-
Posts
3340 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Delph
-
Dzięki dziewczyny :loveu: Ja się też popytam znajomych, może mają jakieś fanty...
-
Co to znaczy zrobiła się agresywna? Niszczenie w domu nie jest oznaką agresji :roll: Każdy pies ma swoje wady i zalety, dodatkowo psy "po przejściach" potrzebują więcej czasu, serca i wysiłku właścicieli dopóki nie poczują się w nowym domu bezpiecznie. Potem potrafią się za ten wysiłek oczywiście nieopisanie odwdzięczyć swoją wiernością i oddaniem. Nie jest winą fundacji, że sunia ma zapędy niszczycielskie. To nie jest nowa lodówka czy sukienka, którą można zareklamować w sklepie i mieć jakieś roszczenia. To żywa czująca istota, która najwyraźniej przeżywa silny stres, który objawia się niszczeniem. Dodatkowo takie zachowania są trudne do przewidzenia, w każdym domu pies może się inaczej zachowywać, więc pretensje są tutaj nieuzasadnione. Najczęściej winę za zachowanie psa ponoszą właściciele, to przez ich błędy psiaki zachowują się niewłaściwie. Proponuję przeznaczyć te 600zł na spotkania z dobrym behawiorystą, który wytłumaczy właścicielom jak postępować i jak rozwiązać problem (to wyjdzie pewnie nawet o wiele mniejsza kwota).
-
Zobojętnij psa na wychodzenie, zakładaj i zdejmuj buty, kurtkę, dzwoń kluczami, otwieraj i zamykaj drzwi bez wychodzenia. Jak już będzie wtedy spokojny, spróbuj wyjść na momencik za drzwi i wróć zanim się zdenerwuje. Dalej tak jak napisała [B]marta9494[/B]. Przede wszystkim : - absolutnie najważniejsze jest, żeby pies był po baaardzo długim spacerze przed Twoim wyjściem (zmęczony zarówno fizycznie jak i psychicznie, szkoleniem) - nie żegnaj się z psem gdy wychodzisz, nie denerwuj się, nic do niego nie mów i na niego nie patrz, wyjdź jak gdyby nigdy nic, najlepiej kiedy nie patrzy - zostaw mu smakołyki do gryzienia, możesz nasypać jedzenia do miski jak jest żarłokiem i wtedy wyjść - NIGDY wracając nie otwieraj drzwi, kiedy hałasuje i drapie, czekaj pod drzwiami chociażby na moment ciszy i wtedy wejdź (chodzi o to, żeby psiak się nie nauczył, że takim zachowaniem wymusza Twój powrót). - analogicznie do powyższego nie zawracaj, kiedy zacznie koncert po Twoim wyjściu. - po powrocie nie denerwuj się na niego ani też nie witaj zbyt wylewnie, poczekaj chwilkę aż się uspokoi i opadną z niego emocje i wtedy przywitaj. - tak jak pisała [B]murakami[/B], możesz przetestować preparat D.A.P. (w sprayu lub dyfuzorze)
-
[B]Asher[/B], zerknij tutaj [url]http://www.handicappedpets.com/www/index.php/help-pets-walk/dog-harnesses-a-slings.html[/url]
-
[B]Bela51[/B]: Spoko, rozumiem, że nie śledziłaś wątku od początku ;) Mam nadzieję, że nie pomyślałaś w świetle ostatnich postów, że planuję oddać swojego psa do hotelu, bo wracam do pracy, to byłby jakiś obłęd :lol: Ja się przyznaję bez bicia, że na bazarkach nie znam się kompletnie. Zamawiałam tam Korze ogłoszenia i tyle. Wystawić nie umiem, nie wiem jakie są zasady. Ale my z Korą będziemy baaardzo wdzięczne za taką pomoc. Z mojej strony mogę zaoferować opisanie na co i jak zostały spożytkowane ewentualne wpływy z bazarku (albo po prostu przeleje się kwotę osobie, która podejmie się opieki nad Korcią te parę godzin w tygodniu) i oczywiście bieżące informacje co u Kory, tak jak do tej pory.
