Mam tylko nadzieję że nie będzie niespodzianek. Pani chirurg czuje sie odpowiedzialna i uprzedza o ewentualnościach. Sunia może się nie obudzić , może źle zareagować w ogóle na narkoze bo i wstrząsy się zdarzają .Oby nie . Jestem dobrej myśli. Gryzia to właściwie jeszcze szczeniara. Dobrze ją karmię żeby organizm miał z czego po sterylce brać gdyby nie miała apetytu czy przyplątałyby się jakieś powikłania. Dostaje dodatkowe porcje, smaczki i ciasteczka od pańcia(:
×
×
  • Create New...