Jump to content
Dogomania

Delph

Members
  • Posts

    3340
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Delph

  1. My też trzymamy za małego napaleńca ;)
  2. Zapisana na wrześniową wystawę? :diabloti:
  3. Tu może faktycznie się zagalopowałam z tą wziewną, przez moją geriatrię jestem na tym punkcie przewrażliwiona ;) Weterynarz oceni stan zdrowia psa i zadecyduje. Jak serducho i wyniki badania krwi są ok, to spokojnie może być na zwykłej. Chociaż z tym podawaniem leków słyszałam coś zupełnie odwrotnego, a pies może mieć maskę zamiast intubacji? Nieważne, odbiegamy od tematu mocno.
  4. Łagodniejsza, to może uproszczenie, bo zależy od użytych gazów itp. Na pewno lepsza ze względu na sposób wybudzania i to, że kliniki decydujące się na stosowanie wziewnej robią to w celu umożliwienia sobie przeprowadzania zabiegów na zwierzętach starszych, chorych, z problemami np. układu krążenia. Sama mając pod opieką psiaki kilkunastoletnie z pewnym bagażem, nazwijmy to, doświadczeń, decyduję się przeważnie na wziewną. W przypadku młodego zdrowego psa nie jest koniecznością, raczej wyborem i fanaberią właściciela.
  5. Teoretycznie w Polsce mówi się, że warto poczekać aż pies w pełni się rozwinie (to dla każdego osobnika będzie inny wiek). Na zachodzie za to od wielu lat kastruje się nawet kilkutygodniowe szczenięta i to z różnych, czasami naprawdę błahych powodów. Dlatego każdy przypadek powinien zostać oceniony indywidualnie. W przypadku psa [B]Darkabso[/B] zarówno przez szkoleniowca jak i weterynarza, który psa obejrzy i zbada (zróbcie badanie krwi i sprawdźcie serce, fajnie jakby dało się zrobić zabieg na łagodniejszej narkozie wziewnej). Przecież [B]Darkabso [/B]sam sobie psa nie wykastruje w domu na blacie kuchennym :evil_lol:
  6. Delph

    Czytam i nie wierze

    Ehhh... ludzie. Z jednej strony ratujmy biedne agresywne pieski (a najlepiej jeszcze oddajmy właścicielom, którzy je tak wychowali), a z drugiej zaraz będzie lament na innym wątku, że "mojego psa/dziecko/mnie zaatakował inny pies na spacerze" i że to niedopuszczalne przecież. I bądź tu mądry. Następnym razem taka moja rada dla ludzi, którzy chcą angażować się w tego typu afery afery: zadajcie sobie najpierw pytanie, czy chcielibyście mieszkać obok tej kobiety, gdy zwrócą jej psa i pogłaszczą ją po główce. Czy może jednak nie w smak Wam będzie mijać codziennie (np. idąc z dziećmi do przedszkola) psa, który już kogoś zaatakował i wysłał do szpitala. Jeżeli nadal chcecie ratować takie psy i oddawać je ludziom, którzy nie mogą nad nimi zapanować - podpisujcie petycje. A najlepiej adoptujcie takiego psa i uleczcie go miłością (to ostatnie to żart, na wszelki wypadek piszę).
  7. Ty lepiej zabierz tę rudą żabę na szczepienie, bo zostanie u Ciebie na zawsze i dopiero będzie ;)
  8. Dziewczyny, poprzednie posty są sprzed dwóch lat ;) [B] nalarosa[/B]: Twój szczeniak to jeszcze psie "niemowlę". On dopiero teraz powinien być zabrany od matki, skoro ma 2 miesiące. Jeszcze za wcześnie dla niego na utrzymanie 100% czystości w domu. Co nie znaczy, że masz go tego nie uczyć, ucz tak jak do tej pory, tylko daj mu więcej czasu, teraz to mały dzidziuś. Niektóre psy mają z tym problem nawet do 6 miesiąca życia, a Ty byś chciała, żeby w wieku 8 tygodni sikał tylko na spacerach :lol: Gryzie Cię mocno prawdopodobnie i między innymi dlatego, że został za wcześnie zabrany od rodzeństwa i matki. Szczenięta uczą się między sobą na jak wiele mogą sobie pozwolić i jak mocno można ugryźć w zabawie. Matka też czasami strofuje maluchy. Nie bój się, Twój szczeniak nie jest agresywny, to normalne zachowanie, nie ma rodzeństwa, więc uczy się na Tobie. Wyznacz mu jasne zasady i granice, przerywaj niepożądane zachowania. Nie możesz robić wyjątków, jak z tym, że go raz wzięłaś do łóżka. Albo pies może z Tobą spać, albo nigdy mu na to nie pozwalaj. Łatwiej będzie mu to zrozumieć.
  9. Suplementów witaminowych i mineralnych rzeczywiście nie należy dodawać, gdy karmi się dobrą jakościowo i dobraną do wielkości i wieku psa karmą suchą, szczególnie szczeniętom ras dużych i olbrzymich. Chodzi o to, by nie przyspieszyć wzrostu psa, w przypadku ras olbrzymich jest to niewskazane, lepiej żeby wzrost był równomierny i rozłożony w czasie. Napisałam o dodatku środka wspomagającego stawy, ten jest wskazany podczas rozwoju szczeniąt ras dużych i ras o zwiększonym ryzyku kontuzji czy wystąpienia problemów ze stawami. Taki, który zawiera np. glukozaminę, chondroitynę, kwas hialuronowy. Te nie mają wpływu na tempo rozwoju i nie grożą "przedawkowaniem" witamin i minerałów, za to osłaniają i wspomagają stawy.
  10. A jak ładnie wygląda pasożyt, który powoduje chorobę. Smacznego :evil_lol: Whoaaa, nie wiedziałam, że taki wielki wskoczy... [IMG]http://www.blythwood.com/wp-content/uploads/2013/07/Demodex-canis-Demodex-Mite.jpg[/IMG]
  11. Dopóki szczeniak się rozwija radzę zainwestować w droższą karmę. W przyszłości ze względów ekonomicznych możesz pomyśleć nad tańszą, ale teraz gdy pies rośnie ważne żeby był żywiony jak najlepiej. Karma powinna być typu puppy/junior i przeznaczona dla ras dużych (a najlepiej jak dorzucisz mu coś osłonowo na stawy).
  12. Super, że coraz lepiej z sunią. Nadal zaciskam kciuki, żeby wróciła do zdrowia. Dżdżowniś, nużeniec nie zawsze robi okulary. Moja tymczasowiczka np. miała tylko zmianę na środku czoła, nigdzie indziej. Ale jak wiesz jak wygląda, to raczej byś zobaczyła, czy to coś przypominającego nużycę.
  13. Zdrowiej dla suni będzie ją wysterylizować niż regularnie podawać tabletki.
  14. Założyciel wątku prosi o opinie na temat kastracji większych ras psów. Yorki służyły wyjściowo jako tępiciele gryzoni w domostwach, potem z czasem stały się rasą ozdobną prawie całkowicie wypraną z popędów. Trochę teriera jeszcze w nich jest, dlatego lubią bieganie za piłką i szarpanki. Nie oddalają się raczej w lesie w pogoni za zwierzyną :evil_lol: Dogo argentino to psy myśliwskie na grubą zwierzynę taką jak np. pumy. W walce z pumą potrzeba zawziętości i skuteczności, ważne, żeby pies się nie wycofał, tylko zwierzę zabił. Nie jest to też na tyle popularna rasa, żeby udało się z niej zrobić kanapowca. Dodatkowo obciążenia genetyczne sprawiają, że hodowcy bardziej zwracają uwagę na eksterier niż na psychikę - za często rodzą się psy z wadami i za mało jest dobrych reproduktorów. Dla wzrokowców - znajdź różnicę na podanych filmach: między tym: [URL]https://www.youtube.com/watch?v=7SsJPojpzfs[/URL] a tym: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=qnzWgbdqerI[/URL] dla niepełnoletnich wersja "light": [URL]https://www.youtube.com/watch?v=E352YwFVi44[/URL] Przy okazji zaznaczę, że moim osobistym zdaniem DA to przepiękna i wspaniała rasa. Nie jestem "uprzedzona" i nie namawiam do masowej eksterminacji DA, bo "agresywne". Po prostu zwracam uwagę czym różni się DA od przeciętnego burka i jak ważna w tym momencie jest opinia dobrego specjalisty widzącego psa na żywo, odpowiedzialne prowadzenie takiego psa i dmuchanie na zimne. W przypadku DA jeżeli już w wieku 8 miesięcy pojawia się opinia, że warto by go wykastrować, to może coś jest na rzeczy. Naprawdę życie z dużym psem (nie ważne jakiej rasy), który jest poza naszą kontrolą i jest niebezpieczny, to męczarnia i ciągły stres. Mam znajomych z dużymi psami, które miały iść pod igłę i widzę jak uciążliwe jest posiadanie takiego czworonoga. Sama też miałam kiedyś psy potencjalnie niebezpieczne (nie na taką skalę, a i tak się umęczyłam). Szkolenie i opanowanie zwierzaka w takim przypadku powinny być priorytetem, bo później może być za późno.
  15. [B]qasu123[/B]: Poczytaj jeszcze o czarnym terierze rosyjskim, nie jestem obiektywna, bo dla mnie to mega wspaniały i przepiękny pies, ale może właśnie takiego szukasz? Spełnia Twoje wymagania.
  16. [B]bejasty[/B]: I właśnie szkoleniowiec zalecił kastrację. Osoba, która psa prowadzi, widzi na żywo i jako profesjonalista potrafi ocenić sytuację i przewidzieć co może dziać się w przyszłości. Powtarzam, DA to jedna z najtrudniejszych ras, o wysokim poziomie agresji, instynkcie myśliwskim w stosunku nawet do dużych zwierząt z "zakończeniem łańcucha", czyli zabiciem. Trudna w ułożeniu i opanowaniu. Do tego została wyhodowana. Szkoleniowiec wspomniał jeszcze o frustracji na tle seksualnym. Jeżeli ktoś ma jakiekolwiek pojęcie o psach, to łatwo sobie wyobrazi, co oznacza życie z takim psiakiem. Bez porządnego szkolenia (bardzo się cieszę [B]Darabso[/B], że zawczasu o tym pomyśleliście) i mądrego, odpowiedzialnego właściciela nie wyobrażam sobie życia z takim psem w skupisku ludzi i innych zwierząt za kilka lub kilkanaście miesięcy gdy dorośnie. I tak trzeba będzie zawsze pamiętać, że taki pies puszczony ze smyczy może wyrwać w pogoń lub zaatakować niezależnie od szkolenia. Kastracja pozwoli łatwiej dotrzeć do psa, ułatwi szkolenie (które przy DA i tak jest trudne), zmniejszy skłonność psa do ucieczek i poziom agresji na tle konkurencyjnym. Nie zrobi z psa pierdoły, bo to nie wykonalne w przypadku tej rasy. Za to da Wam szansę na fajne, bezstresowe wspólne życie. Ma też sporo plusów zdrowotnych, o czym powie Wam weterynarz. I zróbcie psu BAER'a, piszę to całkiem poważnie, bo wyniki trzeba wziąć pod uwagę w dalszym szkoleniu. Naprawdę często zdarzają się problemy.
  17. Słuchajcie się trenera. Jeżeli naprawdę trafiliście na profesjonalistę, to taki człowiek wie co mówi i nie zalecałby kastracji bez potrzeby. DA to rasa bardzo trudna w prowadzeniu, prawdopodobnie i tak w wieku 2-3 lat da Wam popalić, więc lepiej zawczasu go wykastrujcie. Lepiej będzie się żyło i Wam i psu. Ja mam dobre doświadcznia z kastracją, psiaki, które miałam pod opieką zmieniały się pozytywnie. Kastrowałam również psy w podeszłym wieku ze świetnym skutkiem w postaci obniżenia agresji i zmniejszonym popędem płciowym. Z tyciem sprawa wygląda tak, że po kastracji trzeba psa mniej karmić, bo nie wydatkuje energii na kwestie hormonalne. Od razu zaznaczę, że z psa nie zrobi się pierdoła, o co najczęściej martwią się właściciele dużych ras. Co do tego, że psiak nie ma rodowodu - z jakiegoś powodu rodzice nie dostali hodowlanki. Nie dostają jej psy noszące jakąś wadę. Proponuję zagłębić się w temat. W przypadku dogo argentino często występującą wadą jest głuchota lub ubytek słuchu - dla własnego spokoju zbadajcie psu słuch (wszystkie psy tej rasy powinny być badane pod tym kątem).
  18. Ja rc nie lubię, odrzuca mnie na samą myśl, że miałabym to dawać psom. Ale takie opinie kształtują się najczęściej na podstawie własnych doświadczeń, a moje psy właśnie po rc sr..ją dalej niż widzą. A wszystkie w schroniskach żarły najgorsze świństwa i było dobrze. Na rc od razu chorują (sprawdzałam kilka). Rozumiem natomiast, że analogicznie do moich doświadczeń, ktoś może rc karmić, bo jego pies ma się na tym świetnie, za to po innej karmie jest tragedia. Dlatego nie będę nikogo namawiać na zmianę, bo to nie ja będę później z psiakiem biegać w nocy na spacery i płacić za weterynarza. Uczuliłabym tylko na jedną kwestię: stosując karmy weterynaryjne zawsze trzeba monitorować zdrowie psa. Róbcie regularnie badania krwi, próby wątrobowe. Po pierwsze dlatego, że macie do czynienia z chorym psem, a po drugie karmy wet z założenia są dietami tymczasowymi i tak zostały skomponowane. Często na dłuższą metę nie wychodzą na dobre. Najlepiej byłoby, gdyby po ustabilizowaniu psa można było przejść na zwykłe karmy, wtedy można dopiero powiedzieć, że pies jest zdrowy. Tak to tylko sztucznie podtrzymujemy stan psa i maskujemy problem. Piszę to dlatego, że niestety spotkałam się już ze skutkami długiego stosowania diet weterynaryjnych. Ostatnio właśnie idealnie pasujący do opisywanych przez Was. Gastro intestinal - pies był na nim kilka lat, wcześniej nie tolerował żadnych innych karm i dopiero na gastro odżył. Wyglądał niesamowicie, widywałam go regularnie i naprawdę zapierał dech w piersiach. Teraz niestety pies znowu wygląda jak kupka nieszczęścia, schudł parę kilo (a to średniak, więc różnica ogromna), sierść matowa i wypadająca, zero blasku w oczach, apatia. Właścicielka zrobiła badania - siada wątroba. No więc teraz jest na Hepaticu, mocno kibicuję temu psu, bo jest naprawdę fantastyczny, a właścicielce współczuję. Tak jak Wy bardzo się stara. Przegapiła sprawę nie robiąc badań. Nie wiem, czy karma ma wpływ na obecny stan psa, na pewno dieta jest ważnym elementem w takich sytuacjach, a gastro ma bardzo wysoką zawartość tłuszczu, co przy problemach z wątrobą jest istotne. Poza tym niestety nie jest to odosobniony tego typu przypadek, jaki znam, więc może jednak coś jest na rzeczy. Warto dmuchać na zimne.
  19. A ja myślę, że zawsze warto napisać jakie są możliwości diagnostyki i leczenia w danej sytuacji. Nawet, jeżeli są kosztowne, to po pierwsze jest to ogólnodostępne forum i te informacje mogą się przydać komuś innemu, a po drugie przecież nikt tutaj nie miał złej woli (chyba?) i jeżeli jest pytanie o opinie to każdy może wyrazić swoje zdanie. Przecież nie może być tak, że na wątku "bogatego" psa podamy wszystkie informacje, a u suni z uboższej rodziny już nie. To chyba nie fair. Przecież [B]black_sheep[/B] nie musi skorzystać, a może przyda jej się wiedza w przyszłości. Co mamy pisać, nic nie rób, bo nie ma kasy, może sunia przeżyje? Wspieramy jak możemy, czyta to wiele osób i może ktoś by pomógł, gdyby badania były konieczne. Tak czy inaczej, najważniejsze, że suni się polepsza. Tak naprawdę przy tego typu schorzeniach nawet droga diagnostyka może okazać się nieskuteczna i nadal nie będzie wiadomo co się dzieje, albo będzie wiadomo, tylko nic nie da się z tym zrobić. Trzymam więc kciuki za sunieczkę i [B]black_sheep[/B], bo to ona bezpośrednio i najbardziej suni pomaga.
  20. Dojrzewa chłopak :)
  21. Wczoraj Pepper mnie odwiedził, był lekko onieśmielony stadkiem 4 psiaków łypiących na niego pogardliwym wzrokiem, ale i tak dał się namówić na zabawę piłeczką. Świetny, fantastyczny, bezproblemowy psiak. Potrafi szybko odnaleźć się w nowych sytuacjach i wprost uwielbia kontakt z człowiekiem. No, nachwalić się nie mogę, taki fajny jest :lol: Myślę, że ze skórą jest wszystko ok, obejrzałyśmy go i nie widać niczego niepokojącego. To pewnie kąpiel, czesanie i stare nawyki powodują drapanie. U mnie się nie drapał, za bardzo był przejęty sytuacją i zapomniał pewnie :evil_lol: Więc mam nadzieję, że mu przejdzie.
  22. Od początku był z tym problem? Jeżeli nie, to przyczyną mogą być problemy behawioralne. Możliwe też, że przydałoby się jeszcze co najmniej jedno odrobaczenie. Jeżeli była silnie zarobaczona, jak piszesz, to dwukrotne odrobaczenie może nie załatwić sprawy. Użyj innego środka niż poprzednio. Zbadałabym również przed odrobaczeniem kał. NA podstawie wyników badania weterynarz później dobierze odpowiednie środki odrobaczające, a przy okazji sprawdzi, czy nie ma innych nieprawidłowości. Tutaj masz dość szeroko opisany problem, może ten artykuł podpowie Ci w którym kierunku iść: [URL]http://www.e-bullterrier.pl/wszystko-o-zdowiu/302-zapobieganie-zjawisku-koprofagii-w-hodowlach-psow.html[/URL]
  23. Właśnie, a może to np. coś odkleszczowego na przykład? Borelioza? Da się to jakoś sprawdzić niedużym kosztem?
  24. Ja wiem, że w domu nie jest w szelkach, ale to nie ma znaczenia. I tak może się przez to drapać. Oczywiście nie przestawaj mu zakładać szelek, nie zaszkodzą mu, przyzwyczai się ;) Jak się przyjrzysz, to większość psów po pierwszym założeniu obroży się drapie. Normalny odruch. Mam nadzieję, że to nic poważnego i przejdzie. Jak Piegus się czuje?
  25. Nie dawaj. Jeżeli już clemastin albo hydroksyzyne, ale masz małe szanse na to, że zadziałają, za to duże, że zaszkodzą :diabloti: Jak nic nie widać na skórze, to na razie daj mu spokój, możesz podać mu Stress Out jak już musisz coś dać ;) Możliwe że to przez zmianę żywienia, stres, zmiany itd. Przez szelki też, miałam kilka razy takie sytuacje, po prostu sierść się inaczej układa, do tego trochę ociera jednak i pies się musi przyzwyczaić. Co on teraz je? Jeżeli już, to zmiana diety może coś dać i dorzucenie suplementu wspomagającego skórę i sierść (olej rybny, VetoSkin itp.), bo on ma jednak futro w kiepskiej kondycji i to też może być przyczyna. Jak na skórze pojawią się podrażnienia od drapania można spryskać łagodzącym Dermatisanem różowym na przykład albo wykąpać go w tego typu szamponie. Ale na razie ja bym dała spokój, psiak miał pewnie wcześniej parę pcheł, do tego kołtuny i był brudny, więc się drapał, kąpiel to też dla niego nowość, poczekałabym jeszcze czy mu nie przejdzie. Albo skoro masz nieodpartą ochotę coś mu zaaplikować to przetestuj takie cudo, bo jestem ciekawa od dawna czy to działa :evil_lol:: [url]http://www.virbacvet.com/products/detail/allerderm-spot-on-skin-lipid-complex[/url]
×
×
  • Create New...