-
Posts
4751 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dog193
-
Ale jest dużo domków na małym obszarze, tzn duże zagęszczenie. W wakacje będzie tam pewnie pełno ludzi, więc z tą wodą też może być problem. No i ja zdecydowanie wolę góry ;) Czyli jestem za Dębnem.
-
Cóż, ja będę jechać bez psa i nie mam zamiaru płacić za szkoleniowca z wiadomych powodów - mnie szkolić nie będzie. Stara Wieś może być (trochę za bliska odległość między domkami, może być problem), aczkolwiek mnie w dalszym ciągu się najbardziej Dębno podoba ;)
-
Oj ludzie, ale narzekacie :evil_lol: Ośrodek fajny, psy mogą być, a wam za daleko. Rok temu na ogólnopolskim zlocie ludzie z Wrocka i ze Śląska nad morze jechali i dali radę. No cóż, jeśli macie inne propozycje, to proszę pisać, przy okazji dowiedzieć się wszystkiego, czy można z psami itd, ustalić termin - to naprawdę nie jest takie łatwe.
-
No co wy opowiadacie, jasne, że tylko rasowe psy :diabloti: Kto by śmiał z jakimiś kundlami przyjechać? :diabloti: Aha, i koniecznie trzeba wziąć rodowód, bez niego nie wpuszczamy, no chyba, że był ósmy z miotu, to co innego :diabloti: Mnie się w tym Dębnie bardzo podoba :loveu: Uwielbiam takie górskie klimaty :) Złoty Stok też całkiem fajnie się na zdjęciach prezentuje.
-
Mnie się ten Kacwin najbardziej podoba, wyjątkowo urokliwe miejsce :)
-
Dobra, doczytałam, że są ogólnodostępne, więc lajt :D W Sulistrowicach my miałyśmy zimną wodę, dziewczyny z domku obok w ogóle nie miały prysznica, więc też korzystałyśmy z tych ogólnodostępnych :D
-
Aha, co do domku 16-osobowego jest jeszcze jeden problem - kibel :diabloti: Ostatnio byliśmy po 6/7 w domkach, a i tak kolejki były (przynajmniej u nas). I jakoś nie potrafię sobie wyobrazić 16 osób do jednej łazienki :evil_lol: Iśka, co z tym ośrodkiem koło Kacwina?
-
[quote name='dog193']Przemciu, a nie ty przypadkiem? :diabloti: Ty albo Anita :D[/QUOTE] Nikt nie zauważył :( Mówię, że albo Pati, albo Anita wymyśliły te surykatki :D Iśka, bo twój pies po pierwsze wielkością przypomina jakiegoś molosa, a nie ONa, a po drugie chciał mnie zjeść już na samym początku naszych odwiedzin u ciebie :evil_lol: Już nie mówiąc o tym, że się z nim bałam bawić, bo od razu chwytał zębami bez jakiegokolwiek wyczucia :diabloti: Pati, ale przecież ja nie byłam zlotowiczem, jak się wczoraj dowiedziałam :( Więc się nie liczę :diabloti: Poza tym też się was wstydziłam, nie było widać? :diabloti: A Daki sam mnie wybrał :D Pamiętam jak w drugi dzień zlotu siedziałam w ostatnim domku już wieczorem na podłodze i Kraksę głaskałam, a Daki do mnie podszedł, wlazł na kolana i zasnął, od tego momentu to był mój pies :D Domix - z mojej strony powiem tyle, że trochę dziwna sytuacja wyniknęła w pierwszy dzień zlotu, jak my chyba na spacer poszliśmy, albo do recepcji, no nie wiem, w każdym razie była nas większa grupa, a wy w czwórkę z chłopakami nas mijaliście i słyszałam jakieś dziwne uwagi pod naszym adresem. Nie wiem, jaki problem miały twoje koleżanki, ale dziwna to była sytuacja. Z tym że chłopaki potem już się do nas przekonali, a wy nie.
