-
Posts
3340 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Delph
-
Ryzyko wystąpienia nietrzymania moczu po sterylizacji dotyczy głównie suk, u samców występuje baaaardzo rzadko. Kastracja wręcz ułatwia sprawę, bo pies nie znaczy terytorium, tylko oddaje mocz jak sunia, raz a dobrze (w dużym uproszczeniu, nie dosłownie ;)). Problem z zaburzeniami wzrostu kości długich u psów kastrowanych zbyt wcześnie ma znaczenie głównie u ras olbrzymich, które bardzo późno dojrzewają. Zdania na temat odpowiedniego wieku do kastracji są podzielone, ja uważam, że jeżeli jest możliwość separowania psa od suki i nie ma innych przeciwwskazań (głównie medycznych) powinno się poczekać do osiągnięcia dojrzałości płciowej (małe rasy już koło 10-14 miesiąca życia, olbrzymie nawet w okolicach 24 miesięcy). Na Twoim miejscu separowałabym psa lub oduczała go skutecznie takiego zachowania. Nie chodzi już o możliwość "zmajstrowania" szczeniaków, a o nabranie złych nawyków. Możesz mieć później problemy z psem w obecności innych suk w cieczce (i nie tylko). Do tego jeżeli obskakiwanie suczek za bardzo "wejdzie mu w krew" (nałoży się na to niedługo burza hormonalna okresu dojrzewania) kastracja może nie usunąć niepożądanego zachowania (choć nie musi się tak stać).
-
Problemy skórne, alergia i nie wiadomo co - błękitny staffik
Delph replied to Martens's topic in Dermatologia
To oczywiste, ale chodzi mi o długotrwały stres, nie jednorazową ekscytację. Stres--->osłabienie odporności---->nasilenie dolegliwości Czy zaobserwowałaś, że gorzej z nim jest w okresach zwiększonego stresu (dla każdego psa to co innego, np. więcej gości, nerwowa atmosfera, dużo nowych doznań, mniej relaksujących i rozładowujących spacerów itp.). Nie upieram się przy tym, bo to na pewno nie jest pierwotna przyczyna dolegliwości, ale może pomoże przyspieszyć powrót do zdrowia. Do dr Milewskiej chodzi moja koleżanka ze swoim bokserowatym psiakiem (nie wiem czy w tym temacie już o nim wspominałam). Odkąd pamiętam miał problemy pokarmowe (koleżanka odkarmiła go jako ślepe porzucone szczenię na butelce, czyli znamy praktycznie całą jego historię). Pies prawie nic nie je, a ma totalne adhd, jest baaardzo energiczny i do tego wrażliwy, uczuciowy. W gorszych okresach wyglądał jak łysawy szkielecik :-( Dobranie mu nieuczulającej karmy (żeby jeszcze chciał ją zjeść w przerwie między szaleństwami) graniczy z cudem. Gdy coś idzie nie tak, natychmiast ma ostre infekcje uszu, zaczyna się drapać i pojawiają się wyłysienia, do tego chudnie. Jedyne co przychodzi mi do głowy w Twoim przypadku to zastosowanie bardzo ostrej diety (bez jakichkolwiek, najmniejszych nawet kąsków urozmaiceń), leków, sprawdzenie jednak tej nużycy i zapewnienie psu maksymalnej ilości zajęć w ciągu dnia. Zauważyłam, że psom wchodzi w nawyk nerwowe drapanie itp. i nawet gdy ustąpi pierwotna przyczyna, gdy nie mają innych bodźców i zajęć wracają do uporczywego lizania/gryzienia. Widzę to po psach, które do mnie trafiały, na początku było zaostrzenie ze względu na stres, a później epizody w momentach, gdy było "nudno", bo np. nie rozładowałam ich energii. Reszta to już "tylko" leczenie przyczyny, czyli robota dla baaaardzo dobrego weta :roll: -
Jednej idealnej recepty na zdrowe żywienie nie znajdziesz, bo każda metoda ma swoje plusy i minusy. Popieram Cię w kwestii wyboru diety na podstawie obserwacji swojego psa, jeżeli nic złego się nie dzieje, a Ty masz pewność, że w razie czego zauważyłabyś jakieś braki i masz świadomość, co psu do życia potrzebne to jesteś na dobrej drodze :lol: Weterynarz po kilku latach studiów na temat żywienia psów nie wie więcej od przeciętnego świadomego właściciela psa ;) Zajęć z żywienia w programie jest mało, do tego dotyczą głównie tematu zwierząt gospodarskich. Poza tym w interesie każdego weterynarza jest to, żebyś do niego wracała i płaciła za jego usługi, więc resztę dopowiedz sobie sama :p Do tego często handluje karmami, więc poleci Ci np. Royal'a albo Hills'a :) Dopytywać możesz się hodowców, pasjonatów, ludzi, którzy wyprowadzają na prostą psy z problemami żywieniowymi, właścicieli, którzy psiaków mieli już duuużo, czyli ludzi z doświadczeniem po prostu. Poza tym można sięgnąć po publikacje dot. żywienia psów. Odpowiedzi dostaniesz różne, ale wszystko sprowadza się do dostarczenia zwierzakowi odpowiednich składników niezależnie czy wybierzesz BARF, suchą karmę czy gotowane. Każdą z tych opcji można zdrowo żywić psa, ale też jeżeli nie wie się co się robi to każdą można psiakowi zaszkodzić (kiepska karma, źle skomponowane gotowane czy BARF). Ja stosuję metodę zdrowego rozsądku :diabloti: Wspieraną moją mierną wiedzą nt. biologii i dyskusjami ze znajomymi hodowcami, weterynarzami (tu się spieramy często ;)) i ludźmi totalnie zwariowanymi na punkcie swoich pupili :evil_lol:
-
Wiem, że Ty wiesz ;) Dlatego napisałam, żebyś uświadomiła rodziców :evil_lol: Może wystarczyć jednorazowe podanie gotowanej kości i nieszczęście gotowe... Odłamki mogą przebić psu jelito lub przełyk, a fragmenty kości zalegają w przewodzie pokarmowym czasami nawet latami....
-
Problemy skórne, alergia i nie wiadomo co - błękitny staffik
Delph replied to Martens's topic in Dermatologia
Rany, biduś straszny z tego Twojego dzieciaka... A może to wszystko w ogóle jest spowodowane stresem (między innymi)? Przyszło mi to do głowy, jak napisałaś, że tak reaguje na wizytę w lecznicy. Nie zaobserwowałaś pogorszenia w jakichś bardziej stresujących dla niego okresach? Wylizywanie/wygryzanie to typowa reakcja na stres. Co nie wyjaśnia oczywiście reszty jego dolegliwości... Masakra, szczerze współczuję :shake: -
[B]makot'a: [/B]Nie wolno psom podawać gotowanych kości, wytłumacz rodzicom, że może to być bardzo niebezpieczne. Poza tym ryż itp. gotowane na osolonej wodzie też na dłuższą metę jest szkodliwe (chyba że to są sporadyczne przypadki). [B]Balbina12[/B]: Ja niczego nie sugeruję i nie ma tragedii, że karmisz psa chudą cielęciną. Nie otruje się przecież. Stwierdzam tylko fakty i przypominam, że taka dieta jest uboga w niektóre składniki i trzeba ją uzupełniać. Z doświadczenia wiem, że weterynarze akurat o żywieniu psów niewiele wiedzą, więc czasami lepiej samemu zagłębić się w temat ;) Niczego nie insynuuję, ale być może Twój pies reaguje sensacjami żołądkowymi na zmiany pożywienia właśnie przez zubożałą i zachwianą równowagę flory bakteryjnej jelit spowodowaną takim żywieniem. Nie musi tak być, podałam przykład i nie znaczy to, że od razu masz zmieniać dietę, ale warto takie rzeczy wiedzieć po prostu zamiast się od razu obruszać :roll: A mały piesek niczym się nie różni od wielkiego i tak samo potrzebuje jedzenia odpowiedniego dla swojego gatunku. Każdy zna swojego psa i jego dolegliwości, moje obecne psy np. nie dostają kości (mimo że piszę, że są wartościowe), bo to już bezzębna geriatria :evil_lol: Staram się im je zastąpić innymi elementami diety.
