Jump to content
Dogomania

Delph

Members
  • Posts

    3340
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Delph

  1. Cudo, cudo, cudo! A jutro (znaczy dzisiaj ;) ) może przypadkiem się na pola nie wybierasz? Prawdopodobnie będę tam koło 19-20:00. Tylko że bez psów znowu :(
  2. Tak sobie myślę, czy on się nie drapie przez szelki. Obrożę (lub łańcuch?) to on na pewno wcześniej miał na szyi, ale jak z nim łaziłam, to drapał się za łapami w miejscu szelek. Może nie przyzwyczajony i dlatego go to drażni. Jak nie, to może po kąpieli. Zerknij, czy nic się ze skórą nie dzieje, w razie czego wykąpiemy go jeszcze raz w jakimś łagodzącym dermatologicznym szamponie.
  3. Entlebucher, większy ale łatwiejszy od beagla. Świetne psy.
  4. Fakt, Sabunol ma podobny skład do Advantixa, a cena wyraźnie atrakcyjniejsza ;) One nie tylko odstraszają, zabijają również.
  5. Właśnie ja też jakoś nie wierzę w ich skuteczne działanie. Chociaż jeżeli ktoś ma pozytywne doświadczenia z naturalnymi preparatami to chętnie poczytam, bo temat ciekawy. [B]kropi124[/B]: Obroże również zabijają. Tak naprawdę preparatów odstraszających jest stosunkowo mało (Advantix np. chwali się działaniem odstraszającym, chociaż dotyczy to głównie meszek i komarów), większość działa głównie w bezpośrednim kontakcie, co oznacza, że kleszcz może zdążyć się wbić, zanim zostanie zabity. Dlatego jak znajdujemy na psie suche, martwe kleszcze, to oznacza, że preparat działa. Nie działa, jeżeli kleszcz jest napity i żywy.
  6. Obroże są różne. Mają różny okres działania, są zapachowe i bezzapachowe (np. moich Foresto w ogóle nie czuć, nawet tuż po wyjęciu z opakowania), jedne wodoodporne, inne nie. Tak samo krople: większość działa przez miesiąc, przy zakraplaniu trzeba odczekać dwa/trzy dni po kąpieli (lub ewentualnie zakroplić 3 dni przed). Mają różne substancje aktywne (tak jak obroże) i tak naprawdę na każdego psa co innego może działać. Niektóre psy są uczulone na poszczególne substancje (niezależnie czy to krople czy obroża), na inne środki nie działają, łapią kleszcze i trzeba wtedy szukać innego preparatu. Wybór należy do właściciela, warto porozmawiać o tym z weterynarzem, wyjaśni co i jak oraz czym grozi nie zabezpieczanie psa. [B]Beatrx[/B]: Z tego co wiem naturalne również są w sprzedaży, tak samo jak ziołowe suplementy ograniczające inwazję pasozytów. Ja tego nigdy nie testowałam i nie zagłębiałam się w temat, ale wiem, że są ;)
  7. [quote name='Szura'] [IMG]http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Yuki/20130728k_zps6be177f7.jpg[/IMG] [/QUOTE] Hahaha, bombowe zdjęcie. Obiecałam kolejny spacer, ale te temperatury wykańczają moje staruszki (mnie zresztą też, nie ma co się psami zasłaniać ;) ). Do tego mam czwartego starszego psiaka na jakiś czas (to buldog, więc już w ogóle w taką pogodę ledwo zipie). No i przyjechaliśmy z piątym z weekendowego wyjazdu. Oszaleć można, komu pieska fajnego?: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246013-Kolejny-efekt-wakacyjnych-wycieczek[/URL]
  8. Bonsai ucichła, pewnie ją szczeniak zjadł :diabloti:
  9. Dołączam do pytań, od dłuższego czasu śledzę losy Oskarka. Co u niego?
  10. Ja bym robiła rtg póki sunia się nie rusza. Później może być problem, jak ona taka niedotykalska i wyjdą niewyraźne zdjęcia ;)
  11. To nie tylko kwestia mądrości i autorytetu ;) Każdy pies jest inny. Wasza sunia przez wiele lat była jedynaczką i miała Was na wyłączność. Do tego nie przepada za psami, z tego co piszesz. Jest mała i w starciu z innym psem ma małe szanse. Nawet jeżeli duży pies będzie cierpliwy, to kiedyś ta cierpliwość może się skończyć i zechce ustawić małą. To co niegroźne dla większego psa dla niej może skończyć się poturbowaniem. Wszystko da się zrobić, byle z głową i warto rozważyć różne scenariusze.
  12. Czyli to coś przewlekłego. I niestety trzeba brać pod uwagę, że w przyszłości może się powtórzyć. Leki które podałaś usprawniają przewodnictwo nerwowe i regenerację nerwów. Są też dosyć bolesne, a przyjmować je trzeba dłuższy czas. Ma do tego lidokainę? Rozumiem, że sytuacja finansowa jest nieciekawa, ale napiszę: gdyby była możliwość zrobilabym rtg. Do tego niestety diagnostyka neurologiczna jest kosztowna, specjalistów w Polsce mamy niewielu, żeby nie powiedzieć żadnych, a badania typu rezonans można zrobić tylko w większych miastach. A później i tak nie wiadomo, czy znajdzie się specjalista, który zdiagnozuje psa. Trzymam za Was kciuki, piszę to nie po to, żeby podciąć Ci skrzydła, tylko żebyś wiedziała, jak wygląda sytuacja i w którą stronę iść. Czasami lepiej od razu wyłożyć pieniądze na specjalistę, niż ciągnąć długo leczenie w ciemno, które pochłonie większe koszty, a psu nie pomoże.
  13. Ja bym spróbowała nie ze szczeniakiem, tylko dorosłym wykastrowanym, łagodnym i spolegliwym psem średnich rozmiarów. Najlepiej znaleźć takiego w dt z okolic i spotykać się kilkakrotnie na spacery, obserwować psy. Później pod kontrolą kogoś znającego się na rzeczy wprowadzić je do Waszego domu, ktoś doświadczony, behawiorysta, powiedziałby Wam jak i czy w ogóle reagować i co robić, żeby psiaki się tolerowały. W najgorszym wypadku, jezeli jednak w przyszlosci sie nie pogodza lub sunia z racji wieku bedzie miala humory, musicie byc przygotowani na separowanie psiakow pod Wasza nieobecnosc (klatka, inne pomieszczenia).
  14. A poprzednim razem jak z tego wyszła? Była leczona?
  15. Na zdjęciach może wydawać się większy, ale waży tylko 10kg. On składa się głównie z futra :lol:
  16. O, tutaj jest dzieciak. Bardzo fajny psiak, ugodowy, grzeczny, łagodny. Jak na młodziaka spokojny. I masa futerka do głaskania i przytulania ;)
  17. Szampon dla szczeniąt lub niemowląt. Wstaw malucha do pustej wanny/brodzika, ustaw letnią wodę i zmocz psa zaczynając od dołu, najpierw łapy, później tył psa, na końcu głowa. Uważaj, żeby nie nalać wody do uszu i żeby szampon nie dostał się do oczu i nosa. Spłucz jak najdokładniej. Później wysusz ręcznikiem i nie wychodź z małym od razu na spacer, niech najpierw wyschnie. Pamiętaj, żeby do kąpieli zdjąć obróżkę przeciwkleszczową, a jeżeli zabezpieczasz psa kropelkami, to nie należy tego robić trzy dni przed i trzy dni po kąpieli.
