Jump to content
Dogomania

Dżdżowniś

Members
  • Posts

    2781
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dżdżowniś

  1. Wszystkie roślinki mam z ulicy albo ze śmietników.Opuncje znalazłam na pradze na ulicy. Była zdeptana i ogólnie wygadałą na martwą ale że ja mam odjazd na kaktusy to wsadziłąm tą podeptaną i zwiędłą odnogę do kieszeni no i jak widziałaś mam teraz drzewo w chacie ( (: Rośnie super . Pewnie jak dojdzie do 2,5m : ) ) hahahaha tak czytałam to się zacznie rozrastać bardziej na boki i nabierać masy I co Ty na to ( (:?hehehehe Z rozdawaniem tak super kaktusa to nie będzie problemu w razie czego sobie kaktusowy las siekniesz, a co. Wiesz fajnie że ta odmiana jest bardzo odporna i mega zajebongo wyglada. Kilka kaktusów u mnie jakoś sobie rady nie dało.Nie wiem może były czymś podlane? Jeden mi się rozdziabał. Za dużo wody chyba.No i mam problem z drzewkiem szczęścia. Coś słabo rośnie /To na bank((:/ chyba potrzebuje przepuszczalnej donicy a siedzi w zamknietej. Liscie są miękie. Przesadzę na wiosnę i powalczę o jej zdrowie(:
  2. Nie choruj lula, nie choruj. Wystarczy że nasze dziabągi prawie u weta mieszkają
  3. [quote name='black_sheep']Oo widzę druga owieczka z pieskami-reniferkami:) Kizia wygląda jak dziki kot! A Ty masz choinkę czy kaktusa przybrałaś? Zobacz jakie ja mam ładne ptaszki:) Na choince:)[/QUOTE] Patrz ten pościk mi gdzieś umknął. Kurde Ja choiny nie mogę mieć w domu bo przeciez miała bym wióry z tartaku za chwilę a nie drzewko ozdobne. Ale z tym kaktem to dobry plan na następne święta. Ogólne mam jeszcze pnącze i na nim małe co nie co wisiało((: A pamietasz jak pisałam że mi jeden kaktus się nie rozwija i taki ogryzki mi z góry wystaja? Kurde doznałam szoku jak myłam okna i żaluzje ściągałam: ) ) Okazało się ze pod żaluzją za TV są istne kiście bananowe i on tak słabo tylko od góry wygląda. Stały tam inne wysokie rośliny i to się jakoś tak przymaskowało. ale kurde obciach się przyznać że za TV tylko 2razy do roku wszystko zdejmuje .No i w ramach potrzeby ale takiej do czasu pojawienia się świąt na horyzonce wydarzeń nie było :lol: Ścierałam kurze i się dziwiłam że mi kaktus nie rośnie : )))heheheh sama sięz tego mega śmieje. A to białe leśne cudo to raczej rzadko można zobaczyć. Super i szkoda ze do dziś ktoś do nich strzela i bryka w futerku. Ludzkie głupawe potrzeby posiadania. Przykre, a przyrodę mamy przeciez tak przepiękną że można codziennie dozanwać szoku na łonie natury delektując się ogromem jej różnorodności/ i bez debilnej chęci posiadania futra z któregoś z mieszkańców lasu.:/
  4. agawa miss Sprę to moje oczko, przytulina i w ogóle moja duma (: Owca aktualne BARDZO AKTUALNE ((: wczoraj psy zostały dłużej same . Andrzej wrócił i zastał grunwald. pokój po bitwie. Szafa otwarta i wszystko co sie dało z niej wyjąć zostalo wyjęte i poroznoszone po całym pokoju. szkoda że foty nie cyknał. no i buty zeżarte. Na bank Gryzia. Sprę już od dawna nie przesadza kwiatków. Drzwi już dawno załatwiła na cacunio i sie wyluzowała. ale buty to musiały chyba razem załatwić . Tzn Gryzelda wyniosła z szafy /oba / wrzuciła na łóżko i zjadła koturn/ myśle że jeden bo tak jakoś nie do konca widzę jak obgryza dwa :/ Poza tym nie ma to jak obgryzać coś chóralnie i w dobrym towarzystwie.Ciuchy były wszędzie ( (: w sumie to się śmiałam że takie małe coś robi rozruby jak duży pies.przychodzę a tu kosz pełen wygryzionych rzeczy. Kurde ona ma szatkownice w paszczy. Teraz to juz jest jasne czemu Gryzia wyladowała w parku i skąd strach. Zrobiła grunwald kilka razy w poprzednim domu, obijano ją za to i to masakrycznie bo doprowadziło to aż do sikania pod siebie. Teraz pewnie niszczy bo boi sie że zostaje bez ludzkiego wsparcia. narozrabiała a jak Andrzej wszedł i posprzątał to się do niego dosłownie przylepiła. b-b moja Agnieszka od adopcji szuka jej domku ale cienko to widzę. Musze z nia popracować. Niszczenie o w sumie luz. nie domknełam drzwi od szafy, moja wina. Wszystko teraz bede dokłądnie chować i zamykać. u takich bitych psiaczków znerwicowanie to normalka. Nauczy się, zaufa i przestanie siać zniszczenie((: Gorzej z sikaniem. Tu trzeba specjalnie metodycznie i konsekwentnie.inaczej będzie sikała pod siebie.Wczoraj zauwazyłam jeszcze że strasznie pankuje jak sie stanie przy posłanku i nakazuje się jej położenie w nim. To się musi jej kojarzyć z karą. Brykała i podgryzała Bombe. Stanełam przy poslankui mówię / na posłanko / a ta uszy po sobie weszła i się zsikała pod siebie.ona ma strasznie zniszczona psychikę. nie krzyczałam tylko dość stanowczo nakazałam. No nic trudno ale walczymy. Dobrze że ona ma charakterek i jest bardzo komunikatywna. Musi zaufać. Musi zobaczyć, zrozumieć że nawet ostry ton nie jest sygnałem że będzie maltretowana. kurde co ci ludzie musieli z nia robić.W takich momentach nawet boi sie jak ją chce brać na ręce. Myślę że nią rzucano, bo innego wytłumaczenia takiego zachowania nie widze.
  5. Kurde i jak tu się w takiej super suni nie zakochać. i zawsze jest trudno takie cudo oddać. Ona musi mieć domek u dość młodych ludzi. Starsze osoby mogą nie podołać jej zywiołowości. Zwłaszcza że ona uwielbia się bawić i rozrabiać a bez cierpliwości się jej nie ogarnie tak żeby nie zsikiwała się ze strachu. Poza tym jak się na nią krzyczy i ona się boi to na spacerach boi sie podejśc no i ma akcje żeby bieć przed siebie. Nianiek już zaliczył bieganie za nią. Dobrze że psiaki były po drodze. Wywinęła się ze strachu z szelek i poleciała za blok. zobaczyła psy i się zatrzymała. inaczej by było słabo. Teraz jak nabrała większej pewności siebie jest baardzo posluszna. Wystarczy cmoknąć już leci jak wichura no i sama nas pilnuje. Patrzy gdzie jestem na spacerkach. Mówi wam sunia idealna. Przytulina cudowna i te jej wyłupiaste lampy przy wysunietej szufladzie. Mega słodziakówna [IMG]http://i.imgur.com/PwTds6y.jpg[/IMG][IMG]http://i.imgur.com/i8Cb97u.jpg[/IMG]
  6. Mizialina jest dośc odwazna jesli chodzi o urządzenia ((:[IMG]http://i.imgur.com/zlZ2sF9.jpg[/IMG][IMG]http://i.imgur.com/zUkK3o8.jpg[/IMG][IMG]http://i.imgur.com/PKQxzvQ.jpg[/IMG][IMG]http://i.imgur.com/1JmUF2u.jpg[/IMG][IMG]http://i.imgur.com/pFJu4WN.jpg[/IMG]
  7. Jesteśmy (: Opracowałam sposób powstrzymywania jej całkowitego sikania ze strachu. Nie wolno na nią krzyczeć, gonić ani zbyt ostro mówić niewolno itp. Przy tym jak się po reprymendzie natychmiast mówi do niej i cmoka żeby przybiegła to się nie zsikuje. Popuści w pierwszej chwili jak się krzyknie,zwłaszcza jak się zbyt ostro podejdzie do niej machając rękami, ale przez ostatnie dni nigdzie nie nasikała. Popuściła ale się nie zdoiła jak w zeszłym tygodniu. Już 3razy kołdry prałam przez te jej lęki. Szczeka , zrobiłą się mega ruchliwa skacze jak sarenka ( (: Maltretuję Sprę i ciagle ją i bombe namawia do zabawy. jak przegnie z podgryzaniem i ciaganiem za uszy , ogon to dostaje od dziabągów reprymende. a taka cholera z niej wyszłą ze potrafi Bombata za wystający język złąpać. sie nauczyła ze go to wkurza i ją za to pogoni z czego ona sobie oczywiście nic nie robi.Bardzo się otworzyła. tryska radością i ciekawością. fajnie reaguje na odkurzacz czy mój brzęczący depilator. Chowa się pod kołdra po czym próbuje szarżować albo wyskakuje znienacka jak by była na polowaniu na żaby. Na pewno jeszcze trochę u mnie posiedzi. chetnych na pracę z taką super psiaczką na teraz nie ma. Szczeniaki tez leją i to gdzie popadnie na pościel też się zdarza że naleją więc jak zwykle szkoda że znaczna większość ludzi nie potrafi w prosty sposób zrozumieć ze do niej wystarczy zmienić swoje podejście i w sumie trochę siebie. Trzeba się kontrolować przy niej / co zresztą wychodzi na zdrowie(:/ .Sie człowiek nie wydziera z szaleństwem w oczach bo się boi ze Gryzia naleje na spodnie, buty czy inną drogą rzecz leżącą na podłodze albo na pościel i od razu wszystkim w domu jest lepiej ( (: hehehehe Ale mistrzynią w przytulaniu to ona jest nie do pobicia. Andrzej jak się budzi to ma ją przytulona do szyi. Muszę złapać dobry moment na cykniecie foty. Ona coś ostatnio z mniejszym zaufaniem patrzy na aparat i albo zwiewa albo zaczyna sie brykanie i poszczekiwanie. mega zabawne ale nie można jej przez to fajnie ująć. Na 20fot więcej niż połowa to; ogon, łapki czy kawałek głowy tak cholera szybko bryka.Zresztą zobaczcie jak super na fotach wyglada. Na to mikro swoje posłanko ściąga wszystko dosłownie. Od naszych ubrań po ostatnio poduszki. No miałam taką zabawę jak ją dzwigającą jasiek zobaczyłam że aż mnie brzuch ze śmiechu bolał. Na podłodze leży rękawiczka ogrodnicza. Sobie wyniosła z szafy w przedpokoju wcześniej nosiła się z moimi trampkami ( (: Ogólnie to mega bałaganiara no i nie dziwne bo przecież ona ma coś około roku to i jak na szczeniora przystało się zachowuje.Na ostatniej focie zbiórka przy kuchni bo nianiek coś miał dobrego do szamania.[IMG]http://i.imgur.com/uzgZD19.jpg[/IMG][IMG]http://i.imgur.com/7VNPqOX.jpg[/IMG][IMG]http://i.imgur.com/2IeVGwe.jpg[/IMG][IMG]http://i.imgur.com/BoZ7onC.jpg[/IMG][IMG]http://i.imgur.com/Vyqbs8w.jpg[/IMG]
  8. Tak wesoło to jest ale i załam że sika ze strachu. Wczoraj tez się zdoiła. Trudno. Chętnych nie ma jak na razie po poznaniu prawdy o Gryzabeli. Tzn osoby zainteresowane są po zobaczeniu fot/ bo jest super cudowna/ ale po rozmowie znikają w tempie natychmiast.:razz: Chrzanimy to. Ja nie takie stworki z doła wyciągałam.Tośka boksia/ nie każdy zna bo poznikały wątki/ miała mastocytome III stopnia i poszla do adopcji i / o cudzie / jeszcze żyje mega kochana, to co Gryzia nie znajdzie domku? Gdyby nie to sikanie i teraz uwielbienie do wygryzania gąbek to jest to sunia mega super hiper cudownie idealna :lol: oczywiście dla wielbicieli nastawiania psychiki (: Poradzimy sobie. Cioteczki też wspierają to się nie będziemy jakimś tam sikaniem podłamywać.no i wygryzaniem gąbek oczywiście.bo roczne psiaczki nie zależnie od wielkości tak mają że wygryzają.
  9. [quote name='Asiaczek']A te lekarstwa na pęcherz dawałaś? Nifuroksazyd, furagin itp...? czy to na bank wiadomo, że sika ze stresu? pzdr.[/QUOTE] Sika ze stresu na bank. Wcześniej pisałam że zsikała się przez sen i miała pęcherz chory. Wczoraj się Andrzej wygłupiał z psami i jakoś pogonił Mizi na łóżko. Zaczęła lać pod siebie w tempie natychmiast.Zdążyłam ją złapać i wynieść do przedpokoju. Natomiast myślę że to jest do ogarnięcia. jak będzie bardziej ufać i myśleć o tym że nie wolno w domu sikać to na bank przestanie sikać ze strachu. [quote name='Poker']Cały tydzień nie ma info o suni.[/QUOTE] Poker soryyy ale Ty chyba jako jedyna nie wiesz że Ja pracuje czasem po 16-godz na dobę za marną kasę w dodatku i czasem po kilka dni mnie nie ma na dogo bo nie mam siły patrzeć na monitor po kilku dobach spędzonych przy nim w robocie.I psiaków przy tym też nie zaniedbuje (: Mamy wymiane sprzętu i przebudowę 2-ch pomieszczeń/ ludzie przychodzący na zajęcia i muzycy się nie mieszczą to postanowiło szefostwo zrobić małe zmiany/tak że trochę załam bo muszę jeździć po jakieś urządzenia poza wawę co mnie wcale nie cieszy zwłaszcza w taką pogodę. Zimno, wygwizd i kłade sie spać ok 4rano a muszę wstawać najpóżniejok 10. Kurde psy też nieprzytomne przy takim przestawieniu. Wcale nie chcą specjalnie chodzić z niańkiem. Wolą grzać w cieple pupska ((: Dopiero w nocy czy nad ranem jak wracam to im się na zabawy i rozroby zbiera. Teraz dopiero w przyszłym tyg gdzieś jadę więc siedzę przez wickend w mieszkanku ze stadem. Nareszcie. Gryzia dobrze się ma. Został odkryty jej kolejny talent do dobierania się do gąbkowych poduch i kabelków. Wygryzła Andrzejową poduszkę profilowaną taką na kregosłup. Dobrze że starą. Nianiek poszedł Ja wracam a łóżko całe w strzępach gąbki. Co dziwne nie naruszyła w ogóle powłoczki. Wsadziła łepek do środka i zadziałała szufladą. Dobry piesek pościeli nie ruszył :) ) hehehehe Kabelek całe szczęście też od starej ładowarki. Nianiek zapomniał schować do szufladki po wyjmowaniu czegoś więc została zjedzona. Ogólnie Gryzia to dobre imie dla tej cholery po tym co zrobiła. Wypatroszyła już znaczną większość pluszaków. Robi to szybciej niż Sprę. Małe ADHD ((: ale mega kochane.
  10. U Gmosia wszystko ok. Babeczka dzwoniła do mnie przed świętami.Gmoś jest grubaśny, grzeczny i kochany (:
  11. Zawsze można liczyć na foty :)) Rozwiązałąm zagadkę jej lania. Ona ma mega lęki.Zsikać się zsika jak nie wytrzyma ale jak się zdenerwuje to sika pod siebie. Andrzej się kąpał ja się kręciłam między łązienką a pokojem. W pewnym momencie Andrzej mówi żebym zostawiła otwarte drzwi on sobie mizie zawoła i woła. Ta się patrzy z pokoju, mega merda ogonkiem ale nie ma zamiaru iść do łązienki, wietrzy podstęp. Poszła Sprę zobaczyć o co chodzi, poszedł bomba a ta stoi w pokoju przy futrynie i i nic. Wyszam z łązienki do przedpokoju i też zaczęłam na nią cmokać i widzę ze ta już ma jakąś panikę w oczach. Podeszłam, wziełam ją na ręce a ta zaczęla sikać na moich rekach. Szok. To że była bita to wiedziałam od razu ale to że ma aż takie lęki to nie było widać. Kurde te dziewczyny mówiły że ona jest problematyczna ale nie mówiły że aż tak. Może się też zsikać jak się nakręci w zabawie i nagle czegoś przestraszy. Sunia mimo tego sikania jest absolutem miziakowania. Przychodzi i się od razu przytula i to jak. Jak siedzę to mam jej głowę pod pachą albo wciśniętą na wysokośći łokcia. Jak się kłade to musi być przytulona przy brzuchu albo na wysokości głowy. Mizia absolutna. Nie wybrzydza z jedzeniem. Na spacerkach już mniej zwraca uwagę na śmieci. Wszystko dobrze tylko to sikanie. Co ciekawe na łóżku podsikała ze trzy razy /nie licząc jak się zsikała pod siebie jak spała/ i do teraz nic. Na psim narożniku zsikała się kilka razy. 2 razy podczas zabawy jak ją sprę pogonić chciała za zbytnie namolenie i raz ją Andrzej przestraszył w kuchni to uciekła na narożnik i też ją przyuważyłam jak podsikuje. To było na początku jej pobytu. Wiązałam to ze stresem i brakiem nauczenia psa zachowania czystości w domu ale po tym okazało się ze ona i sygnalizować umie swoje potrzeby. Już jej szukam domu. Muszę ludziom mówić że będzie sikać a to jak wiemy nie jest mile widziane. Może z czasem jak bardziej zaufa to problem zniknie może zniknie częściowo jak u mnie teraz. Za to właścicielstwu będzie się odwdzięczać absolutnym pieszczochowaniem. Trzeba jej domek znaleźć z ludzmi którzy zrozumieją co sunia przeszła i zaangażują się w jej odstresowywanie. Tym bardziej że to może potrwać i na początku na bank się zsika gdzieś na kanapie czy fotelu. U mnie już czuje się jak u siebie w domu .Jest super żywa ,skora do zabawy. Podgryza stopy i dłonie żeby się z nią bawić (: No i mimo wszystko jest to piesek jednej pańci. Wszyscy są ok tylko ja jestem naj naj naj ok. I to jej urcze chowanie się pod poduchę albo pod kołdrę ((:
  12. A Ja wam powiem że/ my sami/same jako własciciele psów jesteśmy poniekąd sobie winni. Bo posiadania psa zobowiązuje do powiększenia swojej wiedzy na temat prostych objawów rożnych, częstych chorób. Wet z którym się rozmawia i któremu sygnalizuje się że nie jest się ignorantem w opiece nad zwierzęciem rzadziej oszukuje bo wie że ne może sobie pozwolić z nami na byle ścieme. Ja osobiście 2razy miałam przeprawę z takimi wetami. Wetka nie widziała potrzeby informowania mnie na bierząco i przy wizycie co i na co pśó podaje. Była mega obcesowa i powiedziałą mi ze po co mi to wiedzieć jak i tak się na tym nie znam. Mega się na nią wkurzyłam, mega. ale i dało mi to na tyle do myślenia że zabrałam się za czytanie i jak ide do weta i nie ma pacjentów do zarzucam ich gradem pytań na różne tematy. Nauczyłam się też czytać i rozumieć wyniki krwi i moczu. Nie jest to strasznie trudne. Parametry sa jasno określone i jest oznaczona norma i wynik po tym można choćby wejśc w net i zobaczyć który jest od wątroby który od nerek a który określa np stan zapalny. Zresztą całe szczęście że mam Labvet, labolatorium dosłownie kilka metrów od domu. Dziś już nie trzeba mieć skierowania od weta żeby zanieść próbki do badania. Z moczem latam jak tylko widzę że mi pies podsikuje. W recepcji przy rozmowie pani doradza czy zrobić rozszerzone badania czy nie. Płącę 15zł za podstawowe i po kilku godzinach mam wyniki. Pani z recepcji jest kompetentna i mówi co w nich nie jest tak i co to może sugerować. Po tym można iść do weta i zobaczyć co on na to. Krew, kupa to samo. Masa ludzi która skarży sie na weta że zostali naciagnięci na kase/ niepotrzebne operacje i że zwierzak cierpiał zapomina że takie poważne decyzje należy konsultować z innym wetem. Można nawet iść z samymi wynikami badań, zdjęciem RTG i zapytać.Powiedzieć że ma się obawy, wątpliwości. Jeśli wet twierdzi że coś jest na RTG to kazać sobie to miejsce na zdjęciu dokładnie pokazywać, gdzie i co on tam widzi mimo opisu, żeby móc pokazać to drugiemu. Nalęeży też pamiętać żeby kazać wetowi mówić co dokłądnie psu robi będąc w gabinecie, co na co podaje. Co do wspomnianej przez Dolar niepotrzebności zbadania cyst? , to bardzo przepraszam ale badanie robi się po coś a nie po nic i skoro byłyby komórki nowotworowe które określałyby stopień złośliwości wyciętego/ nowotworka/ to jednak coś by to wniosło do określenia stanu zdrowia psa. Nie wiem czemu Dolar nie zwróciłaś na to uwagi ? Dziś wycięte guzki czy cokolwiek bada się po to żeby wiedzieć na przyszłość o tym że mogą pojawić się inne. I właśnie po to trzeba się doinformowywać a nie liczyć na to że każdy napotkany wet będzie uczciwy a po tem się wkurzać. Wkurzanie niczego nie zmienia za to zmiana postawy wobec wszechobecnego oszustwa wetów tak.
  13. Stado już dobrze. Ja też urzywam tych specyfików. Nifuroksazyd jst bardzo dobry na zaburzenia pracy jelit. na rozwolnienie zwłaszcza ale trzeba uważać bo z rozwolnienie może zrobić sie zatwarzdenia po nim. Mizia bije rekordy pupilkostwa : ) ) Sunia w sumie jest gotowa do adopcji. Mimo że długo u mnie nie jest to nabrała pewności siebie. Juz zaczepia Sprę do zabawy , podgryza Bombsona nawet kocia wczoraj przyszłado łóżka i się o nią ocierała. Super sunie z niej. Idealna do spania.
  14. [COLOR=#800080][SIZE=6][FONT=palatino linotype][I][B]Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim Cioteczkom (: [URL="http://teraz.com.pl/animowane_gify,noworoczne,26,1,noworoczne013,1692.html"][IMG]http://teraz.com.pl/vardata/gify/noworoczne/noworoczne013.gif[/IMG][/URL][/B][/I][/FONT][/SIZE][/COLOR][URL="http://teraz.com.pl/animowane_gify,noworoczne,26,1,noworoczne013,1692.html"][IMG]http://teraz.com.pl/vardata/gify/noworoczne/noworoczne013.gif[/IMG][/URL][URL="http://teraz.com.pl/animowane_gify,noworoczne,26,1,noworoczne013,1692.html"][IMG]http://teraz.com.pl/vardata/gify/noworoczne/noworoczne013.gif[/IMG][/URL][URL="http://teraz.com.pl/animowane_gify,noworoczne,26,1,noworoczne013,1692.html"][IMG]http://teraz.com.pl/vardata/gify/noworoczne/noworoczne013.gif[/IMG][/URL][URL="http://teraz.com.pl/animowane_gify,noworoczne,26,1,noworoczne013,1692.html"][IMG]http://teraz.com.pl/vardata/gify/noworoczne/noworoczne013.gif[/IMG][/URL][URL="http://teraz.com.pl/animowane_gify,noworoczne,26,1,noworoczne013,1692.html"][IMG]http://teraz.com.pl/vardata/gify/noworoczne/noworoczne013.gif[/IMG][/URL]
  15. [COLOR=#ff0000][SIZE=6][FONT=fixedsys][I][B]Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim Cioteczkom. [URL="http://teraz.com.pl/animowane_gify,noworoczne,26,1,noworoczne012,1691.html"][IMG]http://teraz.com.pl/vardata/gify/noworoczne/noworoczne012.gif[/IMG][/URL][/B][/I][/FONT][/SIZE][/COLOR]
  16. I już jest całkiem dobrze a ta cholera dalej leje. Wetka mówi ze to musi być po sterylce. Normalnie robi takie kałuże żeszok . Gdzie ona mieści te ilości moczu ? Za to Zygmuntyna się teraz pochorowała. Od tyg wymiotowała. Najpierw tak jak zwykle po kłąkach. 2dni później już ze 2 razy dziennie i po nocy to poszłam do wetki. Schudła ponad pół kg bo ważyła ok3kg . Jakiś stan zapalny na razie antybiotyk. Po antybiotykach mam zrobić badanie moczu bo teraz z tego zamieszania nie zdążyłam. Kurde Zygi ma już 10lat oby nie nowotwór czy coś. I raczej ją prześwietle bo ma ewidentnie jakies takie stany kaszlowe. Nieżyjąca Zofia tez takie miała i okazało się ze miała nowotwora płuc kurde. Oki może już mam paranoje. To jest taka mądra kotka. Przychodzi jak się tylko ją po imieniu zawoła. Przeżyła sadystyczny poryw na ukręcenie jej głowy jak była kociątkiem i taka z ukręconą główką do mnie trafiła. Jest ciut ułomna bo ma naruszone nerwy szyjne i traci kontrole orientacyjną jak się zdenerwuje. Bardzo się zmartwiłam.ale cóż i My i zwierzaczki co raz starsze to i choroby się czepiają.
