Jump to content
Dogomania

Dżdżowniś

Members
  • Posts

    2781
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dżdżowniś

  1. [quote name='brazowa1']Chip ma prawo zadekowac się w mięśniu,jak zle wprowadzony,a nigdy nie wiesz kto i jak psa kłuł. Mi się trafił piesek z chipem w mięśniu i po godzinie dłubaniny (poprzedzonej prześwietleniem i zapewnienem,że wydłubią) przez dwóch wetów i tak chip został. OK,jak chip na schron,to można sie dowiedzieć czyj pies,ale co to zmienia? własciciel psa nie obiera i po sprawie. Ale z reguły chipy schroniskowe nigdzie nie są podawane w bazie ogolnopolskiej,więc poza stwierdzeniem,że pies ma chipa,nic z tego faktu nie wynika. Poza tym,o rany. Przecież często jest tak,że w schronie sa psy,gdzie masz chip,dane włascicieli i doopa. Nie chce,nie odbierze. Slesz pisma,jedno,drugie,nie odpisuje i psa nie odbiera.I kompletnie NIC się nie dzieje. Bo co-wciśniesz mu tego psa na siłę?[/QUOTE] Gdyby kazdy wet wprowadzał czipa domięśniowo to było by to ogólnie iadomo. Bardzo rzadko mają miejsce takie zdarzenia.Bombat na moim DT też miał prwdopodobnie zbyt głęboko wprowadzonego czipa co skończyło się ropowicą. Czip sie rozpadł weszła bakteria i ma w tej chwili sznytę od łapki do łapki na karku. Tym się kończy nieumiejętność. Co do baz danych to nawet jak są lokalne to są dostępne przez net dla każdego weta i innego schroniska w każdym punkcie polski. Natomiast na dziś, większość schronisk miejskich, między innymi i warszawski paluch ma dostep do bazy ogólnoeuropejskiej i psy zaraz po przyjęciu są czipowane i rejestrowane. Tak że możesz bez problemu wyrabiać psu paszport z książeczką schroniska.Musisz uaktualnić swoją wiedzę w tym temacie żeby nie wpaść w tarapaty z jakimś dziabągiem i nie być oskarżoną o np. kradzież. Gdyby się taki przypadkiem do ciebie przyplątał, a ty byś tylko stwierdziła że ma czipa ale lokalnego więc po co się trudzić w kombinowaniu co z nim zrobić. No tak są psy w schronach z czipami na właściciela ale my tu przecier rozmawiamy o tym żeby właśnie z powodu czipa pies nie wrócił do marnego schroniska. Przy tym jak taki pies ma chipa to schronisko ma obowiązek uruchomić papierową machinę i musi dostać od właściciela pisemne zrzeczenie się psa. Jak ten tego nie chce zrobić to chyba sąd na teraz zostaje i pies siedzi w schronie do czasu rozwiązania problemu. Tak że po co sobie, a raczej psu utrudniać życie (:
  2. [quote name='brazowa1']wpierw się sprawdza,czy chip w ogole jest zarejestrowany,a jakby co-to na kogo. Jak na schron w Chojnicach,to niech pies się przyzna jakim cudem znalazł sie w Gdyni-na bank nic nie powie. dzdzowniś,z usunięciem chipa wcale nie jest tak prosto,czasem tak sie zadekuje w mięśniach,ze zapomnij.[/QUOTE] Czip nie ma prawa zadekować się w mięśniu. Jest napisane że wolno go tylko i wyłącznie wprowadzać pod skórę. Implant wprowadzony w mięsień może spowodować paraliż, guzy itp więc wiesz. Prawidłowo powinien być wprowadzony pod skórę między łopatki albo po lewej stronie szyi.Take prawo obowiązuje w całej unii. Nie jest go też trudno usunąć jeśli jest dobrze umiejscowiony, no i pies nie przytył jakoś masakrycznie ,bo implant może wędrować wraz z przyrostem tkanki tłuszczowej. Usuwanie przerabiałam w podobnych sytuacjach. Miałam też psa co go właściciel zaniedbywał i bił. Pies mu zwiał w którymś momencie i został znaleziony przez jakiś ludzi którzy się ogłosili. Cud że kumpela to ogłoszenie znalazła .zaraz do nich zadzwoniłyśmy.Oni się w psie zakochali ale ten miał czipa i wiadomo było ze się go nie przepisze więc kazałam go usunąć i zaczipować ponownie. Pies zostaje na szybko położony spać, 5 min i po sprawie. Nie wiem skąd przyszło ci do głowy że jak pies ma czipa na chojnice to nie dojdą w gdyni do właściciela ? Jest ewidencja z nr czipa / w każdym porządnym schronie są podkatalogi psów w typie przebywających więc ......