-
[quote name='bela51']Dlatego załóz wątek w dziale pomocy dla Twojego psa. Jest taki dział.[/QUOTE] Ale to nie jest mój pies :lol: To jest pies, któremu daję DT i który szuka domu. Więc moim zdaniem jej miejsce jest tutaj, jakby nie patrzeć. Jeżeli zdecydowałabym się przygarnąć ją na stałe (niestety nie mam na to warunków), to absolutnie nie prosiłabym o pomoc. Mój pies, moja decyzja i moja odpowiedzialność. Jednak Kora potrzebuje pomocy, bo ja jedynie mogę jej dać tymczasowe schronienie i to jak widzicie, niezbyt luksusowe :shake: Z czego, delikatnie mówiąc, nie jestem dumna. Kora potrzebuje przede wszystkim kochającego domu, a dopóki go nie znajdzie, pomyślałam o właśnie takich rozwiązaniach tymczasowych, jak dodatkowa opieka raz czy dwa w tygodniu. [B]IVV[/B] bazarek byłby super, może ktoś mógłby pomóc?
-
No tak, tylko nadal wszystko się rozbija o pieniądze... Ja naprawdę teraz nie mam funduszy. Właśnie się zapożyczyłam na karmę dla niej... Więc taki ogłaszający się petsitter odpada :( Bez pomocy jestem w kropce, ja wiem, że to wygląda z mojej strony nieodpowiedzialnie, że wzięłam drugiego psa nie mając na niego środków, ale zrozumcie mnie, ona miała u mnie być tylko 3 dni po operacji. Co ja poradzę, że mnie za serce złapała i nie chciałam jej odwozić na łańcuch? Może i źle zrobiłam, nie powinno się tak pochopnie podejmować decyzji, ale jakoś nie potrafię inaczej... Na przyszłość nie będę pomagać psom, na które nie mam warunków, mam za miękkie serce :oops:
-
Przedstawiam kolejnego dzieciaczka na DT u mojej koleżanki - dobrej psiej duszyczki ;) FART Trzymiesięczny maluszek. Znaleziony na ulicy zaniedbany, wystraszony, bez obroży. Teraz już zaszczepiony, odrobaczony, zdrowy. Wychowywany z psem i kotami. Grzeczny, w trakcie nauki czystości. Waży teraz 5 kg, docelowo pewnie jakieś 10 kg w parówkowej wersji ;) [B]Potrzebujemy pomocy w ogłaszaniu malucha![/B] Ja się nie wyrabiam, bo sama mam problemową sunię na DT i nóż na gardle :oops: Oto cudaczek: [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/3769/farta.jpg[/IMG] [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/5904/fart1d.jpg[/IMG]
-
[quote name='beka']jak ona do kotów? wiadomo?[/QUOTE] Nie mam pojęcia jak do kotów w domu, trzeba by sprawdzić. Na spacerach uciekającego kota chce gonić, ale to o niczym nie świadczy. Siedzącym kotem się interesuje, tak samo jak psami, czyli podnieca się na jego widok, ale to niekoniecznie może być agresja. Tzn. na psy też tak się pobudza, ale jak podejdzie, to się wita, więc to raczej jest nadgorliwa ciekawość. Ale nie wiem na 100% niestety (bo dzikie kotki jakoś nie chcą się z nią witać :evil_lol:). [B]IVV[/B] może i pomysł niegłupi, tylko skąd ja wezmę nianię do Kory?
-
JUŻ W NOWYM DOMU :) Szczeniak w typie owczarka niemieckiego
Delph posted a topic in Już w nowym domu
Psiak przebywa na Paluchu, marnieje tam, przez stres się rozchorował... Teraz już jest lepiej, ale dorastanie w schronisku to dla takiego towarzyskiego, uczuciowego szczeniaka męka, proszę pomóżcie nam :( [COLOR=Black]----------------------------------[/COLOR] Dzisiaj (7 maja 2010) w Lesie Bielańskim niedaleko wejścia Marymoncka przy Agorze znaleziono ok. 7-10 miesięcznego owczarka niemieckiego. Miał na sobie kolczatkę. Piesek nie ma gdzie się podziać, więc pewnie trafi do schroniska na Paluchu :-( Właściciela proszę o kontakt tel. 503-038-396 lub mail [EMAIL="delph@wp.pl"]delph@wp.pl[/EMAIL] [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/7928/owczar.jpg[/IMG] -
Nie stać mnie na hotelik :-( I miałaby pójść ode mnie z mieszkania do pustego boksu? Będę miała wyrzuty sumienia, nie po to ją brałam, żeby teraz przerzucać z miejsca na miejsce jak jakiś niepotrzebny przedmiot :-(:-(:-( Rany, nie wiem co robić, mam mętlik w głowie... Może to jednak jest rozwiązanie... Nawet myślałam o poszukaniu kogoś, kto mógłby się zająć Korą przez te kilka godzin chociaż dwa razy w tygodniu. Może wyszłoby to nawet taniej niż za hotelik, a Kora nie byłaby w kojcu? Już sama nie wiem... Strasznie bym chciała mieć możliwość zapewnienia jej super warunków, gdybym miała taką, Kora pewnie by u nas została :roll:
-
O już jesteś, błyskawiczna reakcja, wielkie dzięki [B]Bonsai[/B] :lol:
-
Dziękuję za ogłoszenia :loveu: Dziewczyny, nie wiem co robić, jestem w patowej sytuacji... Od poniedziałku MUSZĘ zacząć jeździć do pracy, a nie mam jak zostawić psów samych :-( Nie tak to miało wyglądać (chodzi mi o pracę, a nie że mi pies przeszkadza, tak dla jasności ;) ), ale nie przeskoczę, obowiązki wzywają. Zresztą same wiecie, że takie uwiązanie w domu jest sytuacją niewesołą... Nie chcę Kory oddać byle gdzie, POMOCY :-(:-(
-
****Yogi bez ogonka -pojechał do domu. Trzymajcie kciuki !
Delph replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za wizytę u ortopedy :kciuki: -
Sprawdź tutaj pod wielkopolskie [url]http://mapapomocy.dogomania.pl/cat.php?id=15[/url] Bonsai jest chyba stamtąd, ale teraz jest w Warszawie. Może kogoś zna z tamtych okolic, napiszę do niej.
-
Zanim zaczniesz szkolenie zmęcz go porządnie bieganiem i zabawą (tak żeby się językiem podpierał :eviltong:) na lince, w ogrodzie, albo nawet w domu. I nie ucz zostań jeżeli jeszcze nie ma utrwalonego siad i waruj, bo zepsujesz tylko komendy. W ogóle na razie, jeżeli tak jak piszesz załapuje tylko co któreś polecenie, nie wprowadzaj komendy słownej. Naprowadzaj go tylko smakołykiem do pozycji i jak już załapie o co chodzi i będzie wykonywał za każdym razem - wprowadź słowo. Chodzi o to, żeby nie powtarzać i nie używać komend, jeżeli nie wyegzekwujesz wykonania. Pies nauczy się ignorować Twoje polecenia, a w najlepszym wypadku zrozumie, że siada się na komendę "Siad, siad, no siad, usiądź wreszcie, siaaadaj" ;).
-
Tu jest jedno z ogłoszeń Kory: [URL]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Piekna-sunia-mix-owczarek-niemiecki-szuka-domu-W0QQAdIdZ202846747[/URL] Wielkie dzięki [B]anawa[/B] :Rose: Tu jest trochę zmieniony tekst: "KORA to piękna sunia w typie owczarka niemieckiego. Ma ok. 5 lat, jest zdrowa, wysterylizowana, posiada aktualne szczepienia. Kora jest bardzo mądrym psem, szybko się uczy, jest oddana i mocno związuje się z właścicielem. Jest typową przedstawicielką swojej rasy. Przyzwyczajona do życia w domu, zachowuje czystość, nie niszczy. Może mieszkać zarówno w domu z ogrodem, jak i w mieszkaniu. Kora przebywa w Warszawie." Tak w ogóle, to bardzo bym była wdzięczna za napisanie jakiegoś tekstu do ogłoszeń. Idzie mi to opornie, a i odzewu nie ma. Może ktoś jest w stanie pomóc? [B]bela51[/B]: Spłukałam się na poprzednie ogłoszenia Kory, ale zapiszę sobie wątek, może jak będę miała parę groszy, to jej wykupię :oops: Teraz kombinuję, skąd wziąć fundusze na karmę, bo się worek kończy...
