-
Posts
3340 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Delph
-
Najwyraźniej maluch zżył się z Tobą i tęskni. Spróbuj przyzwyczajać go też do innych domowników, oni też powinni się psem zajmować, wtedy będzie się czuł bezpiecznie także z nimi. Reszta domowników musi się włączyć w wychowywanie szczeniaka, jak wychodzisz mogą np. odwracać jego uwagę zabawą. Zwróć też uwagę na to, czy nie jest tak, że jak mały zaczyna szczekać, to domownicy go wołają i nieświadomie nagradzają zachowanie psa. Reagować trzeba zanim pies zacznie zawodzić, bo inaczej zabawa czy smakołyk w trakcie szczekania może mu wyrobić przekonanie, że postępuje właściwie. Tak jak napisałam wyżej, przyzwyczajaj go stopniowo do Twojej nieobecności, naucz zajmowania się samym sobą, zostawiaj smakołyk, wychodź na moment i nagradzaj, jeśli nie będzie szczekał. Poza tym daj mu czas, z tego co pisałeś na innym wątku to piesek ze schroniska, jest u Ciebie od niedawna. Nie czuje się jeszcze bezpiecznie, boi się porzucenia. Daj mu poczucie bezpieczeństwa i buduj jego poczucie wartości, poczytaj na forum jak szkolić i wychowywać szczeniaka, z czasem będzie coraz lepiej :) Jak zacznie działać strona, to poczytaj koniecznie ten blog: [url]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/url]
-
Poszukaj w tym dziale, na pewno był niejeden taki temat ;) [url]http://www.dogomania.pl/forums/461-Sam-w-domu[/url] A tak w skrócie, przyzwyczajaj psiaka do zostawania w domu stopniowo, wychodź często i na krótko stopniowo wydłużając czas nieobecności. NIGDY nie zawracaj jak psiak piszczy lub szczeka, bo nauczy się, że w ten sposób może wymusić Twój powrót i będziesz miał problem w przyszłości. Poczekaj na moment, w którym przestanie szczekać i wtedy wejdź do domu. Nie pocieszaj psiaka, zachowuj się jak zwykle. Pomaga też zostawianie psu smakołyków i gryzaków na czas nieobecności, żeby miał się wtedy czym zająć. Powodzenia :lol:
-
W moim podpisie jest, ale brzydki i do tego ze starym zdjęciem. Fajnie jakby ktoś zrobił nowy z którąś z najnowszych fotek ;) Może ja w wolnej chwili popróbuję, ale pewnie nie wyjdzie mi nic specjalnego...
-
Machnęłam na szybko takie króciutkie coś i dałam do gazety: "Do adopcji sunia średniej wielkości, czarna z białym krawacikiem, w typie spaniela. Zrównoważona, grzeczna, wpatrzona w człowieka, uwielbia być głaskana. Lubi dzieci i inne psy. Sunia czeka na kochający dom w Warszawie."
-
****Yogi bez ogonka -pojechał do domu. Trzymajcie kciuki !
Delph replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Spróbuj mu to przemyć rivanolem może, jak się nie da dotknąć, to chociaż przepłukać... -
Jest gdzieś tekst do ogłoszeń Misi?
-
Dziękuję [B]IVV [/B]za miłe słowa. Niestety Kora nie może u nas zostać na stałe :shake: Po pierwsze nie mogę i nigdy nie będę mogła zostawić jej sam na sam z moim psem (dzisiaj mi się pokłóciły przy przygotowywaniu posiłku), a tak się nie da na dłuższą metę funkcjonować... Po drugie nie mam warunków i środków na utrzymanie drugiego psa (mieszkam w jednopokojowym mieszkanku, do tego na IV piętrze kamienicy, duży pies na starość przeżywałby u mnie katorgę :shake: ) Dlatego proszę o pomoc w szukaniu domu, bardzo się już z Korą związaliśmy i ona z nami też, im dłużej trwa taka sytuacja, tym trudniej będzie się rozstać :-(
-
Kora już tam jest, w poście #1284 , ale dzięki za podpowiedź. Umieściłam ją też na stronie Owczarek w Potrzebie. Staram się jak mogę, zabieram ją w różne miejsca, jeździmy komunikacją miejską, chodzi po parku wśród ludzi i psów. Nie uważam jej w żadnym razie za psa agresywnego (gdyby taka naprawdę była, to nie poszłoby tak łatwo). Miała po prostu duże braki w socjalizacji, ale jak widać nadrabiamy zaległości. Natomiast to nie zmienia faktu, że ona pozostawiona samej sobie (np. w ogrodzie) wróci pewnie do złych nawyków i rodzina nie znająca specyfiki rasy może się rozczarować. Nie wiem jak tego uniknąć, bo teraz Koreczek jest do zacałowania po prostu, ale wiem, że trzeba to utrzymać i zasłużyć na jej szacunek. To jest bardzo mądry pies, jej się nie da oszukać czy podejść "sposobem", ani tym bardziej coś na niej wymusić. Tylko prawdziwe uczucie, poświęcenie czasu i zasłużenie na szacunek ma przy niej sens, w zamian Kora będzie najwspanialszym, najmądrzejszym i najbardziej oddanym psem pod słońcem. Już teraz wiem, że dla mnie i mojego TZ'ta zrobiłaby wszystko :) Aha, i z tą obroną, to nie jest tak, że zaczepia ludzi. Możemy chodzić w tłumie bez żadnych problemów. Sytuacji było tylko kilka, gdy ktoś zwraca się bezpośrednio do mnie i zachowuje się dziwnie, lub zaczepia Korę "nietypowo" (tzn. np. może ją osoba obca pogłaskać, ale jak zachowuje się podejrzanie, trzyma coś w ręku, krzyknie, to Kora broni) Jeżeli to jest ktoś znajomy, to nie ma problemu. Tak samo broni swojego terenu. Jeżeli my wpuszczamy, wprowadzamy gości, jest super. Ale intruza na pewno by przegoniła lub, co gorsza, przytrzymała do naszego powrotu ;)
-
No i właśnie tu mam dylemat... Bo przecież tak naprawdę zachowuje się właściwie. Ale ja nie chcę jej oddać do "stróżowania", a inni chętni chcą psa rodzinnego. Takie zachowania mogą ich przerosnąć. Wydaje mi się, że niewiele można z tym zrobić. Mi na przykład by to zupełnie nie przeszkadzało, gdybym chciała owczarka, bo znam mniej więcej specyfikę rasy i nie chcę wymagać od takiego psa zachowania w stylu labradora. Tym bardziej, że nie są to histeryczne reakcje na przechodniów, tylko epizody w sytuacjach, gdy ktoś podchodzi bezpośrednio do nas i jest "podejrzany" (pijany, trzyma coś w ręku, waha się lub krzyczy). Na podchodzących naszych znajomych reaguje wybuchem radości (od razu wyczuwa, że to ktoś mile widziany). Typowe zachowanie psa :roll: Chyba że się mylę...
-
A tutaj obiecany wcześniej filmik z poprzedniego spaceru Kory z owczarkiem, oczywiście jakość kiepściutka, ale może rozpoznacie, które to nasz Koreczek ;) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=qYVczlm1QTo[/URL]
-
Jeżeli to jeszcze szczeniak, to niestety trzeba mu "wybaczyć" i wstawać jak najwcześniej, psiaka na ręce i pędem na dwór. Jeżeli pies dorosły, to rzeczywiście może miał chwilowe dolegliwości i nie wytrzymał, a jeżeli będzie się powtarzać, to nie karm go wieczorem, wyprowadź tuż przed snem i rano jak najwcześniej. Z czasem, jak się przyzwyczai będzie można zmniejszyć "rygor" ;)
-
Ignorujemy małe pieski: [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/5570/pict0046d.jpg[/IMG] Ignorujemy koleżankę nr 5 po uprzednim przywitaniu (patyczek ważniejszy): [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/2749/pict0049c.jpg[/IMG] No i wreszcie padłam, mam dość :lol:: [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/9804/pict0043p.jpg[/IMG] To teraz mi jeszcze powiedzcie, jak oduczyć owczarka nadmiernej obrony... Kilka razy się zdarzyło, że jak podchodzi do nas osoba ("podejrzana", albo dziwnie się zachowuje, na znajomych tak nie reaguje) to Kora broni. W mało doświadczonych rękach to może być niebezpieczne, jak to ujarzmić? Rany, mam przyspieszony kurs obsługi owczarka, ufff, nie nadążam...