  18. [quote name='devitto']zarówno za pierwszym jak i drugim razem pokazywaliśmy pieskowi że tak nie wolno. [/QUOTE] W jaki sposób pokazaliście, że nie wolno? Lepiej uczyć psa, pokazując mu, co jest zachowaniem pożądanym. Jeżeli karcicie go za sikanie, możecie na przykład niechcący nauczyć go, że nie sika się przy Was (bo będzie kara) i wtedy nici z załatwiania się na spacerze, bo w Waszej obecności pies się będzie obawiał skarcenia. Za to po powrocie schowa się gdzieś w kącie i załatwi potrzeby :) Nagradzajcie gdy tylko uda mu się wysikać na zewnątrz, na czas nauki możecie porozkładać w domu podkłady higieniczne (dostępne w aptece, takie płaskie pieluchy nieprzemakalne od spodu) i spokojnie uczyć również załatwiania na nie (przenosimy bez nerwów i karcenia psiaka za każdym razem, gdy siusia na matę i nagradzamy gdy tam dokończy). Pamiętajcie, że małe pieski mają szybszą przemianę materii, muszą chodzić na spacery częściej niż 3x dziennie. Jeżeli Wasz tryb życia na to nie pozwala, zostawiajcie psiakowi matę, żeby nie brudził podłóg, a mógł się załatwić.
  19. Nagroda to nie jest to, co nam się wydaje nagrodą, tylko to co jest atrakcyjne dla psa ;) Musicie znaleźć coś, za czym Wasz pies szaleje, może jakieś śmierdzące smakołyki, ser żółty w maleńkich kawałeczkach, kawałki mięsa, parówki, suszone rybki. Jeżeli jest niejadkiem, to nagrodą może być chwila zabawy, szarpanie zabawki, rzut piłeczki. Jeżeli to pieszczoch, to pochwała miłym głosem i pieszczota (ale z tym uważnie, bo tak naprawdę rzadko kiedy psy lubią nasze głaskanie tak jak nam się wydaje).
  20. Nie ściągaj go na siłę, tylko stopniowo naucz komendy np. "zejdź". Na początek zwabiaj go smakołykiem lub zabawką na ziemię i nagradzaj gdy zejdzie, później podłóż pod to komendę "zejdź" i daj smakołyk gdy wszystkie łapy są już na ziemi. Po jakimś czasie nie pokazuj już smakołyka, tylko samo zejdź i smakołyk gdy posłucha. Gdy już utrwali komendę odstaw smakołyki. Tak jest o wiele prościej i nie wchodzisz w konfrontację z psem, nie narażasz się na ugryzienie. Teraz stwarzasz niepotrzebnie nerwową atmosferę i pogłębiasz problem, pies się opiera i broni. Jednocześnie w innych, nie nerwowych sytuacjach przyzwyczajaj psa do trzymania/łapania za szelki, obrożę, dotykania karku, nagradzaj, gdy jest spokojny i się nie spina (smakołyk). Piszę, to, bo być może ściąganiem na siłę wyrobiłaś mu już złe skojarzenia z łapaniem za kark i w przyszłości przy dziecku może być z tym problem. Taki chwyt pies odbiera za zagrożenie, więc staraj się w konfliktowych sytuacjach tego nie robić.
  21. Delph

    ból u yorka

    Nie podawaj psu żadnych leków na własną rękę. Możesz bardziej zaszkodzić niż pomóc. Jeżeli objawy nie ustąpią idź z psiakiem do weterynarza.
  22. A SPS jeszcze działa? Widziałam jakieś ich nowe ulotki. Wpadnę jak mi się uda na pola w niedzielę, wyślij mi na pw numer do siebie (jeżeli to nie problem) to w razie czego się namierzymy.
  23. Wygląda jak dzieciuch jeszcze, ale zapowiada się naprawdę dostojnie. I kawał chłopa z niego będzie :eviltong: O, masz kontakt z ludźmi z szczurzego? Mam fajną klatkę (mocno używaną przez moje szczury, niestety), z której po dorobieniu półki jest całkiem niezłe lokum dla szczurzastych. Mogę oddać osobom pomagającym ogonkom. Albo sama wziąć jakieś na dt, przyznam, że brakuje mi szczurów :p
  24. Yuki jest piękny, do tego ma wspaniałą psychikę. Fantastyczny pies. Tonic błyskawica oczywiście też :) Liczę na wspólny spacer po fortach :)
×
×
  • Create New...