Jump to content
Dogomania

Delph

Members
  • Posts

    3340
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Delph

  1. Mała zołza, jak się nie uspokoi z tym zjadaniem mojego psa, to jej chyba ząbki powyrywam. Już przez nią zawracam Wam wszystkim głowę non-stop. Mogłaby się ogarnąć, uspokoić, wyzdrowieć i wtedy grzała by u nas ten chudy tyłeczek czekając na DS. A tak cyrki jakieś i polowanie. I potrzebuję klatkę na wilka ;) A tak poza tym sunia jest kochana, tak grzecznego owczarka jeszcze nie widziałam :eviltong: Weźcie ją jakoś zaczarujcie, bo jak nic się nie zmieni, trzeba będzie ją odwieźć "właścicielom"....
  2. Nie była, na szczęście :multi: Ale to dziwne, skoro miała cały czas dostęp do psów, może naprawdę była bezpłodna. Tak czy inaczej, dobrze, że jest już wysterylizowana, może skończą się telefony od ludzi chętnych na szczeniaczki :mad:
  3. Potrzebuję "na już" klatki dla suni, rozmiar minimum "5". Pomocy :placz:
  4. Bardzo pilna sprawa, bo sunia za kilka dni wróci na łańcuch i nie wiadomo co później się z nią stanie :placz: Jest cudowna, w 100% domowa. POMOCY! Imię: KORA Wiek: 7 lat Miasto przebywania: Warszawa Wątek: http://www.dogomania.pl/threads/177611-WspaniaA-a-ON-ka-do-adopcji-Bardzo-pilnie-DT-lub-DS Opis: KORA to piękna sunia w typie owczarka niemieckiego. Energiczna, chętna do zabawy, a jednocześnie delikatna i wrażliwa. Zrównoważona, wpatrzona w człowieka i podatna na szkolenie. Jest posłuszna, zachowuje czystość w domu, nie hałasuje, nie niszczy. Jest wysterylizowana, zaszczepiona i odrobaczona, posiada książeczkę zdrowia. Kontakt: tel. 0 668841968 mail: delph@wp.pl
  5. Nie no, nie ma takiej opcji, żeby Kora u niej została na stałe, ona jej nie chce. Pytała jak długo Kora jeszcze może u mnie zostać, bo umówiłyśmy się, że jak wydobrzeje, to ją odwiozę. Absolutnie nie jest tak, że babka nie może się doczekać. W ogóle jej się nie spieszy do odbioru psa... Wczorajsze fotki: [IMG]http://img249.imageshack.us/img249/467/pict0062v.jpg[/IMG] [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/7028/pict0055j.jpg[/IMG] [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/9338/pict0053g.jpg[/IMG] [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/2610/pict0046q.jpg[/IMG] [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/1020/pict0034g.jpg[/IMG]
  6. Ufff... już po zabiegu. Ale się denerwowałam :eviltong: Wszystko poszło dobrze, Kora jest jeszcze słabiutka, nawet nie chce jej się straszyć mojego psa, więc siedzi z nami w pokoju w klatce i odpoczywa. [B]Abrakadabra[/B]: Baaardzo dziękujemy za transport :loveu: Nie obędzie się jeszcze bez jednej wizyty, mamy się pokazać za 4 dni na antybiotyk, nie dało się inaczej. No i zdjęcie szwów, ale to jeszcze sporo czasu i wątpię, czy tak długo Kora będzie u mnie. Wczoraj właścicielka pytała, kiedy ją przywozimy. I co ja mam jej powiedzieć?
  7. Ona jest domowa w 100%, nie mam pojęcia jak wytrzymała na tym łańcuchu tyle czasu :-( Od początku była grzeczna, utrzymuje czystość bezproblemowo, nawet sygnalizuje jak potrzebuje wyjść. Nie niszczy, nie hałasuje, nie szczeka, jest bardzo cicha i opanowana. Uwielbia kontakt z człowiekiem, najchętniej by chodziła za mną cały czas, przynosiła piłeczki i wystawiała brzuszek do głaskania, ale jak widzi, że jestem zajęta, to nie narzuca się. Zostaje bez problemu w kuchni sama (ze względu na mojego psa), nie protestuje, nic tam