-
Posts
3340 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Delph
-
To zależy też od wielkości psa. Całe jajko codziennie dla yorka to średni pomysł, natomiast dla owczarka niemieckiego już niekoniecznie.
-
A ja uważam, że nie ma co się wypowiadać osoba, która nie miała u siebie w domu co najmniej kilkunastu konkretnych, charakternych psów. Gdybym miała odnieść metody CM do moich obecnych pierdołowatych ciamajd, to obsmarowałabym go od góry do dołu. Gdybym na nich zaczęła stosować rady CM (oczywiście wedle mojego widzimisię, jak 99,9% oglądających), to wyrządziłabym im dużą krzywdę. Ale co pies, to przypadek. Ja lubię z programu sceny pokazujące jego stado. Zdaję sobie sprawę, że jest tam mnóstwo ludzi do pomocy, asekurujących i wszystko jest zaaranżowane, jednak obserwacja zachowań tych psów może ludzi dużo nauczyć. CM jako jeden z niewielu pokazuje interakcje między psami, np. wprowadzanie do stada, a nie tylko relacje pies-człowiek. Czego nie można powiedzieć o pozostałych fragmentach programu, czyli pokazaniu łzawych scen jak to sobie nie radzę i nagle czary-mary piesek w 10 min. jest uleczony :roll: CM nie jest naukowcem, szkoleniowcem, sportowcem. To samouk. I tak należy go traktować. Robi show i radzę obserwować go jako ciekawostkę, patrzeć na psy w programie, a nie na jego ładne zęby. Wtedy ten program ma sens.
-
A po co wypiekasz skorupki? Żeby je "odkazić"? Ciekawa też jestem, czy w takim razie skorupki z gotowanego jajka się nadają, czy takie są już "odwapnione"?
-
Nie, to jeżeli był tam tylko 3 dni, to rzeczywiście nic mu nie zmieniaj. W DT mogły się po prostu nie ujawnić jego dolegliwości. Trzymaj go na razie na tym Intestinalu i żadnych smakołyków, kęsów ze stołu i pilnuj, żeby na spacerze czegoś nie dorwał. Trzymam za Was kciuki.
-
Oj tak, olej z łososia super sprawa. Również polecam, fajnie się sprawdza też przy psach-niejadkach, zaostrza apetyt.
-
Powinno się dawać samo żółtko, ma wtedy wspaniałe właściwości polepszające stan sierści. Białko częściowo niweluje to działanie. Ja przyznaję bez bicia, że daję często z białkiem, moje psy i tak mają super sierść, mimo wieku. Szkoda mi wyrzucać białko i leń jestem ;). Niektórzy gotują na półmiękko, żeby białko było ścięte, a żółtko surowe. Nie mogę tylko przekonać się do tego, co proponują BARF'owcy, żeby dawać również ze skorupką (rozdrobnioną), ale jak to się mówi - nigdy nie mów nigdy ;)
-
[quote name='monika347']Bardzo rzadko pies dostaje coś więc nie wiem skąd takie zachowanie[/QUOTE] No i masz powód swojego problemu. Wystarczy, że RAZ ktokolwiek, nawet gość, poda coś ze stołu psu i masz jak w banku żebranie. Nie dawajcie smakołyków przy stole w ogóle, nawet jak patrzy, skacze czy szczeka (gdy jest to uciążliwe wyprowadźcie z pokoju). Po jakimś czasie zrozumie, że jego zachowanie jest nieopłacalne.
-
Jak tam maluch?
-
Współczuję tobie i psiakowi :shake: A może podpytaj DT czym karmili Wańkę i zastosuj? Jak długo u nich był? Jeżeli będziesz karmić dokładnie tym co oni i nadal będzie źle, to przyczyny szukałabym nadal w tych kościach, może usg ich nie pokazało? Tylko czy DT mówi prawdę? A czy on jest zestresowany? Lękliwy, boi się czegoś np.? Czasami biegunki są objawem stresu, chociaż wątpię, czy tak jest w Waszym przypadku. Mój pies na przykład nie przepada za komunikacją miejską, niby jedzie spokojnie, ale czasami po podróży ma biegunkę.
-
Proponuję nie częściej niż raz na tydzień. Oczywiście surowe. Moje dostają bez określonego odstępu czasowego, ale są większe. Tak naprawdę, to zależy od konkretnego psa, więc lepiej nie przedobrzyć.
-
Niestety jeżeli jest wnętrem to kastracja obowiązkowa... Takie jądra lubią sobie z wiekiem zamieniać się w nowotwory... Kastracja chirurgiczna w tym wieku tylko po dokładnych badaniach, sprawdzeniu serca (przynajmniej ekg) i z narkozą wziewną (poszukaj lecznic oferujących ten typ narkozy). Ja operowałam moje starsze psy na tych zasadach. Czy wiesz coś o losach Wańki przed adopcją? Masz się do kogo zwrócić, żeby zapytać, czy miał takie problemy wcześniej? Pamiętam Cię z innego wątku i bardzo by Ci się przydała taka wiedza, czy to zaczęło się dużo wcześniej, czy może np. podanie na początku pobytu u Ciebie kości spowodowało, że kawałek którejś z nich gdzieś tkwi w przewodzie pokarmowym i powoduje sensacje?
-
Pomóżcie mi proszę!! jak wychować 10dniowe szczenięta ????
Delph replied to agiii's topic in Szczeniaki
Spokojnie, dobrze Ci idzie. Przy złej opiece po maluchach natychmiast widać, że coś jest nie tak. Dla małych szczeniąt godziny to wieczność, gdybyś coś robiła źle już by się pochorowały. Może masz wagę kuchenną? Na niej możesz ważyć i sprawdzać, czy przybierają. Zresztą to widać, taki mały klusek powinien być okrągły, nie może mieć zapadniętego brzuszka, powinien być taki "opływowy" i błyszczący. Ale rozdęty brzuszek to też zły znak. Rosną bardzo szybko, więc trudno tego nie zauważyć. Pamiętaj, żeby je dogrzewać stale. Zapomniałam jeszcze napisać, żeby uważać na odparzenia. Oglądaj szczególnie stópki i okolice odbytu, brzuszki. Jeżeli taki malec poleży w siuśkach za długo lub obklei się mlekiem podczas jedzenia, niestety mogą wystąpić podrażnienia skóry. Myj je w ciepłej/letniej przegotowanej wodzie, wacikiem (nie zanurzaj całego szczeniaka, tylko np. jak ma brudne łapki, to umyj łapki, a np. brzuszek wilgotnym wacikiem). Osusz bardzo dokładnie po tym i natychmiast odłóż na cieplutki termofor, żeby nie doprowadzić do wyziębienia (możesz je też dogrzewać lampką z góry). Pilnuj higieny i zmieniaj często materiał, na którym leżą. Świetnie sprawdzają się ludzkie podkłady higieniczne (do kupienia w aptece lub wysyłkowo), są tańsze niż "psie". Warto od razu kupować duże opakowania, też schodzą raz dwa. Później, gdy maluchy zaczną się rozłazić po domu takie podkłady pomogą Ci w nauce czystości i zachowaniu higieny w kojcu: [URL]http://seni.pl/produkty-seni/przeglad-produktow/seni-soft/[/URL] -
Pomóżcie mi proszę!! jak wychować 10dniowe szczenięta ????
Delph replied to agiii's topic in Szczeniaki
Na odrobaczenie jest jeszcze za wcześnie. Możesz to zrobić sama, ale bez wizyty u weterynarza pewnie się nie obejdzie, bo dawkę pasty dobiera się do wagi szczeniaka, a poza tym maluchy muszą być całkowicie zdrowe (bez badania się nie obejdzie). Co do wieku są weterynarze, którzy odrobaczają już w 2-3 tygodniu życia, ale wg mnie to za wcześnie, tym bardziej, że male teraz są osierocone i osłabione. Tak wczesne odrobaczenie stosuje się raczej przy ewidentnym zarobaczeniu zagrażającym zdrowiu, jeżeli Twoja sunia była zadbana i regularnie odrobaczana, to nie radzę się spieszyć z tym zabiegiem. Byle to było przed pierwszym szczepieniem. -
[B]Cockermaniaczka[/B]: Mogłabyś podać dokładny namiar tę końską odżywkę? Brzmi ciekawie, bez zapachu i super sprawa dla właścicieli konia i psa (może dla kota też by była dobra :eviltong:)
-
Pomóżcie mi proszę!! jak wychować 10dniowe szczenięta ????
