-
Posts
3340 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Delph
-
Przejrzyj sobie dokładnie stronę [url]http://www.groomersreference.com[/url]
-
Zerknijcie proszę na to ogłoszenie, martwię się, bo nie wiadomo gdzie sunia trafi, facet oddaje/sprzedaje jeszcze inne psy "z powodu wyjazdu": [url]http://allegro.pl/cane-corso-suka-hodowlana-i1623852928.html[/url]
-
O ten chodzi? (zaczyna się w 1:25 minucie): [url]http://www.youtube.com/watch?v=sZI089dZ_-k[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=hc6w9clZfTU[/url]
-
Narzekają na kicię przeokrutnie, mała pokazała różki i sprawdza wytrzymałość mojej Mamy :diabloti: Ale oddać zdecydują się tylko do domu najlepszego z możliwych, więc na razie sytuacja jest stabilna. Tylko biedni rodzice mają saunę w domu, bo nie otwierają okien... Zuzia tylko czeka, żeby móc spróbować się przepchnąć przez uchylone okno... Zastanawiam się nad siatkami w oknach, ale nie mam w tym żadnego doświadczenia, może moglibyście coś doradzić? Były dwa chętne domki na kicię, niestety oba z kilkorgiem dzieci, w tym z niemowlętami. Trochę się obawialiśmy reakcji Zuzi, ona z dziećmi nie miała do czynienia, a nie jest kotem do miętoszenia i noszenia na rękach. Raczej trzyma dystans i potrafi pokazać, że coś jej nie odpowiada ;)
-
Rybnych dobrych karm jest całkiem sporo, ale tu pytanie było o kaczkę, królika i dziczyznę. Pro Nature Holistic przetestowałam tylko mały worek (z indykiem), więc się nie wypowiadam, ale nic złego się nie działo, oprócz nadszarpnięcia domowego budżetu :evil_lol: Kiedyś się skuszę może na duży worek. Minusem jeśli chodzi o polecanie tej karmy dla wrażliwców jest to, że to karma holistyczna (duża szansa, że trafi się na składnik nie tolerowany) i to, że w każdej wersji jest niestety kurczak :shake:
-
Obecnie na rynku są w formie takiej, jak większość naturalnych gryzaków, czyli suszonego mięsa, ścięgien, żołądków itp. Do tego masa ciasteczek, kabanosów itp. gdzie w składzie najczęściej nie jest już tylko struś ;) Drogie to wszystko na potęgę, ale może czasami warto. Sporo marek produkuje takie przysmaki, więc nie będę wklejać wszystkiego, poszperaj wyszukiwarką.
-
Uwaga!!! 17 letnia mała suczka szuka MA DOM!!!
Delph replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Super :multi::multi::multi: Bardzo się cieszę :loveu: Powodzenia malutka! -
Wysokobiałkowe bezzbożowe karmy mają to do siebie, że często psy na nich spalają tłuszcz za to ładnie budują masę mięśniową (białko). Dlatego często są polecane dla psów, które mają problem z nadwagą. Ja bym się ubytkiem wagi na tego typu karmie nie przejmowała, masz pewność, że pies dostaje wszystkie potrzebne składniki. Po prostu nie ma w tej karmie zbędnych wypełniaczy-zapychaczy, które często powodują tycie. Zwiększenie dawki powinno wystarczyć.
-
Może, tylko mniejsze dawki, bo ona jest po prostu bardziej kaloryczna od reszty TOTW.
-
Poszukuję bardzo dobrego i wydajnego preparatu na stawy (wysokiej klasy). Sprawdza nam się Arthroflex, ale niestety jest w zbyt małych butelkach. Pieski to bernardyny, więc nie nadążamy kupować kolejnych butli (mimo że porównywałam wydajność i wypada nieźle przy innych tego typu środkach). Czy ktoś ma pomysł na równie dobry lub lepszy preparat o większej wydajności (najlepiej w płynie, oby nie w proszku, bo nie zjedzą :eviltong:)? Zastanawiałam się w ogóle nad zakupem środka dla koni, czy ktoś z Was ma z tym jakieś doświadczenia? Czym się np. różni Cortaflex koński od psiego i ludzkiego? Jeżeli tylko stężeniem, to może warto byłoby w naszym przypadku przeliczyć dawki, zamiast wlewać w psiaki takie ilości Arthroflexu ;) Łatwiej byłoby też przemycić mniejsze porcje przy takich niejadkach, ale przede wszystkim chodzi mi o wydajność - obecnie duża butla Arthroflexu ledwo wystarcza na miesiąc :shake: A przy ostatniej kontuzji jednego psiaka nawet na tyle nie... Proszę o propozycję środków, nie ukrywam, że dobrze byłoby, gdyby skład był zbliżony do obecnie stosowanego (bo działa).
