-
Posts
3340 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Delph
-
Wielkość czy rasa psów to jedno, a drugie to to, że nawet biorąc dwa szczeniaki łatwej w prowadzeniu, małej rasy człowiek prosi się o kłopoty. Wychowanie dwóch dorastających psów na raz to nie lada wyzwanie nawet dla doświadczonych psiarzy. A trzymanie pod jednym dachem dojrzewającego samca i grzejącej się suki to... hmmm, ciężko mi nawet znaleźć na to określenie ;) Mogłabym pożartować na temat tego, co czeka autora wątku, gdyby nie to, że sytuacja jest niebezpieczna, a do tego prawie na pewno skończy się źle dla samych psów. Już kiedyś przerabiałam coś w tym stylu u znajomych-znajomych... Bacikiem to możesz sobie w uchu pogrzebać, albo pobawić się z psami. Przez chwilę, zanim go nie zjedzą. Kanarki potrafią być fajnymi, zrównoważonymi przyjaciółmi rodziny, o ile są w doświadczonych rękach, prowadzone bez przemocy i przez kogoś, kto ma do tego predyspozycje. Poza tym nie dwa na raz...
-
Jak dla mnie jedynym plusem hydrolizatów jest to, że sprawdzają się w przypadku alergii - cząsteczki białka poddane hydrolizie ulegają redukcji, a powstałe w ten sposób składniki nie uczulają. Czyli np. pies uczulony na drób może dobrze tolerować karmę z hydrolizatem białka drobiowego. I na tym chyba plusy się kończą ;) Jakoś nie wierzę w zbawienny wpływ maksymalnie przetworzonego pokarmu, tym bardziej, że nigdy się nie dowiemy, z czego to zrobiono, mogą to być najgorsze odpady (np. odchody). Więc jeżeli pies jest zdrowy trzymam się z daleka od takich karm.
-
Mam psy 12, 16 lat i teraz jeszcze tymczasa w wieku z czasów kamienia łupanego i nie stosuję karm light ani senior. Przy czym mój samiec jest kastratem i ma mega tendencję do tycia. Też zauważyłam, że na ww. karmach tyje i traci energię. Więc daję to, po czym psy śmigają jak szczeniaki, mają świetne wyniki badań i nie chorują ;) Myślę, że tu chodzi o zdrowy rozsądek i umiejętność obserwacji danego psa. Edit: Zauważyłyście, że dobre bezzbożówki, jak np. TOTW nie mają (bądź na początku nie miały, zanim nie podziałał marketing) podziału na psy w różnym wieku ;)
-
Do czyszczenia używaj specjalnych płynów, skoro macie problemy z nawracającymi infekcjami, to najlepiej tych lepszych, zapobiegających rozwojowi grzybów i bakterii. Ja używam obecnie Vetriderm Otex firmy Bayer albo płyn do uszu Dr Seidla. Otiseptol też jest niezły. Ciężko przewidzieć, który najlepiej sprawdzi się u Twojego psa, musisz sama przetestować. Wlewasz płyn głęboko do ucha (sporo, nie kilka kropelek), zakrywasz ucho i masujesz lekko, żeby płyn się rozprowadził. Jak pies potrząśnie uszami to dobrze, nie powstrzymuj go. Czekasz kilka minut i wycierasz wacikiem bardzo dokładnie to co będzie wypływać ze środka. Nie wkładaj do ucha patyczków, tylko użyj zwykłego wacika kosmetycznego i palca. Jak jest bardzo brudno to czynność powtórz. Pamiętaj, żeby wytrzeć wszystko dokładnie do sucha, wilgoć sprzyja rozwojowi chorób, więc unikaj wlewania psu do ucha wody podczas kąpieli itp. Jeżeli ma klapnięte uszy po czyszczeniu możesz mu je zostawić na trochę odwinięte, żeby wyschły porządnie.
-
Nie chodzi mi o stałą dietę opartą na węglowodanach, bo wtedy rzeczywiście może być tak jak piszesz. Miałam na myśli przykładowo podawanie jednej porcji węglowodanów kilka godzin po normalnym (czyli mięsnym) posiłku w celu wywołania odprężenia, uspokojenia psa. W bardzo dużym skrócie prowadzi to do zwiększenia syntezy serotoniny i poprawienia nastroju (chwilowo). Pomaga przy terapii psów lękliwych, agresywnych, nerwowych itp., bo można się "wstrzelić" czasowo z treningiem w najbardziej dogodny moment, kiedy pies czuje się zrelaksowany. Stosowałam u swojej mega lękliwej suni po schronisku.
-
Pewnie chodzi Ci o to, co zacytowałam tutaj w poście #197. Mnie się ten ryż skojarzył raczej z obniżeniem aktywności po zjedzeniu węglowodanów. Psy mają coś takiego jak ludzie, są spokojniejsze i "ospałe" gdy najedzą się makaronu, pieczywa, itp. Behawioryści stosują takie diety wspomagające w niektórych przypadkach.
-
Dolecz to porządnie, mimo ustąpienia objawów podawaj leki (zakraplaj). Zapytaj weta jak długo powinna trwać taka porządna kuracja i tego się trzymaj, nawet jeżeli ucho wygląda na zdrowe. Zapalenie ucha rozwija się wewnątrz, przez większość czasu jest w ogóle niewidoczne i nie daje objawów. Gdy pojawia się już wydzielina, a pies trzepie głową, to znaczy, że stan jest poważny. Tak więc wyleczyć porządnie, bo na razie tylko "zaleczasz" sprawę.
-
[quote name='andromeda']Ostatnio dowiedziałam się że ryż nie jest dobry dla psiej aktywności. [/QUOTE] Co to znaczy, możesz rozwinąć myśl?
-
[quote name='gryf80']ja się tam na jużakach za bardzo nie znam,ale nie wiem czy to byłby dobry pomysł przy duzej ilości zwierzaków,jak zastrzegłas [B]delph[/B],dochodzących[/QUOTE] To byłby bardzo zły pomysł. Ale pomarzyć zawsze sobie TZ może ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='mańka_'] On z kolei marzy o jużaku. [/QUOTE] O, no właśnie, zapomniałam, że to było pierwsze co powiedział, jak zapytałam TZ'ta o jakim psie marzy. Padłam normalnie. Nie mam pojęcia skąd mu się to wzięło. Dobrze, że mieszkamy w bloku, więc więcej na temat jużaków nie rozmawialiśmy :evil_lol:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='mańka_']DSPP zasadniczo są podobne, aczkolwiek jednak nieco mniej łagodne niż berny. A nie podoba mu się wygląd czy charakter? :>[/QUOTE] Jakoś nie mogę z niego wydusić konkretów. A szkoda, bo uważam, że właśnie taki charakter jak opisujesz powinien mieć nasz przyszły pies. TZ'towi nie pasują wszelkie psy pasterskie, owczarki oraz typowe myśliwskie jak wyżły, setery, retrievery. On wychował się w hodowli terrierów, uwielbia psy z temperamentem. Na nic zdaje się tłumaczenie, że nie tego potrzebujemy i że umęczymy się okrutnie z takim psem. Tzn. ja się umęczę, a TZ będzie w siódmym niebie :diabloti: On kocha wszystkie teriery, szczególną miłością darzy ttb. Do tego właśnie czernysze z powodu sentymentu no i udało mi się zaszczepić w nim bakcyla rottweilerów jak zobaczył, jak ładnie potrafią się na wystawach nakręcać na piłeczkę... Tylko że naprawdę, to nie są psy do miłego spotkania ze znajomymi, gdy wpadną w odwiedziny ze swoimi psami do nas... Średnio sobie to wyobrażam.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='mańka_']A co myslicie np. o berneńczyku? Tylko z dobrej hodowli, po stabilnych psychicznie rodzicach i z którejś ze zdrowszych linii? [/QUOTE] TZ kręci nosem, jak mu na wystawach pokazuję. Szwajcary mi się bardzo podobają, one mają podobny temperament? [QUOTE][B]delph[/B] może ci dopomoge-jełsi mieszaksz w bloku to moze jakas duża rasa gładkowłosa,no wiesz z sierściucha jak bokser [/QUOTE] Czyli jednak rottek :cool3: Bokser ma płaski nosek i jest mały, do tego mega ruchliwy. Ja bym chętnie poszła na łatwiznę i wybrała gładkiego, ale sierść trudna w pielęgnacji też wchodzi w grę, teściowa jest wspaniałą groomerką i szkoda marnować jej talent ;) Także mnie to nie przeraża. Bardziej waham się w przypadku typowych kudłaczy, jak np. niufek, bo to w małym mieszkaniu może już być rzeczywiście uciążliwe. Ale jak pisałam, to jest drugorzędna kwestia.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='XdamianX']Że tak zapytam .. Nad czym mam pomysleć ?[/QUOTE] Odpowiedź już dały dziewczyny. Poza tym rasy, które podałeś wymagają starannej pielęgnacji sierści (west - trymowanie), to wymaga czasu i pieniędzy. Pies rasowy to tylko taki, który ma udokumentowane pochodzenie na wiele pokoleń wstecz - rodowód. Dlatego wyjścia są tylko dwa: zakup szczeniaka z dobrej, sprawdzonej i polecanej hodowli, albo adopcja. Adoptować możesz psa w typie rasy, czyli takiego, jakiego chcesz kupić, tyle że za darmo i bez nabijania kieszeni naciągaczom sprzedającym niby-to-rasowe pieski ;) Wracając do mnie, zabiłyście mi ćwieka. Wydawało mi się, że o wiele łatwiejszy jest czernysz. Może to przez zachwyt mojego TZ'ta nad tą rasą, przez to, że jego suka była bezproblemowa i to, że kilka czarnych, które poznałam wydawały mi się oazą spokoju, były socjalne i posłuszne, takie miziaki (poza jednym samcem, który potrafił nie polubić mocno innego samca, ale właściciel nad nim panował). Chociaż faktem jest, że miały bardzo ogarniętych właścicieli. Rottek za to bardziej podoba się mnie niż TZ'towi, ale zdaję sobie sprawę, że to taka fanaberia nie przystająca za bardzo do moich warunków i potrzeb. Będę myśleć dalej, nie upieram się przy jednym, wchodzą w grę właściwie wszystkie rasy dużych psów. Oprócz retrieverów, chartów (chyba że wilczarz ;)), onków, północniaków. Podobają mi się za to bardziej niż reszta wszystkie jak leci molosy, briardy, ttb, airedale (TZ jest "terierowcem", a z grupy 3 tylko ta rasa ma jakiś w miarę znośny rozmiar :evil_lol:). Grupy 6 i 7 TZ'towi nie pasują, a szkoda. Może dałby się urobić na rhodesiana. Pudel duży czarny charakterologicznie by był jak sądzę idealny, ale w Polsce nie znajdę pewnie dobrego, poza tym jakieś takie... małe są :diabloti: Podoba mi się szwajcar, TZ'towi nie za bardzo. Pomóżcie, wiem, że wybrzydzam okrutnie. Ale żeby porządnie wybrać, pojeździć po hodowlach i przygotować się muszę przestać skakać po grupach i skupić się na max dwóch rasach, bo inaczej tego nie ogarnę. Czuję się jak małe dziecko, które nie wie co wybrać w sklepie ze słodyczami :eviltong: Pewnie skończy się na kundelku.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Czyli da się, to pocieszające ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Z jagnięcych testowałam jeszcze Platinum Natural i było niezłe. Możesz też zerknąć może spodoba Ci się Healthy Paws (nie próbowałam). Ale to są karmy ze zbożami, nie wiem, czy zależy Ci na bezzbożówce?
-
Dzięki za opinię. Jak piszesz, nic na siłę, na razie się rozglądam, gadam z hodowcami, obserwuję. Pies i tak nie ma być na już, to ma być świadoma decyzja za jakiś czas, ale chcę się zorientować dużo wcześniej i dlatego proszę o radę. W ostateczności, jeżeli nadal nie będę czuć się pewnie, wezmę sukę albo zmienię rasę. Albo adoptuję kastrata dorosłego, tylko jaki to ma sens, skoro chciałam się pobawić w wystawy :P Twój rottek mieszka z innymi psami?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Wolfsblut kaczkowy nie ma kurczaka. Moje na rybnych mają świetną sierść, jak tylko coś zaczynam kombinować, zaczynają się sypać. Ale coś mi się kołacze, że Tobie się nie sprawdziły rybne. Skoro masz przetestowaną jagnięcinę, to może po prostu inna z tym mięsem? Może nowa TOTW Sierra Mountain? Ja mam je nie sprawdzone, bo moja suka nie toleruje jagnięciny, więc niewiele mogę tu pomóc. Arden Grange jagnięca pamiętam że była niezła. Albo dorzuć im olej z łososia i przestaną się sypać :)
-
Wbrew naturze - chodziło mi o to, że jednak są to psy terytorialne i może być problem (tak to sobie wyobrażam) z wprowadzeniem drugiego samca do mieszkania. Od jakiegoś czasu jeżdżę po wystawach, obserwuję rottki i widzę różne egzemplarze. Zauważyłam też, że samce często są bardzo nakręcone, same prowokują i tego się boję. Nie wiem, czy to kwestia wychowania, czy wrodzona cecha rasy. Z drugiej strony wypatrzyłam sobie też (co prawda sunię) rottka o wręcz idealnym dla mnie charakterze. Nie chodzi mi o to, że pies ma się wycofywać czy uciekać przed tymczasowiczem. Nie dopuszczam w domu do bójek ani dręczenia jakiegokolwiek psa, niezależnie od jego temperamentu. Jednak nie mogę pozwolić, żeby to mój osobisty pies wszczynał awantury, bo wtedy musiałabym ogarniać nie tylko nowego, ale i swojego psa. Jeżeli rottki mają niski próg pobudzenia z natury, są kontrolujące w domu i nieufne do obcych, to chyba nie dam rady. Ale może ulegam stereotypom?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
XdamianX sobie poczyta więcej, pomyśli, a ja odciągnę w tym czasie uwagę, bo od dawna trapi mnie pewien problem. Marzy mi się w dalekiej przyszłości pies rasowy, wystawowy. Pod uwagę biorę dwie rasy (no dobra, trzy, ale trzecia nie stanowi problemu, o którym chcę napisać): czarny terier albo rottweiler. Mieszkanie w bloku, nieduże, parter. A teraz pojawiają się wątpliwości. Prowadzę dom tymczasowy, przez mój dom przewijają się spore ilości psów, często problemowych. Teraz dla odmiany trafił mi się też kot. Do tego sporo ludzi, głównie psiarzy, którzy odwiedzają nas ze swoimi podopiecznymi. Wyjazdy też psie. Zastanawiam się, na ile trafione byłoby sprawienie sobie czernysza albo rottka. Tym bardziej, że raczej miałby to być samiec, a skoro wystawiany, to pełnojajeczny. Rozumiem, że wychowanie, blabla, ale jeżeli miałabym cały czas walczyć z psem przy każdym wprowadzaniu kolejnego tymczasa, to to chyba mija się z celem. Poza tym szkoda psa i wymagania od niego czegoś wbrew jego naturze. Marzy mi się też, żeby mój osobisty pies był wzorem do naśladowania i mentorem dla zwichrowanych psiaków po przejściach trafiających do mnie na dt. Czyli powinien być 100% opanowany, spokojny i nie dający się prowokować. Więc jeżeli trafi się dominujący samiec wprowadzający nerwową atmosferę, może być problem. Teraz mam psiaka, który sprawdza się 100% w swojej roli, mam wątpliwości, czy uda mi się coś takiego osiągnąć z psem z którejś z wymienionych ras. Co o tym myślicie, ile jest kwestią wychowania, a ile jednak siedzi w genach? Mój tz miał wiele lat temu czernysza razem z małymi psami, ale to była suka i może trafił mu się jakiś dziwny egzemplarz ;) Poza tym małe psy były domownikami, a nie obcymi dorosłymi psami wprowadzanymi z biegu. A może jakieś inne propozycje dużych ras? Aha, i byłabym wdzięczna, gdyby wypowiedzieli się również właściciele ww. ras.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='andromeda']Jakie znacie karmy z kaczką? Wiem że jest WhiteWolf .[/QUOTE] Wolfsblut Wild Duck Pronature Holistic Duck & Orange Taste of the Wild Wetlands Canine Jeśli chodzi o bezzbożowe oczywiście.
-
[quote name='kamil92']Co do psa rasowego według mnie o tym czy pies jest rasowy nie świadczy jakiś świstek papieru tylko wytyczne według których uznaje się że pies jest tej rasy(wygląd, charakter itp).[/QUOTE] I tylko ten świstek da Ci tego gwarancję. Tylko pies z udokumentowanym pochodzeniem, czyli z dowodem, że od wielu pokoleń przodkowie należą do danej rasy, pozwoli na stwierdzenie, że ze szczeniaka wyrośnie pies o pożądanym wyglądzie i charakterze. I nie wystarczy tu zobaczyć rodziców, dziedziczy się również po dalszych przodkach. O to chodzi w rodowodach, a nie o przechwalanie się świstkami. Poza tym znając przodków możesz ocenić czy np. występowały w rodzinie psa choroby, zobaczyć dalszych i bliższych kuzynów psa na wystawach i świadomie wybrać. To bardzo ważne.
-
[quote name='gops']która bez zbożówka ma najwięcej białka i zarazem najmniej tluszczu ? przeglądam i dalej nie wiem , widze że rybne odpadają wszystkie .[/QUOTE] Orijen i Applaws (w przybliżeniu 38% białka, 18% tłuszczu)
-
Bardzo mi przykro, nie ma takich słów, w jakich mogłabym Ci teraz pomóc. Odzywam się, żebyś wiedziała, że o Was wiem i myślę.
-
[quote name='murakami']Ta ewolucja już nastąpiła. Między wilkiem żyjącym dziko, a psem dzisiejszym jest przecież cały okres kiedy psy żywiły się tym, co człowiek, czyli resztkami z ludzkiego stołu. Psy nie dostawały przecież najlepszych mięsnych kąsków, tylko pewnie masę węglowodanów. Nie gotowano im specjalnych posiłków. dostawały zlewki z kuchni. Czytając na temat żywienia psów odnoszę często wrażenie, jakby nasze psy przeskoczyły od wilka jedzącego upolowane, świeże mięso do psa żywionego wyłącznie suchą karmą. A przecież było coś po środku...[/QUOTE] Opublikowano w zeszłym miesiącu ciekawe wyniki badań, polecam artykuł: [URL]http://dolinabiotechnologiczna.pl/nowosci/pies-dal-sie-udomowic-bo-potrafil-trawil-weglowodany/[/URL] Wynika z tego, że np. kontrowersyjne ziemniaki w karmach to świetny pomysł ;) Jedynie wnioski napisane przez autorkę są dyskusyjne, bo to, że pies potrafi trawić węglowodany nie znaczy, że są dla niego najlepsze i najzdrowsze ;) To tylko jedno z wielu przystosowań do warunków, w jakich przyszło psom żyć. Do tego jestem bardzo ciekawa jak ma się sprawa w przypadku hybryd wilków i ras pierwotnych, pochodzących z rejonów nierolniczych (np. psy północy). Jeżeli komuś uda się dokopać do wyników tych badań w całości, będę wdzięczna za informację.
-
Bezkonkurencyjna jest chochla do zupy. Sprawdziłam ;) Byle była wyparzona, no i mocz od razu przelewajcie do sterylnego pojemniczka wziętego z lecznicy.