-
Bardzo marne zdjęcia, ale muszę się pochwalić Koreczkiem, który jeszcze niedawno chciał zjeść każdego pieska :cool3: : Kolega nr 1: [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/7913/pict0035m.jpg[/IMG] Kolega nr 2: [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/1349/pict0044u.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/4503/pict0045g.jpg[/IMG] Koledzy nr 3 i 4 :eviltong:: [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/2728/pict0050u.jpg[/IMG] [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/9786/pict0051c.jpg[/IMG]
-
****Yogi bez ogonka -pojechał do domu. Trzymajcie kciuki !
Delph replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
W kloszu, a jakże. Yogi wygląda jak megafon i strasznie jest obrażony na cały świat za obcięcie klejnotów ;) -
****Yogi bez ogonka -pojechał do domu. Trzymajcie kciuki !
Delph replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
A Yogi się dzisiaj do mnie przytuuulił :loveu: Kochany jest :loveu: -
Byłam u Misi i spokoju mi nie dawała, ten pies chyba chce być zagłaskany na śmierć :lol!:
-
Młodym szczeniętom raczej nie wydziela się karmy, chyba że są strasznymi obżartuchami i przesadzają z jedzeniem lub należą do ras olbrzymich, które trzeba bardzo rozsądnie karmić w okresie wzrostu. Te dawkowania są raczej orientacyjne, a niskie dawkowanie dobrze świadczy o karmie, bo oznacza, że to nie puste "siano", tylko wartościowe pożywienie.
-
****Yogi bez ogonka -pojechał do domu. Trzymajcie kciuki !
Delph replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Mojemu przeszło dosyć szybko, ale u każdego może być inaczej. -
****Yogi bez ogonka -pojechał do domu. Trzymajcie kciuki !
Delph replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Pewnie jeszcze się kiepsko czuje... Ale będzie coraz lepiej. I może przestanie tak piszczeć do psów na spacerach ;) -
****Yogi bez ogonka -pojechał do domu. Trzymajcie kciuki !
Delph replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Jak tam miś Yogi? Już lepiej? -
A w porządku, mój pies nawet już się jej mniej boi, bo od jakiegoś czasu nie było awantury (tfu, tfu, odpukać). Ale to dzięki temu, że pilnujemy ich cały czas w domu... Domek potrzebny, bo nadal jesteśmy uziemieni i szkoda psiaków :( Kora wczoraj pięknie bawiła się w parku z owczarkiem niemieckim i wyżłem. Z dużymi psami (samcami) moim zdaniem jest już super, spokojnie mogłaby z takim mieszkać. Małe pieski się jej boją, a jak uciekają, to Kora chce gonić ;) Może później uda mi się wrzucić filmik z tego spaceru, a tymczasem pochwalę się jeszcze "wodnymi" zdjęciami z poprzedniej sesji: [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/5233/dsc7436.jpg[/IMG] [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/6553/dsc7409.jpg[/IMG] [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/6128/dsc7405l.jpg[/IMG] [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3637/dsc7401.jpg[/IMG] [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/1993/dsc7376.jpg[/IMG]
-
Koreczek znowu ma humorki na spacerze do psów, natomiast (tfu, tfu, odpukać) z moim psem jakby lepiej... Ehhh, jak nie jedno, to drugie... Ale już wolę ją temperować na spacerze, niż mieć wojny w domu. Dzisiaj dla odmiany wybiegałam porządnie mojego psa, to mam spokój w mieszkaniu ;) Za miętka jestem do owczarków, jak tylko jest lepiej, to odpuszczam, a tu nie ma tak szybko...
-
****Yogi bez ogonka -pojechał do domu. Trzymajcie kciuki !
Delph replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Większy kołnierz by się przydał. Ja też mam dla Kory za mały i się rozlizuje, ehh... -
****Yogi bez ogonka -pojechał do domu. Trzymajcie kciuki !
Delph replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
O nie, biedne psisko :-( Trzeba zbierać kasę i lecieć szybko na konsultację do Sterny, póki zdjęcie rtg aktualne. No i zapisać się trzeba, bo tam się czeka niestety długo... Może coś wymyśli? -
****Yogi bez ogonka -pojechał do domu. Trzymajcie kciuki !
Delph replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
O rany.... A co na tym rtg wyszło?