-
Dodam jeszcze, że takie tanie ścinki z kawałkami chrząstek, tłuszczem i ścięgnami są dla psa o wiele zdrowsze niż chudziutkie drogie mięso bez kości (takie jak dla ludzi, z opisu [B]Balbina12[/B]). Do tego drugiego jak już ktoś się upiera trzeba dodawać tłuszcz (np. oliwę, olej), suplementy mineralno-witaminowe jeżeli wszystko jest długo gotowane i tak jak napisała [B]Martens[/B] preparat wapniowy ze względu na brak w diecie kości i chrząstek. Nie zawsze to co droższe jest lepsze ;) A do tego dodam, że co jakiś czas bardzo zdrowo jest podać psu trochę "podśmierdnięte" surowe (koniecznie, nigdy gotowane) mięso. Wzbogaca florę bakteryjną jelit i usprawnia trawienie (jak u nas np. jogurt). Zamiast pakować w psa suplementy typu RumenTabs ;) Więc rozczulanie się nad najdroższym i najświeższym mięskiem wcale nie jest najlepsze, ale jakoś ciężko to ludziom wytłumaczyć :evil_lol:
-
Jak wprowadzić 8-tygodniowego szczeniaka do domu przy dorosłym Yorku
Delph replied to monika.r's topic in Wychowanie
Pisałaś jakiś czas temu, że york jest nerwowy i zazdrosny. Gdy przyjedzie szczeniak zejdź ze swoim psem po niego na spacer. Chodzi o to, żeby do domu weszły razem, dla większości psów najcięższe jest wpuszczenie obcego na swoje terytorium. Wcześniej pochowaj jedzenie, zabawki, przedmioty których Twój york mógłby bronić. Nie denerwuj się, ważne są pierwsze chwile. Pozwól maluchowi swobodnie poznać otoczenie w domu, nie wtrącaj się, nie powstrzymuj psów. Niech zachowują się jak uznają za stosowne. Jeżeli któreś np. będzie chciało się schować albo nie będzie chciało wejść do pokoju nie naciskaj. Daj im czas na dogadanie się. Nie faworyzuj żadnego z psów. Chodzi o to, żebyś z jednej strony powstrzymała się od niańczenia ponad miarę malucha i z drugiej od litowania się nad yorkiem (na początku żaden rezydent nie jest zadowolony z konkurencji w postaci nowego psa, ale później nie mogą bez siebie żyć ;)). Postaraj się wyrobić psom dobre skojarzenia wobec siebie, czyli np. wspólna zabawa, wspólna nauka komend nagradzana smakołykami, twoja aprobata i zadowolenie gdy zachowują się wobec siebie prawidłowo. Reaguj od razu przy pierwszych ewentualnych przejawach zazdrości yorka, gdy np. będzie odganiał szczeniaka od Ciebie. Musisz od razu pokazać mu, że nie tolerujesz takiego zachowania. Radzę wykastrować yorka skoro zdecydowałaś się na adopcję suni żeby uniknąć za parę miesięcy wpadki. -
Krótkonogi Julek - mix basseta i corgi - szczęśliwy w DS