Delph replied to agiii's topic in Szczeniaki
Z wypróżnianiem chodziło mi o kupę. Mniej więcej po każdym posiłku każde powinno się załatwić (czasami w większych odstępach czasu). To ważne, bo małe szczenięta nie potrafią się jeszcze załatwiać same, stąd to masowanie. Jeżeli nie dopilnujesz tego, może im się stać duża krzywda. Wiem, że to Cię nie podniesie na duchu, ale muszę to napisać. Twoja sunia jest teraz w trakcie laktacji i jeżeli nie ma teraz szczeniąt, które by to mleko z niej wypiły, to trzeba jej podać leki zatrzymujące laktację. Inaczej może się rozchorować. Zamieszczając i rozklejając ogłoszenia koniecznie napisz, że suka wymaga podawania leków, że była w trakcie karmienia, może ktoś będzie miał przynajmniej tyle przyzwoitości, żeby tego dopilnować. Może zaproponuj w ogłoszeniu szczeniaka na wymianę? Tak na wabik? Sunia ma tatuaż? Jest rodowodowa? Jeżeli tak, zgłoś do Związku, hodowcom itp. itd. Ktoś mógł ją ukraść na sprzedaż lub do rozmnażania, więc dobrze jakbyś sprawę nagłośniła, żeby to uniemożliwić. Dawaj ogłoszenia, wyznacz nagrodę, rozsyłaj wieści. Jeżeli sunia jest papierowa podaj mi jej nr na PW, dam znać hodowcom i w ZKwP w Warszawie. Jeżeli jest w typie yorka, też oczywiście roześlę wieści, tylko wtedy wyślij samo zdjęcie, może gdzieś się natknę np. na ogłoszenie z nią, to dam znać. Tragiczna sytuacja, szkoda suni, maluchów, Ciebie i Twoich dzieci... Nie wiem jak Ci pomóc. Dlatego m.in. suczki niehodowlane powinno się sterylizować :-( -
Pomóżcie mi proszę!! jak wychować 10dniowe szczenięta ????
Delph replied to agiii's topic in Szczeniaki
Dubel... do usunięcia... -
Pomóżcie mi proszę!! jak wychować 10dniowe szczenięta ????
Delph replied to agiii's topic in Szczeniaki
Odkarmiałam maluchy nie raz, najlepiej sprawdziły mi się mleka: [URL]http://www.kuchniapupila.pl/pies/karmy_dla_psow/mleko1/eurowet_milvet_dawniej,p1199898588[/URL] [URL]http://www.swiatkarm.pl/p,bosch-puppy-milk--mleko-dla-szczeniat-worek-2kg,1257.html[/URL] Kupuj od razu duże opakowania, schodzą jak woda. Masuj brzuszki po każdym karmieniu, palcem, okrężnymi ruchami przesuwając się w kierunku odbytu, przez kilka minut. Obserwuj, czy każde ze szczeniąt się załatwia (niekoniecznie od razu po karmieniu, ale w ogóle). Jeżeli nie, a brzuchy są twarde, masuj mocniej i bardziej rozwadniaj mleko. Rozrobienie mleka to sztuka, na opakowaniach piszą bzdury. Mleko ma smakować jak mleko, być trochę ciepłe, rozrobione żeby kawałki nie zatykały smoczka. Jak zrobisz za rzadkie, małe będą cały czas głodne, jak za gęste - "zatka" je. Przy karmieniu staraj się nie trzymać butelki nad szczeniakiem i głowy szczeniaka do góry, bo może dostać zachłystowego zapalenia płuc, no i żeby nie nałykały się powietrza, czyli odpowiednia dziurka w smoczku. Karm, dopóki nie odmówią jedzenia. Później od razu masowanie i odkładasz maluchy na termofor cieplutki (albo butelkę z ciepłą wodą owiniętą szmatką). Pilnuj temperatury również w nocy. Karmienie co 3h i gdy chcą jeść. Najważniejsze teraz - obserwuj czy każdy się załatwia, jak pisałam. Nie chodzi o to ile razy na dobę, tylko czy w ogóle i czy się z nich nie leje cały czas.... Współczuję bardzo. Zarówno straty suczki jak i urobienia po pachy przy maluchach... Weterynarza zmień jak najszybciej, naopowiadał Ci bzdur, że suka musi mieć szczenięta. To dla niej olbrzymie obciążenie, a nie dobrodziejstwo. -
Używaj odżywek z olejkami (np. w spray'u), żeby natłuścić sierść, powinna się mniej plątać. Jeżeli pies nie jest wystawowy możesz iść do groomera i poprosić o wystrzyżenie sierści pod pachami. Nie widać tego praktycznie w ogóle, a oszczędzasz psu bolesnego czesania w delikatnych miejscach.
-
No to na stronie producenta wprowadzają w błąd... Kilkakrotnie jest tam wzmianka o takich właściwościach, ale teraz jak się wczytałam w skład, to chodzi tylko o alkohol benzylowy :shake: Dobrze, że nie mam takich problemów, bo bym się dała nabrać... Cytat ze strony z wykazu niektórych składników: "alkohol benzylowy - o właściwościach kojących i łagodzących podrażnienia. Wykazuje również właściwości antybakteryjne i przeciwgrzybicze." [B]My&Axel[/B]: Super, że zmiana już zarasta, gdyby to było coś poważniejszego już dawno by się rozprzestrzeniło. Ale na kontrolę idźcie dla pewności.
-
A może np. beagle? Ze swojej strony odradzam Ci psa dużego, sama męczyłam się kilka ostatnich lat na ostatnim piętrze kamienicy bez windy, więc piszę z własnego doświadczenia. Dla dorastającego psa dużej rasy takie schody to zabójstwo dla stawów, do tego gdy coś się wydarzy i pies zachoruje trzeba go dźwigać co najmniej trzy razy dziennie na spacery. Gdybym nie miała TZ'ta z zapędami do poprawiania kondycji nie mogłabym mieć kilku moich większych tymczasów ;) Chyba, że masz możliwość przeprowadzki.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='evel']Teraz ja :diabloti: Plan jest, ale się jeszcze klaruje. Ma być pies samiec, co najmniej 20 kg, ale nie więcej niż 35 kg, raczej krótkowłosy, ale to powiedzmy można nagiąć, jeśli inne cechy będą przeważały szalę ;) Budowy raczej szczupłej, nie podobają mi się psy przysadziste, klockowate. Nie musi to być piesek ładny, może być raczej kontrowersyjnej urody, czytaj: szczurowaty, paskudny, etc. :evil_lol: Czego oczekuję? Pasji. Łupowości. Chęci do pracy. Łatwego do wypracowania on/offu. Orientacji na człowieka. Co oferuję? Głównie kręci mnie obedience i IPO, a rozrywkowo na co dzień jakieś frisbee, tropienie, może hopsanie na torku a może nie ;) Do tego długie spacery z atrakcjami, rowerowanie i ogólnie - mam nadzieję - fajne, ciekawe spędzanie czasu z psami. W domu suka rezydentka kilkuletnia ze schronu, jakieś 11kg żywej wagi. Co mi nie przeszkadza? Nieufność do obcych, niechęć do zabawy z innymi psami, terytorializm/stróżowanie. Co mi przeszkadza? Znaczna lękliwość. Brak motywacji. Fiksacje. Jakieś propozycje? :evil_lol:[/QUOTE] A może doberman z dobrym pochodzeniem? Jak dla mnie pasuje do opisu.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Niedobrze, że ugryzł. Nie dawaj w takim razie gryzaków z ręki na tym etapie. Próbuj raczej ze zlizywaniem smakołyków, np. wspomniana śmietana, jogurt, ale też np. pasztet czy specjalne pasztety dla psów w tubce (wspaniała nagroda na spacerach, jeżeli pies ma tendencje do łapania smakołyka razem z palcem), możesz zainwestować w zabawkę, którą napycha się takim pasztetem (np. kong). Podajesz taki smakołyk tylko w nagrodę za jakieś zachowanie i gdy pies nie jest pobudzony, czyli nie powinno mieć miejsca szaleństwo przed karmieniem, które opisujesz. Ja np. rzucam moim smakołyk, gdy są spokojne, nie żebrzą, nie świrują przy misce, tylko np. leżą grzecznie na posłaniu. W ten sposób oduczyłam wariacji w kuchni podczas gotowania. Nie dawaj psu żadnego jedzenia poza posiłkami i jedzeniem z ręki. Zero dokarmiania przy stole, przy okazji przygotowania posiłków itp. Trzymaj go na smyczy na spacerach, dopóki się nie nauczy i noś ze sobą smakołyki dla odwracania uwagi. Powinien przyswoić, że jedzenie dostaje się tylko od Ciebie i żadne złodziejstwo, żebranie przy stole czy znalezienie śmieci nie jest drogą do smakołyków. Właśnie wróciłam ze spaceru z moimi żarłokami, trenowaliśmy już przy spuszczeniu ze smyczy, ale smakołyki nadal mam przy sobie i co chwilę odwołuję, zanim zaczną coś węszyć. To ważne, żeby nie czekać, aż pies coś znajdzie, tylko reagować za wczasu. Męczące i pracochłonne, wiem, bo sama to robię, ale nie ma innej drogi... Przynajmniej ja jej nie znam. Aha, wszelka awersja, typu rzucanie puszką, obroże elektryczne itp. mogą mieć o wiele gorsze skutki niż możemy sobie wyobrazić. Nigdy nie stosuj tego typu metod bez kontroli ze strony wykwalifikowanego i godnego zaufania szkoleniowca/behawiorysty, a zastosowanie tych metod powinno być tylko na jego wyraźne zalecenie.
-
Zapiszę i będę sobie zaglądać, niedawno też miałam pomysł na szczyla rottka, na szczęście na razie mi przeszedł :diabloti:
-
[quote name='julkajulcia'] A tak z ciekawości: Jeśli pies traktuje kota ( od małego kociaka) jak swoje dziecko ( myje ,iska, czasem leży z nim, itp.) to czy ze szczeniakiem mogłoby być podobnie? Powtarzam że miała szczenięta prawdopodobnie bo została z nimi znaleziona, i psy- samce uwielbia być w ich towarzystwie to mogłaby przyjąć takiego szczylka pod swój dom? ( Na razie nie ale tak z ciekawości)[/QUOTE] Kot to co innego, psy inaczej traktują inne gatunki zwierząt. Teoretycznie Twoja sunia powinna zaakceptować szczeniaka (jeżeli np. nie jest zaborcza, zazdrosna, nie broni zasobów itp., bo wtedy nawet ze szczeniakiem może być problem), ale głównym zagrożeniem jest moment, gdy szczenię zaczyna dorastać. Wtedy przeważnie zaczynają się problemy. Dorastający psiak zechce sprawdzić, na ile może sobie pozwolić, a jednocześnie suka zacznie traktować go jak dorosłego, skończy się jego "okres ochronny", w którym mógł jej skakać po głowie, a ona się nim opiekowała. Wtedy dochodzi do starć, których wynik zależy od charakteru obu psów i tego, jak zareaguje właściciel. Tak naprawdę, to jeżeli w przyszłości zdecydowałabyś się na posiadanie drugiego psa, na Twoim miejscu celowałabym w dorosłego, spokojnego, wykastrowanego i uległego samca. Jeżeli pies będzie miał już ukształtowaną psychikę łatwiej będzie Ci zapanować nad przejmowaniem złych nawyków, unikniesz konfliktów okresu dojrzewania, no i będzie większa szansa, że jeżeli psy dogadają się na starcie, to tak już pozostanie.