-
Jak często go kąpiecie? Tak jak napisałam, przy takich dolegliwościach zwykłe kąpiele należy ograniczyć do minimum, a kąpać tylko w specjalnych preparatach (stosując je zgodnie z zaleceniami jako kurację leczniczą, a nie samo pozbycie się zapachu).
-
Po pierwsze nie kąpać zbyt często, bo to często nasila takie dolegliwości. Po drugie udać się z psem do weterynarza, prawdopodobnie zaleci kąpiele w specjalnych leczniczych szamponach. Po trzecie, jak już napisano, pomyśleć nad zmianą diety i kosmetyków.
-
Bierz Hienę, jak bym miała gdzie upchnąć nie wahałabym się ani chwili :loveu:
-
A skąd wiedziałaś? :razz: Jak tak będą u mnie tymczasy zostawać, to zabraknie miejsca w łóżku :evil_lol: I tak ostatnio musiałam kupić większe... Teraz Ty musisz Piegusowi zafundować towarzystwo :diabloti:
-
Zostanie z nami, chciałam tylko napisać, że łatwiej mimo wszystko byłoby jej żyć poza miastem. Ale wyboru nie mamy. Pozostaje nam albo wystawianie jej na stres z nadzieją, że z czasem będzie coraz lepiej, albo odpuszczenie i wychodzenie tylko na kilkuminutowe spacery, a pies będzie funkcjonował na co dzień właściwie jak kot: zabawa w domu, nauka w domu, wszelka radość i bodźce tylko w domu... Nietypowe, ale może to jest wyjście... Już sama nie wiem, wszystkie psy, które znam, kochają spacery, bardzo często jest to największa radość podczas dziennej rutyny, a tutaj taki przypadek się trafił...
-
Uwaga!!! 17 letnia mała suczka szuka MA DOM!!!
Delph replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Słyszałam o suni, podnoszę, bo szkoda sunieczki szalenie... Po tylu latach porzucić taką bezproblemową maliznę, ehhh........ Szkoda słów. -
Skoro już minęło parę miesięcy, to się odezwę ;) Nie śmiać się proszę z mojego psa o bardzo małym rozumku. Cofi i tak papuguje od niego większość zachowań, więc z niej też proszę się nie śmiać ;) Chciałam prosić o przeniesienie wątku, bo już jakiś czas temu postanowiliśmy z TZ'tem, że Coco u nas zostaje. I tak nikt by jej nie chciał :evil_lol: A my ją kochamy baaardzo, więc wniosek jest prosty. Na zakończenie historii zamieszczę filmik z majówki: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=NorWkM2CmJQ[/URL] Ekhm, oczywiście chyba że [B]morisowa[/B] albo [B]KWL [/B]mają obiekcje, żeby nam Cofinkę przekazać na stałe... Wtedy zapraszamy na wizytę przedpoadopcyjną ;)
-
Tula, potem Szakira, a teraz szczęśliwa Kora w swoim domu na zawsze!
