Co do wpływu genów na szczenię - bardzo chciałam wziąć pewnego 9-miesięcznego foksa. Jednak jego geny nie pozwoliły mi na to - chyba był z linii myśliwskiej. Pies wspaniały, nakręcony na aport aż miło, posłuszny, na dodatek piękny (a nigdy w życiu mi się żaden terier nie podobał). Tydzień mi wystarczył, żeby się w nim zakochać zupełnie. Ale co z tego, skoro mam w domu królika, niedługo będzie drugi? Nie mogłam tak ryzykować, Daki miał bardzo silny instynkt, podejrzewam, że nie poradziłabym sobie z nim, a moje króliki są dla mnie jak członkowie rodziny - tak jak dla was psy.
Swoje za nim przepłakałam, ale nie miałam innego wyjścia.