-
Posts
3340 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Delph
-
O właśnie, jeszcze biały ser (uwaga na twaróg z cukrem i dodatkami) i żółtko jajka. Ja podaję surowe. Tylko tego też nie można codziennie, powiedzmy że dla średniej wielkości psa jedno jajko na tydzień. Ogólnie problem z dosmaczaniem jest taki, że jak już zaczniemy, to trzeba to ciągnąć. I mimo że wydaje nam się, że tego jest mało, bo tylko "dla smaku", to przy podawaniu 2-3 razy dziennie non-stop robią się z tego jednak znaczące ilości. Gdybyśmy mówili o okazyjnym podawaniu, to nawet takie parówki by jakoś przeszły, ja np. czasami stosuję do szkolenia, bo łatwo z nich zrobić smaczki. Ale jak przesadzę, to oczywiście mam efekt w postaci psiej niestrawności ;) Moja suka ukradła kilka razy cały bochenek chleba i zeżarła, raz nawet małą torebeczkę kawy, parę książek. Żyje, mówi się trudno. Wszystkie próbowały też różnych dziwnych rzeczy z mojego stołu, bardziej dla mojej uciechy niż ich potrzeb ;) Ale z wprowadzeniem czegoś na stałe już jestem ostrożniejsza. edit: A właśnie, co do tych sosów z puszek rybnych, Evanger's ma bardzo fajną puchę z makrelą w sosie. Znajomym na dosmaczanie sprawdza się znakomicie, pies dałby się za to pokroić, a to niejadek. Tylko - no właśnie - bez tego nie zje, stoi nad miską i czeka na dodatek :) Rozglądam się za artykułami o tej szkodliwości wywarów mięsnych, słyszałam to już od hodowców i czytałam w książkach kynologicznych, niestety bez uzasadnienia. Może chodzi o coś takiego? : [URL]http://www.igya.pl/przeglad-diet/ciekawostki-zywieniowe/612-roso-czy-warzywa.html[/URL]
-
A ja jestem przeciwniczką dosmaczania. Po prostu wyrabia się u psa nawyk, że coś jeszcze dodamy i później powstaje problem, gdy chcemy, żeby pies zjadł normalną, niedosmaczoną porcję. Wybieram psom jak najlepiej zbilansowane karmy i zauważyłam, że jak tylko zaczynam coś kombinować, zaraz mam tego efekty - sierść się sypie, problemy żołądkowe itp. Suplementy i dodatki daję oddzielnie. Uznaję tylko takie dodatki do karmy, o ile ich podawanie jest uzasadnione, a nie tylko "dla smaku": oleje rybne, inne oleje/oliwy z NNKT, suplementy (na stawy, bagienko, algi itp. wskazane dla danego osobnika), woda. Ewentualnie skłaniałabym się jeszcze w kierunku np. jogurtu, byle bez cukru. Z tego co wymieniłyście, nie podawałabym psu regularnie (zaznaczam - regularnie - oszołomem nie jestem i moje psy próbowały tych produktów, ale nie dorzucałabym tego do karmy - gdybym miała tyle czasu na zabawę w karmę suchą plus kombinacje to wolałabym podać im coś bardziej wartościowego ;-) ): smietany (skład) oleju z puszki rybnej czy sosem własnym z puszki z tuńczyka (sól, minimalna ilość jest potrzebna, ale to przesada, w samej karmie często jest jej za dużo) mokrą karmą rozprowadzoną w ciepłej wodzie (moje by po takim mixie pogoniło, ale pewnie samo w sobie szkodliwe nie jest) odrobiną wiórków żółtego sera (słone i najczęściej koło sera nie leżało, chyba że masz taki "prawdziwy" ;-) ) wywarem z mięsa i/lub warzyw (podobno nie można psom podawać wywarów, szukam nadal przyczyny i uzasadnienia takich twierdzeń, jak ktoś znajdzie, dajcie znać, bo mam teraz psa, który musi przyjmować dużo płynów i fajnie byłoby móc mu podać wywar) sos z obiadu (j.w. plus ewentualne przyprawy, śmietana itp) pasztetem drobiowym z puszki (jeżeli ludzki to kiepsko - przyprawy, dużo soli, baaardzo kiepskie mięsopodobne coś, chyba że inwestujesz w jakiś rarytas :smile: ) wątróbki drobiowej (ok, byle nie za często, max raz na tydzień/dwa i nie dużo)
-
Dokładnie, psiak pokazuje swoją uległość. Najwyraźniej jednak obawia się męża, jednocześnie ciesząc się na jego widok i taki mamy efekt. Nie insynuuję tutaj niczego, pies po prostu może mieć jakieś wspomnienia, skojarzenia. Najlepiej, gdyby Twój mąż starał się nie prowokować takich zachowań, z czasem miną. Wiem, że to trudne, ale przede wszystkim nie okazujcie żadnych emocji, gdy psiak się zsiusia. Jeżeli się denerwujecie, to pies boi się następnym razem podobnej sytuacji, stresuje się i w ten sposób koło się zamyka, bo sytuacja się powtarza. Mąż powinien unikać kontaktu wzrokowego z psem w takich sytuacjach, nawet odwracać głowę. Niech nie nachyla się nad psem, lepiej gdyby ukucnął bokiem i poczekał spokojnie, aż pies podejdzie do wysuniętej w bok ręki. Wtedy spokojnie przypiąć smycz i na spacer. Powinno minąć z czasem, ważne, żebyście się nie denerwowali w takich sytuacjach. Możecie też nagradzać pewne siebie zachowania psiaka, np. gdy podejdzie do męża pewnie, zainicjuje kontakt nie "pokładając się", wyjdzie bez wpadki na spacer - nagrodzić smakołykiem, ale też bez wywierania presji, nachylania się, dotykania itp. Psiak się ośmieli z czasem.
-
Zobacz czy to wygląda tak jak na zdjęciu u tego szczeniaczka (tylko to jest piesek, a nie suczka ;)) [url]http://klub.weimaraner.pl/klub-forum/blog.php/?page_id=15[/url] Przy okazji wizyty pokaż weterynarzowi, tylko duże przepuliny wymagają interwencji chirurgicznej, trzeba obserwować, a weterynarz będzie wiedział co Ci doradzić. Generalnie - nic strasznego, nie przejmuj się ;)
-
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Pomóżcie proszę, zaginęła suczka rasy gończy polski (czarna podpalana) należąca do Mamy wybawicielki Felusia :placz: Szukamy i wychodzi na to, że zapadła się pod ziemię. Bardzo proszę, rozgłaszajcie, rozglądajcie się, dajcie znać o jakimkolwiek sygnale na temat suni. Tutaj szczegóły: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243581-Go%C5%84czy-polski-suczka-czarna-podpalana-gmina-Strach%C3%B3wka-powiat-wo%C5%82omi%C5%84ski?p=20873412#post20873412[/url] -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Feluś ma się świetnie, codziennie dzielnie maszeruje na długie spacery, zwiedza świat i co jakiś czas uczęszcza na szkolenie :cool3: Bajka po prostu, cieszę się niesamowicie, że udało nam się wspólnymi siłami uratować tego psiaka. Długo by pisać co u niego słychać, zaległości mamy ogromne, więc zamieszczę po prostu filmiki z Felkiem, pierwsze dwa z zimy, pozostałe jeszcze gorące z ostatnich spacerów :lol: Dopowiem jeszcze w tajemnicy, że na żywo nasz Felicjan wygląda lepiej niż na filmach, sierść mu błyszczy i dobry humor nie opuszcza. Byliśmy razem jakiś czas temu na wspólnym spotkaniu razem z moim psem, Felek zachowywał się i wyglądał wzorowo. [url]http://www.youtube.com/watch?v=sWwXWtTfMmg&feature=youtu.be[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=E5hdJj2iKEk&feature=youtu.be[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=tDRNXJfTeKs&feature=youtu.be[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=EAkhqiJvHO8&feature=youtu.be[/url] -
Zdecydowałam się w tym roku na Foresto u dwóch swoich psów i wyciągnęłam wczoraj suce żywego kleszcza :( W poprzednich latach na kroplach i innej obroży to się nie zdarzało. Mam nadzieję, że to pojedynczy przypadek, niestety w tym roku jest straszliwa plaga kleszczy i może stąd różnica w porównaniu z minionymi sezonami.
-
Według moich doświadczeń nie przebarwia, bo kąpałam w nim psa ze znaczeniami (nie jednolicie czarnego) i nie było problemu. Co do puszystości to raczej zależy od rodzaju sierści. Mój pies po wysuszeniu jest napuszony, sierść wygładza się mniej więcej w ciągu doby lub dwóch. Ma tak po każdym szamponie. Suka jest raczej gładka po wykąpaniu (ją kąpię w brązowym Ring 5 albo tym dla szczeniąt, ale chyba kiedyś nie miałam i wykąpałam w czarnym, nie przebarwiło i też było ok). Gdy kąpałam długowłose psiaki nie było problemu, sierść się np. nie elektryzuje. Zapaszek bardzo przyjemny (chociaż to pojęcie względne) i wg mnie mało intensywny. Muszę przytulić się do psa żeby poczuć, ostatnio kąpałam w mieszkaniu trzy moje psiaki na raz i zapach nie powalał z nóg. Dość szybko aromat szamponu znika, a zostaje taki hmmm.. nie wiem jak to opisać, delikatny zapach czystej sierści jak wtulam twarz w futro ;) Odżywki tej firmy są bardziej "aromatyczne", szczególnie w spray'u i piance - też używam, podoba mi się ich zapach i też szybko się ulatnia, więc nie ma czasu żeby zaczął być drażniący. Myślę że te wszystkie odczucia są względne, musisz sama przetestować na swoim psiaku. Ja boję się próbować innych firm, bo z Ring 5 nie zdarzyły mi się podrażnienia, alergie, łupież itp. więc wolę nie kombinować, ale chętnie poczytam czy jest coś dobrego.
-
Pies może mieć z racji wieku zaćmę (chociaż równie dobrze może to być zupełnie inne schorzenie). Ale niezależnie od tego ropienie nie jest dobrym sygnałem i psiak powinien być leczony. Idź z nim do dobrego weterynarza, najlepiej wcześniej zapytaj, który zajmuje się okulistyką, bo pierwszy lepszy weterynarz może nie być przygotowany do prawidłowego zdiagnozowania psa.
-
Używałam i nadal używam na różnych psach Ring 5 i jestem zadowolona. Reszty nie testowałam, więc chętnie przeczytam opinie ;)
-
Niestety konieczne jest wprowadzenie antybiotyku na dłużej, bo patyk prawdopodobnie przebił również zatokę. Takie rzeczy długo się goją. Na razie mamy postępy, trzymajcie kciuki, wygląda na to, że się goi. Finansowo wyszło to tak: 13 zł zastrzyki podczas wizyty weterynaryjnej 8.IV. 17,49 antybiotyk (Keflex) kupiony w aptece 13 zł zastrzyki kolejna wizyta 11.IV. 11 zł zastrzyki 15.IV 17,49 kolejne opakowanie antybiotyku 55,00 wizyta i podanie leków w zastrzykach 25.IV 17,49 trzecia buteleczka Keflexu z apteki Na pewno czeka go jeszcze co najmniej jedna wizyta weterynaryjna (6 maja, jeżeli wszystko pójdzie dobrze) i teraz muszę mu kupić Engystol wzmacniający odporność - kurację na 4 tygodnie (może ktoś ma i może odsprzedać?), kosztuje on ok. 25 zł.
-
Jak wyżej, do tego polecę jeszcze płynne puszki Medicare firmy Fatro, które ostatnio z powodzeniem stosowałam u chorego (na coś innego) psiaka.
-
[quote name='itw']Nie ma częstego kontaktu z innymi psami. Z tego co siostra mówiła, to też warczy. Dokładnie tak samo się zachowuje.[/QUOTE] Pies, który nie spotyka innych psów lub miał takie kontakty ograniczane w wieku szczenięcym często ma później problemy z dogadywaniem się z innymi zwierzakami. Nie potrafi się zachować, boi się, źle odczytuje sygnały wysyłane przez drugiego psa. Prawdopodobnie stąd wynikają konflikty między Waszymi psami. Tak jak napisali przedmówcy, przyzwyczajajcie go stopniowo, nie wiem, na ile Twojemu psiakowi starczy cierpliwości do takiego "gbura", ale próbujcie dalej spacerów na neutralnym gruncie, nawet na początek w większej odległości, żeby labek się nie stresował. Warto wcześniej zmęczyć go długim spacerem i sesją szkoleniową, żeby był mniej pobudzony. Dobrze byłoby, gdyby siostra miała nad psem kontrolę, tzn. żeby psu nie wydawało się, że na wszystko może sobie pozwolić. Nie wiem, czy jest ułożony czy raczej rozpieszczony, bo jeżeli zna i wykonuje komendy byłoby o niebo łatwiej. Dlatego w między czasie fajnie gdyby siostra poćwiczyła trochę z psiakiem, zabierała częściej na spacery, pokazywała inne psy i sytuacje, żeby nie był takim "dzikusem". Teraz Twój przyjazd, do tego z obcym dla niego psem, jest wielkim wydarzeniem, które wywołuje za duże emocje. Gdy już spacery na smyczach w odległości będą wyglądać nieźle można skusić się na przypięcie dla asekuracji laba na dłuuugą linkę puszczoną wolno, założenie mu dla bezpieczeństwa kagańca i puszczenie luzem z Twoim psem na neutralnym gruncie, jeżeli Twój pies jest cierpliwy i socjalny powinien ładnie przekazać labowi o co chodzi i dogadać się z nim.
-
A jak psiak siostry reaguje na inne spotykane na spacerach psy? Czy ma z nimi częsty kontakt?
-
Fantastycznie, tylko nie przesadź w drugą stronę z rozpędu ;) Lepszy szczupły niż za gruby, te brakujące 3 kg możesz spróbować mu wyrobić już w mięśniach, więcej ruchu itp. Labradory mają skłonność do problemów ze stawami, więc nie powinny być za ciężkie, tzn. masa mięśniowa jak najbardziej, byle nie był tłusty.
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Delph replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Tutaj dziewczyna szuka do adopcji pinczerki rudej, może znajdzie się taka na geriatrii lub w innych boksach? : [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241579-Szukam-rudej-kr%C3%B3tkow%C5%82osej-suni-do-2-2-5kg-max?p=20665802#post20665802[/url] Nie znam osoby, ale wklejam, bo to zawsze może być szansa dla jakiejś psiny, a na pewno wszystkich tutaj nie jesteście w stanie zamieścić. -
Ostrożnie z tym Scanodylem, to nie jest lek, który można sobie podawać "na wszelki wypadek". Jeżeli już zdecydowałaś się podać (jest w ogóle jakaś poprawa? Powinna być od razu), to pamiętaj, że stosując niesterydowe leki p. zapalne najlepiej podawać psu osłonowo np. Ranigast, żeby zapobiec np. krwawieniom z układu pokarmowego. Po leczeniu warto sprawdzić stan wątroby. Spotkałam się z teorią, że psom takim jak ttb (bardzo aktywnym fizycznie) leki przeciwbólowe stosuje się oszczędnie. Sama miałam taki przypadek, że po podaniu przeciwbólówki pies zaczął tak szaleć, że uraził sobie chore miejsce jeszcze bardziej. Ból działa jednak "hamująco" na te zwariowane psy :evil_lol: Decyzja należy do weterynarza i właściciela. Bezpiecznie i bez konsultacji możesz podawać środki wspomagające stawy, nawet nie tyle samą glukozaminę, co najlepiej preparat zawierający glukozaminę, chondroitynę, kwas hialuronowy, czarci pazur. Polecam np. Arthrovet Complex, stosuję u swojego psiaka. Twój pies powinien dostawać te suplementy już od momentu wystąpienia poprzednich problemów, w okresie wzrostu, ale nigdy nie jest za późno. Na Twoim miejscu zabrałabym psa do dobrego ortopedy i wykonała porządną diagnostykę, jak dawno było robione to rtg?
-
Jeżeli marzysz o owczarku szwajcarskim proponuję poczekać, odłożyć pieniądze i kupić wymarzoną rasę. Spędzisz z tym psem kilkanaście następnych lat, więc warto się zastanowić. 900 zł to równowartość kilku miesięcy utrzymania takiego psa, więc nie ma co się spieszyć, przez ten czas odłożysz fundusze i poszukasz na spokojnie porządnej hodowli. A tak poza tym zastanów się, bo jeżeli - odpukać - Twój pies zachoruje musisz liczyć się z wydatkami w takich kwotach jak wspomniane, lepiej być na to przygotowanym. Do tego po zakupie szczenięcia też czeka Cię na wstępie sporo wydatków, warto więc mieć sporo zaskórniaków ;)
-
Problemy ze skórą i sierścią u Owaczarka Niemieckiego
Delph replied to Burton's topic in Weterynaria
Dobry pomysł z wypsikaniem otoczenia psa. Sabunol będzie ok, o ile nie masz kota i nie przebywa w tym samym pomieszczeniu - jest toksyczny dla kotów. Jeżeli nie masz, to psikaj śmiało ;) Super, że dieta mu służy, w porównaniu z Royalem surowizna jest zdrowsza i pewnie taniej Ci wychodzi żywienie ;) -
Problemy ze skórą i sierścią u Owaczarka Niemieckiego
Delph replied to Burton's topic in Weterynaria
Fiprex będzie ok, wypsikaj go porządnie omijając oczy, uszy i nos (w okolice głowy możesz wetrzeć płyn psikając go sobie wcześniej na rękawiczki gumowe jednorazowe lub po prostu dłoń w szczelnej foliówce...). Nie kąp psa dwa dni przed i dwa dni po zabiegu. Dawkowanie będziesz miał podane na opakowaniu. Może uda Ci się zrobić zdjęcie zmiany na brzuchu? I gdyby się udało też fotkę pyska? Takie wyłysienia mogą być np. na tle tarczycowym, ale najczęściej powodują je inwazje pasożytów, więc zacznij od tego, to podstawa zanim zaczniesz jakiekolwiek inne leczenie. Jak będziesz u weterynarza kup również tabletki na pasożyty wewnętrzne (glisty, tasiemce itd.), jeżeli psiak dawno nie był odrobaczony. To wszystko ma wpływ na wyniki badań i późniejsze leczenie, pies musi być wolny od pasożytów. Zacznij od podstawowych badań krwi, od tego co pokażą zależy dalsza diagnostyka. Czy wykluczono nużycę? Poproś koniecznie weta o pobranie zeskrobiny i zbadanie pod tym kątem (i innymi oczywiście też). Karmę Royal sobie daruj, droga i niewarta swojej ceny. Obserwuj co będzie na BARF'ie, czy po niektórych rodzajach mięsa jest lepiej, a po innych gorzej. Jeżeli pasożyty zostaną wykluczone, to żeby oszczędzić mu na razie kąpieli (to starszy pies, a obecna pogoda nie sprzyja kąpielom) możesz zastosować płyn w spray'u do dezynfekcji zmian na skórze. Jeżeli pomagały mu zauważalnie kąpiele w chlorheksydynie (bo pewnie ją miałeś na myśli), to może być Dermatisan zielony. A jeżeli te kąpiele niewiele dawały, a będziesz chciał przyspieszyć gojenie i zadziałać przeciwświądowo, żeby mniej się drapał to Dermatisan różowy. Poradź się weta który, generalnie je polecam. Oczywiście jeżeli psiak nie mieszka stale na zewnątrz, w takie temperatury nie pozwalaj, żeby starszy pies biegał mokry czy nawet wilgotny po podwórku. -
Problemy ze skórą i sierścią u Owaczarka Niemieckiego
Delph replied to Burton's topic in Weterynaria
Z odpchleniem nie czekaj i pamiętaj, żeby robić to regularnie (odstępy zależą od tego, jakiego środka będziesz używał). Dobrze jest zastosować preparat działający też przeciwko kleszczom i innym pasożytom skórnym. To nie jest tak, że zaczynasz od nowa, psa trzeba zabezpieczać przed psaożytami przez całe jego życie regularnie (pamiętaj też o odrobaczaniu na pasożyty wewnętrzne, czyli tabletkach co najmniej co pół roku). Ten guz to może pępek po prostu ;) A dokładniej przepuklina pępkowa, zobacz, czy to w tym miejscu i czy tak wygląda: [URL]http://klub.weimaraner.pl/klub-forum/blog.php/?page_id=15[/URL] -
Buldog francuski, buldog angielski, a jak z tymi spacerami i miejscem naprawdę krucho to mops :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Niekoniecznie ;) Ale lepiej tego nie sprawdzać. Na Twoim miejscu zastanowiłabym się, skąd wzięły się takie problemy Twojego psa. Ciężko Ci będzie znaleźć karmę odpowiadającą Twoim wymaganiom, może: Happy Dog Supreme Africa ze strusiem? Przy wymaganiu tak małej ilości tłuszczu większość karm odpada, upewnij się też, czy na pewno pies musi jeść karmę o takich parametrach. Może konieczna jest któraś z diet weterynaryjnych, np. Purina EN Gastroenteric (wg opisu jest przeznaczona dla psów z takimi problemami jak Twój, niby jest kurczak, ale w karmach wterynaryjnych często jest to przetworzone białko, więc może warto spróbować). Grau moim zdaniem odpada, ma różne zboża, prawdopodobnie nie tylko jagnięcinę, ale spróbować możesz, nigdy nie wiadomo.