Delph replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
O nie, i co teraz? :-( Przez jakiś czas po cieczce nie będzie można małej wysterylizować.... Oby szybko doszła do siebie, wygłaszczcie ją ode mnie :loveu: -
Na pewno nie dopuszczę (a przynajmniej zrobię wszystko co w mojej mocy), żeby jej stan się nie pogorszył. Olbrzymim plusem jest to, że albo robimy malutkie postępy, albo jest zastój w nauce, ale nie pogarsza się. Zdaję sobie sprawę, że lepiej suni byłoby po prostu w domu z ogrodem gdzieś daleko od miejskiego zgiełku. Niestety nie mam możliwości jej tego zapewnić, a szkoda, z chęcią bym się przeprowadziła ;) Wzięliśmy sunię na tymczas, jednak zainteresowanie nią jest znikome, a do tego gdy zobaczyłam, jaki ma problem, boję się ją wydać do adopcji. Nawet gdy trafi na odpowiedzialnych ludzi nigdy nie będę 100% pewna, że nie wydarzy się coś nieprzewidzianego. My już ją dobrze znamy, wiemy w jakich momentach panikuje i łatwiej nam temu zapobiegać. Do tego dochodzi moja obawa, że skoro sunia jest taka wrażliwa, to w nowym domu mogą cofnąć się wszystkie postępy, jakie osiągnęliśmy, a wyprowadzanie jej znowu na prostą to będzie syzyfowa praca :-(
-
[quote name='merrickmayfair']Tak czytam i czytam wątek bo mam ten sam problem. Próbowałam zabierać jej miskę po 10min jak nic nie zjadła i dawać później itd, itp. Mała i tak zje tylko parę granulek i koniec. A przez dłuższy czas nie moge jej "głodzić" bo ma niecałe cztery miesiąca i przypomina chodzący szkielecik :shake: więc z desperacji karmię ją z ręki ( je wtedy o wiele chętniej ) i zabieram wór karmy na spacery :D wtedy też wcina. Ale wątpię żeby to było dobre rozwiązanie na dłuższą metę :-( A no własnie przeczytałam ten link: [URL]http://seterkowo.org/index.php?view=items&cid=14%3Aporady&id=57%3Aco-zrobi-gdy-pies-nie-chce-je&option=com_quickfaq&Itemid=179[/URL] Ale to jest dobre dla dorosłego psa a nie dla szczeniaka w fazie wzrostu, który i tak ma już niedowagę (ok.1/5 masy ciała) :([/QUOTE] Dorosłego radziłabym przegłodzić po prostu i tyle, a jeśli chodzi o szczeniaka... Przede wszystkim odrobacz go dobrym środkiem, obejrzyj dokładnie zęby itd. (może ma jakieś przetrwałe mleczaki lub coś, co przeszkadza mu jeść). Najlepiej wybrać się w tym celu do weterynarza. Jeżeli pies jest zdrowy, to zacznij od niedokarmiania absolutnie niczym między posiłkami, ustal stałe pory posiłków i wprowadź rytuał jedzenia tak jak opisano to w linku, który podałaś. Jedną dobę bez jedzenia może być spokojnie, a już na drugi dzień powinien trochę więcej zjeść (zabierz michę zanim zacznie kręcić nosem). U mnie rewelacyjnie sprawdził się olej z łososia jako dodatek do karmy, wzmaga apetyt, do tego często psy go uwielbiają, więc pomógł mi stopniowo poradzić sobie z takimi szczeniorkami-niejadkami (a były zabiedzone bardzo, więc głodzenie nie wchodziło w grę).
-
[LEFT]Behawioryści nic więcej już tutaj nie pomogą i tak wspólnie dokonaliśmy niemal cudu jeśli chodzi o sunię ;) Jeżeli bardzo silne leki nie poprawiają sytuacji, to łatwo sobie wyobrazić, że smakołyki i zabawki tym bardziej ;) W domu jest normalnym psem, na odludziu bez dalekich odgłosów samolotów jest spięta, ale tak na poziomie bardzo strachliwego psa, który jako tako funkcjonuje, ostatnio na majówkowym wyjeździe poza miastem wyluzowała się całkowicie :loveu:. W mieście nie ma szans na naukę z zabawkami czy smakołykami, po kilkudziesięciu sekundach spaceru, gdy usłyszy w oddali samolot (ja go nawet nie słyszę) mam na smyczy psa niekontaktującego w ogóle, szarpiącego za wszelką cenę do domu (teraz już nie, bo nauczyłam ją chodzenia na smyczy, ale i tak ma ochotę uciekać, kręci się w kółko, biega na odległość smyczy i z powrotem, piszczy, wyje, a gdy wreszcie ze stresu nie wytrzyma szarpie ile sił). Mimo wszystko pracujemy z nią, ale nie w tym rzecz. Postępy są i tak ogromne, bo było znacznie gorzej, teraz ataki paniki dotyczą tylko