-
Posts
2781 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dżdżowniś
-
Owca jest 20zł Dzięki :loveu:
-
Zaglądajcie cioteczki. Dobre słowo i wsparcie duchowe droższe niż złoto, wprost bezcenne.
-
Ano właśnie posyłanie zaproszeń jak widać na teraz mało dało w każdym bądz razie u mnie :/ To też udałam się na wątek foto. MOze jak ktos się na mnie mega wkurzy i podążając za mną zeby mnie gdzieś ostro gasić dotrze do Lory pochyli się nad jej zdrowiem i dorzuci ciut kasy do jej leczenia. Grunt to plan (:
-
W czwartek Lora będzie miała robioną krew (:
-
[quote name='black_sheep']Na tym wątku to już dawno zostało większość osób które może i mają wiedzę o fotografii ale nie mają do niej duszy. Też mnie śmieszy opinia "przeszkadza mi ten krzak", eehhhh, dobre:):):) Fotografia to nie rzemiosło, nie może być idealna, to nie matematyka, tu się nie musi wszystko zgadzać. To sztuka, a wy nie rozumiecie, że sztuką jest zrozumieć innych.[/QUOTE] Gdyby na dogo można było wrzucać lajki to byś dostała ich ode mnie milion i więcej (: Hydraulik też się mega zna na rurach a jakoś raczej nie można spotkać takiego który rzeźby z nich skałada a przeciez można (: NighQueen Zdecyduj się się na jakąś odpowiedź. Najpierw piszesz ze modelka jest nie ważna i nazywasz ją wieszakiem z jednym makijażem i fryzem w następnej odpowiedzi piszesz tak jak byś się jednak zreflektowała. Wiesz raczej żebyś była wiarygodna powinnaś się trzymać jednej lini " obrony " w podejmowanej dyskusji. Poza tym bardzo bym się ucieszyła gdybyś dostrzegła w mojej wypowiedzi takie skruty jak " np. " czy wręcz całe zdania w których wyraźnie zaznaczam potrzebę dostrzezenia różnorodności. Poza tym kto Ci napisał ze to typowy portret ? Ja tu wypowiedzi autorki na ten temat nie widzę. Porównanie do foty modowej ci się nie podoba bo masz schemat w głowie a nie ducha jak dobrze owca zauważyła. Ja stwierdzam ze jest to czystopostaciowa reklama bluzki a zwłaszcza kołnierzyka obszytego koralikami. Subtelne przekazy w feklamie sa bardzo na topie (: I tak sobie pomyślałam o portretach np Malczewskiego czy Witkacego. Wprawdzie malowali ale za to jak. Złamali wszystko. No i tak na zakończenie tego " sporu " Gdyby mi na moje wypowiedzi zwrócił uwagę Helmut Newton,Edward Hartwig czy Annie Leibovitz to bym się zastanawiała korygując swoje ewentualne " błędy " myślowe/ oczywiście zachowując absolutnie swoje widzenie rzeczywistości na ten temat ale tak... Raczej nie mogę dyskutować z Twoim schematem czy schematem myślowym kogoś innego , kogoś kto ma opanowaną wiedzę na temat robienia zdjęć ale nie fotografii sorki A może w ogóle w tej focie " portretowej " chodzi o to żeby pokazać jak harmizuje się fryzura z zagiętą dłonią ? W starym malarstwie gdzie proporcje u mega cenionych mistrzów są bardzo zachowane często dłonie były bardzo widoczne ,wręcz uwypuklane. Zobacz np " Damę z łasiczką " Nie drażni cię tam ręka (:? Jest uzasadniona bo trzyma zwierzątko czy na pewno ?
