-
Posts
10220 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
21
Everything posted by kikou
-
Berciulek nam powoli gaśnie, nie ma juz siły stanąć na łapkach, apetyt dopisuje nawet kupa sie ustabilizowala...ale nóżki nie współpracują. Jest przeuroczym podopiecznym to taki typ pieska wdzięczny za każdy dotyk, każdą zmiane pieluszki... i teraz jak jest juz taki stareńki i biedny wyłagodniał w stosunku do kolegów. Nawet dopuszcza jak ktoś sie koło niego położy...
-
Ajeczka jeszcze z dwa tygodnie musi brac swoje leki, niby lepiej ale ciagle jeszcze nie jest calkiem zdrowa ta skóra. I w tej chwili przydalby sie jak najbardziej lek pobudzajacy układ odpornościowy , nie wiemy dlaczego ale jakis czynnik musiał wpłynąć na to, że uklad odpornosciowy był tak bardzo oslabiony że zaatakowaly ją takie dziwaczne bakterie. Najlepiej z beta glukanem. Czy mam kupić czy ktos może przyśle dziewczynce pod choinkę? Tu fotka Ajeczki z ulubionymi "małymi" kolegami ;-)
-
Tak, błotkanie brakuje ale Gwiazdeczka przesadnie nie biega ostatnio po podwórku, woli grzac pupkę w ciepełku, nawet nie musiałam jej dotad wycierać z błota, ani razu się nie pobrudziła Za to nabrala trochę cialka znowu, w lecie byla smukla jak łania, a teraz zbiera chyba zapasy na zimę jak pańcia. ;-)
-
Jeszcze coś. Ostatnio dawno nie kupowalam karsivanu co nie znaczy ze Lisio przestal go brać (bierze nadal wszystkie swoje leki) tylko po prostu mieliśmy kilka opakowań od dobrych Duszyczek ale zapasy się skończyły i bede musiala znowu mu kupić u weta...
-
Lisieczek jest juz bardzo biedniusi, już nie podnosi sie wcale i tylko podtrzymany co i raz moze chwilkę postać... Jeszcze apetycik dobry i główka jasna bo zawsze jak chce siku to bardzo sie kreci i usiłuje zejść z posłanka ale nóżenki wysiadły.. :(
-
Przepraszam dawno nie zaglądałam ale sezon jesienno zimowy jest "bardziej wymagający" Ten drugi antybiotyk Ajeczki na gronkowca to rifampicyna. Dziewuszka ma sie nieźle, jest aktywna i pogodna. (Ajeczka ma takie dwa ulubione małe samczyki i czesto za nimi biega machając mocno ogonkiem ;-) ) Ma brac ta mieszanke jeszcze co najmniej tydzien i ok 10.12 znowu mamy isc do kontroli. Oczy jakby się goiły, te zmiany sa przyschnięte i blade. Wyglada to zdecydowanie lepiej. Probowalam robić foty telefonem ale cos niezbyt mi to wyszło. Tę fakturę za badania i dwie za leki dopisze do rachunku.
-
Tak trafiłaś, są wyniki:paleczka ozeny(podobno juz niemal niewystepująca!) i gronkowiec też. Wiekszosc antybiotykow pierwszego rzutu nie dziala na te diabelstwa. Małą czeka dluga terapia z dwóch różnych antybiotyków jednocześnie. Dalej enrofloksacyna plus jeszcze jakiś dziwny ale dopiero bedzie jutro w aptece to potem podam nazwę.
-
Jeśli chodzi o Ajeczke to wyniki tych wymazow i testow beda dopiero za ok. 7 dni roboczych. Przy okazji zrobiono tez usg zastawek, ostatecznie zmieniono jej lek nasercowy na cardalis. Odrazu kupilam to lekarstwo Rachunek sie zrobił strasznie wysoki, zapisalam sobie cząstkowe kwoty zeby bylo widać z czego. Testy z krwi (te na toczeń i jeszcze inne, nie pamietam - potem wstawie wyniki)200-, Wymazy - 100-, (bo to tez sie wysyla gdzies do laboratorium specjalistycznego) Cardalis 140,- Usg 20,- Zeskrobiny z wargi i zmiany na glowce 20,- Antybiotyk 20,- Dostała teraz enrofloksacynę bo wczesniej brala dwa inne antybiotyki no ale efekt nie był trwały. Bede 12 i 15 listopada tam w tym miasteczku gdzie klinika to odbiorę wyniki, wyjaśni sie (mam nadzieję) do końca czy to ta autoagresja i ustali dalsze leczenie.
-
Być może użyty skrót myślowy był niefortunny, generalnie chodzi o to że nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy podany dodatkowo czynnik stymulujący uklad odpornościowy, zamiast wspomóc organizm, nie będzie stymulował tej jego "części" działającej w sposób nieprawidłowy. No ale tak jak mówisz, nawet ludzie borykajacy się z chorobami tego typu mają problem ze znalezieniem dobrego lekarza, a już weterynaria zupełnie rozklada ręce- jest w stanie tylko objawowo pomóc. :(
-
Bedzie oplata za maść ale nie wiem jeszcze ile - jutro mam odebrać. Dzisiaj bylam z innym pieskiem i pytalam jeszcze o wzmacnianie odpornosci Ajki. A więc nie wzmacniamy. Bo choroba autoimmunologiczna polega na tym ze własny system odpornościowy atakuje wlasne tkanki, a zatem im silniejszy uklad odpornościowy tym silniejsze objawy choroby. Podawanie sterydu ma dzialanie przeciwzapalne ale tez wlasnie oslabianie ukladu odpornościowego. To tak w uproszczeniu..
-
Pysiek to jest bystrzak i troche taki moj ulubieniec. ;-) Pysiek lubi bardzo byc na dworze i jesli nie pada chetnie kladzie się przed domem i ma na wszystko oko ;-) ale rano zawsze siedzi koło mojego łóżka i czeka az otworzę oczy i wtedy wskakuje sie przywitać i daje sie drapac po brzuszku i chce rozdawać całuski (troszke sie uchylam) i zawsze jak wracam z pracy Pysio pierwszy biegnie do bramy.. Lapiś jest taki słodki, pocieszny ale nie jest najbystrzejszy a Pysiek to (jak dla mnie) psiak marzeń, taki mądrala spryciarz, który reaguje i rozumie nawet miny czy ruch glową.
-
Tak, jasne, drugie jedzonko moze przyjść poźniej. A ten nasz jamnikowaty Lapiś to jest taki śmieszny dziadek, przedwczoraj jak już sie położyłam wpadł Lapiś i... zaczął ciągnąć za prześcieradło i taki byl zawzięty, że wydarł kawał materiału. Dopiero po moim chyba 5 "nie wolno" dal spokój. Trochę sie śmiałam z niego. Raczej nie chodziło o to by wejść na łóżko bo czasem bralam go ba kanape i zaraz zeskakiwał. Chyba polowal na te nieszczęsne koty, chyba myślał ze kotki wskoczyly na łóżko. Urwanie głowy z tym małym gagatkiem.
-
Dziewczyny karme dostaly i bardzo dziękują. Pojechałam z Ajeczka do weterynarki, niestety nie ma wiele innego do zaproponowania. Mowi ze pieski z chorobami autoimmunologicznymi tak już mają, że mozna to tylko zaleczać i ciagle bedzie nawracało. Natomiast inna rzecz ze dosc wysokie dawki sterydu szybko zniszcza małej nerki i wątrobę. Dlatego mamy stopniowo zmniejszac teraz przez dwa tygodnie dawki sterydow, zamiast tego stosowac masc ze sterydem miejscowo. I po jakims czasie jak to znowu bedzie większe to znowu wkroczyć ze sterydem w tabletkach lub cyklosporyną.
-
No tak, tak Lapiś wyraźnie ma wiele z jamnika dlugowłosego a to rasa myśliwska ( nawet ma domieszke z cocker spaniela), juz nawet udalo mu sie raz złapać mysz (czy jakies takie zwierzątko podobne bo jednak roznilo sie troche od myszy), wyciagnelam mu z mordki i wypuściłam. W kazdym razie absolutnie nie nadaje sie do mieszkania z kotami czy innymi małymi zwierzętami bo nieustannie poluje mały rozrabiak. ;-)