nie zniszczyła ani nie zjadła (a to kuchnia i żarcie leży na wierzchu). Jest karna, nie zna w ogóle żadnych komend, ale stara się i szybko się uczy. Na smyczy nie ciągnie, nie wyrywa się. Nie boi się ruchu ulicznego, w ogóle nie jest typem lękliwej panikary. Zrównoważona i cicha. To nie jest pies do kojca, ona kocha ludzi, poza tym nie jest już szczeniakiem, wczoraj weterynarz powiedział, że jej wylizywanie łap może być spowodowane bólem stawów. Podobno nasila się na wiosnę, więc albo alergia, albo ból wymrożonych po zimie w budzie stawów :placz: Biedna pięknota, ona jest taka kochana.... To byłby cud gdyby w ciągu tych kilku dni znalazł się dla niej tymczas :-( A ja nie mogę przestać myśleć o tym, że trzeba ją będzie zawieźć z powrotem na łańcuch, ona się załamie... [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/9952/pict0040rt.jpg[/IMG] [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/1566/pict0034rd.jpg[/IMG]
  8. Wróciliśmy właśnie z lecznicy, Kora była bardzo grzeczna :lol: W ogóle to bardzo grzeczna sunia, jak na razie wszystko, co mówiła o niej właścicielka jest nieprawdą :angryy: Jak na razie na dzieci w ogóle nie zwraca uwagi, a mijamy ich na spacerach sporo, w lecznicy w poczekalni też były. Mijała małe brzdące, dzieci w wózkach, nastolatki i wszystkie zignorowała. Już bardziej się interesuje staruszkami niż dziećmi :eviltong: Z psami jest średnio, jeżeli ją zaczepiają, ale jak przechodzą spokojnie, to ignoruje. Jeszcze ma czas, żeby się oswoić i napiszę więcej na ten temat za kilka dni. Jutro będą wyniki badań krwi, dzisiaj miała zrobione EKG. Bardzo dziękujemy Mru i jej TZ'towi za transport :loveu:
  9. Niespodzianka :cool3: [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/180/pict0037y.jpg[/IMG] To teraz zostało mi jeszcze zawiezienie jej jutro z Woli na Żoliborz i w środę powtórka tej trasy :roll:
  10. Właśnie, załóż im tematy na końskich forach, często ktoś bierze kózki do towarzystwa dla konia. Np. na voltahorse.
  11. Rzeczywiście jest dział kulinarny :mad: Ale jak ja tak pobieżnie zerknęłam, to były posty miłośników, może by coś doradzili.
  12. Tutaj można spróbować: [url]http://kozolin.dbv.pl/forum/viewforum.php?forum_id=12[/url] Poszukaj, może jakiś miłośnik kózek z tego forum by Ci pomógł?
  13. Przemyśl propozycję andromedy, zwróć uwagę, że to 20kg worek, a nie 15kg. I powtórzę - patrz na dawkowanie. Dla 45 kg psa dzienna porcja Dog Chow'a to 550g, a Nutry Breeders Bag 357g. To znaczy, że na miesiąc potrzebujesz Nutry o wiele mniej (dla mojego przykładu Dog CHow -15 kg/mies, ponad 100zł, a Nutra B.B. -10 kg/miesiąc, czyli jakieś 80 zł)i wychodzi o wiele taniej niż Dog Chow.
  14. Chłopak sobie poradzi i wie co robi, na pewno jest doświadczonym hodowcą. A jak się urodzą szczeniaki z "zapadniętymi oczami" to i tak będzie wszystko jedno: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/183014-jaka-to-choroba?p=14413270#post14413270"]http://www.dogomania.pl/threads/183014-jaka-to-choroba?p=14413270#post14413270 [/URL]
  15. Brit, Arion, Bosch, Brit Care (droższy, ale lepszy), Fitmin, Josera, Regal itp. Wybieraj kaukazowi wersję dla dużych psów (large breed), szczeniakowi inną - szczenięcą (puppy), a kieruj się nie tylko ceną, ale też tabelami dawkowania. Może się okazać, że droższej karmy będziesz mniej dawać i w praktyce wyjdzie taniej :p
  16. Właśnie, może za sobą tęsknią ;)
  17. Delph

