-
Posts
2781 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dżdżowniś
-
Łot??? Już jest w nowej chacie ???? Okay trzymam kciuki (:Czyli zdjąć go z ogłaszania jak rozumiem ??
-
[quote name='sylwija']na psy.pl wpisałam na pozostałe dwa nie umiała sie zarejestrować, żeby dodac ogloszenie a Teodor radzi sobie ok, to dobry psiak jest. dzisiaj zaczął szczekąć i podskakiwać do kota naszego Yoszka na dachu, ale potem patrzy, że inne psy w ogóle się nie podniecają, ignorują, to też dał spokój - nie chciał chyba wyjsć na dziwaka ;)[/QUOTE] W wolnej chwili spróbuje sama. A o koty się nie martw. To są psy stadne i jesli widzisz że on nie ma akcji na bycie zdecydowanym przewodnikiem w stadzie to można mu przemówić do rozumu żeby na koty się nie sadził. Zresztą sama zauważyłaś że jak inne psy nie poszły za nim to odpuścił. to bardzo dobry znak i świadczy o tym że wystarczy mu pokazać się z dobrej przewodniczej strony.
-
Babka mówi do niego pysio(:Może zostanie Gmoszczakiewiczem /u mnie na pewno ( (: Dziś niedziela to nienamole. W tygodniu zapytam czy wszystko OK Poza tym koleżanka która znalazła ten domek monitoruje sytuacjie i uwaga (: Namawia babeczkę na jeszcze jednego mikrusa. Może się uda tym bardziej że pysio jest baardzo towarzyski i lubi się bawić
-
[quote name='black_sheep']Oszzzz kurde!!! Oby bardzo bardzo żałowali i oby się to nie powtórzyło! Powinni oni dostać Twoje dane i przyjść z podziękowaniem. Wrrrr[/QUOTE] Taa doczekam się prędziej następnego podziabania ( (: Ale humor mi się ciut poprawił na taką wiadomość.
-
Pies żyje. Potubowany strasznie. Znalazł się właściciel psa. Niestety nie dane mi było/ ochrona danych/ się z nim spotkać. Ale z mrugania okiem pani z informacji zrozumiałam że mieszka całkiem niedaleko ode mnie. Będę się naprawde bacznie rozglądać.
-
Najpierw niech Ja się dowiem czy on w ogóle żyje /: Kurde tak mi go szkoda.
-
Niestety jeszcze nic nie wiem. Ręka mi spuchła jak balon więc zamiast pojechać do chroniska siedzę i się kuruje.Tu widzę że też cisza pod domem nikt o jamnisia nie pytał, ogłoszeń o zaginięciu takiego pięknego pieska też nie ma.Eh
-
Kolejny dzień Gmosiowi przeszedł na dreptaniu, ale już śpi z tego powodu w łóżku. No to jest do przodu (:Problemów nie ma z nim żadnych. Idzie do fryzjera za kilka dni. Je, nie jest wybredny. Stąd ksywa Parówczak ( (:
-
Tytus po parwo z intoksykacją znalazł kochający dom
Dżdżowniś replied to Dżdżowniś's topic in Już w nowym domu
[quote name='M&S']To nie są dobre wieści......[/QUOTE] Na pewno słabe. Nic nie mogę i to mnie wkurza [quote name='Asiaczek']Oj, czasami wydaje mi się, że niektórzy to rozmawiają w innych językach, eh... No nic. Dobrze, że Tytkowi tam dobrze:) pzdr.[/QUOTE] Tak ta sama mowa ale język różny. Te foty co mi koleżanka przesłała/ z nerwów zapomniałam/ po wizycie u nich to nie są do wstawienia bo na nich widać że chcę ją dziabać. Co to za przyjemnośc oglądać agresję. Nie wrzucę ich na watek bo jak bym miała na nie patrzeć za każdym razem jak tu wchodzę to... Trudno, żeby mu chociaż jajca obcieli. Dobrze ma i to bardzo ale nie wiem czy tak dobrze będzie jak samopas poleci poza posesje. Oby nikogo nie pogryzł. Na tych fotkach od babki śliczny przytulak taki jakim go oddawałam. Grubcio siedzacy na kanapie kochany że szok.Na fotach kumpeli dziabągowaty agresor którego trzymają 2-e kobiety.A co mnie mega dziwi to on na facetów miał lekki odjazd a teraz na koleżankę wyszczerzał kły. Tego to w ogóle nie kumam. -
[COLOR=#222222][FONT=Times New Roman][quote name='auraa']Ciotka, Ty to masz głowę! Może to dobry pomysł? Kto ma sanki na zbyciu?:lol:[/QUOTE] Ciotka sanki albo wózek na 2-uch kołkach i wio po zakupy((:[/FONT][/COLOR] [quote name='sylwija']Teodor jest zdecydowanie sportowym psem. Nie umiem ocenić, czy sprawdziłby się w zaprzęgu. Ale myślę, że tak - bo ma parcie do przodu, nie rozprasza się, ciągnie stabilnie. Na pewno aktywnego właściciela potrzebuje, to nie jest pies na spacerki.. nie wiem tylko, jak takich stron szukać, ale popatrzę dzisiaj, może się uda coś wynaleźć [/QUOTE] Znalazłam ale trzeba się pologować i poszperać; PsySportowe.pl www. d[URL="http://www.dog-sport"]ogsport[/URL] psy.pl serwis magazynu mójpies. Na razie tyle, bo już mi oczy orbitalnie działają WebRep
-
[quote name='natalia.aleksandrov']Nie było w stosunku do niej. Na inne dzieci powarkuje, odebrany został z domu z 4 dzieci ;/ tam moglo cos byc... ;/[/QUOTE] No to raczej było skoro stał przywiązany do drzewa. Może mu przejdzie tylko trzeba z nim popracować. A odruchy burczenia gasić autorytetem. Szkoda mi takich dziabągów na maksa bullowate to moje ulubione choć po tej mixturce Gmoszczakiewiczu łezka mi się w oku kręci. Mega fajoski typ ((:
-
Na dziś nikt z mojej okolicy nie szuka Jamnisia. Pytałam w sklepie i w knajpie. Jeszcze tak sobie myślę że może go ktoś z zamochodu wywalił. No nic dopiero minie 24h od jego potrącenia. Ale jak się pojawią to......
-
[quote name='natalia.aleksandrov']Słodziak jest po kastracji i jest lekko zmulony jeszcze ;) Zła informacja: dzisiaj zaczął "sadzić się" na dobrze mu znaną sześciolatkę - w różnych sytuacjach powarkiwał i robił tzw. "straszaka", boi się dzieci i kiedy sytuacja jest niepewna dla niego - on jest niepewny w stosunku do dzieci.[/QUOTE] Hmm ale przedtem tego nie było jak rozumiem. No cóż tak to jest jak pies idzie do adopcji po tym go oddają. Nie był agresywny , nikogo nie pogryzł. Trzeba zobaczyć dokładnie o co mu chodzi.Pies sam z siebie tak z niczego ansów do dzieci nie ma.
-
Tytus po parwo z intoksykacją znalazł kochający dom
Dżdżowniś replied to Dżdżowniś's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asiaczek']A to tak trudno było przesłać na maila...? Może po prostu zadzwoń... pzdr.[/QUOTE] Asiaczku trudno, bo jak widzisz po postach prosiłam nie raz. Dzwonie z psem wszystko w porządku..... -
Dziś przed godz 19 usłyszałam mega skowyt przez okno.Padał deszcz a na środku ulicy pod barierką oddzielająca jezdnię stał już potrącony przez samochód jamniś. W ciągu minuty znalazłam się na ulicy ale psiaka zdążył w tym czasie trzepnąć samochód z drugiej strony.Mało nie doznałam ataku serca jak widziałam jak wywija się śmierci spod kół i leci prosto pod nadjeżdzający tramwaj.Poleciałam za nim mało mnie samochód nie potrącił. Pies w szoku wbiegł w małą ulicę i wszedł/ cud/ na schody jakiegoś domu.Przy próbie założenia pętli dość dotkliwie mnie pogryzł ale Ja nigdy nie odpuszczam. Wywinął się ale poleciał znowu na schody więc przy drugiej próbie udało mi się go skutecznie usmyczyć i zaprowadzić do domu. Dziura w głowie z prawej strony , wylew z lewego uch, wstrząs móżgu, prawdopodobnie popękane żebra. Przy próbie podniesienia niestety też mnie udziabał więc musiał iść o własnych siłach. Pies pojechał do kliniki schroniskowej palucha. Nie mógł zostać u mnie z racji nietolerancyjnego Bombata na moim DT. Jest do duży raczej rasowy Jamnik pies ok 4lat Czrny z lekkimi podpaleniami. Piękny. Bez obroży.Foty nie mam bo akurat mi padł aparat a z telefonu bez lampy na fotach był czarną plamą. Jeśli zgłosi się jakaś osoba szukając takiego psa to poproszę o natychmiastowe info żebym mogła tej osobie otłuc mordę.W chwili obecnej jestem w takim stanie że gdybym dopadła jego właścicieli to by ich pogotowie zabrało. Ku**a mam dość debilizmu żebyśmy musiały takie historiie wiecznie przeżywać narażając życie. Mam nadzieję że to biedactwo przeżyje. Nie wiem czy z tak pogryzioną reką pojadę jutro na paluch ale może w piatek się zbiorę to postaram się info wrzucić czy żyje i w jakim jest stanie.
-
[quote name='sylwija']powodzenia dla psiaka :) myślę, że uroda Teośka przyciąga niewłaściwych ludzi, ale może się trafi i właściwy w końcu..[/QUOTE] Uroda haszczaków zawsze przyciąga niewłaściwych ludzi. Domek znajdzie się, musi. On ma taki spontaniczny wyraz mordy że szok ( (: Normalnie go z tych fot uwielbiam <3 Jest naprawdę nieprzeciętny (: Są takie różne strony jak np.aktywni.pl i tak sobie myślę że może zobaczyć czy możaby go było właśnie gdzieś tak ogłosić. Są tam umieszczone sporty z psami takie jak Bikejoring czy inne chasanie (: Może właśnie takich stron/ forum poszukać z możliwością wstawienia ogłoszenia i ogłosić go jako zdecydowanie psa sportowego? Zresztą on i tak na takiego wygląda. Nie rozpisywać się o potrzebach rasy/ bo to widać jak coponiektorzy czytają i słuchają/ tylko że pies do ludzi bardzo aktywnych z zamiłowania a nie że tylko dla psa. Biegasz, jeździsz na rowerze to pies dla Ciebie właśnie! może zaproponujemy sanki w gratisie z psem, bo zima się powoli ale zbliża ((:?
-
Pierwsze info. Gmosiek prawie całą noc dreptał. Nakupał, nasikał ale ogólnie innych problemów nie ma. Niestety z racji tego że to są jak na razie obcy ludzie dla niego to się kuli, trzęsie i to co było na początku u mnie, sztywnieje przy braniu na ręce. Potrzebuje czasu. Na foty umówiłam się nie wcześniej niż za 2tyg. Nie chcę żeby mnie widział i się dodatkowo stresował.Eh moje maleństwo.Musi być dobrze, musi.
-
[COLOR=#ff0000][SIZE=5][FONT=book antiqua][B]Wszystkim Ciociom które wsparły Gmosia baaardzo dziękujemy.[/B][/FONT][/SIZE][/COLOR][IMG]http://www.gify.nep.pl/gify/przyroda/kwiaty/6.gif[/IMG]
-
[quote name='natalia.aleksandrov']To wspaniale :)[/QUOTE] Został ucałowany w łysą dupkę na powitanie (: Może dla białasa coś znajdziemy.
-
Tytus po parwo z intoksykacją znalazł kochający dom
Dżdżowniś replied to Dżdżowniś's topic in Już w nowym domu
[quote name='lula2010']jakies nowe wiesci o chlopaku?[/QUOTE] Nie. Do tego foty które dostałam od właścicielki miałam przesłane na portal orange i niestety w ogóle nie mogłam ich zapisać na dyskuani w żaden sposób skopiować i się z automatu po 10dniach pokasowały. -
Sama jestem w ciut szoku że tak szybko pojawili się chętni.
-
Został na dzień dobry wycałowany po łysej dupce wiec po takim przywitaniu mniemam że to domek na zawsze ( (:
-
Gmosio już w nowym domku (:
-
Gmoś został w nowym domku (: Jutro czekam na telefon jak noc mu zeszła.Ludzie fajni nie jest to parka staruszków.Wszyscy się mega śmiali że nazywamy go Gmoszczak. Jak się Gmoś oswoi z sytuają to zabiorą się za diagnostykę pysia i doleczenie. Smutno mi, się człowiek uczuciowo wiąże z tymi dziabągami Eh ale tam będzie miał dobrze.Mam taką nadzieję. Zobaczymy jak to w ciągu tygodnia będzie.