Jump to content
Dogomania

Delph

Members
  • Posts

    3340
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Delph

  1. J.w. tarczka gruczołowa ogona najprawdopodobniej. Twój pies jest samcem, jak podejrzewam? Jeżeli stało się widoczne niedawno i pies się tym interesuje, wygryza, to dla pewności pokaż weterynarzowi. Niech obejrzy, sprawdzi jądra po kątem zmian, oczyści gruczoły okołoodbytowe. Pies był ostatnio pobudzony, w okolicy są suki w cieczce?
  2. To może jednak ta klateczka? Nie żebym namawiała czy coś ;)
  3. Sprawdź serce, może to problemy układu krwionośnego po narkozie. Odrobaczona jest? Co jej dajesz do jedzenia?
  4. Nie stosowałam jej, chociaż swojego czasu chciałam przetestować ;) Jeżeli Twojej suni będzie dobrze służyć, nie będzie jakichś zaburzeń ze strony układu pokarmowego, będzie miała ładną sierść i przy zmniejszonej dawce stopniowo będzie chudła, to nie zmieniaj. Według składu, na jaki patrzę, ma trochę za małą zawartość mięsa, ale jak napisałam wyżej, jeżeli dla Twojego psa będzie dobra, to się nie sugeruj. Każdy zwierzak jest inny i co innego jest dla niego dobre. Ważne, żeby wystrzegać się karm marketowych, nafaszerowanych barwnikami i konserwantami, robionych z odpadów roślinnych i śmieci zamiast mięsa. Reszta jest już indywidualną kwestią każdego psa. Ja "lubię" karmy bezzbożowe, bo takie dobrze służą moim psom, chociaż co jakiś czas urozmaicam im dietę innymi rodzajami karm, mięsem, puszkami itp. Mogę polecić karmy Taste of the Wild, Fish4Dogs, 1stChoice (szczególnie Sensitive Skin&Coat). Ale to, że u moich psów się sprawdziły nie znaczy, że sprawdzi się u Twojej suni. Poczytaj składy karm, tematy na tym forum i dobierz sama wg uznania. A na razie poczekaj jak sprawdza się Trainer, sama jestem ciekawa tej karmy :)
  5. No to sporo musi zgubić. W takim razie zwiększaj jej ruch stopniowo, żeby jej za bardzo nie obciążyć i dorzuć suplementy wspomagające stawy na wszelki wypadek (zawierające m.in. glukozaminę i chondroitynę). W okresie zimowym, gdy ma mniej ruchu, zmniejszaj dawkę karmy. Ja moim psom dobieram dawki nawet nie tyle sezonowo, co zależnie od konkretnego dnia. Gdy mają dłuższy spacer, szkolenie albo jakąś inną aktywność, to dostają większą porcję, a gdy mamy okres lenistwa to zmniejszam nawet o połowę. Mam psiaki (szczególnie jednego) z tendencją do tycia, starsze. Dopasuj suni taką dzienną dawkę karmy, żeby stopniowo i powoli chudła. Ważne, żeby karma była dobrej jakości, wtedy w małej porcji znajdują się wszystkie niezbędne składniki.
  6. To nawet nie jest kwestia tylko zapachu, psy doskonale potrafią czytać mowę ciała człowieka, mimikę twarzy, spięcia mięśni, przyspieszenie oddechu, gesty. Subtelne sygnały, których my nie zauważamy albo nie zdajemy sobie z nich sprawy. Sukces ewolucyjny psa polegał na tym, że właśnie nauczył się czytać zamiary i nastawienie człowieka, w innym przypadku nigdy by się do nas tak nie zbliżył i nie został domowym pupilem :) Pies wie, od kogo może oczekiwać przyjaznych intencji, kto się go boi, a kto jest wrogo nastawiony. Bez tego by nie przetrwał.
  7. Ale ile waży? Bo zrzucenie 5 kg dla psa ważącego 40kg to co innego niż dla psa o wadze 15kg ;)
  8. Delph

    brudzące łzy

    Jak wyżej, albo preparat np. Limpia Lagrimas, właśnie między innymi z kwasem borowym. A fałdki po czyszczeniu zasyp zasypką, np. alantanem, żeby nie robiły się odparzenia, jeżeli skóra jest obecnie podrażniona. Oczyść też dokładnie te miejsca, wyskrob brud i martwą sierść.
  9. Czy ktoś z Was używa zabawek Skinneez? Jak psiaki na to reagują i na ile wystarcza taka szmatka? Do tej pory używałam skórek z futrem przywiązanych do sznurka, żeby rozkręcić co bardziej oporne i wycofane psiaki, czy myślicie że Skinneez mógłby je zastąpić?
  10. Ile waży obecnie i ile weterynarz kazał jej zrzucić? Jeżeli ma znaczną nadwagę to w grę wchodzą tylko karmy lecznicze, weterynaryjne odchudzające. Jeżeli ma do zgubienia niewiele, to nie baw się w karmy typu light (najczęściej kaloryczność jest obniżona kosztem zmniejszenia zawartości mięsa), tylko po prostu zmniejsz dawkę, wyeliminuj smakołyki i dokarmianie między posiłkami do zera i będzie dobrze. Ja moje psy odchudzam na karmach bezzbożowych o wysokiej zawartości mięsa. Chudną ładnie, a nie zmniejsza się ich energia i mają ochotę więcej się ruszać, ładnie budują masę mięśniową. W jakim wieku jest sunia i czy ma jakieś problemy zdrowotne? Dużo się rusza?
  11. Nadaje się każda, jeżeli odpowiednio dobierzesz dawkę i zapewnisz suni potrzebną jej ilość ruchu :)
  12. Nie wygląda to źle, przynajmniej na zdjęciach ;) Daj suni trochę czasu na odbudowę odporności, ja bym jej na razie nie stresowała kolejnymi wizytami, niech odpocznie po chorobie i leczeniu. Jak pisałam, preparat wspomagający odporność i tyle.
  13. Podaj jej coś stymulującego odporność (beta-glukan np.), dodaj witaminy i powinno przejść. Jak pisze [B]Martens[/B], pewnie nużeniec się uaktywnił. Po antybiotykach i chorobie sunia jest osłabiona. Ja bym jeszcze chwilę się wstrzymała, wzmocniła psa, tak jak powiedział weterynarz. Jak ewidentnie podejrzewacie nużycę to zakropl ją Advocate'm i tyle :) Edit: Nie widzę zdjęć.
  14. Państwo mają czas na oddzielne spacery, zanim nie ogarną chłopaków na tyle, że będą grzecznie chodzić razem? Trzeba by im wytłumaczyć, że dla Oziego lepsze krótsze spacery (jak trzeba będzie chodzić oddzielnie) niż powrót do schroniska.
  15. [B]Bonsai, [/B]macie skąd klatkę zorganizować? Może warto pożyczyć do DT Oziego, niech chłopak siedzi w klatce, a Pixel będzie miał czas przyzwyczaić się na spokojnie od nowej sytuacji, zapachu i obecności nowego kumpla. Właścicielom też to dobrze zrobi, będą mniej nerwowi. No i Stress Out dla obu chłopaków. Nie znam w ogóle sytuacji, co tam się dzieje, ale może moje rady się przydadzą.
  16. Osłonkę probiotykową (bo taką pewnie masz) pociągnij jeszcze co najmniej kilka dni po zakończeniu kuracji antybiotykiem i do tego możesz dodać coś osłaniającego wątrobę np. hepatil, esseliv. Super, że jest już lepiej.
  17. I na SGGW też przyjmuje.
  18. Jeżeli nie ma tam kotów, to budy można odpchlić tym: [URL]http://www.dermapharm.com.pl/pl/o/Sabunol-plyn-do-zwalczania-pchel-w-otoczeniu-zwierzat[/URL]
  19. Spokojnie, jeżeli narkozę zniósł dzielnie, to sam zabieg kastracji nie jest niczym poważnym. Psiak może normalnie funkcjonować, chodzić po schodach itp. Nie musisz go nosić. To nie są szwy, które mogłyby popękać w takiej sytuacji. Ja teraz mam sunię po sterylizacji i usunięciu listwy mlecznej - szew od tyłka aż pod pachę - tutaj uważałam na początku, nie pozwalam suni skakać za bardzo, ale już na drugi dzień po zabiegu chodziła samodzielnie po schodach i nie było z tym problemu. Więc malutka ranka u Twojego psa tym bardziej nie jest przeciwwskazaniem. Jedyne co jest teraz bardzo ważne - za wszelką cenę nie dopuszczaj do wylizania rany. Nie zdejmuj kołnierza, choćby nie wiem jak patrzył, najlepiej nie zostawiaj psa bez opieki. To jest jedyne zagrożenie, jak wygryzie sobie szwy, rana się rozejdzie i wda się zakażenie. A tak poza tym funkcjonujcie jak wcześniej. Możesz ewentualnie, jak bardzo chcesz psu dogodzić ;) podawać mu przez jakiś czas mokre lekkostrawne jedzenie wysokiej jakości (żeby łatwiej było mu się załatwić i żeby wzmocnić organizm po narkozie).
  20. Super, oby tak dalej, trzymam kciuki :)
  21. Z mojego doświadczenia tak na szybko: Preparat typu Stress Out (dobry i tani) Feromony D.A.P. , obroża feromonowa Wyłożenie podłogi, żeby się nie ślizgała Urine Off - po upraniu dywanu psikamy go jeszcze porządnie tym preparatem Zapewnienie bezpiecznego schronienia, gdzie nikt jej nie będzie niepokoił Szelki i obroża na stałe w domu Zero brania na ręce, ma być traktowana jak każdy inny pies, w tym duży (gdyby była rottkiem nikt by jej nie nosił), to tylko niepotrzebnie sprawia, że pies przestaje Wam ufać, bo się boi. Spacery co najmniej trzy razy dziennie, najlepiej o wiele więcej. Jak opiekunka ma czas to wychodzić nawet co godzinę, jak tylko się uda. Jeżeli histeryzuje przy podpinaniu smyczy, to niech chodzi z dopiętym "przedłużaczem" po domu i do tego przypinamy smycz. Nie nachylamy się nad psem tylko kucamy bokiem i nie patrząc na psa spokojnie podpinamy smycz. Spacery krótkie, ma się po prostu na razie przyzwyczaić do wychodzenia. Teraz nie zabieranie jej na spacer tylko z każdym dniem pogarsza problem. Dla bezpieczeństwa na początku dwie smycze, szelki i obroża, ale o tym już chyba wiecie. Wychodzimy bez zbędnych ceregieli i nie bierzemy psa na ręce. Ma to się odbyć szybko i sprawnie, bez emocji. Na zewnątrz nie niuniamy do psa, wybieramy krótką trasę do pokonania i idziemy, pies ma podążać za nami (wiem że to na początku trudne, ale to sunia musi się dostosować, a nie my nad nią w śniegu stać, marznąć i tylko robić jej jeszcze większy mętlik w głowie). Po powrocie dajemy psu spokój, ewentualnie jeżeli będzie w stanie jeść to super byłoby jej dać coś do żarcia i zostawić samej sobie. W domu nie głaszczemy, nie łazimy za nią, nie gadamy do niej. Jeżeli wykaże jakąkolwiek inicjatywę można ją delikatnie nagrodzić, jeżeli się tego nie boi, na przykład wypuszczając na podłogę jakiś smaczny kąsek. Jak wyżej, nie patrzymy na nią, nie podchodzimy, smakołyk spada z nieba i poza tym nic się nie dzieje. Zero rozpieszczania, jak wyżej, tak jakby to był np. duży pies, a nie mała delikatna słodka sunia. Wprowadzamy zasady i ich przestrzegamy (jeżeli np. nie wolno jej wchodzić na kanapę to tego pilnujemy, a nie cieszymy się, że tam się daje głaskać ;)). Jak będzie już na odpowiednim etapie, to koniecznie uczymy ją chociaż dwóch, trzech sztuczek, żeby stosować jako rozładowanie emocji, podbudowanie suni i poprawę nastroju (psiego i naszego, sukces wszystkim dobrze robi). Nie karcimy za sikanie w domu, nie krzyczymy, nie straszymy, nie bijemy. Parę rzeczy będzie dla niej na początku średnio przyjemne (podejrzewam, że np. podpinanie smyczy czy zabiegi pielęgnacyjne) - tutaj mówi się trudno, robimy swoje szybko, sprawnie i bez emocji, ale poza tymi czynnościami pies ma się czuć bezpiecznie i nie spodziewać się zagrożenia. Chodzi o to, żeby opiekunka stała się dla psa przewidywalna. To znaczy tworzymy rytuały: spacer, karmienie, pora odpoczynku, nauka, zabawa, pielęgnacja. Wszystko pomiędzy to spokój, harmonia i zero narzucania się psu, nie ma niespodzianek typu głaskanie. Po to przyjdzie sama za jakiś czas (krótszy lub dłuższy) :eviltong:
  22. Zbadaj psu kał, do badania oddaje się próbki z trzech kolejnych dni. Może ma jakieś pasożyty (np. lamblie), bo takie zaburzenia trawienne i ilość kup rzeczywiście normalna nie jest. Może też jakieś usg by się przydało, podanie leków (probiotyków na przykład) jeżeli badanie kału nic nie wykaże? Porozmawiaj z weterynarzem. Tym że wybrzydza w tej chwili bym się najmniej przejmowała, trzeba mu ustabilizować to trawienie. Rozwinął się normalnie przez ten rok, w jakiej jest kondycji?
  23. Potwierdzam, że u Kuleczki wszystko w porządku, brała udział w szkoleniu jako "piesek towarzyszący". Jest urocza, bardzo kontaktowa i pojętna. Zrównoważona i wesoła sunia z niej rośnie. Szkoda tylko, że nikt tego nie docenia :(
  24. A posiew moczu zrobią? W kierunku bakterii? Może to wyjaśni sprawę?
  25. Kiepsko to wygląda. Ja bym zrobiła suni usg nerek i dokładniejsze badanie moczu, np. ze stosunkiem białka do kreatyniny. Ale weterynarzem nie jestem ;) Trzymam kciuki.
×
×
  • Create New...