-
[quote name='omry']To po co prosić o opinie na forum? Jakby wszyscy piali z zachwytów, to bardzo dobrze, a jeśli ktoś powie, że coś tam by zmienił, to nie każdemu musi się to podobać?[/QUOTE] A właśnie po to żeby krytykanci sie popaśli a co (: Ja myślę że nia ma co wciskać autorkom czy autorom fot swoich krytyk bo tu nikt mistrzem foto i wykładów w szkole nie jest. Natomiast zawsze mozna powiedzieć jak by się samemu fotę cyknęło. Pisanie że cos kogoś razi uważam za brak subtelności jak i prawdziwej wiedzy na temat sztuki w ogóle. O i też sobie pokrytykowałam (:
-
[quote name='NightQueen']Fotografia modowa to bardzo specyficzna dziedzina w której najważniejszym obiektem jest jednak kreacja/biżuteria/obuwie a nie modelka, więc ucięte ręce i głowy nie mają nic do rzeczy w tym przypadku a wręcz bardziej zostaje w ten sposób wyeksponowana rzecz, zauważ że modelki na wybiegach też nie wyróżniają się - jeden makijaż, jedna mina, bo to nie o to chodzi by ją było widać, ma być widać kreację, tak samo jest w przypadku fotografii modowej.[/QUOTE] Nie moja droga, mylisz się.Modelka nie może wyrażać swoich wizji. Odpowiedni ubiór, biżu czyli stylówa jest skierowane do odpowiedniej grupy ludzi którą kreator widzi i dla której chce realizować swoje projekty. Modelki są odpowiednio dobierane i muszą sobą wyrażać osobowość osoby którą kreator chce przekonać do swoich projektów. Taki sam makijaż czy fryz jest po prostu wizją podstawy danego wykreowanego stylu którą modelka ma sobą zaprezentować i to przekonująco. Poza tym moja wypowiedz dotyczy praw autorki do przedstawiania swojej wizji zatrzymanego obrazu. W koncu nikt tu foty u niej nie zamówił dla siebie a krytyka cóż. Od dawna wiadomo ze nikt tak nie upieprza prawdziwego talentu jak ci co to sobie wymyslili że wszystko wiedzą na temat tego jak się tworzy sztuke czy w ogóle czym sztuka jest. Pięść cię razi ? Mnie razi rodzicielska potrzeba ubierania dziewczynek na mega różowo a chłopców na niebiesko tak jak by nie było całej palety barw.I też kiedyś ktoś ten ograniczony podział wymyslił mega tępiąc tych co myśleli inaczej. Zresztą do dziś to trwa. (:Coś nie mieści się w Twojej czy innych wyuczonej czy wpojonej estetyce ? Cóż może po prosty czas wrócić do szkoły i otworzyć się na inne kultury, inny sposób patrzenia na życie. W końcu to co dla ciebie kiedyś było super zajebongo dziś może być mega obśmiewane i w sposób oczywisty przestarzałe.Wiedzieć i widzieć więcej bezcenne.
-
Jak by sobie wszyscy poogladali np. pisma modowe to zobaczą że sa tam foty z ucietymi głowami, rękami czy krzunami na twarzy.Na focie nr 1 gdyby ręka nie byla zaciśnieta w pięść fota trzymałaby się na oko kupy (:? A co ze zdjęciami mega naturalnymi z lekką stylistyką ? Z takich uwag wynika że tylko odpowiedni format tej fotyz ujęciem całej ręki byłby do przyjęcia co uważam za bzdet. tak naprawdę to nie wszystkim muszą się podobać takie foty. Najważniejsze żeby artystka wiedziała o co chodzi i umiała to po przez swoje umiejętności wyrazić. Chce mieć poucinane głowy to mieć może . Sztuka tak ma że nie jest tylko kolista , kwadratowa czy trójkątna i mega czysta.nie wszystko musi być wedłóg jakiś tam przez kogoś wynalezionych i utartych zasad bo gdyby tak było wszystko zaczełoby być bzdurne i nierozwojowe.
-
[quote name='lula2010']na bank zre Lula,nawet jak sa wypsikane preparatem baaaardzo gorzkim -odstraszaczem ,zakupionym u weta :evil_lol:[/QUOTE] Ja mam wypróbowany sposób na domowych wyżeraczy kabli itp. Kupuje tą najostrzejszą swiezą paprykę peruwiańską jak pamiętam. Halapenio/ habanero /chyba ciągle mi się nazwy mylą/bardzo podobna z wygladu do Naga jolokia. Ona jest paczkowana i nie jakaś mega droga. Koloru od czerwonego pomarańczu po krwstą czerwień. Nie sa takie jak większość papryk z wygladu.Można je łatwo rozpoznac bo owoce są takie jak by drobno pogniecione. Kurde lula są tak ostre że takimi drobinkami jak zaprawisz talerz zupy to możesz nie zjeść. Ja je rozcinam i na żywca smaruje miejsca atakowane albo robie z nich gęsty sosik który mixuje i takim sosikiem smaruje miejsca w których mi dziabągi coś obgryzały.Przy okazji mam ostry sos do papu((: Szczeniory jak raz z tym kable wezmą do pychola to się zaczynają zastanawiać to i może Twoje cholery jak kilka razy im paszczę przypali to im się odechce. Uwaga na ręce. Jak bierzesz paprykę w palce to za skarby nie wsadzaj ich do oczu , nosa czy ust ! Umyj ręce i to barzdo porządnie. U mnie nigdy żadne wetowe odstraszacze nie działały i musiałam sama coś pokombinować. Możesz też popróbować z przecieraniem miejsc ściskanymi skórkami z pomarańczy , grapefrutów czy cytryn. Psy olejków zawartych w skórce nie cierpią bo zawierają naturalne kwasy owocowe aha. Możesz kupić olejek pomarańczowy pamiętaj tylko aby był naturalny taki co go można do masażu ciała stosować. Sztuczne takie do kominków szkodzą.
-
[quote name='lula2010']dopiero teraz zauwazylam ,ze male paskudy (obstawiam LULE), obzarly w nowym miejscu, drzwi do lazienki :mad:;normalnie jak termity jakies....:diabloti:[/QUOTE] Twoje paskudy jeszcze żrą drzwi :crazyeye::lol: ? Sprę raz a dobrze załatwiła wejściowe i mam spokój. Natomiast Gryzia nie drewienko ale ciuszki centralnie uwielbia rozkładać na części pierwsze co mnie ciut dziwi ale w sume......
-
Coś mało cioteczek zagląda do suni.
-
[quote name='inka33']Martyna W. karmiła hieny i jej nie zjadły, to dlaczego słodka Hienka miałaby demolować dom...? :p[/QUOTE] Ty wiesz że i ja się nad tym zastanawiam :hmmmm::mdrmed::D
-
Amor trafił do DS, teraz już za TM........
Dżdżowniś replied to IKA & SONIA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeśli tak wygląda na żywo to to raczej jest mixtura Tosa Inu (:Zrezstą co by to nie był za mix i tak jest fajny. Mądry ma wyraz paszczy. -
Wilczur ((: Twoja wilczur moja znowu panna " sikam z emocji" Zauważyłam nową reakcję . Jak się za bardzo wkręci w demolowanie zabawek to też się zdoi. Dopiero / i to na moich oczach, zabrała gumowego misia do wygryzienia na " swój" narożnik po czym się zdoiła obok i oczywiście dała w tempie natychmiast dyla. Pracuję nad opanowaniem jej.Wołam skuliła się w kuchni i bała się podejść bo wiadomo była mega tłuczona. Teraz pierwszy raz jak kucnełam i ją zawołałam jak nigdy podeszła i w odległości 30cm usiadła skruszona. a więc jest postęp, zaufała. Już jakiś czas przecież jest u mnie i jak do tąd nie podeszła po takiej sytuacji ani na metr nawet. Jak zakuma że nie ma się czego bać nawet jak się zleje to koło jej emocjonalnych reakcj i przewidywań się przerwie.Zrobi się wyluzowana i zacznie się bardziej komunikować informując swoje potrzeby. Teraz chce siku kręci się, boi się przy tym bo za zlanie były straszne baty a sam fakt myślenia o batach powoduje zsikiwanie się. Wystarczy że na nią w takiej sytuacji krzywo spojrze już sika. Wczoraj mi się tak zsikała.A już się ubierałam na spacerek i była w szelkach. Rozpracowałam Gryzeldę teraz terapia relaksacyjna i nauka normalnego języka i powino być dobrze( (:
-
Amor trafił do DS, teraz już za TM........