Delph replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Jeżeli Pani brzmi sensownie i jest przygotowana na ewentualne trudności to może zorganizować kogoś znającego się na rzeczy na moment wprowadzenia i zapoznania psiaków, kto by wyjaśnił Pani jak postępować w razie problemów? Dużo zależy od nastawienia, jeżeli Pani zdaje sobie sprawę, że będzie to wymagać trochę pracy i jest odpowiedzialna, to może warto spróbować? -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Bo Felek ma ogień w oczach i lepiej mu nie podpadać ;) A jak się wkurzy, to wysyła wiązkę świetlną i oto efekt :evil_lol: Dobrze że telefonu nie spalił. Jak dla mnie to on się w ogóle nie zmienił. Tylko na pysiu widać więcej siwych włosków, które mu wcale uroku nie odbierają. Bardzo się cieszę po raz kolejny, że udało nam się pomóc Felkowi :loveu: -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Jestem, jestem, przypominałam się mailowo i przez gg, dzisiaj zadzwoniłam i okazało się, że chwilowo koleżanka nie ma dostępu do komputera, stąd brak odzewu. Dostałam właśnie zdjęcie z komórki co prawda, ale za to widać jaki z Felka jest czarodziejski pies :evil_lol: Aż mi się ciepło zrobiło, tak dawno go na żywo nie widziałam... Kochany psiak :loveu: [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/1920/20101125052.jpg[/IMG] Od razu uprzedzę pytania, Felek ma nadal wiązane łapki na spacery, tak jak pisałam. To jest energiczny psiak, szaleje i skacze jak na terriera przystało i żeby uniknąć nowych obrażeń o chodnik i schody ma bandażowane łapinki. Koleżanka tak się wyspecjalizowała, że zajmuje jej to chwilkę i jest do tego przyzwyczajona. Taki bandaż spełnia funkcję stelaża dla koniuszków łap, w których nie ma czucia i zapobiega ich wywijaniu i uszkodzeniu. Tak czy owak, lepsze niż amputacja i wózek moim zdaniem ;) Tym bardziej, że gdyby Felo nie był taki wariat i chodził jak na dostojnego psa przystało, to mógłby bez problemu maszerować bez "zabezpieczenia" :lol: Po trawie np. może hasać bez strachu. -
Pytałam, bo mam mleko dla szczeniąt na zbyciu ;)
-
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Ze zdjęciami ciężko, jak widzicie kontakt mam sporadyczny, więc sama nie zrobię. Przy każdej okazji wspominam znajomej o zdjęciach, ale jakoś się to później rozmywa w czasie :roll: Przypomnę się jeszcze raz przy kolejnej rozmowie. -
O rany, jak dobrze, że mała w DT. Offtopując: dziewczyny, macie na stanie jakieś totalne szczyle potrzebujące jeszcze dokarmiania z butelki?
-
Anafranil jest wydawany na receptę w aptece, bo to "ludzki" lek. Przepisują go behawioryści-weterynarze po zdiagnozowaniu problemu. Taki zwykły weterynarz raczej nie podejmie się takiego leczenia (a przynajmniej nie powinien, nie widząc problemu na spotkaniu i nie będąc behawiorystą). W przypadku takim jak Twój spróbowałabym najpierw porządnego szkolenia i wzmacniania pewności siebie psiaka. Naucz ją porządnie odwołania i pokaż, że jej zachowanie nie jest przez Ciebie aprobowane. Jednocześnie popracuj nad tym, żeby do tej pory obszczekiwane "obiekty" nie wzbudzały w suni strachu czy niepokoju. No i oczywiście nie puszczaj suni ze smyczy dopóki nie zapanujesz nad problemem, bo tylko utrwalasz zachowanie (chyba że ona się tak zachowuje gdy jest na smyczy i nie możesz nad tym zapanować?).