-
Kora znowu zaatakowała Jaggera... Nie można jej odpuścić nawet na jeden dzień... Oni się nigdy nie dogadają, mój pies ją po prostu drażni swoim zachowaniem, a psa nie zmienię, on już jest taki "głupkowaty" (ale kochany ;) )
-
[quote name='illuvies'] I generalnie nie ma opcji, żeby pies, widząc coś/kogoś, zwrócił na mnie uwagę. [/QUOTE] Jak już go pochłonie to wypatrywanie, to znaczy, że jest za późno. Musisz reagować wcześniej. Ćwicz z większej odległości, np. po drugiej stronie ulicy od posesji, na której jest pies. Ustal dystans, z którego jesteś w stanie zainteresować psa, bo już widzi, ale jeszcze się nie denerwuje. I pochwal jak patrzy na Ciebie. I tak stopniowo. Znajdź smakołyki, za które Twój pies zrobi wszystko. Przetestuj kawałki parówki, mięso, "śmierdziuchy" ze sklepu zoologicznego. To musi być dla niego coś ważniejszego od szczekania na psa. I poszukaj behawiorysty, czasami wystarczy kilka spotkań i jak już będziesz wiedziała jak postępować pójdzie z górki.
-
Mam wrażenie, że za dużo od niego od razu wymagasz :lol: Nie od razu zabawa przy kotach (z psem zabawa, jak zaczniesz się bawić z kotami, to tylko je znienawidzi, bo będzie zazdrosny), najpierw na smycz i wędrówki po domu. Najpierw z daleka od kota, jak będzie spokojny-smakołyk. Zmniejsz odległość od kotów, do takiej, żeby jeszcze nie zaczął się denerwować-smakołyk za spokój. I tak dalej, coraz bliżej. Jak już będzie spokojny, to zabawa przy kotach. Wszystko nie jednego dnia oczywiście, tylko stopniowo, jednemu psu to zajmie dzień, innemu miesiąc. Tak samo z komendą waruj. Nie ćwicz od razu odchodzenia na kilka kroków, skoro się zrywa. To tylko utrwali właśnie takie zrywanie się. Najpierw "waruj" przy Tobie na chwilę, później na dłużej, później odejście na jeden krok i powrót, później wydłużanie dystansu. I to też w kilka dni, tygodni, a nie od razu :evil_lol: Jeśli chodzi o spacery. Po pierwsze: bez nerwów. Pies wyczuwa Wasz stres i zachowuje się nerwowo. Nie unikajcie psów i innych wrażeń, bo będzie jeszcze gorzej. Jeżeli spodziewasz się, że może ugryźć załóż kaganiec. Ćwicz tak jak z kotami. Najpierw pies z daleka, nagroda jak nie zwraca uwagi. Pies bliżej i spokój - nagroda. I tak dalej. Jak się "miota" na coś, nie rób nic. Jeżeli stałaś, stój dalej, jeżeli szłaś, idź tam gdzie szłaś, a psa "zabierz ze sobą" to znaczy nie szarp, nie uspokajaj, nie mów do niego, nie bij, nie krzycz. Czas na reakcję masz PRZED atakiem, jeżeli już pies wybuchnie, to nic nie zrobisz, tylko pogorszysz sprawę. To znaczy, że musisz nauczyć się przewidywać reakcje psa, jeżeli widzisz z daleka, że zaczyna się interesować innym burkiem, od razu odwracaj uwagę, nagródź jak choć na moment się do Ciebie odwróci (w momencie odwracania, a nie jak znowu wbije wzrok w innego psa!). Zwróć się do dobrego szkoleniowca, on wszystko pokaże, wytłumaczy i oceni problem. Na pocieszenie napiszę, że przeważnie takie zachowania to nie agresja, tylko strach i braki w socjalizacji. Pies nie wie jak ma się zachować, czuje się niepewnie i "wrzeszczy" na wszystko dookoła, żeby te straszne rzeczy już sobie poszły (i to najczęściej działa, bo psy się oddalają, samochód odjeżdża, więc pies później zachowanie powtarza). Popracuj też nad zaufaniem psa do Was, szkoleniem i porządnie go wybiegaj, żeby zeszła z niego para. Jak wzrośnie jego pewność siebie i będzie miał w Tobie stanowczego i konsekwentnego przewodnika sam będzie bardziej opanowany. I wytłumacz TZ'towi, że przemocą tego nie tylko się nie osiągnie, ale jeszcze pogorszy sprawę.
-
Dajcie psiakowi czas, dla niego teraz wszystko jest nowe, nie zna Was, nie ufa Wam jeszcze, nie wie czego od niego oczekujecie. Trzeba mu wszystko na spokojnie pokazać i nauczyć odpowiedniego zachowania. Nie odciągajcie psa za obrożę, po pierwsze to może właśnie spowodować taką reakcję, jak opisujesz (kłapnięcie zębami), bo jest dla psa nieprzyjemne (szczególnie w wydaniu obcej osoby, którą na początku dla psa byłaś Ty i Twój TZ), to jak złapanie za kark. I co najważniejsze, odciąganie za obrożę powoduje tylko jeszcze większą chęć ciągnięcia, pies nadal widzi punkt, do którego chciał dojść, a napór obroży wyzwala odruch "parcia do przodu". Odwróć całego psa skupiając jego uwagę na czymś innym, np. wabiąc smakołykiem. Uczcie go dalej komend. On ich teraz nie zna, nie ma ich utrwalonych, więc nie używajcie tych słów w sytuacjach, kiedy jest podniecony, bo tylko zaprzepaścisz to, czego się uczycie. Zacznij od nauki komend w spokojnym miejscu bez rozproszeń i dopiero jak tam będzie wykonywał bezbłędnie, przejdźcie do sytuacji "newralgicznych". Spróbuj podejść go "sposobem", rób nieoczekiwane zwroty akcji, żeby nie utrwalić psu złych nawyków. Na przykład: pcha się w drzwiach do łazienki? Wpuść go i zamknij drzwi (na chwilkę!). Zrobi mu się pewnie głupio, bo zostanie sam w łazience. Może następnym razem pomyśli zanim się wepchnie ;) Naucz go siadać przed drzwiami (jak już utrwalisz porządnie komendę siad), otwieraj i zamykaj drzwi nie przechodząc przez nie i nagródź sowicie jak "wysiedzi". Nie przepychaj się z nim w drzwiach, nie odciągaj, nie wydawaj komend, jeżeli wiesz, że może nie posłuchać. To tylko uczy go, że nie musi Ciebie słuchać i na dodatek daje mu przeświadczenie, że to dobry sposób na zwrócenie Twojej uwagi. Nie izoluj go od kotów, to tylko pogłębia jego chęć dostania się do nich. Weź go na smycz i przechadzaj się po domu przy kotach nagradzając, gdy będzie wobec nich obojętny. Baw się z nim przy kotach, żeby mu się dobrze kojarzyły. Tak samo na spacerach. Nagradzaj dobre zachowanie, odwracaj uwagę, spraw, żebyś była ciekawsza od wszystkiego dookoła. Jednocześnie pokazuj mu świat, daj poznać inne psy, ludzi, wskazując mu jak ma się wobec nich zachowywać. Daj mu czas, on musi trochę "ochłonąć" i nauczyć się, czego od niego wymagacie. Ale się rozpisałam ;)
-
O, imienniczka :lol: Pozdrawiamy serdecznie :razz: Jest problem, muszę zacząć wychodzić do pracy na dłużej, mój TZ też już ma spore zaległości. Psów nadal nie możemy i nie będziemy mogli zostawić samych w domu :shake: Domek bardzo pilnie potrzebny :-(
-
Do tekstów to ja się nie nadaję...
-
Kora została dzisiaj na cały dzień (ponad 8h) w domu sama i była bardzo grzeczna :loveu:
-
Tak ;) Może trafi się ktoś sensowny.