Dżdżowniś replied to IKA & SONIA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dostałąm zaproszenie to wpadam ale niestety na teraz kasą nie wspomogę. Mam 3 dziabągi na głowie z czego jeden na teraz potrzebuje wsparcia. Podczytałam wątek. Jeśli w kale pojawia się krew a biegunka już jakis zcas trwa to wskazuje to na wirusówkę. Jęsli Amor dostał prawidłowo podany Nifuroksazyd który jest rewelacyjny w tępieniu złych biegunkowych bakterii a mimo to objawy nie ustąpiły to powinien dostać atybiotyk. Miałam stado/ 8 psiaków/ w domu w listopadzie . Jeden po drugim miał takie same objawy. Najpierw biegunka po tym dośc dużo krwi w kale. Normalnie wyglądało to jak ostre początki parwo.Nie doczytałam też czy był przeleczony na Lambdrie. One też powodują pojawianie się krwi w kale z tym że zazwyczaj jest to strużka krwi na dość normalnym stolcu. Co do karmy to przy takim zagłodzonym psie karma powinna być dośc lekko strawna. Jelita u takich biedactw długo dochodza do siebie, gorzej przyswajają pokarm i powiem wam że ja bym mu bozity nie dawała bo zawiera wieprzowinę a ta jak wiadomo jest dość ciężko strawna i jelita mogą sobie z takim papu gorzej dawać radę.I mogą przez to też ulegać stanom zapalnym. Ja z braku kasy na swoje bezdomniaki w różnym stanie znalazłam złoty środek i kupuje już dobrze wypróbowany Brit. Czeski tani ok 97zł za 15kg bo nie płacimy za transport przez morza i oceany jak w wypadku ściąganych karm kanadyjskich czy innych. Jest dostosowany do wielkości rasy a więc w przypadku średniego zagłodzonego psa można kupić karmę dla ras dużych i olbrzymich. Forma najtańsza ma bardzo dobry skład /bez sody i innych takich poprawiaczy trawienia/ i zawsze kupuje kurczaka. Mam sukę z wrażliwym żołądkiem. Kupowałąm jej karmy dla wrażliwców i wymiotowała a o dziwo po nim nie ma żadnych sensacji i to po tym "najtańszym" . Poza tym jesli dostaje suchą to powinna być namoczona i na pewno 2-3 mniejsze porcje dziennie. Lepiej strawi i więcej przyswoi i jelita będą mialy więcej czasu na regeneracje. Przy wygłodzeniu i biegunkach / tak jak przy parwo/ jelita traca rzęski odpowiedzialne za rozkład i przyswajanie jedzenia. Im mniej rzęsek tym bardziej jelita są płąskie i skłonne do zapalenia się.Biegunka która pojawia się w takich wypadkach niszczy rzęski które się zdążą pojawić i koło choroby się zamyka. Zmieńcie mu karme na odżywczy lajcik. Na pewno się szybciej poprawi. Ryż rozgotowany na klej i tarta marchew powinna go lekko zaprzeć, do tego rozmoczone suche z łyżką oleju czy masełka dla smaku i powinno być lepiej.Pamiętajcie że jelita u zwierząt które przeszły cięzkie choroby jelit czy te głodzone miesiącami dłużej dochodza do siebie mimo że mogą zewnetrznie lepiej wygladać. Jelita bardzo długo się regenerują a w wypadku bardzo ciężkich stanó nigdy już nie pracują do końca prawidłowo. Psy po parwo czy te którym z jakiś powodów jelita siadły częściej zapadają na babesze, szybciej łapią robale i bakteryjne zapalenia jelit. Dlaczego, ano dlatego że w jelitach tworzą się również przeciwciała odpowiedzialne za obrone całego organizmu. Zniszczony ośrodek w jelitach nie pracuje normalnie i pies jest pozbawiony części odporności. Dlatego odpowiednie odżywienie jest tu drogą do sukcesu wyleczenia zwierzaczka. Chociaż może taką przydatną radą się z wami /Amorem / podzielę. -
[COLOR=#ff0000][SIZE=5][FONT=impact][B]Pilnie potrzebny jest lek CARTROPHEN dla suni z tego watku. Może ktoś ma do odstąpienia ? [/B][/FONT][/SIZE][/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/239450-10-letnia-onka-Lora-Szcz%C4%99%C5%9Bcie-w-podw%C3%B3jnym-nieszcz%C4%99%C5%9Bciu-tylko-co-dalej?p=20395180#post20395180"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239450-10-letnia-onka-Lora-Szczęście-w-podwójnym-nieszczęściu-tylko-co-dalej?p=20395180#post20395180[/URL]
-
[quote name='Maupa4']Ludzka jak rozumiem. Z ludzką nie pomogę - niestety.[/QUOTE] Znaczna większośc leków ludzkich podawana jest również zwierzętom wiec z realizacją recepty od weta nie powinno być problemu. Tym bardziej że weci bez problemowo zapisują ciężko chorym psiakom leki opiatowe które są pod szczególnym nadzorem. Jak doczytałam ten lek jest lekiem " zwykłym " więc w czym problem? [FONT=impact][SIZE=5][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
[quote name='DONnka']A zatem SKARPETA pokryje koszt badań (170 zł) Pieniążki wpłacimy prosto do lecznicy Zapytaj na wątku z lekami o ten Cartrophen na stawy. Może ktoś mógłby odstąpić ? A doraźnie może by jej już podawać jakiś lek przeciwzapalny i przeciwbólowy np Carprodyl ? Słyszałam, że daje świetne efekty :roll:[/QUOTE] Super dzięki. Pieniądze na badania chcecie przelać jak rozumiem na podane konto przez panią wet ale przed badaniami jak rozumiem ? Gabinet nie robi badań na kreskę bo za to pani wet musi od razu zapłacić. Jutro do niej zadzwonię i się dopytam jak to załatwić. Carprodyl nie jest w pełnym tego słowa znaczeniu lekiem i nie można go długo podawać. Jest to mocny środek przeciwbólowy o rozszerzonym działaniu który podaje się również po zabiegach operacyjnych ale tylko bardzo doraźnie i nie dłużej niż 4dni pod rząd tak mi wet chirurg powiedział.Przy innym psie ale mówił to ogólnie o tym leku. Poza tym nie można go podawać zwierzętom starszym z naruszoną wątrobą czy nerkami oraz takim które mają problemy z krwawieniami.Oszem ma działania przeciwzapalne, przeciwbólowe ale to nie znaczy że leczy i nie można go łączyć z różnymi grupami leków zwłaszcza sterydowych bo można psa wykonczyć. Kurcze piszę na raty. Wiem że wetka coś podawała Lorze ale właśnie ze względu na krwotok bardzo uważała z doborem leków. Tak że Carprodyl bez aktualnych badań jest wykluczony.
-
[quote name='DONnka'][B]Dżdżowniś[/B], a te wycięte guzy zostały zbadane ? Są łagodne czy złośliwe ? Nie doczytałam też, jaki jest wynik RTG - płuca są czyste ? Tak dopytuję, bo nie wiem, co dla suni jest teraz sprawą najpilniejszą ? SKARPETA wesprze ją na pewno, ale chcemy wiedzieć dokładnie, jaki jest jej stan. Możemy zamówić dla niej te puszki Animondy albo opłacić jakiś rachunek u weta Kwestia teraz, co się bardziej przyda[/QUOTE] RTG zostało zrobione / jest na pierwszej informacja/ płuca sa czyste. Guzy nie zostały zbadanie. Brak funduszy. Ale wierząc doświadczeniu pani chirurg na oko te wycięte oczywiście wygladały na łągodne. Powiedziałą że te które w konsystencji są jak stary zbity twaróg zazwyczaj nie są złośliwe. Niestety nie wiemy jak te które zostały. Najpilniejszą potrzebą są i badania bo nie wiemy na czym stoimy i ratowanie jej stawów bo ona naprawdę słabo chodzi. Jedną tylną łapę często trzyma w górze na spacera co świadczy nie wątpliwie o tym że ją boli więc jej nie obciąża.
-
Jestem z Lorą.Pani wet odjeła koszty własne i policzy nas ulgowo. 170zł rozszerzone badania krwi z tarczycą i krzepliwością. Lek na stawy który Lora musi dostać nazywa się Cartrophen. Min 4zastrzyki podawane w odstępach 5-7dniowych /zależne od stanu psiaka/ koszt 58zł za zastrzyk czyli 232zł + 170zł =402 zł [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239450-10-letnia-onka-Lora-Szczęście-w-podwójnym-nieszczęściu-tylko-co-dalej?p=20394529#post20394529[/url]
-
[quote name='black_sheep']Zrobiłam na szybko bannerek (dopiero się uczę...) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/239450-10-letnia-onka-Lora-Szczęście-w-podwójnym-nieszczęściu-tylko-co-dalej"][IMG]http://tnij.org/ugml[/IMG][/URL][/QUOTE] Jestem, dopiero wróciłam. Kurde super dzięki. Owca jak zwykle działasz. Mam już określone koszty badań i zastrzyków. Zaraz napiszę do skarpety i na pierwszej. I tak kasę zbieram na swoje konto bo Agnieszka nie jest zarejestrowana na dogo. Ja dziś musiałam polecieć do wetki bo Agnieszka miała taki młyn w pracy że nie mogła zadzwonić.Zresztą i tak by sobie nie pogadała bo dziś u wetki był taki ruch że musiałam pójść do niej żeby spokojnie porozmawiać.Odstałam ponad godzinę w kolejce. Pacjentka kurde ((: Rozszerzone badania krwi+ badanie krzepliwości +tarczyca 170 zł/ Pani Joasia odliczyła narzut gabinetu. Pani wet naprawdę stara się po kosztach nasze bezdomniaki leczyć.Lora ma lekką dysplazję i zwyrodnienie stawów i jak zrozumiałam panią wet kręgosłupa. Faktycznie bardzo zarzuca zadem na boki, chwieje się i są dni że dostawia jedną łapę do drugiej i tak skacze. Widocznie ją musi boleć. Dlatego bardzo dobrze by było zrobić jej prześwietlenie. Wetka powiedziałą że może mieć uszkodzony dysk. Natomiast niezależnie od RTG trzeba ją natychmiast przeleczyć. Lek który Lora powinna dostać nazywa się CARTROPHEN Powinna dostać min 4 zastrzyki w odstępie 5-7 dniowym w jednej seri. Koszt jednego na dziś to 58zł. Wczesniej pisałąm ze koszt tych leków jest zmienny. Nie wiem od czego to zalezy chyba od dostawcy. Poprzednio jak się pytałyśmy były po 55zł. Sumując 170 zł + 232 zł = 402 zł i tyle na dziś Lora potrzebuje żeby wiedzieć co robić dalej.
-
Wrzuciłam na pierwszą rachunek za pierwszy zabieg. Napisałam że z racji krwotoku zabieg został przerwany i pani chirurg policzyła mniej. Stwierdziłam również że nie ma co wrzucać jakiś wcześniejszych rachunków Agi bo zrobi się bałagan. Wpisałam więc tylko informacje dotyczące gdzie zostały zrobione RTG, jaki wet Lorę prowadzi i co Lora obecnie je.
-
Kurde czemu jak tylko ktoś ją zobaczy to nazywa hieną ( (: ?Toż to starszny drapieżniki a Gryzia to taka kruszynkai co w ogóle nie demontuje w domu butów, rzeczy z szafy .... :evil_lol:
-
O kurdeczki .Witam wszystkie ciocie i panów cioteczkowych. Poszłam ze swoim stadem i do Agi po papiery od wetów. Dziś już nie dam rady powstawiać, jutro się tym zajme. Lora była u ludzi którzy ją oddali ok 4tyg. Mieli ją zabrać zaraz po adopcji do weta ale najwyraźniej tego nie zrobili skoro od razu jej nie oddali.Agnieszka ma w ponidziałek rano zadzwonić do pani wet i ustalić w przybliżeniu/ ile pieniędzy jest na dziś potrzeba na badania. Teraz jak z nią rozmawiałam to wiem że terapia na stawy to koszt ok 220zł za jedną. Są to 4 zastrzyki które podaje się w 1tyg bądz 10dniowych odstępach czasu/ chyba ze coś przekręciłam/ sprostuję jutro. Koszt jednego zastrzyku ok 55zł.To na pewno Oczywiście te kwoty ulegają zmianie w czasie wraz z dostarczanymi lekami. Rozszeżone badanie krwi wraz z T4 czyli tarczyca i to co trzeba zrobić na krzepliwość krwi + badania związane z neurologia mogą przekroczyć 200zł . Przy prostym sumowaniu Lora potrzebuje +- 500zł na diagnozę i terapię na tylnie łapki.Co z resztą to wyjdzie w badaniach.