-
[quote name='Marz'][B]Delph[/B] a jak dalmatyńczyk i wyżeł na pierwszego psa? Bo jeżeli się nadają, to też byłyby wzięte pod uwagę, wielkość jest idealna :) [/QUOTE] No to tutaj trochę cięższa sprawa ;) Generalnie dalmatyńczyka odradzam jako pierwszego psa, ale jeżeli dziewczyna ma podejście, chęci i jest konsekwentna (zakładam, że jeżeli jeździ konno, to taka zupełnie zielona nie jest) to może dać radę. Tylko wtedy polecam bardziej sunię i szkolenie oraz socjalizację od szczeniaka. Z wyżłem mogłoby być łatwiej, o ile będzie miał zapewnioną regularną pracę i ruch. A może seter? Piękne, eleganckie psy i łatwiejsze od dalmatyńczyków.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Tak właśnie spojrzałam na datę i wychodzi, że niedługo minie dwa lata od znalezienia Felusia :crazyeye: Oczom nie wierzę... Bardzo się cieszę, że nam wszystkim udało się przedłużyć życie i uszczęśliwić tego małego szkraba :loveu: Najlepsze, że tak naprawdę nadal nie wiadomo co Felkowi dolegało :evil_lol: Parę miesięcy temu rozważałyśmy nawet wyjazd na diagnostykę na południe Polski, bo dr Srenk był z wizytą, ale po namyśle koleżanka zrezygnowała. Szkoda już nam Felusia męczyć weterynarzami, sytuacja się nie pogarsza, więc raczej nie ma sensu. Czasami jest gorzej, zdarzają się urazy (przy takim adhd zdrowy pies też by sobie co chwila coś obijał...), ale opiekunka ma już taką wprawę, że od razu Felka doprowadza do używalności :p -
Duże, a dokładnie ciężkie psy też nie nadają się do biegania przy koniach. Bokser może źle znosić upały przy takim wysiłku fizycznym (krótki pysk), a przejażdżki najfajniejsze i najczęstsze są właśnie latem ;) Psy pasterskie typu collie mogą ganiać konie, z czym trzeba się liczyć i od małego szczeniaka przyzwyczajać i uczyć. Dłuższe wycieczki i tak odpadają dopóki psiak się w pełni nie rozwinie fizycznie, czyli co najmniej do 1,5 roku życia u mniejszych ras. Najlepiej sprawdzają się psy lekkie średniej wielkości, np. dalmatyńczyk, wyżeł itp.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Pojęcia nie mam, ostatnio czasu brak na cokolwiek, tym bardziej na odwiedziny u rodziców i znajomych z tamtych okolic :oops: Felek śmignął mi przed oczami jakoś w okolicy Świąt, widziałam go na spacerze, ale nie dogoniłam i nie pogadałam z koleżanką. Tuż przed Świętami rozmawiałam za to z nią przez telefon, bo radziłam się w sprawie mojej tymczasowiczki, której spuchła łapa. Nie zgłaszała reklamacji w kwestii Felka :evil_lol: Odpuściła mu rygor wizyt weterynaryjnych, żeby go nie stresować, bo sytuacja już od dawna jest unormowana. -
O rany, to jednak nie ma z czego się cieszyć :-( Wiem co czujesz, sama musiałam oddać szczeniaka facetowi, który na moje oko nawet karalucha mieć nie powinien... Ale jest właścicielem, niestety, a do tego psa mi praktycznie wyrwał, więc wyboru nie miałam. Jedyny plus jest taki, że mieszkasz w pobliżu i jakby się źle działo może dasz radę zareagować.
-
Jak się znalazł właściciel? Godzinę temu pytałaś o kaganiec, a teraz przed chwilą się znalazł właściciel, czy coś źle zrozumiałam? Jeżeli psiak nadal jest u Ciebie, to może uda mi się jakoś pomóc.
-
Problemy skórne, alergia i nie wiadomo co - błękitny staffik
Delph replied to Martens's topic in Dermatologia
RC Hypoallergenic jest do bani, ja wszelkie moje "łysolce" albo psiaki z problemami trawiennymi wsadzałam właśnie na Acanę Lamb&Apple albo TOTW rybnego (rybne karmy dobrze działają na odbudowę sierści). Przy takim przypadku jak Twój poszłabym jeszcze dalej i spróbowała Fish4Dogs, oni nie używają w zakładach żadnego mięsa oprócz ryby i karma nie ma żadnych udziwnień w składzie, więc dla alergika jak znalazł. Teraz sporo psów jest uczulonych też na jagnięcinę, dlatego często zostaje już tylko ryba do wyboru :roll: Fish4Dogs jest super, sama będę niedługo zamawiać, bo mi się trafiła sunia, która właśnie nie może jagnięciny... Z dodatkami do karmy to ja bym się przez jakiś czas wstrzymała, bo w razie czego nie ustalisz, czy szkodzi karma, czy coś co mu w między czasie podrzuciłaś. Więc rygor totalny, na wszelkie smakołyki też... -
O, znalazłam Iskierkę :cool3: