-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by LadyS
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='dogomanka_'][URL]http://i1249.photobucket.com/albums/hh513/Paulina_Dudek/P4260007.jpg[/URL] patrząc na to zdjęcie można by uwierzyć, że Jax to oaza spokoju. :diabloti: :loveu:[/QUOTE] Bo w domu jest oazą spokoju :lol: Ale zaraz idziemy na dwór, wezmę aparat i nagram mojego lonżowanego konika :loveu: -
[quote name='kiwiadams']mając na myśli kretyński system adopcji : niedopuszczalne wchodzenie z butami w czyjeś prywatne życie. Bardzo wiele osób ze mną również sobie tego nie życzy. konieczność podpisywania bubli prawnych (nikt szanujący swoje zdrowie nie podpisze umowy mogącej skutkować zlicytowaniem majątku na rzecz leczenia psa). Nadgorliwość na wizytach PA skutkująca rezygnacją z adopcji (jak widzi ktoś wariatkę to się trzyma z daleka) Torpedowanie adopcji w schronach przez "wolontariuszy" tak aby wyadoptować psa przez fundacje (wiadomo po co) Zwykły zjadacz chleba szanuje swoją prywatność i spokój. Przesadna ingerencja w ten mir jest odbierana bardzo negatywnie. Brak kultury i awanturnictwo działaczy. Dlatego ludzie idą do pseudo lub do hodowli - chcą mieć święty spokój. Psy czekają , a sporo osób rzekomo twierdzi że pomaga zwierzętom :| No i na koniec system finansowania tego np. fundacja od kuby nie dostała zgody na zbiórkę 1% bo... przeczytajcie sami na ich stronie tłumaczenie... To nie napawa optymizmem. Jest to chore.[/QUOTE] Nigdy żadna z tych rzeczy mi się nie zdarzyła ani mnie nie dotyczyła, choć wydaję psy od kilku ładnych lat. Co więcej - trafiali się zwykle ludzie, którym wszystko szło normalnie wyjaśnić i którzy w końcu sami przyznawali, że nie dziwią się, że tak się sprawdza dom adopcyjny. Jeśli komuś nie podoba się branie psa z DT - są schroniska, w których trzeba pokazać jedynie dowód. Ja się z niechęcią ludzi do wizyta pa/umów nie spotkałam.
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh513/Paulina_Dudek/P4260011-001.jpg[/IMG] [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh513/Paulina_Dudek/P4260007.jpg[/IMG] [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh513/Paulina_Dudek/P4260006-001.jpg[/IMG] [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh513/Paulina_Dudek/P4260004-001.jpg[/IMG] [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh513/Paulina_Dudek/P4260001-001.jpg[/IMG] -
Faktycznie, z tymi huskymi to się da tylko bieganie ćwiczyć: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=RQSzLiolKqw[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=Uk7PzQlfowc[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=iJMiI7U79o0[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=HQfjn8DWDsA[/URL] To tylko kilka z neta. Ale to trzeba chcieć. Szczególnie polecam ostatni.
-
[quote name='edene']Ale na szkoleniu psy biegają ze sobą i bawią się dużo :) Myślę że zmęczyła się i fizycznie i psychicznie, bardziej stawiam na fizyczność. Chodziłaś kiedyś na szkolenie z psem? Psy nie siedzą w ławkach :D tylko trenuje się z psami komendy, potem mają trochę przerwy i się wściekają, potem znów szkolenie, i przerwa, i tak kilka razy, a na koniec zostawaliśmy z psami pół do 1 godziny. W sumie psy były zmęczone też fizycznie. Ćwiczę z nią przecież komendy na spacerach, też w domu :) Niestety mój pies nie aportuje, mimo ze widzi jak inne psy to robią, ja jej często rzucam piłkę, zachęcam do przynoszenia. Nic z tego. I wiesz co? To też jest cecha rasy ;) Jakkolwiek pewnie są Husky, które aportują, bo akurat tak mają nietypowo. Oczywiście że rozumiem to że pies musi się zmęczyć i fizycznie i psychicznie.[/QUOTE] U opornych psów aportu uczy się od końca, a nie zachęca do przynoszenia, skoro to nic nie daje. Uważasz, że nieumiejętność przynoszenia piłki to cecha rasowa? To wszystkie psy są jednej rasy w takim razie.
-
[quote name='dog193']A właśnie, jeszcze jedno pytanie. Co myślicie o wydawaniu komend (nie tych 'ee' ;)), jak pies jest w klatce? U nas np to było "siad", gdzieś chyba w połowie filmiku. Można to robić, czy lepiej zrezygnować?[/QUOTE] Ja je wydaję, ale raczej jako osobny trening, nie jako crate games - głównie dlatego, że Jax w pewnej chwili, gdy trening jest zbyt monotonny, po prostu się nudzi.
-
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='yunona']O w mordeczkę, a już było tak blisko. Może się coś stało? Miałaś z nimi kontakt? Jakby im zależało to już by go zabrali.....[/QUOTE] Fura ma z nimi kontakt, bo pani jest jej znana. Cinka i tak mieli zabrać dopiero w połowie maja, bo nie mają jeszcze ogrodzenia - ale najpierw przełożyli wizytę na środe, a potem się nie odezwali. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='anorektyczna.nerka']Nie mogę, po prostu nie mogę. Jak nożna być takim idiotą i mówić że wychowanie psa jeta niemożliwe, bo jest takiej, a śmakiej rasy>?[/QUOTE] Hihi, widziałam Twojego posta - powiem Ci, że mój JRT uchodzi wśród wielbicieli rasy za super-ekstra wychowanego i to jest wyjątek, bo tak się nie da :lol: A ten watek, na którym się odezwałaś, to podwójna przyjemność dla zmysłów - występują w nim obie moje ulubione panie :loveu: -
[quote name='edene']Wiesz co Lady,tak mi się wydaje że niewielki jest sens abyś ty pisała w moim wątku :) Może znajdź sobie inny? Nie znasz tej rasy i nic o niej nie wiesz. Jak już pisałam Husky to nie jest owczarek niemiecki i do niczego go nie zmusisz ani go nie wytresujesz. Poczytaj sobie o specyfice rasy. Mój pies ma wypracowane komendy i umie to, co powinien.[/QUOTE] Kłania się czytanie ze zrozumieniem, bo o swoim doświadczeniu z huskymi już wspominałam. Tresuje to się lwy w cyrku, a zmusić można męża do zrobienia porządków - tutaj nie o to chodzi i w tym lezy największy problem.
-
[quote name='Unbelievable']no jasne że będę ćwiczyć jak chcę, tylko chcę zrozumieć czemu to takie złe i niedobre ;) czyli ćwiczenie zostawania, jak już się uprzemy że zostawanie w klatce takie jak ja robię to komenda, to nie jest ćwiczenie emocji? a może jeszcze dodam, bo chyba nie napisałam nigdzie, że np. jak otwieram klatkę, to nie wydaję dodatkowej komendy tylko ona wie że ma nie wyjść, dla mnie czymś zupełnie innym jest to czy jestem przy klatce czy mnie nie ma, no i rodzaj rozproszenia- komenda jest szybsza, ja nie zdążyłabym zamknąć drzwiczek jakbym była metr od klatki a ona postanowiłaby się urwać[/QUOTE] Mnie się wydaje, że z psem powinno pracować się tak, żeby nie miał okazji zrywać komend. Czyli przechodzić do silniejszego rozproszenia dopiero wówczas, jak pies opanuje słabsze. Wtedy nie jest potrzebna żadna komenda ani nic - widać choćby u Jupiego, bo mimo że dog używa tam kilka razy tej nieszczęsnej korekty, to używa jej znacznie mniej - co znaczy, że pies ma lepsze podstawy - przynajmniej moim zdaniem. Ćwiczenie w klatce z dodatkowymi komendami to takie ćwiczenie posłuszeństwa, tylko w klatce - też to robię na jednym z filmików, tylko osobno od crate games. Gdy pies z klatki wyjdzie, to prawidłowo nauczony crate games - gdy widzi, że właściciel znieruchomiał, zabawki nie ma - wraca się do klatki i powinien dostać nagrodę - to jest zamiast komendy korygującej i widać to na filmikach 14tygodniowej Zeldy; widac tam też powolne budowanie rozproszeń i przymykanie drzwiczek - bez dodatkowej komendy. Wydaje mi się, że przy psach mających się spełniać sportowo jest to bardzo wazne - vide Zelda. [quote name='dog193']Bardzo, bardzo dziękuję za opinię :) Jest dla mnie super cenna. Tak, teraz już wiem, żeby nie stosować mojego "ee" ;) Jeśli chodzi o wbieganie z piłką do klatki, to chyba podpatrzyłam to na jakimś filmiku na yt, ale teraz nie powiem jaki to był, bo dużo ich oglądałam. Ale spokojnie możemy z tego zrezygnować. Jeśli chodzi o zabawę piłką a szarpakiem, to nie ma to większego znaczenia, bo zawsze bawimy się razem - Jupi wie, że piłkę musi mi przynieść, wtedy będzie super zabawa. Nie jesteśmy oczywiście cały czas w kontakcie, ale myślę, że to już mamy wypracowane i ja też tutaj decyduję, kiedy kończymy. Ok, czyli teraz mniej nagród. A na samym początku samo wejście do klatki kliknąć, czy juz też nie?[/QUOTE] Myśmy z wbiegania z zabawkami do klatki zrezygnowali głównie dlatego, że klatka od początku miała być miejscem odpoczynku, nie zabawy - ew. rozładowania. Wejście do klatki wydaje mi się, że możesz klikać ogólnie - chodziło mi np. przy mniejszym rozproszeniu jak nie wyjdzie, to niech raz dostanie tylko komendę słowną, a raz smaka, żeby nie wiedział, co go czeka.
-
Unbelievable - będziesz ćwiczyć jak chcesz, ale znasz nasze zdanie, podkreślam - nasze. Mnie tak kazała ćwiczyć trenerka, z którą się konsultujemy. Oczywiście, że każę wchodzić Jaxowi do klatki, jak nie ćwiczymy - i zawsze wówczas go zamykam. Czyli: na jedzenie, na zostawanie samemu, jak robię coś w domu albo jak przychodzą goście i chce, żeby on przesiedział "gorący okres" w klatce, bo nie ma miejsca w domu/znajomi będą jedli itd. Jak nie ma zajęcia (gryzak), to idzie spać. Pies wie (a przynajmniej dla swojego zdrowia powinien wiedzieć), kiedy jest w trybie pracy, a kiedy ma wykonać komendę i może odpocząć. Jak pies za dużo ćwiczy i nie ma odpoczynku, to jest nabuzowany i napięty, a to nie jest zdrowe - moim zdaniem, sprawdzone na moim JRT, sportowych BC i kilku psach przyjaciół. Ale mówię - to nie znaczy, że Ty masz inaczej ćwiczyć z psem. Po prostu wydaje mi się, że wtedy to jest już nie ćwiczenie emocji, a wykonywania komend.
-
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
No i państwo nie przyjechali... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-lNTC9gQWSuo/T5jM6pgPHEI/AAAAAAAALKA/VNn9XZTcMow/s720/IMG_4857.JPG[/IMG] -
[quote name='dog193']No to teraz my, wyszło nam strasznie długo i nudno, no ale mam nadzieję, że obejrzycie i ocenicie ;) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=lUbJqO4_CBk&feature=youtu.be[/URL] Po rozmowie tutaj już widzę u siebie błędy, następnym razem popracuję nad tym.[/QUOTE] Oglądałam - baaardzo mi się spodobało to, że ćwiczysz na różne sposoby i aż załuje, że mam tylko kawalerkę z aneksem kuchennym :lol: Fajnie w pierwszym momencie, jak chciał wyjść, zareagowałaś - bez słowa, po prostu tak manewrowałaś ciałem, że sam sie cofnął. I według mnie takie zachowanie + ew. przymykanie drzwiczek powinnas stosować zamiast "nie", które tam się pojawiło, no ale to już wiesz, bo o tym było ;) Jedyne, czego bym nie robiła, to bym nie pozwalała psu wbiegać do klatki z zabawką i nie zabierała mu tej zabawki - wychodzę z założenia, że lepiej, jak pies z własnej woli nam coś oddaje, bo mu się to opłaca, a zabawki nie są brane na terenie klatki - czyli po prostu przed klatką bym mu kazała to oddać, pochwaliła (albo zrobiła opłacalną wymianę, zależy na jakim jesteście etapie) i dopiero dała komendę "klatka". Podobały mi się okresy między jedną nagrodą a drugą - widać, że fajnie dostosowane do psa, który czuje się motywowany tym, żeby siedzieć na tyłku w klatce :evil_lol: My pracujemy dość podobnie (widać terierzy charakter obu kawalerów), tylko ja np. staram się zawsze nagradzać spojrzenie na mnie, ale to już moje dodatkowe widzimisie, bo ćwiczę też kontakt wzrokowy. Teraz na Waszym miejscu bym powoli zmieniała system ćwiczenia (oczywiście, to Ty znasz psa - może on pracuje już świetnie, a moze jeszcze nie jest to takie, jak trzeba), czyli nie klikała mu przy słabszych dla niego bodźcach, tylko nagradzała słownie, a klikała tam, gdzie zachęcasz go do wyjscia naprawdę czymś fajnym. No i chyba więcej bym go nagradzała nie tyle samą zabawą, co zabawą ze mną - czyli pewnie piłką na sznurku albo szarpakiem, zależy co woli - wtedy sama decydujesz, kiedy wystarczy i nie musisz wołać psa, który się dodatkowo rozprasza, bo sobie pobiegł z piłką i uznał, że to show time :lol: Bardzo pozytywnie odebrałam to, że nie dajesz mu smaków z ziemi, tylko zbierasz i nagradzasz z ręki . I w ogóle uważam,że jak na foksteriera w tym wieku jest bardzo fajnie ogarnięty i w ogóle słuchany. No, to się napisałam, chciałaś opinię - masz :lol: Oczywiście, to jest moja osobista opinia ;) [SIZE=1]A teraz powiedz, jakiej wysokości masz klatkę i ile Jupi ma w kłębie :lol: Może być na Pw.[/SIZE] [quote name='Iza.']Wybaczcie moje głupie pytania, ale crate games zainteresowałam się dosłownie kilka dni temu ;) Czy mam nagradzać tylko wejście/czas kiedy pies jest w klatce czy wyjście też ? Komendą na wyjście jest komenda zwalniająca ? dobrze zrozumiałam ? jeżeli u nas jest to 'okeeeej' to w przypadku crate games też mogę ją stosować ?[/QUOTE] Myśmy, żeby nie mieszać psu w głowie, wprowadzili po prostu dodatkową komendę "wyjdź", która oznacza wyjście z wszelkich różnych miejsc, w tym z klatki. Generalnie przy klatkowaniu, szczególnie początkach, powinno się nagradzać wchodzenie do klatki jako wykonanie komendy - smakiem i wychodzenie jako wykonanie komendy - słownie. Chodzi o to, żeby pies widział, że bardziej opłaca mu się do tej klatki wchodzić, niż z niej wychodzić, mimo że wykonanie komendy jest nagradzane tak czy siak. Tak to powinno przebiegać, jesli ogólnie przyzwyczaja się psa do kennela - buduje się pozytywne skojarzenia związane silnie z samą klatką.
-
[quote name='Unbelievable']a co jak pies sam wejdzie do klatki? ma siedzieć dopóki mu nie pozwolisz wyjść? i podobna sytuacja, tylko np. ty kazałaś mu iść do klatki, siedział tam 2 godziny, już dawno zapomniał czy sam wszedł czy ktoś mu kazał- ciągle nie może wyjść bez pozwolenia? według mnie Crate Games są super jeżeli chodzi o sposób uczenia(ja też tak uczyłam), i w warunkach zawodów na przykład, ale do codziennego życia trzeba wprowadzić pewne modyfikacje, właśnie po to żeby pies miał jasność co zrobić może a czego nie[/QUOTE] To jest zupełnie coś innego - gdy ćwiczymy i gdy nie ćwiczymy. Gdy nie ćwiczymy, pies sobie wchodzi do klatki, wychodzi, jak chce. Natomiast jak ćwiczymy, to pies ma wykonywać komendy, a nie żyć sobie a muzom ;) U nas np. klatka jest wykorzystywana na wszelkie możliwe sposoby - do uczenia psa, do zostawania w obcych miejscach, do wyciszania, do zostawania samemu i jako miejsce odpoczynku. Nic ze sobą nie koliduje - nie ma opcji, że ktoś da psu komendę "klatka" i sobie zapomni, bo jak ktoś daje mu komendę "klatka", to potem zamyka drzwiczki, a jak je otwiera, to mówi "wyjdź". Takie same komendy, gdy jak ćwiczymy - tylko z tą różnicą, że jak drzwiczki są zamknięte i nikt z psem nie ćwiczy, to pies idzie spać. Nie wiem, ale wydaje mi się, ze dochodzimy do jakiegoś robienia z psów idiotów - a pies idiotą nie jest i wie, kiedy ma zostać w klatce na dłużej, kiedy ćwiczymy, a kiedy po prostu idzie sam do niej, otwartej, spać.
-
[quote name='sacred PIRANHA']Ja myślę tak samo. Sens crate games jest w tym, że pies dokonuje wyboru sam (bez naszego powtarzania komendy odsyłajacej do klatki czy jakiejkolwiek korekty slownej żeby nie wychodził itp): siedze w klatce zeby nie wiem co sie tam działo, poki nie uslysze komendy na wyjscie z klatki - to jest panowanie nad emocjami wlasnymi właśnie. A jak pies ma takie zrywy, to ja bym się cofneła nieco w stopniu trudności. Gdzies oglądałam filmik chyba Lili ze swoją Bc? jak suka robiła taki zryw/dryg to Lila przymykała drzwiczki klatki na chwilke(bez slowa, komendy nic), jak mimo np rzucenia pilki, machania szarpakiem tuz przed klatka, rzucenia aportu innemu psu itp suka siedziała spokojnie bez zrywu to dostawała smaka - fajnie to sie sprawdziło u mojego zrywnego Ajusia:-)[/QUOTE] To jest tutaj - od 1:35 :) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=7DRP2JaZpMw"]http://www.youtube.com/watch?v=7DRP2JaZpMw [/URL]Unbelievable, ja napisałam to samo, może inaczej zrozumiałaś. Dla mnie crate games jest wtedy, jak jedynymi komendami, które się wydaje, jest: "klatka", "wyjdź" i ew. komenda nagradzająca. Pies sam z siebie siedzi w klatce, bo mu się to opłaca. Dzięki temu [B]sam z siebie[/B] panuje nad swoimi emocjami, a nie wykonuje moje komendy. Wydaje mi się, że pracując z psem, gdy jest w klatce i gdy mówisz np. "nie", to on wykonuje "nie", a nie nadal komendę "klatka". I dlatego treningi powinny być stopniowe - najpierw krótko i małe motywatory do wyjścia, potem większe, większe, dłuższe treningi, pies bardziej nakręcony niż wczesniej itd. Widać to u Julie właśnie na filmiku powyżej - ona jest typowym agilitowcem i właśnie tak wykonuje crate games. Poza tym, nie wiem, czy można mówić tutaj o spaleniu komendy. Spalenie komendy byłoby wtedy, gdybyś wydała ją jeszcze raz albo pies, wychodząc z klatki, miałby zachowanie samonagradzające. Przykład: bawisz się piłką, pies wybiega i łapie piłkę - wiadomo, spalił komendę, nagrodził się zabawą. Można to rozwiązać na dwa sposoby - pies ma utrudniane wyjście z klatki nie słowem, a gestem, np. zamknięciem drzwiczek albo: pies wybiega z klatki, a Ty nieruchomiejesz, nic nie mowisz, piłka się nie rusza - nudy, wiec pies jest zmieszany i wraca do klatki - i nagle zaczyna się znów. Jeśli znów wybiega - znów nuad na zewnątrz. Psy głupie nie są, w końcu skojarzy, że jak jest w klatce, to jest fajniej (widać to na moim filmiku z Jaxem, jak on wyszedł dwiema łapami i się zaraz cofnął). Poza tym - wydaje mi się, że wszelkie problemy polegające na tym, że pies wychodzi z klatki wynikają z kilku rzeczy (tutaj mówię już ogólnie, bo nie wiem, jak pracujesz z Broom): przewodnik chce coś zbyt szybko osiągnąć, pobudzenie do wyjścia jest zbyt duże i za szybko stopniowane/niestopniowane oraz nagrody za siedzenie w klatce występują zbyt rzadko (szczególnie na początku) i nie są interesujące.
-
[quote name='Unbelievable']po części odpowiedź w drugim wątku Z Broom jest taka sytuacja, że ja chciałam z nią jak najszybciej zrobić wszystko co związane z opanowywaniem, bo jej to potrzebne po prostu. Druga sprawa, ja wolę jak wszystko pies ma jasno wyłożone. Jak powiem pac i rzucę w nią karmą, a załóżmy nie robiłabym komendy na zostawianie żarcia, to skąd ma wiedzieć czy może tego smaka zjeść czy nie? dodatkowa komenda "jedz" za każdym razem jak chcę nagrodzić nie z ręki? ;) z Gramem miałam tak przy zostawaniu na przykład, jak go sadzałam przy nodze i odchodziłam oczekując żeby został, on tego nie potrafił pojąć swoim małym rozumkiem, dlatego uznałam że wolę pójść na powiedzmy "łatwiznę" i mieć komendy. Poza tym ja lubię z psami gadać :diabloti: i czasem mówię, że np. jak będzie niegrzeczna to pójdzie do budy, albo żeby poszła do budy i się położyła- ona pójdzie i się położy, ale to działa na zasadzie znalezienia jej miejsca i wskazania co powinna zrobić a nie bezwzględnego nakazu. Jak jest bezwzględny nakaz mówię zostań ;)[/QUOTE] Ja to rozumiem, tylko wydaje mi się, że o ile w przypadku psa, który nie ma się spełniać w sporcie to jest ok, to w przypadku psa, który ma startować w zawodach robi się problem - bo niepotrzebnie się wszystko komplikuje. Ja lubię, jak pies ma jasno wyłożone - ale sam do tego dochodzi. Bo widzę, że to, do czego dojdzie sam, jest lepiej egzekwowalne niż to, do czego ja go doprowadzę. Tam mi się zdaje po prostu. A poza tym mam natłok informacji, bo gadamy w dwóch wątkach :evil_lol: A Broom swoją drogę to ma niezłą miotłę na ogonie :evil_lol:
-
[quote name='Unbelievable']A no właśnie, ciekawa tego byłam. Ja wolę zrobić e-e jak widzę że chce się ruszyć niż pozwolić złapać zabawkę/smaka i spalić komendę czy tam siedzenie w klatce, ale jestem ciekawa zdania innych[/QUOTE] O, to ja się u Ciebie wypowiedziałam, pozwolę sobie powtórzyć - wg naszej szkoleniowiec i w ogóle całego fenomentu crate games, ich zasadą jest to, że pies sam dokonuje wyboru, że chce być w klatce. Nam np. powiedziano, że lepiej jest ćwiczyć i stopniować trudność, zamiast wprowadzać dodatkowe komendy - bo to jest wówczas nauka i wykonywanie komend, a nie stricte crate games. Czyli lepiej, jak Broom ma wychyły do piłki - najpierw ćwiczyć ze smakami do osiągnięcia doskonałego poziomu, potem - gdy jest zmęczona - ćwiczyć z piłką z daleka itd, itp. Wtedy nauka idzie wolniej, owszem, ale jest bardziej zapamiętywalna dla psa i łatwiej wyegzekwować cokolwiek - bo pies ogarnia się sam z siebie, sam z siebie panuje nad emocjami, bo wie, że wówczas jest fajnie, a nie wykonuje komendy czy reaguje na korekty. Takie jest przynajmniej moje zdanie, oparte na ogólnych lekturach, oglądaniu filmików i własnym psie ;)
-
A ćwiczysz z Broom bez komend? Tzn. panowanie nad emocjami, a nie de facto komendę "zostaw" czy dołączenia komend korygujących? Bo nam np. powiedziano, żeby - zamiast ćwiczyć z Jaxem bazując na komendzie "zostaw", to stopniować trudność. Tzn. najpierw jeden smak, pies patrzy na mnie, nagroda - powtórzenie kilka razy, potem dwa smaki, pies nie bierze, znów nagroda - bez komendy, tylko z nagradzaniem. Bo tak naprawdę z komendą to jest ćwiczenie komendy po prostu. I np. nasza szkoleniowiec mówiła, że nauka panowania nad emocjami bez komend trwa dłużej, ale jest silniej wpajana i lepiej działa - a komendę można wyćwiczyć dodatkowo. No chyba, że to chodziło o ćwiczenie komend, to sorry i się zamykam - zmylił mnie tytuł filmiku :lol:
-
[quote name='Syriusz']I ja dorzucę może swoje zdanie.Właśnie dzięki ludziom ulv-podobnym:),dzięki wszystkim innym którzy chociaż-aż finansowo mogą wspomóc czy w jakikolwiek inny sposób -to wszystko się kręci.Ale prawo, egzekwowane surowe prawo za nieposzanowanie zwierzęcego życia, prawo ograniczające przyrost populacji, surowe kary finansowe dla rozmnażaczy, to powinien być priorytet.O ile wtedy łatwiej było by robić to samo co teraz, gdy tych biedaków było mniej i człowiek nie musiałby się zastanawiać komu pomóc bo chciałby wszystkim, a tak się nie da.Jednostki wymagające pomocy społeczeństwa zawsze będą czy to psie czy ludzkie ale im większa "pula" tym trudniej pomagać.[B]Podsumowując jestem zdania że to prawo zmierzające do ograniczenia przyrostu jest tu NAJWAŻNIEJSZE.[/B][/QUOTE] No tak, to jest sedno. Obecnie jakieś tam prawo jest, szkoda tylko, że nie jest egzekwowane. Wydaje mi się, że zamiast stosować postulowane przez niektórych zaostrzenia trzeba najpierw zacząć egzekwować to, co jest - żeby wiedzieć, gdzie zaostrzyć, a gdzie zmienić. No ale w końcu Polska to świat teorii.
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='motyleqq']gdzie można takie fajne rzeczy poczytać? :cool3:[/QUOTE] Poszukaj sobie po moich postach, trochę tego jest :) -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Ta pani mnie dobija po prostu - szczególnie, że czasem ktoś o coś pyta, a ona wprowadza w błąd. Ostatnio kłóciła się ze mną, że jak się znajdzie psa na ulicy, to po 14dniach przechodzi w posiadanie znalazcy - i nie przekonywał jej nawet kodeks cywilny, że to nie 14 dni, a 2-3 lata :roll: -
[quote name='Unbelievable']Buba wyraźnie się bała klatki, na początku ją tam zamknęłam bez niczego, bo musiałam wyjść z domu, i piszczała cały czas bo ją nagrałam, po przyzwyczajeniu smakołykowym się strachu pozbyła, może to było spowodowane jej ogólną awersją- tego się nie dowiemy pewnie, ale ja sądzę że to jednak miało związek ze schroniskiem właśnie ;)[/QUOTE] Albo trafiła się jako wyjątek - mój Jax nie był schroniskowy, a także piszczał, ba! on darł ryja :lol: ;) Ja mówię na bazie doświadczeń własnych i schroniskowych, wiadomo, że nie każdy pies się załapie.
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Czy ktoś kupował w sklepie kraina-pupila? Mają bardzo tanie Flexi, do tego we Wrocławiu i zastanawiam się, czy nie kupić... -
[quote name='Iza i Avanti']Pan, od którego dostałam maila, jest w stanie sam ją złapać i dowieżć do Lublina lub okolicę do 40 km. Póko co nic to nam nie daje, bo nie mamy ŻADNEGO tymczasu dla niej. A sunia pewno stara, zużyta i została wyrzucona w pissssssssssdu :([/QUOTE] No my obecnie też nic nie mamy, tzn. ja i piranha, bo nasze DT porozjeżdżały się na weekend majowy, poza tym biorą jedynie małe psy.