Jump to content
Dogomania

Delph

Members
  • Posts

    3340
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Delph

  1. Rzeczywiście maleństwo, urocza jest :lol: Przemyślcie jeszcze sprawę wózka inwalidzkiego, jak ona taka wesolutka jest i podnosi się na przednich łapkach, to może zdałby u Was egzamin. Co do pytania, to tutaj na forum można wyłuskać naprawdę sporo wartościowych informacji. Oczywiście nie zastąpią one konsultacji ze specjalistami i zawsze trzeba mieć do nich dystans, zresztą jak do całej zawartości internetu ;) U mnie jest wszystkiego po trochu (pasja, wykształcenie, praca, opieka nad zwierzętami), mój TZ się śmieje, że po prostu jesteśmy skazani na psy, bo jak byśmy się nie starali i tak mamy ich zawsze za dużo i zawsze robimy coś związanego ze zwierzakami. Do tego jakoś tak się składa, że w kręgu znajomych mamy już tylko psiarzy, hodowców, weterynarzy, szkoleniowców i behawiorystów. Fatum jak nic. Albo po prostu normalni ludzie mają nas za czubków :evil_lol:
  2. Skład Royal Canin Skin Care: [B]"[/B]kukurydza, gluten pszenny, ryż, tapioka, tłuszcze zwierzęce, gluten kukurydziany, hydrolizat białka zwierzęcego, sole mineralne, pulpa z cykorii, olej sojowy, olej rybny, ziarna lnu, fruktooligosacharydy, mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych estryfikowane kwasem cytrynowym, olej z ogórecznika, wyciąg z aksamitki wzniesionej (luteina)." Nie wiem, jak szczenię ma zdrowo rosnąć na kukurydzy, ryżu, tapioce i glutenie pszennym. Pozostałe składniki to już znikome ilości. Taka dieta może i uratuje sytuację, jeśli pies jest uczulony na białko zwierzęce (podobno hydrolizat mniej uczula), ale jeżeli pies nie miał robionych testów i nie wiadomo, co go uczula i czy w ogóle ma alergię, to szkoda w niego pakować taki syf. Równie dobrze może mieć uczulenie na ryż czy inny składnik, więc nie widzę sensu. Proponowany przeze mnie Fish4Dogs uczula baaaardzo rzadko, bo tam jest właściwie tylko ryba i ziemniaki, ciężko trafić psa, który akurat tego nie toleruje, a skład ma super (wersja dla szczeniąt): "świeże ryby 34% , mączka śledziowa 26,5%, ziemniaki 21,3%, olej z łososia 9,6%, włókno z buraków 5,2%, drożdże browarnicze 2,%, minerały 0,8%, witaminy 0,6% / razem 100 % - nic więcej /"
  3. Jeżeli to naprawdę była chleyletiella to nie sądzę, żebyś wyleczyła psa dwa razy go kąpiąc. Pewnie nadal dokucza mu choroba. Walka z pasożytami trwa dłużej i powinna objąć także odkażenie mieszkania i domowników. Tutaj np. o tym poczytaj: [url]http://www.cafeanimal.pl/artykuly/porady/Wedrujacy-lupiez,2272[/url] Na Twoim miejscu zmieniłabym karmę, przeczytaj skład tego royala, długo na tym rosnący szczeniak nie pociągnie. Może np. karma rybna, świetnie działa na odbudowę skóry i sierści, a do tego bardzo często sprawdza się przy alergiach (np. Fish4Dogs, Taste of the Wild Pacific Stream).
  4. Taki smród może być wynikiem złego trawienia karmy. Przeszedł po debridacie, bo on działa na problemy z przewodem pokarmowym. Dobrze, że zmieniasz karmę, Dog Chow najwyraźniej Twojemu psu nie służy. No i dajesz go stanowczo za mało, to kiepska karma, a co za tym idzie ma wysokie dawkowanie (żeby pies otrzymał niezbędną ilość składników musi więcej zjeść, niż innej - lepszej karmy). Twój labek powinien zjeść co najmniej 500 g Dog Chow'a dziennie. W kubeczku jest jakieś +/-150g. Tak czy siak przerzuć się na coś lepszego, taniej Ci wyjdzie ;)
  5. Spoko, odpowiedziałam, żeby autorka nie musiała się powtarzać :)
  6. [B]wymarta[/B] napisała: "Apetyt ma tak ogromny ,że jak mu sypię karmę do michy to już ma prawie zjedzoną. Czyli zjadłby konia z kopytami." Więc apetyt dopisuje. Dlatego sugeruję zwiększyć porcje ;) Chociaż w przypadku labradorów to może być mylące, bo większość przedstawicieli tej rasy to obżartuchy.
  7. Dopisałam wyżej jeszcze nt. ruchu. Karmy ok, ale musisz je tak czy inaczej wypróbować, bo każdemu psu co innego służy.
  8. Przede wszystkim zmiana karmy na lepszą (a niekoniecznie droższą) i porządne odrobaczenie psa (to, że w kale nie wyszły robale nic nie znaczy). Na teraz, zwiększ dawki karmy, masz dorastającego aktywnego młodzieńca, taki pies potrzebuje więcej energii z pożywienia. Jak to wszystko razem nie pomoże, będziesz szukać dalej. I tutaj uwaga: nie tucz go na siłę, z wiekiem i tak przytyje, jeżeli jego linia nie jest wynikiem choroby, a lepszy pies chudy niż za gruby - zdrowiej dla stawów, serca i wielu innych. Aha, i nie ograniczaj mu ruchu! On musi teraz powoli zacząć wyrabiać sobie masę mięśniową, zamiast tkanki tłuszczowej. Jak nabierze mięśni, będzie wyglądał idealnie. Teraz jest chudziutki, bo pewnie szybko urósł i nie ma mięśni.
  9. Spróbuj ze skarpetkami, na początek chyba lepiej kupić zwykłe dziecięce ze wstawkami antypoślizgowymi, wyjdzie Ci taniej i zobaczysz czy zdają egzamin. W razie czego, jest jeszcze taki wynalazek, kiedyś to znalazłam, tylko nie wiem, czy jest gdzieś dostępne. Nakleja się na poduszki łapek: [url]http://pupgearcorporation.com/Products/Paw-Pads[/url] A w ogóle, to przejrzyj wnikliwie tę stronę, są tu bardzo ciekawe rzeczy, może Cię natchnie, jak jeszcze można pomóc suni: [url]http://www.handicappedpets.com/[/url]
  10. [quote name='xxxx52']Przy podawaniu Metacam powinno sie podawac jednoczesnie Omeprazol AL T20 -PHARMA[/QUOTE] Ten lek jest raczej niedostępny w Polsce, ale nie szkodzi, bo chodzi o substancję czynną, czyli omeprazol. Jest on np. w podanym przeze mnie Polprazolu czy Bioprazolu. To kwestia nazewnictwa przez konkretnego producenta. Ogólnie chodzi o skład, czyli leki zawierające do wyboru: omeprazol, pantoprazol albo ranitydynę. Pisałam wcześniej jakie są najpopularniejsze na naszym rynku. Możesz podawać Carprodyl z jedzeniem, ważne, żeby nie na pusty żołądek. I absolutnie nie czekaj z lekami osłaniającymi, bo może dojść do krwawienia z przewodu pokarmowego, a wtedy macie już pozamiatane i sunia nie będzie mogła już przyjmować żadnych leków, nie mówiąc o zagrożeniach w związku z samym krwawieniem. Porozmawiaj jeszcze z weterynarzem, bo jeżeli okaże się, że sunia będzie musiała przyjmować p.bólowe stale, to są też inne rozwiązania, np. zastrzyki o przedłużonym działaniu (wtedy wystarczy podać taki zastrzyk raz na jakiś czas, jest to mniej uciążliwe i bezpieczniejsze). Nie odpowiem, czy lepszy jest Metacam, bo to zależy od Waszej suni, co u Was lepiej działa i służy. Ja ostatnio podawałam Metacam, jest on w postaci syropu, rzeczywiście podobno bezpieczniejszy, ale i tak zagrożenie jest, więc trzymajcie się najlepiej zaleceń dobrego, sprawdzonego weterynarza. NLPZ jak już pisałam absolutnie nie wolno ze sobą mieszać, więc jak już podajecie Carprodyl to bez decyzji weterynarza nic nie kombinuj. Zmiany pogody, wilgoć i chłód oczywiście mają wpływ na stawy. Wszelkie wahania pogody, deszcze itd. pogarszają stan takich psiaków. Moja sunia epizody nie wstawania z posłania o których pisałam miała z tego co pamiętam w obu przypadkach na wiosnę i na jesieni, czyli przy zmianach pogody. Nie mówiąc już o tym, że np. wygrzewanie się na słoneczku to to, co psiaki z takimi problemami lubią najbardziej. Starajcie się, żeby nie leżała w przeciągach pod drzwiami, nie kąpcie jej, możecie zapytać, czy np. pomoże jej dogrzewanie elektryczną poduszką (pod kontrolą oczywiście). Mojej pomogło, ale dopytajcie, bo może w jej stanie ból zmniejsza raczej chłodzenie niż dogrzewanie (stan zapalny). Ale wtedy nie chłodźcie, zostawcie jak jest. Być może jakaś rehabilitacja, nawet w warunkach domowych? Może ktoś pokazałby Wam, jak to robić, proste masaże czy delikatne prostowanie i zginanie łapek można robić samemu, po odpowiednich instrukcjach specjalisty. Pomyślcie nad tym, im dłużej sunia leży unieruchomiona, tym trudniej będzie jej wstać. Mięśnie zanikają, ścięgna się kurczą, a w połączeniu z bólem psinie jest później ciężko nawet gdy lepiej się poczuje. Popytaj, czy w Waszym mieście prowadzi się gdzieś rehabilitację psów, umów się chociaż na jedną sesję i przedstaw Wasz problem. Porozmawiaj też z weterynarzem. Nawet prosty delikatny masaż potrafi zdziałać cuda, chociażby pobudzając krążenie. Kilka koślawców i połamańców miałam i trzeba było sobie radzić ;)
  11. Wiem co czujesz, bo moje psiaki też są "z odzysku". Oprócz wcześniejszych przeżyć każde z nich siedziało w schronisku po 5 lat. Poza nimi miałam u siebie wcześniej już wiele skrzywdzonych psów, jako tzw. dom tymczasowy. Zdaję sobie sprawę, że jedne lepiej znoszą swój los, a inne nie mają siły walczyć. Tylko Ty będziesz potrafiła odpowiednio ocenić sytuację. To, że sunia jest nerwowa, próbuje gryźć itd. na pewno jest spowodowane również bólem. Ten mój najstarszy psiak kilkanaście dni temu przeszedł zabieg usuwania chorych (bardzo!) zębów i usuwania ciała obcego tkwiącego od dawna w dziąśle. Przed zabiegiem nie dał się nawet dotknąć do pyska, gryzł i kłapał, bo powodowało to straszny ból. Teraz sam przychodzi na głaskanie, uwielbia drapanie i głaskanie po pysku, a pod bródką to już w ogóle jest ekstaza ;) Najważniejsze to trafnie ocenić, co jest największym problemem (bo my np. myśleliśmy, że to te zwyrodnienia powodują najgorszy dyskomfort, a okazało się, że po usunięciu chorych zębów pies nam odżył). Nie twierdzę, że tak jest u Ciebie, tylko że jeżeli uporacie się z największym problemem to później będzie z górki. A jeżeli wszystko zawiedzie i trzeba będzie pożegnać się z sunią nie żałuj niczego, bo na pewno dałaś jej mnóstwo wspaniałych chwil i gdybyś jej nie adoptowała nie otrzymałaby tego wszystkiego. Trzymajcie się.
  12. Ranigast taki ludzki, zwykły. Mogą być też leki o podobnym działaniu, a z inną substancją aktywną, np. Controloc Control albo też Polprazol, Bioprazol. Wymieniłam te, które ja podawałam psom na zalecenie weterynarzy, ale jest ich więcej. Oczywiście skonsultuj to ze swoim weterynarzem, szczególnie jeśli chodzi o dawkę. Karmę działającą na stawy w Twoim przypadku bym sobie darowała, ilość składników wspomagających stawy w takich karmach jest niewielka, więc nie sądzę, żeby jakoś specjalnie pomogła Twojej suni. Prędzej szukałabym karmy, którą sunia będzie dobrze trawić, łagodnej dla żołądka ze względu na przyjmowane leki. Jeżeli teraz jest w tym względzie dobrze, to nawet lepiej, żebyś jej karmy nie zmieniała, bo możesz nie trafić w taką, która służy suni i tylko niepotrzebnie obciążysz układ pokarmowy. Żeby zadbać o stawy rozważ (też po konsultacji z wetem) raczej suplementy (z glukozaminą, chondroityną, kwasem hialuronowym, czarcim pazurem, itd.), tam już można dobrać stosowne do sytuacji dawkowanie. Trzymam za Was kciuki mocno. Mam teraz u siebie dwa starsze psy ze zwyrodnieniami kręgosłupa. Trzeciego nie badałam pod tym kątem, być może też ma, bo to też staruszek, a niestety u większości psów w tym wieku takie zmiany mają miejsce. Suka, która zwyrodnienia ma minimalne już dwa razy miała epizod nie wstawania z posłania i koszmarnego bólu. Nosiliśmy ją wtedy, rehabilitowaliśmy, jeździliśmy na specjalne naświetlania chorych miejsc (popytaj, to niestety tanie nie jest, ale mojej suni pomogło). Teraz suka biega, skacze, wariuje jak szczeniak i chodzi na długie spacery. Drugi pies jest wiekowy, zwyrodnienia ma koszmarne, weterynarze aż wydają okrzyki, gdy pokazuję zdjęcia rtg. Ale o dziwo chodzi, co prawda nie biega, ale drepcze, potrafi podbiec, wejść po kilku schodach, zeskoczyć z niewielkiej wysokości czy wspiąć się na zaspę. W miejscach zmienionych powstały zwapnienia i jakoś - cudem - wszystko się trzyma i działa. Teraz nawet nie muszę już mu podawać leków przeciwbólowych. Tak więc głowa do góry, walczcie, byle rozsądnie. Może nowe leki zadziałają (tylko pamiętaj, że nlpz nie wolno łączyć z żadnym innymi przeciwbólowymi).
  13. Wydaje mi się, że Trocoxilu nie można podawać psom o masie mniejszej niż 5 kg. Ale weterynarz pewnie wie co robi. Pamiętaj, żeby koniecznie przy stosowaniu leków typu Metacam itp. (czyli NLPZ) koniecznie podawać np. Ranigast lub inny tego typu lek, żeby zabezpieczyć przewód pokarmowy.
  14. Zrobiłam Wam zdjęcia z książki, w której opisane jest krok po kroku, jak przyzwyczajać psa do smyczy. "Mój pies się nie boi" Nicole Wilde 2009: [URL="http://zapodaj.net/89a12f877969e.jpg.html"]Strona 1[/URL] (zaczynamy od "Proszę państwa, oto smycz!") [URL="http://zapodaj.net/95143a44ed7ed.jpg.html"]Strona 2[/URL] [URL="http://zapodaj.net/fa2ed8c67a2b8.jpg.html"]Strona 3[/URL] [URL="http://zapodaj.net/3f1a7e3fb6495.jpg.html"]Strona 4[/URL] [URL="http://zapodaj.net/89a12f877969e.jpg.html"] [/URL]
  15. Dziękujemy, pozdrów od nas wolontariuszy z Kalisza :)
  16. Oj tak, suczki Seiko/Iggy uwielbia prawie tak bardzo jak jedzenie. Prawdziwy facet. Tak śmiga jak włączy turbo dopalanie: http://www.youtube.com/watch?v=ZqMelexc4Pk&feature=youtu.be A tak korzysta z nowego uzębienia: http://www.youtube.com/watch?v=Rk9GgVE6BN8&feature=youtu.be Jak zmęczy się jedzeniem suszonej tchawicy zawsze może spróbować schrupać palec: http://www.youtube.com/watch?v=A6gr-o9Ziv0&feature=youtu.be Jest uroczy i słodki, uczymy się przytulać na kanapie, chociaż to jak na razie ujma na honorze dla obronnego rottweilera, za jakiego uważa się Iggy :evil_lol: Ale już się przełamał, niby nie fajne, ale główkę i dupkę do drapania zawsze - niby to przypadkiem - można podstawić ;)
  17. [B]tu_ania_tu:[/B] Dziękuję za wstawienie zdjęcia :) Kupiłam Brit'a Senior XL, rzeczywiście spore granulki, kilka pierwszych mój psiak połknął z przyzwyczajenia, ale teraz gryzie :multi: Dzięki dziewczyny, jakbyście jeszcze kiedyś odkryły jakieś wielkie granule dajcie znać.
  18. Super, że pracujecie i że jest lepiej. Przedstawione przez trenera propozycje wyglądają rozsądnie. Zwróć tylko jeszcze szczególną uwagę na punkt o "instynkcie predatora". Nikt jeszcze tu o tym nie wspomniał, a moim zdaniem to, że atakuje mniejsze psy oraz te, które zaczynają uciekać może świadczyć o problemie z instynktem łowieckim. To jest zupełnie inna bajka i równolegle z pracą nad polepszeniem zachowań socjalnych powinnaś zająć się jego popędami. Nad tym pracuje się inaczej, dlatego o tym piszę, porozmawiaj z trenerem. I jako ciekawostka, [B]SAIKO[/B]: [quote name='SAIKO']Pytanie za sto punktów, czy komuś wgl to się udało wyeliminować, wyeliminował ktoś kiedyś osobiście warczenie psa na rzecz ataku bez ostrzeżenia...? Nie interesują mnie książki/publikacje/artykuły... Chcę wiedzieć, czy komuś się to udało, mi jeszcze nie :).[/QUOTE] Mojemu sąsiadowi się udało. Wprał przynajmniej dwukrotnie (o tylu sytuacjach mi mówił) swojemu terierowi za warczenie na niego, kolejnym razem już sam pojechał na szycie. I od tej pory nie mógł nawet zbliżyć do psa ręki, żeby przypiąć mu smycz do obroży (właściciel piorąc psa trzymał go za kark i przyciskał do ziemi). Pies atakował bez ostrzeżenia, w ułamku sekundy, zero sygnałów. Sprawdziliśmy z ciekawości z TZ'tem, bo pies miał jechać na uśpienie, TZ ma piękną bliznę, pies trzymał jego dłoń w uścisku parę minut. Bawił się z TZ'tem piłką, dał się nawet podnieść na ręce bez problemu, był rozluźniony, a w momencie próby sięgnięcia do obroży złapał. I tak dobrze, bo właściciela po złapaniu również szarpał. Na szczęście udało się problem rozwiązać, pies żyje i ma się dobrze. Ja też swojego czasu się popisałam i wyeliminowałam u swojego psa (na szczęście szybko to odkręciłam) warczenie na nowego szczeniaka w domu. Przestał warczeć i zaczął go karcić zębami. Na szczęście w bezpieczny sposób, ale to było głupie, bo szczenior był socjalny i wystarczyłaby mu nauczka w postaci owarczenia. Oczywiście weź poprawkę, że wszystkie te sytuacje nie mają nic wspólnego z problemem [B]sathori[/B], absolutnie nie twierdzę, że jej psu nie należy się korekta. Nie wiem tego, psa nie widziałam, piszę tylko przykłady jako ciekawostkę i dowód, że każda sytuacja jest inna i wymaga innego podejścia.
  19. Przeanalizuj, czy w diecie psa nie ma za mało wapnia. Jeżeli np. karmisz chudym gotowanym mięsem bez chrząstek i nie suplementujesz niczym. Skonsultuj z wetem podawanie wapnia i preparatu wspomagającego stawy, nie zaszkodzi spróbować, bo wiele młodych psów kuleje właśnie z tego powodu. Co prawda częściej zdarza się to u dużych ras, ale jednak.
  20. Iggy po zabiegu zmienił się niesamowicie, wcześniej unikał dotykania pyska, kłapał przy próbie pogłaskania lub zajrzenia w zęby. W innych miejscach uwielbiał głaski, tylko ten pysk mu doskwierał. Teraz sam przychodzi się przytulać, wkłada nos w rękę i pomrukuje z zadowoleniem, gdy drapiemy i głaszczemy policzki, kufę, uszy, bródkę (najbardziej podoba mu się skrobanie pod brodą) :lol: Przytył u nas 1 kg. Tyle wystarczy, bo nie chcę przesadzić w drugą stronę i go utuczyć. Apetyt jak zwykle dopisuje, niezadowolony jest tylko, że na razie musi jeść papki, a on by baaaardzo chciał już przetestować swoje nowe ząbki ;)
  21. [quote name='Asia & Ginger']W razie czego podaję link do wątku hoteliku, bo od jutra do niedzieli mnie nie będzie: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231093-hotelik-z-behawiorysta-TANI-woj-Pomoerskie-Gwiezdzin-polecam!-rowniez-hotel-dla-koni[/URL] Jest tam w tej chwili jeden spanielek. A może właściciele zechcą skorzystać z pomocy behawiorysty? W razie potrzeby mogę polecić kogoś dobrego z Warszawy. ;)[/QUOTE] Jeżeli możesz wyślij mi na PW również namiar na behawiorystę, przedstawimy właścicielom taką opcję. I dalsza decyzja będzie należeć już do nich :(
  22. Dziękuję, porozmawiamy z właścicielką o takiej opcji. Ja niestety nie dam rady opłacić hoteliku, mam na bdt chorego psiaka z podpisu, który generuje olbrzymie koszty, do tego dwa swoje chorujące staruszki.
  23. Net raz jest, raz znika, coś naprawiają w okolicy :angryy: Tak jak pisze Bonsai, Iggy zaskoczył lekarzy i nas również. Nie spodziewaliśmy się czegoś takiego. Miał wbity patyk i mnóstwo rozkładających się drzazg tuż za lewym kłem. Patyk przeszedł na wylot do nosa - stąd okresowy wysięk ropny z lewej dziurki nosa. Koszmar jakiś, nie wiemy jak długo trwały jego cierpienia, mogło to być wiele miesięcy... Wszystko ropiało, stan zapalny, ból. Całe szczęście, że nie doszło do zakażenia mózgu. Oprócz tego oczywiście Iggy miał okropny kamień na zębach i kilka ząbków w fatalnym stanie do usunięcia. Z większych usunięto 3 sztuki, do tego cały przód, bo chwiał się i praktycznie wyłaził sam. Udało się uratować kły na szczęście, mimo tego nieszczęsnego patyka. Miałam dzień pełen wrażeń, padam po prostu, denerwowałam się bardzo, bo zabieg się przedłużał, teraz już wiemy dlaczego. Koszt zabiegu wysoki, ale Iggy kwalifikował się tylko do narkozy wziewnej (droższej), do tego wystąpiły te nieoczekiwane okoliczności...
  24. Dzięki za wstawienie.
×
×
  • Create New...