  3. Kurde ale problem. Ale żeby pies do Chojnic nie pojechał to można mu usunąć czipa u weta i problem z głowy, ale inną sprawą jest że schroniska są dla bezdomnych zwierząt, a nie dla takich co to właściciel sobie przychodzi i chce oddać. Schron w Gdyni na bank odmówi przyjęcia psa/ choć cuda się zdarzają/ Zasady obowiązujące w schronach są jasno opisane, pies z adopcji wraca tam skąd został zabrany, chyba że się zmontuje akcje z czipem, a pan ściemni że psa znalazł.A najlepiej żeby ściemniła jakaś wolontariuszka jeśli wam zależy żeby pies został w gdyni.
  4. Normalnie jestem w szoku!!! Bombat nasikał mi dziś do łóżka ale jak!!! Obudziłam się z nogami w mega kałuży. Co mu odbiło , to nie kumam ? Muszę mu powtórzyć badanie moczu, bo były tam jakieś 3pałeczki których być nie powinno, to się od razu zobaczy czy jest zdrowy. Oby teraz to nie był pęcherz tylko jakiś jego chwilowy fijoł. Kochane ciocie zabieram się za Bombsona.Kończy mu się karma, właściwie jest już na minusie.Trzeba mu zrobić kuracje jakimś immuno lekiem.Niestety sierść w kilku miejscach po operacji nie odrasta.Kurcze mam nadzieję że to się jeszcze ruszy ale może kupić mu jakiś lek na porost ?
  5. [quote name='b-b']Aktualne bazarki dla Gmoszczaka: 1 - [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229857-*-SKÓRZANE-KAGAŃCE-na-leczenie-Gmosia-i-mega-dług-11-tyś-zł-Do-1-08-g-20-00-*[/URL] 2 - [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229863-Ciuszkowy-bazarek-dla-Gmoszczaka-do-2-08-godz-22-00[/URL] 3 - [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229874-Misz-masz-i-ciuszki-dla-Gmoszczaka-i-Czarusia-do-1-08-do-godz-22-00[/URL] Zapraszamy na zakupy i prosimy o pomoc w podrzucaniu ;)[/QUOTE] No właśnie , coś mi tu nie pasowało((:
  6. [quote name='b-b']Po poprawkach rusza kolejny bazarek dla małego [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229863-Ciuszkowy-bazarek-dla-Gmoszczaka-do-2-08-godz-22-00[/URL] Zapraszamy :)[/QUOTE] Zaglądane- podrzucane. Wywalam się pod prysznic i spać(:
  7. [quote name='cisowianka']Współczuję tych wysokich temperatur, pokrzepienie jest w browarku ja też dzisiaj po pracy nie wytrzymałam i małego drinka z kostkami lodu zaliczyłam ;)[/QUOTE] Tu kolezanka cisowianka raczej pije wodę ale ognistą i to dla ochłody ((: Ja już w domku stadnina zwariowała z radości, jestem zaśliniona na cacunio.Miss Sprę pobiła rekordy w dawaniu buziaków z podskoku, Bomba robił fikoły dosłownie i po zamontowaniu się na kanapie obok mnie jak usiadłam, przylepił mi język do oka ((:EH MIŁOŚĆ :loveu: Pysio mi skluskowiał, Zygi również. Nianiek kocha, ale karmić też kocha co widać po stadzie. Ekipa jest chóralnie do prania przeznaczona. Śmirdzą po tych upałach z zimnem że hej. Nianiek luzik, źipy w stadzie mu nie przeszkadzają hehehehe ((: Oj kurdeczki że wróciłam to sama się mega cieszę. MOJe moje moje kochane przytulaki mięciuchinkie cmokcmok :loveu: [COLOR=#222222][FONT=Times New Roman][quote name='black_sheep']Hahaha, takiej to dobrze, miejmy nadzieje, że GMO nie poszedł w ślady mamusi;) :knajpa:[/QUOTE] Ooo Gmoniek nie pije, ale miss Sprę potrafi mi ze szklanki wypijać piwo z miodem ((: Po mamusi to ma( ( :[/FONT][/COLOR]