  17. Kradnij ciotka kradnij. Bombat jest prześliczny tylko charakter ma ciut porywczy. Nie zdązyłam mu cuknąć fot jak bryknął w paszczy z andrzejowymi krówkami ( (: No się tak pośmiałam żeszok aż mnie mięśnie brzucha bolały. Ooo kochany :loveu:
  18. Pieniążki za sterylke Mizi doszły. Wielkie dzięki.
  19. Mizia ogólnie czuje się dobrze tylko jeszcze leje eh ale całe szczęście na ręczniki w przedpokoju .
  20. Ja całe szczęście się oszczędzałam z papu, bo chciałam mieć miejsce na browarki :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  21. [FONT=courier new][COLOR=#ffa07a][SIZE=6][B][I]Wesołych Świąt (: [IMG]http://i.imgur.com/ipPTl.jpg[/IMG] Ja cykam fote więc jestem duchem ale i to się przecież liczy i to bardzo(:[/I][/B][/SIZE][/COLOR][/FONT]
  22. [quote name='lula2010']nasza biala bulwa z pseudo tez w trakcie leczenia pecherza......sikala krwia albo wcale....ja to z nia u weta powinnam zamieszkac....co tydzien jestem z nia na zastrzyku ,ktory ma jej jak silikonem wzmocnic/uszczelnic pecherz....wet liczy nam juz tylko za zastrzyk ....[/QUOTE] To Twoje biedactwo to już na pęcherz długo choruje jak czytam. Kurcze biedactwo.Moja wetka też mnie liczy tylko za leki. Kurde gdyby nie ona to bym chyba przy tych psich znajdach w ogóle kasy nie miała. [COLOR=#222222][FONT=Times New Roman][quote name='Poker']Może to jeszcze po spaniu w liściach? Ślicznie wygląda w sweterku. kto go wydziergał ?[/QUOTE] Kurde może ale przecież dostała antybiotyk :/ Sweterek to prezent od magdoli. Przysłała dla Gmosia poprzedniaka, miksturke yorka z grzywaczem ((: Ludze którzy go zaadoptowali nie chcieli rzeczy dla niego więc będzie to kubraczek dla tymczasowiczow.[/FONT][/COLOR]
  23. [IMG]http://i.imgur.com/VrGnV.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/yWKyu.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/dyDAz.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/dy9We.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/gqRfd.jpg[/IMG]
  24. [COLOR=#ff0000][SIZE=6][FONT=palatino linotype][I][B]Biskup Bombat Rose Życzy wszystkim mega kochanym Cioteczkom Wesołych Świąt (: [IMG]http://i.imgur.com/fVFjM.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/kGUPt.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/gzjO9.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/4ZAgz.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/krXVT.jpg[/IMG][/B][/I][/FONT][/SIZE][/COLOR]
  25. Mizia-Gryzia ma ostry stan zapalny pęcherza. Posiusiała się w nocy przez sen śpiąc w łóżku z nami. Już jest lepiej bo w te pędy do weta jak zobaczyłam krew na prześcieradle. Kurcze i to na same święta. Wetka powiedziała że to od sterylki no i mrozów. A było tylko kupa , siku i do domu.:shake:
×
×
  • Create New...