samolotów i wystrzałów. Chodzi mi o to, czy nie lepiej byłoby odpuścić, jeżeli ten psiak ma fobię tak wielkiego rozmiaru (zajmowałam się już lękliwymi psami, więc mam skalę porównawczą). Może po prostu dać jej święty spokój, bo o ile widzę postępy naszej pracy, o tyle sunia przypłaca je olbrzymim stresem. Poza tym to jest taki przypadek, że nigdy nie będę jej pewna w takich sytuacjach, niezależnie od ilości włożonej pracy i chęci (moich i jej). Ma lepsze i gorsze dni, są takie, gdy samolot tylko wywołuje chęć uciekania do domu, a są takie, że mam na smyczy dzikiego wilka z lasu nawet na odległy odgłos. Mam ten dylemat od kilku miesięcy, z jednej strony zachęcają mnie postępy suni, z drugiej mam świadomość (potwierdzoną przez specjalistów), że takiego lęku do końca i tak się nie pozbędziemy. Więc może po prostu pogodzić się z tym, wyprowadzać sunię tylko za potrzebą (wtedy jest szczęśliwa, to straszne), ewentualnie zabierać na wypady za miasto i dać jej w spokoju żyć. [/LEFT]
-
PSIARZE ofiarami lewicowej ideologii o zabarwieniu wybitnie antyreligijnym
Delph replied to sleepingbyday's topic in Media
[QUOTE]W naturze powszechne jest wykorzystywanie jednych osobników przez inne. Np. osa składa jajo w ciele konika polnego, uprzednio sparaliżowanego jadem. (...) [B]Przez analogię, jeżeli zwierzęta zadają sobie nawzajem „[I]cierpienia[/I]”, to co by miało bronić ludziom zadawać zwierzętom „[I]cierpienia"[/I][/B][/QUOTE]Świeeetny wywód "naukowy", szkoda że z jedną drobną luką. W naturze takie zachowania mają na celu przeżycie i przetrwanie gatunku i są pozbawione świadomego z punktu widzenia człowieka wyboru działania. Jeżeli ten Pan ma tak silną potrzebę zadawania cierpienia zwierzętom, jak osa walcząca o przeżycie, czyli bez tego ani rusz, to rzeczywiście warto by to było gdzieś zgłosić ;) A jak już trzymać się tematu wzorowania zasad moralnych na owadach, to może żona Pana autora słyszała kiedyś o modliszkach? -
Ja bym Ci proponowała skontaktować się z pasjonatami rasy, myślę, że oni mogliby się wypowiedzieć na ten temat, czy lepiej suni bez linki nigdy nie puszczać, czy szkolić, a jeżeli tak, to w jaki sposób. Ja znawcą rasy husky nie jestem, natomiast wśród znajomych mam kilka osób, którzy niestety swoich psów luzem nie puszczają. Jeden kumpel puszczał, po uprzednim szkoleniu oczywiście i mimo że suka była na co dzień 100% odwoływalna, któregoś dnia popędziła przed siebie jak Twoja i zginęła pod kołami samochodu :-( Nie wiem na ile teorie o specyfice tej rasy są prawdziwe, na pewno jest z nimi trudniej, ale może znawcy rasy doradzą Ci jakieś stosowane przez nich triki.
-
PSIARZE ofiarami lewicowej ideologii o zabarwieniu wybitnie antyreligijnym
Delph replied to sleepingbyday's topic in Media
[quote name='sleepingbyday'] "Polem na którym lewacy wszelkiej maści osiągnęli wyjątkowo obfite sukcesy w dziele niszczenia tradycyjnych cywilizacyj jest negowanie istotowych różnic pomiędzy ludźmi i zwierzętami. Oczywiście ma to na celu podważenie fundamentów religii chrześcijańskiej, a zwłaszcza nauki o nieśmiertelnej duszy ludzkiej."[/QUOTE] Oczywiście, my tu wszyscy mamy uknuty tajny plan podważenia fundamentów religii chrześcijańskiej, ktoś nas wreszcie rozgryzł :evil_lol: A jak ma się "tradycyjna cywilizacja" do czasów współczesnych? Kiedyś tradycją było bieganie na golasa z dzidą albo dzikie wrzaski wokół ludzi płonących na stosie, to co, może trzeba te "tradycje" zachować? [QUOTE] [COLOR=darkorange]"Po pierwsze, dzieje się to na drodze prawnej, gdzie wymyśla się i wdraźa coraz to nowsze i coraz bardziej absurdalne "prawa zwierząt", jednocześnie ograniczając prawa i wolności ludzi." [/COLOR][/QUOTE] Pewnie, równajmy w dół. Skoro łamane są na każdym kroku prawa człowieka, to nie ma po co walczyć o prawa zwierząt. Zostawmy wszystko tak jak jest, po co nam postęp? To tyle na szybko, bo temat jest jak rzeka, a momentami aż śmiać się chce :lol: