-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by LadyS
-
[quote name='MakeBelieve']No widzisz, nie można. Bo najmniejszy metalowy jest za duży dla mojego psa. Zakrywa jej oczy. Materiałowy, skórzany tez. Fizjologia nie przesadzajmy, bo się nie da znaleźć. Mamy najmniejszy halter a i tak musiałam w obwodzie zmniejszać. Ona ma krótki pysk i tylko halter pasuje. A uwierz mi, że szukałam w wieeeeeelu zoologach i mierzyłam te o rozmiarze 0 czy 1 i mój pies nic w nim nie widzi.[/QUOTE] Chyba wolałabym uszyć na zamówienie niż dawać psu halter w roli kagańca :roll:
-
[quote name='Ineger']Ludziom z hiv nie zaleca się wielu rzeczy, ponieważ wirus hiv to zespół nabytego upośledzenia odporności, więc przyczyną tego niezalecania jest to, że z niektórymi bakteriami i wirusami ich układ odpornościowy sobie nie radzi. Twój układ odpornościowy też nie radzi sobie z tym, co twój pies ma w pysku, a z całą pewnością nie radzi sobie z tym układ odpornościowy na przykład twojego chorowitego dziecka. To jest taka dyskusja, jak, bo ja wiem, z tymi czubkami co to nie szczepią dzieci, bo boją się powikłań po szczepionce, które są killkaset razy rzadsze niż powikłania po chorobach, przeciwko którym szczepionka ma zabezpieczać...[/QUOTE] Co do mojego poprzedniego posta i właściwości septycznych psiej śliny - białko o nazwie lizozym coś Ci mówi? Poczytaj: [URL]http://www.swiatczarnegoteriera.republika.pl/a-zywienie_przez_zoladek.html[/URL] A co do Twojego posta - cóż, sam sobie podciąłeś nogi. Forum dogomania to nie jest forum ludzi o osłabionej odporności, tylko normalnych, zdrowych ludzi. I na pewno problem psich bakterii nie dotyczy mojego domniemanego, chorowitego dziecka :lol:
-
Zapisze, bo szukam fizjologa dla Jack russell terriera, psa - ktoś może dobierał?
-
[quote name='Beatrx']ło kurdę, ale drogi. 4zł dołożę i mam kaganiec dla owczarka;)[/QUOTE] Nie patrzyłam na cenę, wybrałam pierwszy z brzegu ;) Skoro można kupić fizjologa dla szpica o wymiarach 6x6, to można i kaganiec dla yorka, nie tak? ;)
-
[quote name='Ineger']Jezu, ale daj jakieś dowody na poparcie tego, co mówisz...każda ślina ma jakieś wlaściwości antyseptyczne, ludzka też, ale są takie bakterie i wirusy, którym to nie przeszkadza. W psim pysku jest od przysłowiowego zajebania właśnie takich bakterii, które dla człowieka mają działanie patogenne, czyli są niebezpieczne. Ludziom którzy na przykład mają wirus HIV raczej się nie poleca trzymania zwierząt w domu, wiesz o tym?[/QUOTE] Ludziom, którzy mają wirus HIV nie poleca się wielu rzeczy, które zdrowym ludziom nie szkodzą - właśnie dlatego, że ci ludzie są chorzy. Nie zaleca się im też przebywania w miejscach, gdzie sa duże skupiska ludzi - bo łatwiej tam o bakterie. Gdyby psy miały na sobie tyle bakterii szkodliwych dla ludzi, to wszyscy ludzie by poumierali i chorowali, więc daj sobie na luz i ogarnij nieco bardziej temat - zdroworozsądkowo, a nie tylko wg tego, co gdzieś tam usłyszałeś/przeczytałeś.
-
[quote name='anadia']To i ja wypowiem się w kwestii podróży z psem pociągiem . Do tej pory jechałam raz, kiedy przywoziłam moją suńkę do domu. Mimo, że była malutką kuleczką, nawet nie przeszło mi przez myśl żeby nie kupić jej biletu. Co ciekawe konduktor chciał zobaczyć mój dowód osobisty, czy aby na pewno jestem pełnoletnia :biggrina: (18 lat skończyłam parę ładnych lat temu). Poczułam się taka młoda :cool3:[/QUOTE] Wiesz, jeśli masz szczeniaka, którego schowasz w kieszeni, to sprawa wygląda nieco inaczej :roll: Choć ja dla szczeniaka bilet tak czy siak kupowałam - zwykła uczciwość. Teraz jeżdżę z moim młodym, małym (5 kg) psem i bilet kupujemy zawsze.
-
[quote name='MakeBelieve']Miał, oczywiście, że tak :> Niezałożony, ale w gotowości. Tyle, że halterek, bo kagańca nawet jak chciałam to nie mogłam znaleźć ^^ Wybacz, tego posta napisałam zanim Ty swój wysłałaś, więc nie widziałam linka. Dobra, mniejsza. I tak kupiłam torbę na psa, więc w niej będzie siedzieć.[/QUOTE] Kaganiec dla yorka: [url]http://www.robaczekzoo.pl/product.php?id_product=253[/url] Ostatnio widziałam nawet fizjologa w zoologicznym, no ale to trzeba chcieć, żeby znaleźć ;)
-
[quote name='MakeBelieve']No ja nie widzę sensu w dopytywaniu się każdego z obsługi PKP czy aby na pewno pies jedzie za darmo. Kilka osób z PKP mi powiedzialo, że mój pies, którego trzymam na rękach jedzie za darmo, to jedzie za darmo. Niech się zdecydują i mają jedną wersję, a nie każdy mówi co innego. A tak btw jeśli wezmę dla psa transporter/klatkę, to to ma stać u mnie na kolanach, na ziemii gdzie nie ma miejsca czy może na wolnym siedzeniu? W regulaminie jest powinno, ale w sumie powinno nie równa się muszą ;D Nie moja wina, że panie w kasach/informacji są niedoinformowane, bo to od nich najczęściej się dowiaduje czegoś.[/QUOTE] No to może należy zacząć czytać ze zrozumieniem? Niedoinformowanie pań nie jest Twoją winą, ale Twoją winą jest to, że sama nie zapoznasz się z przepisami - przecież umiesz czytać, skoro odpowiadasz nam na forum. To, co ktoś mówi, nie powinno Cię interesować - przepisy to przepisy, ją napisane i ich się przestrzega. Można nawet poprosić panią w informacji, żeby Ci je dała do przeczytania.
-
[quote name='MakeBelieve']Wstyd czego? Pytałam w informacji- pies albo na rękach/kolanach albo w transporterze. Żadne chamstwo, tylko nie widzę kupowania biletu na siłę, bo tak. Kraść. Ciekawe co. Miejsce na kolanach? Dla mnie nie jest problemem, zwrócił uwage, wzięłam psa na ręce. Nie twierdzę, że york to specjalny pies, bo samą mnie to denerwuje, w drugą stronę pies też leżał na kocu, ale ludzie wchodzili do przedziału to bez problemu ją brałam na kolana. Nikomu nie zabraniam siadać w przedziale, skoro jest miejsce. Miejscówki sobie nie wykupuję, to nie wiem czemu miałabym tak robić. W tamtym roku się pytałam jak kupowałam bilet, teraz też. Więc skoro dostaję informację, że nie potrzebuję biletu dla psa to po co mam go kupować?[/QUOTE] To, co Ci mówią w informacji, to możesz sobie za przeproszeniem w tyłek wsadzić, bo nie obowiązuje w PKP zdanie pani/'pana z informacji, tylko przepisy. Nieznajomość prawa nie jest podstawą do jego nieprzestrzegania: [URL="http://intercity.pl/pl/dokumenty/Przepisy i taryfy/Przewóz zwierząt - wyciąg z RPO-IC (2012).pdf"]http://intercity.pl/pl/dokumenty/Przepisy i taryfy/Przewóz zwierząt - wyciąg z RPO-IC (2012).pdf[/URL] Dla Twojej wiadomości - pies nie może również prawnie przebywać na miejscu siedzącym, choć to zwykle jest olewane, o ile nie ma dużej liczby osób w pociągu. Nie zapłacenie biletu jest równoważne z kradzieżą i powinnaś zwyczajnie dostać mandat, czego Ci życzę - bo nienawidzę, gdy ktoś omija przepisy, czy to chodzi o przewożenie psa PKP, czy niesprzątanie po swoim psie, czy nawet zakłócanie ciszy nocnej. Nie płacenie biletu, bo pies na kolanach to trochę tak, jak nie kupowanie biletów w MPK, bo się stoi, a nie siedzi :roll: Więc tak, to jest chamstwo. Poza tym, gdyby było: albo pies na kolanach, albo w transpoterze, to kto by płacił bilety? Ten, kto ma psa powyżej danej wagi? Ale jak to zmierzyć, w końcu 2metrowy chłop weźmie 30 kg psa na kolana, ale mała kobitka już nie :roll:
-
[quote name='MakeBelieve']Bo nie widzę sensu wydawać 15 zł na bilet dla psa, którego w każdej chwili mogę wziąć na kolana :)) Nigdy jej nie kupowałam. Bo nawet mi na informacji na dworcu mówili, że dla takiego małego psa nie trzeba.[/QUOTE] Bzdury :roll: Na każdego psa/kota trzeba, chyba że masz odpowiedni transporter/torbę. I tak właśnie objawia się chamstwo psiarzy - mam małego pieska (zazwyczaj yorczka, a jakże), więc mogę sobie być poza prawem. A przepisach jest jasno napisane - albo pies ma torbę/klatkę/transpoter, albo płacisz bilet. Ja też mam psa, który waży 5 kg - i do głowy by mi nie przyszło, żeby oszukiwać i jeszcze w dodatku kraść, bo coś takiego jest kradzieżą, tak samo jakbyś jechała bez biletu komunikacją miejską. Mam szczerą nadzieję, że trafisz w końcu na konduktora, który po prostu wlepi Ci mandat - może wtedy jakoś ogarniesz sprawę. Normalnie wstyd :roll:
-
My od jakiegoś ponad tygodnia mamy dla 5,5 kg jack russell terriera taśmę do 15 kg, sprawdza się bardzo dobrze ;)
-
[quote name='MakeBelieve']No i wrażenia po dzisiejszej podróży.. Konduktor się przyczepił, że nie mam dla psa biletu, pies leżał na kocyku obok.. Wzięłam więc psa na kolana, ja powiedziałam, że dla niej nie potrzebuję biletu, a konduktor, że kto mi takich głupot naopowiadał.. Ale się więcej nie czepiał, potem pies znowu leżał na kocu to jak wszedł konduktor do przedziału to się już nie rzucał..[/QUOTE] Nie rozumiem - a czemu nie miałaś biletu dla psa?
-
Tutaj raczej nikt Ci nie poradzi, skoro pies jest alergikiem (na to wskazują objawy) - możesz jedynie udać się do weterynarza, żeby dał Ci lek, który w razie czego możesz podać psu doraźnie. Jeśli pies faktycznie jest uczulony na ugryzienia owadów, to w końcu jakieś użądlenie może skończyć się dla niego tragicznie.
-
[quote name='a_niusia']ja tam przyznaje sie otwarcie: brzydzi mnie to na maxa.[/QUOTE] Ja mam przyjaciółkę, którą brzydzi dzielenie się choćby bułką, picie z tej samej butelki - no cóż, po prostu tak ma i już, co nie sprawia, że jest lepsza/gorsza ;) To tak samo, jak ja nienawidzę, jak ktos obcy mnie obejmuje na przywitanie - kwestia osobistych zasad.
-
No u nas wspólne czynności ograniczają sie do wspólnego spania - nie wyobrażam sobie jedzenia z moim psem z jednego talerza, ale to bardziej kwestia tego, że pies by mi na głowę wlazł, a nie kwestia brzydzenia się ;) Tak samo jak ja nie jem z jego miski, on nie je z moich talerzy ;)
-
Ostatnio mój pies zaraził się ode mnie przeziębieniem - tylko on jedynie kichał, a mnie zdrowo rozłożyło na łopatki ;) Poza tym, psi jęzor ma właściwości antyseptyczne i antybakteryjne, nie bez powodu mówi się, że coś goi się jak na psie - np. obecnie w przypadku przeprowadzania kastracji ze szwem jedynie wewnętrznym wskazane jest, aby pies (oczywiście nie namiętnie, ale w granicach rozsądku) lizał rankę po zabiegu - dlatego, że ją oczyszcza i całość szybciej się goi. No a jak się psa odrobacza, chroni przed pasożytami zewnętrznymi, czesze i kąpie to nie widze powodu, aby bać się pcheł, wszołów czy glist ;) A jak ktoś jest brudasem, to i psa ma brudnego i z całym arsenałem - jak to mówią, każdy sądzi według siebie :evil_lol:
-
U nas zwykle nie ma problemu, konduktorzy co najwyżej głaszczą psa, a jeździmy na trasy i 12godzinne. Kagańca na mordzie też mieć nie musi, tylko musi go posiadać - a że ma być założony, to już nic o tym nie ma ;)
-
Poszerzona lista ras psów uznawanych za agresywne
LadyS replied to Dina2's topic in Rasy 'agresywne'
[quote name='xxxx52']evel-na tylek nie patrzylam ,ani na naklejke rodowodowa,z osmego pietra trudno zauwazyc.Lornetki przy sobie nie mialam[/QUOTE] To nie wiem, skąd pewność co do rasy, skoro nie odróżniasz różnych psów w typie TTB. -
O matko, współczuję towarzystwa - to chyba tez zalezy od tego, jakimi ludźmi się otaczasz :roll: A to, że dzieci robią sie podłe - no cóż, skadś biorą wzory, nie robią się podłe same z siebie ;)
-
[quote name='edene']A na koniec - ja usuwam swój profil z tego forum. Mam generalnie dość niegrzecznych forumowiczów, pouczania, braku szacunku do innych (nie tylko do mnie bo nie ja jedna obrywam), braku zrozumienia i zwykłej ludzkiej życzliwości, chamstwa, głupoty, złośliwości, i wielu wielu innych. Patrząc uczciwie - prawie nic pożytecznego się nie dowiedziałam i praktycznie rad mądrych i przydatnych jest jak na lekarstwo. Pobyt na tym forum jest pomyłką i wszystkich ostrzegam - liczcie się z nieprzychylnością.. :) Są posty, które faktycznie były sensowne, ale negatywne wypowiedzi przeważają. Także nic tu pomnie. Zastanówcie się co poniektórzy nad sobą a nie tylko and psami :) Pozdrawiam wszystkich i życzę dobrych dni ze swoimi pupilami.[/QUOTE] Punkt spojrzenia zależy od punktu siedzenia. Dla Twojej wiadomości - profilu z forum usunąć się nie da ;)
-
[quote name='monika_m']Muszę przyznać, że na tej dwójce zrobiłam doskonały "interes". Suka 6 lat- nic mi nie zniszczyła, jak to zwykle z młodym psem, i koffa mnie najbardziej w domu. Bezkrwawo i bezkolizyjnie weszła do posiadanego stada (ostrzegali mnie, ze dwie suki mogą się nie dogadać). Kot pogryzł mnie i podrapał kilkanaście razy- teraz na rękach wychodzi ze mną wypuszczać psy. No i pierwszy raz mogę pochwalić się psem i kotem, które razem śpią, okazują sobie miłość i wsparcie.Trafiły mi się wspaniałe okazy (drugi kot też ze schronu)![/QUOTE] No to przynajmniej masz zrównoważone stado - mój pies boi się kotów po tym, jak kot rodziców postanowił mu pokazać, kto rządzi ;)
-
Poszerzona lista ras psów uznawanych za agresywne
LadyS replied to Dina2's topic in Rasy 'agresywne'
[quote name='BerciaP.']Zgadzam się, KAŻDY pies może byc niebezpieczny i KAŻDY powinien byc pilnowany. A KAŻDY właściciel za swojego psa musi odpowiadac. Nawet kiedy to nie pies jest winien, tylko "ofiara". Miałam taki przypadek. Moją owczarkowatą, średniej wielkości sukę wyprowadziła na spacer dziewczynka (8 lat) z rodziny. Pies dla ludzi łagodny jak baranek, kochający dzieci i przez te dzieci wyprowadzany, trafił na tym spacerze na grupę wyrostków, którzy zaczęli drażnic jego i dziewczynkę. No i suka, w obronie dziecka ugryzła jednego gnoja w nogę. Na szczęście niegroźnie, największym problemem były podarte spodnie i płytka szrama na udzie. Matka chłopaka była mądra i gdy usłyszała jak doszło do zdarzenia, jeszcze mnie za gówniarza przepraszała. No, ale za portki musiałam zapłacic :-) Nigdy więcej jej się to nie zdarzyło, nadal jest łagodna (chociaż poluje, cholera).[/QUOTE] Przepraszam, że trochę poza tematem - nie wyobrażam sobie wyprowadzania przez dzieci jakiegokolwiek psa, nawet yorka, choćby dlatego, że zawsze trafi się ktoś, kto psa będzie drażnił czy spuści swojego, żeby się "pobawił" i dziecko często nie zareaguje odpowiednio. Dla mnie to nieodpowiedzialność. -
No to super, dobrze, że łatwiejsze metody dały rezultaty :)
-
Poszerzona lista ras psów uznawanych za agresywne
LadyS replied to Dina2's topic in Rasy 'agresywne'
[quote name='xxxx52']Martens -dziekuje za wyjasnienia Jak czytam dzial poszukuje np.Amstaffa do adopcji"to po tym co piszesz i pokazalas to do adopcji jest malo amstaffow ,sa tylko staffordy -mix,albo amerykanskie pitt bull terriery-mix Amstaffow to jest w rzeczywistosci malo.[/QUOTE] Do adopcji jest dużo mixów TTB, pitbuli w Polsce jest baaaardzo mało, staffików do adopcji też niewiele, choć coraz więcej - najwięcej mixów jest właśnie astów bądź ogólnie mówiac terierów typu bull. -
Poszerzona lista ras psów uznawanych za agresywne
LadyS replied to Dina2's topic in Rasy 'agresywne'
[B]Każdy[/B] potencjalny właściciel psa powinien go móc wziąć dopiero po testach osobowościowych - tylko i wyłącznie. Dotyczy to każdej rasy - agresja to agresja, bardzo mało przypadków bierze się o prostu z charakteru psa.