  8. [quote name='cisowianka']Dla Dauli jeśli karma sucha to Royal Gastro weterynaryjna czyli wór 12kg kosztuje ponad 200 zł, po innych suchych miała biegunki, mo i nie za bardzo miała ochote na jedzenie innych (mniej dobrych ;) a tak w domu tymczasowym gotują jej na drobiu delikane papu. Moja wetka powiedziala że jeśli rosół z kury dla psa (mój Reks [*] też jadał delikatne w wieku nastu lat, papu) to tylko z wiejskiej , dlaczego? Kury sklepowe (hodowlane ) są odpowiednio faszerowane odpowiednimi chemikaliami . I bądź tu mądry i pisz wiersze. Ale wiadomo że jak nie ma co się lubi.......My też żremy takie "dobroci", prócz vegetarian (chyba że trafią na warzywko genetycznie zmodyfinowane) . Ja jeszcze nie dojrzałam (nawyki w domu) do decyzji o rozstaniu się z dietą mięsożercy.....[/QUOTE] A tam, weci zarabiają kasę jak proponują przy byle biegunce karmy royala i wcale one nie są jakieś mega dobre. Moja miss Sprę jest wrażliwa na chemię w suchym papu, ale też żadnych puszek jeść nie może bo ,dosłownie ma 2-dniowe zatrucie z wymiotami. Sranko to miała duługo już będąc u mnie w domu i to przy royalach. W ktorymś momencie dostałam tego tańszego Brita i je to od roku na przemian z joserą i nic jej niedolega.Brit jest czeski to i tańszy.Skład ma dobry.Zalewam papu rosołem z korpusu kuraka, skubie mięsko albo smażę wątrobki kurze i zalewam je wodą papkując. Co do zmiany diety(: Ja wege absolutną nie jestem , bo jem kury i ryby/ ale też rzadziej ,ale tylko to z mięsiwa i piszę Ci że wcale jakoś strasznie nie walczyłam żeby wprowadzić radykalne zmiany w kuchni. Pewnego dnia przestałam kupować kiełbalony, mięcho , zaczęłam częściej odwiedzać wege bary i zamawiać wege papu idąc na miasto i tak się zdrowo bujam już dobre kilka lat razem z moim facetem. On wpyla czasem coś z wieprza, ale że zrzucił prawie 20 kg (: to teraz sam tak uważa na to co je że nawet na zakupy nie muszę z nim brykać. Zdrowie no i świadomość tego mięsożerczego syfu dodaje skrzydeł wprowadzanym zmianom(:
  9. [quote name='b-b']Hej maleńki :) Jak tam znosisz upały?;)[/QUOTE] On bardzo dobrze, za to Ja siedzę właśnie w pociągu do wawy i mam 99% wilgotności powietrza przy 35 stC ((: hehe ale za to mam doborową ekipe z browarami i pocimy się razem przy zimnym piwku hehehe wrócę raczej na chmielowana ale jak pościskam moją stadninę .....((:
  10. [LEFT]Gmonio do góry może jeszcze jakaś cioteczka wspomoże[/LEFT]
  11. [quote name='black_sheep'] Też masz pomysły! ;)[/QUOTE] Mam , a co? ((:
  12. Ale Ja już tęsknie za tym jaskiniowcem (:
  13. [quote name='Asiaczek']A kiedy ta koleżanka ma zrobić sesję?:) pzdr.[/QUOTE] Niestety ale jak sama wiesz mamy wakacje. Ja osobiście mam nadzieję że niedługo ale.... A jak i to nie wypali to wsiadam w pociąg i pojadę sama (: A co kurdeczki , moje tytkownikostwo kochane muszę zobaczyć. Mięciutek ((: Tak mi się do dziś ciut tęskni za tym przytulakiem.
  14. Tu widze jakieś dyskusyjki bazarowe (: No laski jutro zwieczorka będę w domu. Masakra ,mam dość dziadków, babć i dzieci do końca życia ,sie tak wymęczyłam. ((: Pojechałam do miasta na chwile odpocząć od blabla bleble. Usiadłam na ryneczku na ławce pokarmić ptakulce. A tu na środku kawałek przede mną staje mi babsko z dzieciakami. Puszcza z wózka taką mega rozwrzeszczaną 4-latke, która za chwilę wbiega w stadko gołębi i zaczyna je chcieć kopać i tłuc syrenką barbie. Matka oczywiście luz, olew ma w doopie agresywne zachowanie bachora. Jak sie wkurzyłam, wstałam i do tego potworka ostro mówię że co to za zachowanie ,że nie wolno itp. No i za chwilęsię zaczęło ((: Darcie twarzy na decybelach w moim kierunku, że jej dziecko biedniusie napadam, ze to ona jest od zwracania uwagi córuni bleble. ((: masakra po co takie coś ma dzieci. Powiedziałam że fajnie będę się bawić jak zobaczę córunię okładającą ją syrenkom barbie przekładając to kopem. Wakacje.
  15. [quote name='cisowianka']Fakt znowu coś konserwowali?:angryy:, jeśli chodzi o grzanie tyłów niektórzy mają gorąco w pracy;) A jak tam czuje się chłopczek gmoszczaczek ?[/QUOTE] Mały dobrze choć nianiek niepokoi się charczeniem. Na pewno nie wolno pysia denerwować, w stresie zaczyna mieć duszność. Kurde w sumie to tak jak i u ludzi.Nic to wrócę i zacznę ogarniać. Ale sie pogoda na lepsze zmieniła, sie na machoń strzaskam (: od razu lepiej. Dziś też pozalegam, a co ((: wakacje [quote name='b-b']Coś mi od samego początku nie idzie z obiecanym bazarkiem <zła> Jak aparat nie szwankował to dzisiaj mi komp nawalił na którym miałam zgrane wszystkie zdjęcia fantów i ich opisy. Cały dzień poszedł w....4 litery. Juto mam nadzieję nadrobić zaległości i zacząć powoli sklecać bazarek. Czochraczki dla małego :)[/QUOTE] Oooo widzisz Ja miałam podobnie z tym ostatnim bazarkiem. Dosłownie wszystko na raz.Jak nie foty znikały to opisy, jak nie opisy , to dogo wywalało, albo nie mogłam się zaznaczyć w automacie. Masakra jakaś.
  16. Dogo dzis nie odpalało. Za to pogoda fajna więc grzeję tyły na trawie (:
  17. No właśnie, sama czekam na foty i się doczekać jakoś nie mogę.Zadzwoniłam do babeczki ale ona że dzieci, wakacje, praca.Eh sie trochę wkurzyłam, ale.... Nasłałam na nią z aparatem foto koleżankę (: Ma podjechać do niej i obfocić Tytka. Mega nerwów mnie kosztowało ratowanie mu życia że muszę wiedzieć jak on teraz wygląda i się ma((:
  18. [/B][/SIZE][COLOR="#B22222"][COLOR="#FF0000"][/COLOR][/COLOR][quote name='*zaba*']Pieniazki jeszcze nie doszly?:roll: Jak dojda, poprosze o potwierdzenie na watku[/QUOTE] Już są Dziękujemy(:
  19. [quote name='puma08']Uwiódł mnie ten Wasz Gmoszczak :loveu:[/QUOTE] No bo on jest meeega superancki(: Super że te bazarki wypalą.Wczoraj była całkiem nie zła pogoda więc zwiałam z domu, a dziś szaroburo. Już mi się moje stado po nocach śni.(:
  20. [quote name='cisowianka']Myślę że dt się zakochał ;)ale na pewno trzeba ich wspomagać, przy ostatnich odwiedzinach kupiłam 2kg ryżu , ale miałam nosa akurat się skończył (mięsko i warzywa były).[/QUOTE] [quote name='sleepingbyday']zapewne jest na dożywotnim dt. kto się zakocha w starszej i schorowanej suni?[/QUOTE] Ja sama osobiście też (: zakochuje się w starszych dziabągach.Tak że myślę że mimo wszystko trochę nas jest. Może lepiej suchym zalewanym rosołem ją karmić ?
  21. [quote name='auraa']Wakacje? Ja będąc 3 dni u kuzyna wyszłam tylko raz na krótki spacer do lasu, który jest 150m od domu. Co robiłam całe dnie? Sprzątałam!!!!!!!!!!!![/QUOTE] Masakra( (: to już niewiadomo co gorsze /Kuzyn z mega pier dolnikiem czy zrzędliwy dziadek przy mokrej pogodzie. Nie ma do kąd spylić ((: Gmoszczakiewicz został zreprymendowany przez miss sprę za wykradanie papu z osobistej miski. Tak go cholera obwarczała że niańiek dawał mu miseczki z papu na posłanko.Ale on i tak jest trzęsi tyłek , no i nie ma mnie, przewodniczki stada.(:
  22. [quote name='Agucha'][url]http://i.imgur.com/Ceg6b.jpg[/url] - ojeja, ale sznyta :( Mam nadzieję, że już mu lepiej! To musiało strasznie ciągnąć przy każdym ruchu :shake: Ile się ten biedak nacierpi to jego... Ps. Macie już fakturkę za operację?[/QUOTE] Kurde ja chyba wzięłam paragon, a nie fakture z wiadomej przyczyny.Ale myśle że jeśli jest potrzeba wzięcia faktury to ją jeszcze dostanę. Teraz mnie nie ma, bo opiekuje się dziadkiem. Wet ma przerwe do sierpnia. Rozumiem że na to wpłacone 200 zł ze skarpety. Zupełnie zapomniałam. Od czasu jak Bombat jest tylko pod moją opieką faktur nie biorę tylko dowody wpłaty. Skleroza i ciągle coś.Ogarne sprawe jak tylko wrócę. Sznyta straszna i powoli zarasta. Ciągneła go ta rana po zabiegu i niestety się ciut przypaprała ale przy tej wielkości to było raczej do przewidzenia.Agucha jeszcze raz sorki czasem sie poprostu nie myśli przy takim natłoku akcji ze zwierzakami.
  23. [quote name='puma08']Noc była nie do wytrzymania. Gorzej jak z niemowlakiem. Musiałam je wziąć do siebie z racji tej, że TŻ rano do pracy. Wstałam z nimi po 3 siku, załatwiły się ładnie. Teraz siedzą na dworku. Dostały pyszne jedzonko i zegarek tyka.. Edycja; 8.36 Baba przegięła, psów nie ma! Pojechała rowerem je odwieźć. ***** człowieku - bądź tu dobrym! Zrobiłam awanturę jej domownikom.. pewnie trzeba szukać sobie nowego domu. Miałam chętnego na 2 szczeniaki tylko jutro rano. TŻ mnie wyzwał porządnie, że przez 'głupie' psy będzie trzeba domu szukać![/QUOTE] Kurde szok. Ale nie ma tego złego.... Ja wynajmując mieszkanie kiedyś jakoś też nie pomyślałam i zamieszkałam u wkur#%^{+£$j baby. Musiałam po sprowadzeniu kota sie wyprowadzić i znalazłam może gorsze mieszkanie, bo z kuchnią w przedpokoju ale za to miałam 2 pokoje i za mniej kasy i mogłam trzymać bezproblemowo stadko.(: Tak że olej i szukaj miejsca gdzie możesz realizować swoje potrzeby.
  24. Zaglądam do śliczności. Tak sobie myślę że skoro do dzieci ok/ małe to sama kumam że od psa pociągowego mogłoby mieć kuku/ to do kota z mega charakterkiem też by miał szacun. W sumie są wakacje, to i adopcje stoją, ale jak przed wyjazdem byłam na paluchu w niedzielę wyadoptować swojego podopiecznego ,to był mały dziki tłum.
×
×
  • Create New...