    Wolfsblut

    [quote name='mam psa'] z ich informacji wiem ze w karmie 50% to suche mięso, z tego wynika ze używają go az 2,5kg / na kilo karmy ?? licząc dalej, przyjmując ze to mięso jest średniej jakości , czyli zawiera jakieś 25% białka na kilogram (sprawdzilem sobie w wikipedii) to w karmie powinno być 2,5x25% białka czyli ponad 60% , a na stronce w specyfikacji składu widzę ze jest go 30% :-o cały czas mi się nie zgadzają informacje o tej karmie :mad:[/QUOTE] Coś Ci się pomyliło w wyliczeniach mocno :lol: W mięsie chudym jest jakieś 15-23% białka, a raczej nie takie jest używane do produkcji karm ;) (czyli trzeba liczyć z dolnej granicy, w podrobach jest np. 11-17%) Nawet jeżeli policzymy tak jak Ty to "wysokobiałkowe" mięso, to po połączeniu z resztą niskobiałkowych składników karmy w końcowej zawartości będzie tego białka dużo mniej (bo to zawartość procentowa, a nie ilościowa, więc się nie sumuje). W karmie nie tylko mięso jest źródłem białka, białko pochodzenia roślinnego też się liczy do składu, składniki nie zawierające białka również i to zaniża procentową zawartość w gotowym produkcie. W dużym uproszczeniu wg Twoich obliczeń 50% mięsa z 60% zawartością białka + drugie 50% składników ze znikomą zawartością białka daje jakieś 30% zawartości białka w karmie. Więc może się wszystko się zgadzać :lol:. Jak jest naprawdę raczej się nigdy nie dowiemy, ale piszę to sprostowanie, żeby było sprawiedliwie :p
  18. Podlinkowany banerek, u mnie się udało :) [URL="http://www.dogomania.pl/threads/182948-Szkielet-amstaffeczki-bA-aga-o-kawaA-ek-podlogi-na-dozycie"][IMG]http://i769.photobucket.com/albums/xx337/donacja/bida_012.jpg[/IMG][/URL]
  19. Śmiać się można, ale moim zdaniem to poważny i na pewno nie odosobniony przypadek. Z jednej strony walczycie wszyscy z przypadkami znęcania się nad zwierzętami, a z drugiej jak ktoś się odważył poprosić o pomoc zanim wydarzy się tragedia to obrażacie go i wyganiacie z forum. To jeden przypadek na wiele, że ktoś odważył się napisać o takiej sytuacji i myślę, że wypadało by to uszanować. Bo za chwilę będzie kolejny pies do adopcji i załamywanie rąk, że to polskie społeczeństwo takie niedouczone w sprawach wychowywania psów. A może ten wątek czytają inni z podobnym problemem? Nie uważacie, że warto by jednak napisać coś konstruktywnego? Bo to, że poczynania męża są karygodne, to wiedzą tutaj wszyscy i założycielka wątku też, skoro prosi o pomoc. BTW uśmiałam się, muszę się przyznać :oops: Ale tylko dlatego, że problem mnie nie dotyczy...
  20. Chodzi Ci o coś takiego? :) [url]http://www.youtube.com/watch?v=OX6beQDihCU[/url] Tu jest fajna wielkanocna zabawa, oczywiście jeżeli nie jesteś na etapie odzwyczajania swojego psa zbierania żarcia z ziemi ;) [url]http://www.youtube.com/watch?v=GlpcbqkB5i4[/url]
  21. Może lubi marchewkę :lol: Mój pies wykonuje komendy nawet za tabletkę na stawy albo kapsułkę tranu :evil_lol: Ale to wyjątkowy przypadek. Dziewczyna prosiła o argumenty dla męża przeciwko stosowaniu agresji, więc mogę podać trzy: 1. Żadne rozwiązania siłowe nie działają, jeżeli są stosowane pod wpływem emocji. W ogóle nic nie działa na zwierzaka, jeżeli jest robione w stanie wzburzenia. Zwierzęta doskonale wyczuwają emocje człowieka, wcześniej niż my się zorientujemy, a przewodnik zdenerwowany jest postrzegany przez psa jako osobnik słaby i niestabilny. Takiego "Pana" się nie słucha. 2. Zapytaj męża czy takie same metody zastosowałby, gdyby wasz piesek ważył dajmy na to 70kg. Niech sobie wyobrazi sytuację. Może teraz tak łatwo mu to przychodzi, bo czuje "władzę" i przewagę fizyczną nad psem. Możesz mu wytłumaczyć, że jako dorosły facet raczej się ośmiesza demonstracją siły nad słabszym uległym zwierzakiem. 3. Oświeć go, że agresja rodzi agresję. I niestety bardzo często tak się dzieje. Na dodatek pies staje się, o dziwo, agresywny nie w stosunku do swojego oprawcy, tylko przekierowuje swoją frustrację na słabszych członków rodziny. A to oznacza, że swoim zachowaniem może stworzyć zagrożenie dla Ciebie lub dzieci, bo to one będą najbardziej narażone na atak nieufnego i doprowadzonego do frustracji psa. Teraz jeszcze pies jest młody, ale może przyjść taki dzień, że wpadnie na pomysł odparcia ataku i co wtedy?
  22. Domek z ogrodem raczej w takim wypadku odpada... Każde otwarcie bramy przy wjeździe/wyjeździe samochodu to będzie ryzyko :shake: Chyba że byłby cały czas w domu bezwzględnie pilnowany...
  23. Ja tam psychologiem nie jestem, ale z postów mi wynika, że podstawowym problemem amelki i jej męża jest brak cierpliwości. Jeżeli oboje wymagacie od psa wszystkiego "na już", czyli mówicie coś i on ma to zrobić, bo inaczej podniesiony głos/klaps/przyciśnięcie do ziemi albo Twoje niezadowolenie "bo nie został na miejscu, tylko przyszedł z powrotem", to rzeczywiście za moimi poprzednikami polecam poczytać, pooglądać i zgłosić się do ludzi, którzy mają pojęcie o szkoleniu psów. Tutaj nie ma nic od razu, każda komenda wypracowana u psa jest wynikiem ciężkiej pracy właścicieli, wielokrotnych powtórzeń (do znudzenia) i moooorza cierpliwości. Żaden pies nie rodzi się ze znajomością ludzkich słów. Na początek proponuję zrezygnować z dotychczasowych komend (bo najprawdopodobniej pies zwrot "na miejsce" rozumie teraz tak, że należy lecieć na miejsce po czym wrócić z powrotem :p ) i zacząć wszystko od nowa. Powoli, cierpliwie i na spokojnie. Jeżeli poczujecie, że nerwy wam puszczają, parę głębokich oddechów i odpuście ćwiczenia. Wróćcie do szkolenia jak się uspokoicie. W nerwach człowiek robi głupie rzeczy i może sobie tylko zepsuć to, co wypracował wcześniej, a na dodatek zniszczyć sobie relacje z czworonogiem.
  24. Delph

    Pazury - obcinanie

    Gilotynę odradzają przy dużych i mocnych pazurach, bo ciężko się nią tnie np. pazury zawijające się (często przy wilczych pazurach). Cążkami można naciąć wyjątkowo twardy lub zawinięty pazur i pozbyć się go "na dwa razy". Ale moim zdaniem dla chcącego nic trudnego i jak ktoś wie jak to i gilotynką da radę ;) Ja cięłam taką moje gryzonie.
  25. Umówiłam Korę na zabieg 7 kwietnia (środa) o 19:40. [B]Mru[/B]: Dacie radę zawieźć mnie z Korą we wtorek na badania (od 15:00 przyjmuje lekarz)? Planuję ją przenocować u mnie i wtedy potrzebowałabym jeszcze transportu na drugi dzień na zabieg (ode mnie z Woli). To już mniejszy problem, największy to dowieźć ją z tego Piastowa :roll: Właścicielka zadeklarowała zwrot kosztów. Może uda mi się zawieźć ją na te badania w ten piątek, wtedy potrzebowałabym ją przywieźć z Piastowa w środę bezpośrednio na sterylizację. Napisz proszę czy jesteście w stanie pomóc i jak Wam pasuje, bo nie mogę się do Ciebie dodzwonić i nie wiem, czy szukać innego transportu... a z tym jest jak zwykle ciężko :-( Ja niestety dysponuję tylko tymczasem, jestem "niemobilna" jeśli chodzi o duże psy, bo z mniejszymi, albo bardziej "cywilizowanymi" dałabym może radę po prostu komunikacją miejską :lol:
×
×
  • Create New...