-
Przemciu, a nie ty przypadkiem? :diabloti: Ty albo Anita :D
-
Dżasta, cały czas mnie widzisz mówisz? Hmm, zaczynam się bać :diabloti:
-
Ana, bierz Azę, bo jest śliczna :D ONki to zawsze była moja miłość i tylko przez zwykły zbieg okoliczności, przez Ulv i Daktyla zamierzam kupić foksa :diabloti: Inaczej na pewno by był ONek ;) No ale cóż, na drugi rok przyjadę z o wiele mniej reprezentatywnym psem :diabloti: Rok temu w życiu bym siebie nie posądziła o chęć kupna takiego kurdupla :evil_lol: No ale cóż mogę powiedzieć - wielki pies w małym ciele ;)
-
[quote name='Bewarka']Ale szczerze mówiąc - zlot bez psa to dla mnie nie zlot. ;)[/QUOTE] Mam rozumieć, że nie byłam w twoich oczach zlotowiczem? :diabloti: Chociaż nie, przecież mój pies to był Daki :loveu: A przynajmniej mój zlotowy pies :lol: Aaaa, jak wszystko pójdzie dobrze, to na następny zlot (nie ten, który teraz będzie, tylko jeszcze następny) przyjadę już ze swoim burkiem :cool3: A nowe osoby jak najbardziej, czym nas więcej, tym weselej :cool3: Bo pewnie potem i tak wyłonią się jakieś surykatki (kto ma wiedzieć, ten wie) :diabloti: Też nie wiedziałam o Fuksie :-( [*]
-
Tak, chyba że znowu będzie po cieczce i połowa psów będzie chciała ją bzyknąć :diabloti:
-
Ja już mówiłam Anuli dzisiaj, że nie wiem, jak to będzie z psami w tym 16-osobowym domku. Jeśli się nie polubią, to może być problem.
-
[quote name='NightQueen']No to trzymam kciuki w takim razie ;) Familia jest już uświadomiona że zbierasz na psa? :diabloti: i kiedy w końcu odwiedzisz B-cze? :mad:[/QUOTE] Wiesz, ja im mówiłam, że sama sobie na niego zarobię i sama kupię, ale nie wiem, czy do nich to dotarło :diabloti: Najwyżej będą mieli suprajs :diabloti: Możliwe, że po psa pojadę aż na Pomorze :razz: A nie wiem, wuja mnie coś nie zaprasza :eviltong: Ale mam nadzieję, że w Katowicach na wystawie będziesz?
-
Coś ty, za jeden dzień pracy dostanę ok 50zł, przez ferie zarobię jakieś 200zł (będę 4 razy). Wyrobię sobie książeczkę sanepidowską i przez weekendy będę stać na promocjach (ok 100zł za weekend). W wakacje też pewnie coś się znajdzie. Dodatkowo od dziadzi dostaję cosik co miesiąc :razz: Uzbiera się, i jeszcze na jakieś żarcie z TIPu zostanie :diabloti: I dziękuję - zasługa koleżanki :cool3:
-
Pff, Anula - zginiesz :diabloti: Nazwałabym to ładniej - będę reklamować Telepizze :cool3: :evil_lol:
-
Jak to? Mnie interesują :cool3: Ale je już widziałam, a nawet więcej :cool3: No ale powtórzę się - ślicznie wyglądałaś i miałaś najładniejszą sukienkę :loveu: Pan W. vel G. przyjedzie? :razz:
-
I tak ja jestem najlepsza z was wszystkich, foty moim zwierzętom robię aparatem z telefonu i są najpiękniejsze na świecie :diabloti: Od jutra idę do roboty, trzeba sobie zarobić na pieska :cool3:
-
Uuuu, a ja już jutro będę mieć szczegółową relację :D Liczę na jakieś pikantne szczegóły :diabloti:
-
Co ona zrobiła temu biednemu dziecku? :diabloti: Anula jest w Wiśle, miała się uczyć jazdy na snowboardzie, ale pogoda nie dopisała i zdobywa górskie szczyty :D
-
Witam się :) Temat stary, ale postanowiłam odświeżyć, bo Kefir jest fantastyczny :loveu: I powiem ci, że nabrałam nadziei czytając ten wątek, gdyż przymierzam się do kupna foksa, z wielkimi wątpliwościami jednak, bo mam w domu dwa króliki. Nie natknęłam się na ta hodowlę Nes Gwadiana wcześniej, a z tego co widzę, to psy tam nie polują, a właśnie na szczeniaku po takich psach mi zależy. Trzeba będzie wysłać maila :cool3: